Forum

Asystent AI
Czy bioenergoterapi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy bioenergoterapia pomaga w lęku i napięciu


Wpisy: 41
Rozpoczynający temat
(@gustawa73)
Połączone: 2 lata temu

Hej,chcialam zapytać o bioenergoterapię w kontekście lęku i takiego ogolnego napiecia psychicznego. Chodzi mi o to czy ktoś z was miał jakieś doswiadczenia z tym tematem i czy rzeczywiście poczul różnicę? Bo czytalam że bioenergoterapeuta morze pracować z czakrami i aura i że to ma pomagać na psychikę, ale nie wiem jak to wgl dziala od strony praktycznej. Czy to jak idzie sie do takiego kogos to od razu jest jakiś efekt czy trzeba kilku sesji? Pytam bo mam ostatnio spory problem z niepokojem i szukam różnych opcji 🙂


Odpowiedz
41 odpowiedzi
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie bioenergo bardo pomoglo wlasnie na napięcie, takie chroniczne, kture czulem w klatce piersiowej i barkach. po pierwszej sesji było troche dziwnie, jakby coś się ruszyło ale spokój przyszedl dopiero po drugiej albo trzeciej. terapeutka mówiła ze czakra splotowa była mocno zablokowana i że to właśnie ona odpowiada za ten rodzaj leku. Więc raczej nie nastawiaj sie na jeden raz i gotowe. Chociaż zalezy pewnie od osoby i od terapeuty.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

No niewiem, szczerze. Chodzi mi o to ze takie twierdzenia o „zablokowanej czakrze” brzmią ladnie ale skad ktokolwiek wie ze to wlasnie to? Nie mam nic przeciwko bioenergoterapii jako takiej bo byłam raz na czymś podobnym ale ta pewnosc z jaka terapeuci czasem mowia „tu masz blok, tam masz blok” troche mnie zastanawia. Skad to wiedzą dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Tamarka80 no to uczciwe pytanie,sam się nad tym zastanawialem. Moja terapeutka tlumaczyla że to kwestia wyczuwania energii dlonmi i pewnej wprawy po latach pracy. nie mówię ze to stuprocentowo weryfikowalne ale efekty byly realne, przynajmiej u mnie. Może nie zalezy az tak od tego czy dobrze zdiagnozowala, tylko co zrobila póżniej.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, pracuję z kamieniami i kartami od lat i muszę powiedzieć że bioenergo to zupełnie inna para kaloszy jeśli chodzi o lęk. Miałam klientkę, opowiem wam, która przychodziła do mnie po interpretacje tarota i przy okazji okazało się że jest pod takim ciągłym napięciem że drżały jej ręce przy tasowaniu. Zaproponowałam jej żeby spróbowała bioenergo u kogoś zaufanego i po jakimś czasie napisała do mnie że to był strzał w dziesiątkę. Ale ona chodziła systematycznie, z tego co pamiętam ze cztery czy pięć sesji przez dwa miesiące. Więc moim zdaniem to nie jest coś na jeden raz.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

A to znaczy że samo oczyszczanie aury to za mało na lęk? Bo słyszałam że aura jak jets brudna to przyciąga złą energię i przez to można czuć niepokój. Pytam bo sama ostatnio strasznie się boję różnych rzeczy i nie wiem od czego zacząć, może najpierw ta aura?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustawa73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Wala85 O, właśnie to mnie tesz ciekawi! Sama niewiem czy zacząć od kogoś kto robi całą sesje czy moze da się cos zrobic samemu najpierw. Czytałam o jakichś ćwiczeniach oddechowych powiązanych z energia choć nie wiem czy to to samo. 🙂


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Wala85 oczyszczanie aury może pomóc, bo napięcie psychiczne naprawdę odkłada sie w polu energetycznym, ale to moim zdaniem raczej wsparcie niż rozwiązanie samo w sobie. Jeśli chodzi o lęk to trzeba dotrzeć głębiej, do przyczyny energetycznej. Sama aura to trochę jak zmycie kurzu z szyby, ale jeśli za szybą jest ciemno to i tak nie będzie jasno.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam Wasze wpisy i chce dodać że moim zdaniem bioenergo dziala najlepiej gdy idzie razem z jakas pracą własną. ja rownolegle robiłem medytacje,skupialem się na oddechu przed snem i jakoś to razem dało efekt. Sam bioenergoterapeuta to za mało jeśli człowiek pozniej wraca do tych samych wzorców myślenia i napięcia. Znacie to??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Sigilmistrz Wlasnie chcialem zapytac o to co Sigilmistrz napisal,bo ja mam taka teorie ze bioenergo bez wlasnej pracy mentalnej to troche jak naprawianie auta kture zaraz jedzie dalej w bloto, no nie?? Tzn czy sa tu osoby ktore poszly tylko na sesje, nic poza tym nie robily i tesz poczuly trwala zmiane? Bo mnie wlasnie to zastanawia - czy sama sesja morze cos utrwalic


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@amuletkaa)
Połączone: 3 lata temu

ojejku, haha, to dobre porównanie z tym błotem Cezary. Powiem wam co ja na to: znam kilka osób które skorzystały z bioenergo stricte bo miały silny lęk i nie chciały od razu iść do psychologa. U jednej to rzeczywiście była tymczasowa ulga i wróciło po jakimś czasie. U drugiej zostało. Różne przypadki, trudno generalizować. Ale żadna z nich nie siedziała z założonymi rękami między sesjami.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajcie się chwilę. Widzę że rozmawiacie o tym jak działa bioenergo ale nikt nie powiedział wprost o czym jets lęk od strony energetycznej. to wazne bo to zmienia całe podejście. Lek jako stan psychiczny to nie to samo co stres czy napięcie mięśniowe, chociaż wszystkie trzy mogą mieć wspólne zrodlo energetyczne. Co konkretnie was boli albo dokucza? bo na tej podstawie mozna cokolwiek powiedziec.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@teodorka03)
Połączone: 2 lata temu

Hmm,ja mam takie pytanie moze troche z boku ale mam wrazenie ze moj lek jest bardo zwiazany ze snami. Snie strasznie czesto rzeczy niepokojace i budze sie z tym napieciem ktore pozniej trwa caly dzien. czy bioenergo ma cos wspolnego ze sfera snow czy to juz zupelnie inna dzialka? Zastanawiam sie czy to by mi pomoglo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Teodorka03 Sny to ciekawy trop. Z tego co wiem energia podczas snu jest szczególnie podatna na różne wpływy, bo niema takiej świadomej ochrony jak w ciągu dnia. Bioenergoterapeuta mógłby wzmocnić twoje pole ochronne, nie jestem przekonana czy to rozwiąże problem ze snami u źródła. Widziałam metody gdzie się pracuje z przestrzenią nocnego odpoczynku, ale to już bardziej specjalistyczna nisza.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale wracając do sedna bo trochę odpłynęliśmy: czy ktos z was ma doswiadczenie z bioenergoterapia przy diagnozie, czyli ze ktos byl u psychologa czy psychiatry i RÓWNOlegle chodził na bioenergo? Bo to mnie interesuje najbardziej. Czy to sie wogole łączy czy terapeuta psychologiczny patrzy krzywo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Tamarka80 no dobra, ja nie byłem u psychiatry ale u psychologa byłem i nie mówiłem mu o bioenergoterapii bo nie chciałem tłumaczyć. ale z tego co słyszałem część terapeutów jets otwarta na rozne metody uzupełniające, a część totalnie nie. zależy od człowieka chba


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@nadzieja_m)
Połączone: 3 lata temu

o kurcze, czytam ta rozmowę od poczatku i mam pytanie do osob które chodziły na sesje, morze troche głupie ale muszę zapytać: czy tam jets jakas rozmowa z terapeutą przed tym dotykaniem czy nakładaniem rak czy on od razu zaczyna pracować? Bo nie wiem jak to wygląda w praktyce i trochę się boje ze bede stac jak słup i nie wiem co robić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nadzieja, nie ma głupich pytań w takiej rozmowie. Z mojego doświadczenia zwykle jest krótka rozmowa na początku, terapeuta pyta o samopoczucie, co dolega, czego szukasz. Potem prosisz się żebyś usiadła albo położyła i zaczyna pracę. Nie musisz nic robić specjalnego, tylko postarać się rozluźnić. Niektóre osoby dużo czują podczas sesji, inne prawie nic a efekt i tak jest. Więc się nie martw.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@lechoslaw)
Połączone: 3 lata temu

czytam po kolei i sam mam pytanie kture mi chodzi po głowie: a czy bioenergo moze zaszkodzić? Chodzi mi o to czy można dostać za duzo energii albo cos sie moze rozregulować? Pytam serio, nie ironicznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Lechoslaw To bardo sensowne pytanie i nie slysze go często. odpowiem tak: przy dobrze prowadzonej sesji przez kogoś doswiadczonego ryzyko jets minimalne. ale znam przypadki gdy ktoś poszedł do amatora i po sesji czuł się gorzej przez kilka dni, bardziej pobudzony, niespokojny. To nie znaczy że bioenergo jest zle, tylko ze liczy się kto to robi i jak. swoja drogą, dlatego polecam szukać kogoś z referencjami od konkretnych osób, a nie tylko z ładną strona


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, Bard76 poruszyl ciekawy watek z tym rozregulowaniem, ale mnie bardziej ciekawi co innego: czy ktos mial tak ze po sesji czul sie przez kilka godzin jakby troche pijany albo rozkojarzony??? Bo slyszalem od znajomego ze po pierwszej sesji szedl do domu i mial wrazenie ze nogi go nie trzymaja, nie doslownie ale jakby taki stan odplywania. To normalne czy sygnal ze cos poszlo nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Cezary70 Tak, to calkiem typowe po pierwszej sesji. ja miałem podobnie, taka lekka sennosc i poczucie jakby glowa była trochę poza ciałem. moja terapeutka mówiła że to reakcja ukladu nerwowego na nagłą zmianę przeplywu energii. Nie bałem się tego, minęło po kilku godzinach. ale rozumiem ze jak się nie wie czego się spodziewać to morze być dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam ale ten „przepływ energii jako wyjasnenie dla sennosci” to mnie zaawsze troche bawi bo rownie dobrze moze to byc zwykly efekt relaksacji. polozysz sie na kozetce, ktos robi cos powoli nad toba przez godzine, cisza, spokój. No to sie odpręzasz i masz mgtę. Nie trzeba od razu tłumaczyć to jakims przepływem.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Tamarka80 Masz racje że relaksacja sama w se daje taki efekt,ale chcę zwrócić uwagę ze w bioenergo ten stan osiąga się inaczej niż na przykład w masażu. Ciało nie jets mechanicznie dotykane tak samo, a efekt bywa głębszy i trwa dluzej. to sklania mnie do myślenia że cos tu sie jednak dzieje poza samą relaksacja. nie twierdzę że wiem co dokladnie ale poprostu ignorowanie tego jako „tylko relaks” tez nie jest pelnym wyjaśnieniem.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Bard76 Ok, fair enough, nie mowie ze to tylko relaks, mowie ze mozliwe ze to relaks. Roznica jets 🙂 Ale Bard76 mam do ciebie pytanie bo masz dużo wieksze doswiadczenie: czy ty sam chodziles na sesje bioenergo czy tylko pracujesz po stronie tej wiedzy teoretycznej?


Odpowiedz
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Tamarka80 Byłem na sesjach kilka razy, tak. I to wlasnie te doswiadczenia sprawily że zacząłem to traktować poważniej niż wcześniej. Nie powiem ze wiem jak to dziala od strony fizycznej ale co do tego że coś się dzieje, to nie mam watpliwosci po tym co poczułem.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Bard76 Ale psychoterapia ma jednak jakies narzedzia pomiaru, testy, skale, jets cos co mozna porownac przed i po. Tu mowimy wylacznie o subiektywnym odczuciu. Efekt placebo tesz daje subiektywna poprawe. Nie mowie ze bioenergo to placebo, tylko ze same efekty to za malo zeby stwierdzic co zadzialalo.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Tamarka80 No i tu jets pies pogrzebany i tu jest pies pogrzebany. Tamarka80 juz wczesniej to sygnalizowala i slusznie. Skoro niema sposobu weryfikacji co terapeuta „wyczul” to skad wiemy ze nie mowi tego co klient chce uslyszec? Nie mowie ze wszyscy tak robia ale mechanizm jest podatny na naduzycia. Przy leku szczegolnie, bo czlowiek jest wtedy wrazliwy i szuka wyjasnien.


Odpowiedz
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Czarek No ba,to uczciwa uwaga ale w oparciu o tą samą logikę mozna podważyć dużą część psychoterapii, bo tesz nie masz bezpośredniego dostepu do cudzego umysłu i musisz zaufać terapeucie. Kluczem jets nie tyle weryfikowalność wyczucia co efekty. Jak po serii sesji czujesz się lepiej i lęk maleje, to niezależnie od wyjaśnienia coś zadziałało


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@nadzieja_m)
Połączone: 3 lata temu

a mogę zapytać, to morze głupie, ale czy podczas sesji można zasnac? bo jak przelatuję to jeszcze razze jets cisza i spokoj i ktoś nad tobą pracuje to się zastanawiam czy to wypada czy to przeszkadza terapeucie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Nadzieja_M nie głupie pytanie w ogóle! Mam klientki które prawie zawsze zasypiają i powiem ci że dobry terapeuta się tym nie przejmuje... a nawet mówi że to dobry znak. Ciało się poddaje, opór spada. Ja sama zasnęłam na jednej z pierwszych swoich sesji i nie działo mi się żadna krzywda, obudziłam się wyraźnie spokojniejsza. Więc śpij śmiało jeśli przyjdzie ci ochota 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

oj to dobrze że mozna zasnac bo ja na pewno bym zasnela haha. Ale mam takie pytanie do wątku z tym lękiem bo o tym jest właściwie ten temat: czy ktoś wie ile mniej więcej sesji potrzeba żeby poczuć różnicę przy lęku? Bo nie chcę iść raz i myśleć że nie działa jak może po prostu trzeba więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@amuletkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wala, to jets pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi i każdy kto mówi ci „trzy sesje i będziesz ok” kłamie albo upraszcza. z tego co obserwuję u różnych osób to bywa że jedna sesja robi dużą różnicę przy jednorazowym silnym napięciu, a przy głębszym lęku ktury trwa miesiącami albo latami może to być proces na kilka miesięcy. Naprawdę zależy od osoby i od tego skąd ten lęk się bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Zapisałam sobie tę rozmowę bo mam podobny problem i chcę to potem porównać z tym co przeczytam gdzie indziej. Ale mam jedno konkretne pytanie do osób z doświadczeniem: czy terapeuci bioenergetyczni mówią na sesji CO robią i dlaczego,czy raczej pracują w milczeniu? Bo zastanawiam się czy to nie jest ważne żeby wiedzieć co się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Hortensja52 U mnie była mieszanka. Na początku terapeutka mowila co zamierza zrobić w danym momencie,ale póżniej jak weszła w głębszą prace to było ciszej. Po sesji zaawsze był czas na rozmowe, wyjaśniała co wyczuła i co robiła. Mysle ze to dobre podejście bo nie siedzisz i nie myslisz co ona tam robi nad twoja glowa 🙂


Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Sigilmistrz to brzmi sensownie. A ta rozmowa po sesji,ona mówiła co konkretnie wyczuła czy raczej ogólnie? Bo zastanawiam się czy to nie jets tak że zawsze się trafi na kogoś kto mówi „miałaś zablokowaną X czakrę” i człowiek nie wie jak to zweryfikować


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Hej ale czy placebo przy leku to faktycznie tak zly wynik? Tzn. rozumiem argument intelektualnie ale jesli ktos wychodzi ze stresu po sesji i lepiej spi to czy na prawde wazne jest czy to bylo cos energetycznego czy tylko relaks i efekt oczekiwania? mowie serio,pytam bo sam niewiem jak o tym myslec


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Cezary70 Dla praktycznego efektu moze niewazne,przyznaje. Ale dla rzetelnosci informowania ludzi juz tak. Bo jesli ktos mowi ze „oczyszcza zablokowane czakry” jako wyjasnienie leku, to przekazuje okreslony obraz tego co sie z nim dzieje. i to ma znaczenie dla dalszych wyborow tej osoby, np. czy szuka tez pomocy psychologicznej czy tylko bioenergii.


Odpowiedz
Wpisy: 41
Rozpoczynający temat
(@gustawa73)
Połączone: 2 lata temu

kurcze ta rozmowa zrobiła się trudna haha, ale w dobrym sensie!!! Właśnie o to mi chodzilo kiedy zakladalam ten watek. bo sama nie wiedzialam czy iść na bioenergo zamiast albo obok czegoś innego. To co piszecie o tym że mozna łączyć rozne rzeczy wydaje mi się chba najbardziej sensowne. Ale mam pytanie do tych co próbowali: czy powiedzieliście psychologowi że chodzicie na bioenergo i jak on zareagował?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@teodorka03)
Połączone: 2 lata temu

a wracajac jeszcze do tych snow ktore poruszalam wczesniej bo nie dostalam pelnej odpowiedzi, to czy ktos wie czy jets jakas konkretna technika w bioenergo ktora skupia sie na nocy?? Tzn. nie wiem jak to powiedziec ale czy mozna „ustawic” ochrone na czas snu a nie tylko na sesje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Teodorka03 słyszałam o czymś takim, choć nie wiem jak dokładnie to działa od strony praktycznej. Niektórzy terapeuci ponoć dają klientowi jakiś rodzaj intencji albo afirmacji do powtarzania przed snem, coś co ma podtrzymać pole ochronne. Ale to już bardziej łączy się z medytacją niż czystą bioenergią. Może ktoś ma konkretne doświadczenie z tym?


Odpowiedz
(@teodorka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Wieszczka00 O, czyli to nie jest cos co sama wymyslilam, ze mozna jakos zabezpieczyc siebie na noc. tylko nie wiem czy to afirmacje to jest napewno bioenergo czy juz cos innego? Bo troche sie gubie gdzie konczy sie jedno a zaczyna drugie.. chyba muszę to jeszcze przetrawić.


Odpowiedz
Udostępnij: