Forum

Asystent AI
Energia w kościołac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w kościołach i świątyniach - co tam czuć

Strona 2 / 3

Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Hipolit, wlasnie to mnie od poczatku gryzie w tym temacie. bo moje najsilniejsze doswiadczenie bylo w tej mazurskiej kaplicy ktora opisywalem, a bylem tam z prawie zerowym nastawieniem, poprostu zatrzymalem sie bo bylem zmeczony i szukalem miejsca zeby usiasc. Zadnych wielkich oczekiwan. I wlasnie wtedy to uderzylo najmocniej. Jakby wlasnie brak nastawienia pozwolil mi to poczuc bez filtrow.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Szeptun to klasyczne! Najsilniejsze przeżycia energetyczne mam zaawsze kiedy nie szukam,kiedy jestem poprostu obecny a nie nastawiony na odbieranie. Jak człowiek przychodzi z nastawieniem „teraz poczuję cos mocnego” to często blokuje sam siebie. A jak wchodzisz z pustą głową to przestrzen rozmawia z toba sama. to chba coś mówi też o mechanizmie tych miejsc.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

no dobra ale mnie zastanawia cos innego w tym co napisal Walenty - ze najsilniej sie czuje jak sie nie szuka. To troche podwaza caly sens jezdzenai do miejsc sacrum z intencja prawda? bo jesli nastawienie blokuje, to moze lepiej wchodzic do kazdego zwyklego budynku bez nastawienia i tez cos poczujemy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Nikodem76 nie mylmy dwóch rzeczy. Nastawienie „teraz cos poczuję” blokuje bo ego wchodzi w drogę. Ale intencja jako czyste otwarcie - to co innego. 😀 Roznica jest między oczekiwaniem efektu a poprostu byciem otwartym. Kosciol nadal ma skumulowaną energię niezaleznie od tego czy jesteś nastawiony czy nie, tylko że zestresowany szukacz jej nie odczyta.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Onyksowa06 Okej ale skad wiesz ze to energia kosciola a nie twoj wlasny stan psychiczny ktory wtedy akurat byl spokojny? bo jakby ktos byl spokojny i odprężony w markecie to tez moze cos poczuc nie?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Nikodem trafił w coś waznego i cieszę się że ktoś to w końcu powiedzial. Cały ten wątek o nastawieniu vs energia miejsca jets moim zdaniem niezwykle śliski. nie twierdzę że nic niema w tych miejscach, ale uczciwość naukowa wymaga żeby przyznac ze odroznienie „energia miejsca” od „mój własny spokojny stan” jest praktycznie niemożliwe bez kontrolowanego eksperymentu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 748

@Zofijka91 a kontrolowany eksperyment w bioenergii wygladal jak kiedy ostatnio?? serio pytam bo mnie takie podejscie troche smieje. to ze czegos nie mozna zmierzyc w laboratorium nie znaczy ze tego niema,juz to przerabialismy. setki tysiecy ludzi czuje to samo w tych samych miejscach niezaleznie od siebie


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Seba86 setki tysięcy ludzi płaczą na tym samym filmie w kinie, to nie znaczy że film wysyła energie. Zbiorowa podatnosc emocjonalna to tesz psychologia, nie fizyka subtelna. I nie śmieje mnie takie pytanie, tylko trzymam się własnej glowy


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

no i tu mamy clou dyskusji. Seba kontra Zofijka to jets ten spor ktury kreci sie w kolko od strony 1. Czy ktos ma jakis KONKRETNY argument poza „czulam” i „zbiorowa sugestia”?? bo czytam to wszystko od jakiegos czasu i oba obozy mowia to samo tylko innymi slowami


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@luboslawa)
Połączone: 3 lata temu

Antosik, pytasz o konkret, to dam ci konkret historyczny. Wiele miejsc kultu jest zbudowanych na liniach geomantycznych, skrzyzowaniach żył wodnych, anomaliach magnetycznych - to jest mierzalne. Kwestia czy to wlasnie to czujemy to osobna sprawa, ale materialne podłoże istnieje. Starożytni budowniczowie nie wybierali miejsca przypadkowo i nie wybierali go ze wzgledow estetycznych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Luboslawa okej, to brzmi sensowniej niz „aura miejsca”. ale anomalie magnetyczne wplywaja na samopoczucie u wrazliwych jednostek, to jets faktycznie zbadane. czy to nie jest wtedy zwykla fizjologia a nie bioenergoterapia?


Odpowiedz
(@luboslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Antosik.1 a skąd pewnosc ze bioenergoterapia i fizjologia to dwie oddzielne rzeczy? Może jedno jets mechanizmem drugiego. Nie każde wyjaśnienie fizyczne podważa doswiadczenie energetyczne... tylko je tłumaczy na innym poziomie.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

jeszcze o tym co mowil Roch o opuszczonych kosciolach - czy ktos wie jak sie zachowac energetycznie kiedy wchodzi do takiego miejsca? bo Kalikst pisał o entitych i teraz troche sie boje ze ten kosciolek w mojej okolicy ktorego szukam moze byc wlasnie taki. jak rozpoznac ze miejsce jets „czyste” zanim wejdzie sie glebi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Hazel52 stoj chwile w progu zanim wejdziesz... dosłownie te 30 sekund, i sprawdz jak sie czujesz cieleśnie. jak masz napięcie w klatce, ucisk w glowie albo nieprzyjetne mrowienie - nie idz dalej. czysté miejsca daja uczucie lekkosci albo poprostu neutralnosci. złe miejsca czesto daja fizyczny dyskomfort zanim jeszcze cos zobaczysz lub pomyslisz.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@kalikst-1)
Połączone: 4 lata temu

Hazel nie strasznale tak, nie kazde opuszczone miejsce jets opanowane. pisalem ze to mozliwe a nie ze tak zaawsze jest. ale Inkantka ma racje z tym progiem, to dobra wskazowka. ja jeszcze zawsze patrze na zwierzeta bo psy i koty ktore tam wchodza bez stresu to dobry znak.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojej to jets ciekawy watek z tymi opuszczonymi kosciolami bo ja ostatnio bylam przy takiej starej kaplicy cmentarnej i w srodku nie weszlam ale stalam w drzwiach i czulam cos bardo dziwnego,nie zlego ale jakby czas sie zatrzymal, ciezkie powietrze i spokoj jednoczesnie. czy to jest ten „smutek zawieszony w czasie” o ktorym pisala Ubiorek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Lunatia Tak, dokladnie to mialam na mysli! ta kaplica cmentarna to wogole osobna kategoria bo tam jeszcze naklada sie energia pochowku, ludzie przychodzili tam z zaloba przez dziesiatki lat, i to siedzi w murach. ciezkie powietrze to nie jets zly znak, to jest poprostu zageszczenie. stare cmentarne kaplice mam wrazenie ze sa z reguly spokojne bo byly budowane z troska, a emocje tam zostawiane choc smutne byly czyste - zal to nie zlosc.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

to co piszecie o emocjach zostawianych w miejscach jest niesamowite, bo wychodzi na to ze koscioly i świątynie to swoiste archiwum ludzkich przeżyć. 😉 i mnie ciekawi czy są miejsca gdzie ta energia jest mieszana, raz podniosła raz ciężka, i jak to wpływa na człowieka ktory tam wchodzi bez przygotowania?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cyla64)
Połączone: 3 lata temu

Ewunia, jak najbardziej sa takie miejsca i to jest chyba najczestszy przypadek. byłam w jednej katedrze gdzie w jednej nawie czułam spokój i lekkość, a w bocznej kaplicy przy jakims ołtarzu bocznym bylo tak ciężko ze wyszłam po minucie. Potem sie dowiedzialam że przy tej kaplicy były odprawiane jakies bardo dramatyczne nabożeństwa podczas wojen, pogrzeby zbiorowe itp. Nie twierdzę ze to jest dowód ale zbieżność jest uderzajaca.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

o tym co mowi Cyla z tymi różnymi energiami w jednym budynku to mam podobnie!! w jednym kościele gdzie bywałem dzieckiem zaawsze miałem wrazenie ze lewa strona od oltarza jets zimna i nieprzyjemna a prawa normalna. nikt mi nigdy nie wierzył ze to nie jest wyobraźnia bo budynek był symetryczny. dopiero jak zacząłem więcej czytać to dotarlo do mnie że to mogło mieć sens energetyczny a nie bylem poprostu dziwnym dzieckiem :D.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliodor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Walenty walenty, to ze boczne nawy i kaplice mają inną energie niż glowna nawa jest dosc powszechnie opisywane przez wrażliwych. Ale muszę powiedzieć uczciwie że nie wiem czy to jest energia skumulowanych emocji, anomalia geomantyczna danego miejsca, akustyka ktura inaczej wplywa na podświadomość, albo po prostu różne oświetlenie i to co ono robi z nastrojem. Wszystkie te rzeczy są realne, pytanie ktore z nich odpowiada za „to zimne uczucie po lewej stronie”.


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Heliodor masz racje ze to trudno rozdzielic ale ja sie zastanawiam czy to rozdzielanie jest w ogole potrzebne. bo jesli akustyka, geomantia i skumulowane modlitwy razem tworza energie miejsca, to moze to sa po prostu rozne skladniki jednej rzeczy a nie konkurencyjne wyjasnienia. choc rozumiem ze dla kogos kto chce konkretow to brzmi jak wymijanie odpowiedzi


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Szeptun Szeptun,rozumiem co próbujesz powiedziec i to ładna mysl, ale trochę za łatwa. Bo jeśli nie rozdzielamy skladnikow to nigdy się nie dowiemy co faktycznie dziala, a co jest tylko nasza projekcją. Akustyka katedry wplywa na nastroj w bardo konkretny sposob - to jest zbadane. Jesli wrzucimy to do jednego worka z „energią miejsca”, stracimy szansę na jakiekolwiek zrozumienie.


Odpowiedz
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 84

@Zofijka91 ale czy rozumienie jest zawsze celem? serio pytam bo jak byłem w tej kaplicy o ktorej pisalem to ostatnią rzeczą o jakiej myslalem bylo „hmm co tu dziala”. poprostu byłem tam i cos czułem. morze próba analizy jest jak próba zrozumienia dlaczego śmieszny żart jest śmieszny - w momencie analizy już nie jest


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Walenty Rozumienie i doświadczanie to nie wrogowie. mogę coś czuć I chciec wiedzieć dlaczego. jedna rzecz nie wyklucza drugiej. ale zgadzam sie,ze to kwestia co kto szuka wchodząc do takiego miejsca


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@inkantkaa)
Połączone: 3 lata temu

to co szeptun mówi o roznych składnikach jednej rzeczy bardzo mi się podoba, bo ja wlasnie tak to czuje. kiedy wchodze do kosciola to nie analizuje czy to geomantia czy modlitwy, to jets PO PROSTU coś co jest tam razem wymieszane i nie da sie tego rozdzielić. jak zupa - nie wiesz co dokladnie smakujesz ale smak istnieje i tyle. czy ktoś jeszcze ma tak ze analiza psuje samo doswiadczenie miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

wracam do tego co Cyla mowila o różnych energiach w jednej katedrze - to mnie bardzo zastanawia, bo byłam ostatnio w jednej większej bazylice i naprawdę nawy boczne były ZUPEŁNIE inne niz glowna. przy glownym oltarzu czułam taki spokoj i jakby skupienie, a w jednej z bocznych kaplic dosłownie zrobilo mi się niedobrze i wyszłam. czy to może mieć coś wspolnego z czakrami? bo zastanawiam się czy różne miejsca aktywuja różne centra energetyczne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Ewunia60 o, to ciekawe pytanie. ja myślę że tak, tylko nie wiem czy to „aktywuje” czy raczej „pasuje z tym co już jest otwarte”. bo jeśli ktoś ma zablokowane serce to wejście do miejsca o wysokiej energii miłości może być wręcz nieprzyjemne, nie dlatego że miejsce jest złe, tylko dlatego że coś w nas sie opiera. miałaś w tamtym czasie jakieś napięcia emocjonalne?


Odpowiedz
(@ewunia60)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 29

@Iwetka_68 hmm, faktycznie byłam wtedy dość napięta, miałam stresujący czas. 🙁 ale skad ten konkretny kacik a nie reszta kościoła? inne miejsca byly okej albo nawet dobre. to chyba coś wiecej niż tylko mój stan?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

przy bocznych kaplicach to trzeba brać pod uwagę że często były tam pochówki, szczególnie w starszych kościołach. pod posadzką albo w murach. to zostawia ślad energetyczny który jest bardzo odmienny od przestrzeni przeznaczonej do modlitwy. to nie jest ani dobre ani złe, po prostu inny rodzaj energii - stacjonarna, gęsta, ciężka. niedobrość którą czułaś Ewunia to mogło być właśnie to


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Niezapominajka,ale skad wiesz ze pochowki zostawiaja „slad energetyczny”? to jets twierdzenie empiryczne czy tylko tradycja? bo akurat ta konkretna kaplica mogla byc nowo wybudowana,bez zadnych pochowkow, i ktos by i tak poczul „gestosc”. skad pewnosc ze przyczyna jest taka a nie inna


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Antosik.1 Wiem to z własnych doświadczeń i z tego co opisują inni wrażliwi. nie mam na to dokumentacji laboratoryjnej jeśli o to pytasz.


Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Niezapominajka_H no dobra,ale nie musisz od razu tak ostro. no i widzisz, i to jets moj problem z calym tym watkiem. „wiem z wlasnych doswiadczen” przy takich twierdzeniach to za malo. to nie jest atak, tylko obserwacja ze ta metodologia ma powazne luki


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Antosik, dobra, rozumiem twój punkt ale w takim razie co proponujesz jako alternatywę? poczekać aż naukowcy zbadają każdą kaplicę? przez ten czas zwykli ludzie maja poprostu ignorować swoje odczucia? praktyczna bioenergoterapia działa na obserwacji i weryfikacji przez doświadczenie, nie przez papier w laboratorium.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

a ja mam pytanie troche z boku tej dyskusji - czy ktos wie czy kościoły różnych wyznań maja inne rodzaje energii? bo byłam i w katolickim i raz w prawosławnym i to bylo ZUPEŁNIE inne uczucie. w prawosławnym jakies bardziej gęste i złote jak bym powiedzieała, intensywniejsze, a w katolickim spokojniejsze. moze to ikony i świece?


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@luboslawa)
Połączone: 3 lata temu

Hazel, tak, to jest cos co wiele osób opisuje. Różne tradycje liturgiczne przez wieki wypracowały rozne formy kultu, inna muzyke, inne zapachy (kadzidlo inaczej stosowane), inne materiały i kolory. To wszystko kumuluje się przez pokolenia. Prawosławne koscioly sa też czesto ciemniejsze, z wieksza ilością zlocen i kopcącymi lampkami, to fizycznie zmienia przestrzeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Luboslawa o, to ma sens z tym fizycznym aspektem. ale czy to jest wytłumaczenie całości czy tylko część? bo ta „gęstość” którą czułam w prawosławnym to chyba nie tylko kadzidło.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@kalikst-1)
Połączone: 4 lata temu

Hazel to ciekawe co mowisz bo ja raz bylem na nabozenstwie buddyjskim w takim centrum medytacyjnym i tam energeia byla zupelnie inna niz w kosciolach chrzescijanskich. spokojniejsza i jakby bardziej pozioma,nie pnaca sie do gory. jakby kierunek energii byl inny. glupie porownanie ale chrzescijanski kosciol to strzala w gore a buddyjski zendo to taki rozlany spokojny staw. niewiem czy to dobrze opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kalikst to nie glupie porownanie wcale,ja dokladnie tak samo to odczuwam! ta energia w kosciolach jest taka... pionowa? jakby chciala wychodzic przez szczyt,przez te wysokie sklepienia. a jak bylam w jednym miejscu gdzie medytowali buddysci to bylo bardziej jakby osiada sie w sobie w dol zamiast leciec do gory. to na prawde ciekawe ze kierunek morze byc inny.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@roch-pl)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kalikst Lunatia - o tym kierunku energii to myslalem juz od dawna ale nie wiedzialem jak to ubrac w slowa. morze to ma cos wspolnego z tym na czym dana tradycja sie skupia? jak chrzescijanie modla sie do boga PONAD nimi to energia idzie w gore, a jak buddysci szukaja oswiecenia wewnatrz siebie to energia jets bardziej wewnetrzna i przytulona do ziemi? czysto moja teoria ale jakos mi to gra.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@oraklina)
Połączone: 3 lata temu

Roch, to co mówisz ma podstawy w tym jak różne tradycje rozumieją przestrzeń sacrum. Kościoły gotyckie dosłownie projektowano żeby oko i uwaga wędrowały w górę, ku niebu. Świątynie wschodnie i miejsca medytacji często są niższe, bardziej horyzontalne, skupiające. To nie przypadek i to wpływa na to czego doświadcza ciało i umysł w środku. Czy to „energia” w sensie bioenergii czy architektura oddziałująca na psychofizjologię - zostawiam otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@fluorytka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że wchodzę, raczej czytam ten wątek i dużo jest ponad moją głową, ale mam głupie pytanie - jeśli energia kościoła pochodzi głównie z modlitw ludzi którzy tam bywali, to czy nowy kościół wybudowany rok temu ma w ogóle jakąś energię? i skąd by ta energia przyszła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ubiorek06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Fluorytka to wcale nie glupie pytanie,ja sie tesz nad tym zastanawialam. mysle ze nowe miejsca zaczynaja budowac energie od momentu konsekracji i pierwszych nabozenstw. Pierwsze lata moga byc „cienkie” energetycznie ale pozniej to rosnie. Niektorzy bioenergeterapeuci mowia ze nawet intencja i ceremonia konsekracji robi cos z przestrzenia, zanim jeszcze zbiora sie tam ludzie. Ale to oczywiscie juz bardziej spekulacja.


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Fluorytka Nie glupie pytanie. ja byłam kiedyś w kaplifcy która miała dosłownie rok i tam było coś bardzo czystego ale lekkiego, jakby puste plotno. nic zlego, nic ciężkiego, ale też brak tej głębi ktora czujesz w miejscach ze starą historia. to ciekawe samo w sobie - ta roznica między miejscem ze „stazem” a swiezym


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@fluorytka)
Połączone: 3 lata temu

dobra, skoro Onyksowa mówi że to jak puste płótno, to mam kolejne głupie pytanie - czy da się tę energię jakoś „przyspieszyć”? jak nowy kościół ma lata do nabrania tej głębi, to co z kaplicami prywatnych domów czy takimi miejscami gdzie ktoś poprostu zaczął modlić się regularnie? czy to działa tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@kalikst-1)
Połączone: 4 lata temu

Fluorytka to akurat ciekawe pytanie bo ja tez sie nad tym zastanawialem, wiesz jets taka kaplica prywatna w mojej okolicy gdzie gosposia ponoc modli sie codziennie od 30 lat i jak tam wchodzisz to jest... cos tam jest, naprawde. nie stary kosciol ale cos czuc.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: