Forum

Asystent AI
Energia w jałowości...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w jałowości - beznadziejność energetyczna

Strona 1 / 3

Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Ehh, siedzę nad tym od jakiegoś czasu i nie wiem jak to opisać inaczej niż - pustka. Nie chodzi o smutek ani depresję w zwykłym sensie ale o takie wrażenie jakby coś w środku po prostu zgasło. Robię swoje ćwiczenia, próbuję poczuć przepływ, nakładam ręce, siadam do medytacji - i nic. Kompletna cisza, żadnego sygnału, żadnego ciepła, żadnego mrowienia. Jakby pole energetyczne poprostu… nie istniało. Ktoś kiedyś przez to przechodził? Bo zaczynam się zastanawiać czy to w ogóle jest opisany stan, czy może coś ze mną nie tak.


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

To jest całkiem znany stan w pracy z energią, tylko różnie bywa nazywany. Jedni mówią o energetycznej jałowości, inni o blokadzie, jeszcze inni wprost o zamknięciu pola. Z mojego doświadczenia - to prawie zawsze ma jakiś konkretny powód, tylko niekoniecznie widoczny na pierwszy rzut oka. Pytanie do Ciebie: ten stan trwa ciągle od jakiegoś momentu, czy przychodzi falami? Bo to zasadniczo zmienia obraz sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Jaromir63 - to trwa dosyć ciągle, z drobnymi przebłyskami. Znaczy raz na jakiś czas coś jakby drgnęło i myślę „jest”, a potem wraca ta betonowa cisza. Nie pamiętam żadnego konkretnego momentu gdzie to się zaczęło, raczej narastało stopniowo. Może przez kilka miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, bo to co opisujesz brzmi jak dwie różne rzeczy i mieszanie ich w jeden worek to błąd. Blokada energetyczna to co innego niż po prostu obniżona wrażliwość zmysłów subtelnych. Czy masz pewność ze w ogóle kiedyś czułaś ten „przepływ”? Bo jeżeli to jest porównanie do stanu sprzed jakiegoś wydarzenia, to warto wiedzieć co było tym wydarzeniem. A jeśli zawsze tak było i tylko teraz się nad tym zastanawiasz - to już zupełnie inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wydaje mi sie ze jałowość energetyczna to po prostu znak ze czakry są pozamykane, nie? Szczególnie sercowa albo koronowa. Jak nie ma połączenia z górą to cała reszta też nie działa normalnie. Czy próbowałaś pracy z konkretną czakrą zamiast z całym polem naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Opisujesz coś, co - te przebłyski, potem cisza - kojarzy mi sie z czymś co kiedyś słyszałam jako „oddychanie pola”. Pole jakby się kurczy i rozszerza. Ale kilka miesięcy ciągłej jałowości to już nie jest naturalny rytm, tu coś blokuje przepływ bardziej systemowo. Co się działo w twoim życiu w tym czasie? Niekoniecznie coś dramatycznego, czasem wystarczy długotrwały stres albo wyczerpanie.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Znam ten stan, naprawde. Kilka lat temu mialam okres, moze z cztery miesiace, kiedy siadalam do pracy z energia i mialam wrazenie ze siegam w proznie. Tarot tez przestal „mowic”, rece byly zimne i obojetne przy nakladaniu. Wyszlam z tego stopniowo przez uziemianie, ale nie szybkie i efektowne, tylko takie zmudne, codziennie po kawalku. Herbata, ziemia pod stopami, nic spektakularnego. czy duzo pracujesz z energia ostatnio, czy raczej porzucilas praktyke wlasnie przez ta pustke?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Elwirka92 - dobre pytanie. Na początku tej jałowości próbowałam ćwiczyć intensywniej, myślac ze jakoś „rozkręcę” przepływ. Ale im bardziej się starałam tym gorsza była cisza. Teraz właściwie prawie zarzuciłam praktykę, bo po co siedzieć i stukać w zamknięte drzwi. I chyba to jest ten moment gdzie nie wiem co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej ja tez to czułam w zimie!! Siadałam do medytcji i dosłownie nic, żadnego tiglania rąk żadnych kolorów za powiekami. Myślałam że cos z moimi czakrami sie stało. Potem wyczytałam ze to może byc związane z porami roku, że zimą energia ziemska sie cofa i dlatego jest trudniej. Czy to możliwe ze to sezonowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Salomea93 sezonowość istnieje ale nie jest automatycznym wytłumaczeniem dla wszystkiego. Zimą jest ciemniej, mamy mniej słońca, jesteśmy zmęczeni - to wpływa na samopoczucie i na wrażliwość. Ale to nie to samo co „energia ziemska sie cofa”. Takie uproszczenia potem powodują ze ludzie szukają rozwiązań nie tam gdzie trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

kilka miesięcy narastania i brak konkretnego wyzwalacza - to sugeruje kumulację, a nie jedno zdarzenie. Często pole „zamraża się” stopniowo kiedy człowiek ignoruje sygnały, że potrzebuje przerwy od pracy energetycznej, albo kiedy daje dużo energii na zewnątrz i nie uzupełnia. Pytanie: czy w tym czasie dużo pomagałaś innym energetycznie? Bioenergoterapeuci miewają to dosyć często.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@iwo-1)
Połączone: 3 lata temu

nie do konca rozumiem - mówicie o tym jakby to była choroba, że „pole zamraża się”, że „blokada”. Ale jak to wogóle wyglada z zewnątrz? czy taka osoba jakoś inaczej sie zachowuje, da się to zauważyć bez żadnych specjalnych zdolnosci?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje autorka wątku to w zasadzie stan który w różnych tradycjach jest opisywany jako coś normalnego, a nawet koniecznego. Nie ma ciągłego ruchu bez zatrzymania. Pole energetyczne, jeśli w niego wierzysz, nie jest maszyną która pracuje non-stop. Ten stan „jałowości” bywa interpretowany jako rodzaj uśpienia regeneracyjnego. Problem pojawia sie dopiero kiedy człowiek zaczyna z tym walczyć zamiast to przepracować. Ile czasu próbujesz „przebić” tę pustkę? Bo jeśli kilka miesięcy aktywnie z nią walczysz, to możesz sama ją utrwalać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Anastazjaa - ale jak odróżnić to „uśpienie regeneracyjne” od prawdziwej blokady? Bo wydaje mi sie ze to ważna różnica a opisy brzmią podobnie. Skąd wiadomo co sie ma?


Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Pentaklia90 - po towarzyszącym nastawieniu i po tym czy jest lęk. W stanie regeneracji zazwyczaj jest neutralność albo lekka senność, pewien spokój. W blokadzie jest frustracja, niepokój, poczucie utraty. Celestyna opisuje próbowanie „przebijania” - to sygnał blokadowy, nie regeneracyjny. Nie jest to oczywiście reguła bezwzgledna ale daje do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

I tu wlasnie jest clue - przerwa nie jest porazka, ale porzucenie zupelne to tez nie jest odpowiedz. To troche jak z miesniem - jak go za bardzo forsowac to sie kontuzjuje, ale jak zupelnie nie ruszac to zanika. Moze zamiast sesji energetycznych sprobuj przez jakis czas zupelnie podstawowych rzeczy - same intencje, bez zadnego wyniku do osiagniecia. Zero oczekiwania. Trudne ale skuteczne u wielu osob.


Odpowiedz
Wpisy: 223
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Zbiera mi się na pytanie bo to mnie ciekawi - czy podczas tej „ciszy” masz jakieś inne objawy? Rozumiem ze brzmi to dziwnie ale chodzi mi o to czy np. sny są inne, czy masz więcej albo mniej marzeń sennych czy czujesz sie jakoś inaczej fizycznie. Bo pustka w polu rzadko jest tylko „w polu”, zazwyczaj jest połączona z czymś konkretnym w ciele albo w psychice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Aeon - sny. O tak, sny są inne. Właściwie odkąd mam tę jałowość to sny są albo kompletnie banalne, dosłownie śnię ze jade autobusem albo szukam czegoś w szafie, albo nie pamiętam ich w ogóle. Wcześniej bywały intensywne, z jakąś treścią. To chyba jest odpowiedź na Twoje pytanie, choć nie wiem co z tego wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

troche z boku ale mam podobny temat - mam wrazenie ze moje sesje od jakiegos czasu sa puste, ale inaczej. Niby czuje cos pod rekami ale jakby przez szybe, nic nie „przeskakuje”. Czy to sie zalicza do tej jalowosci o ktorej piszecie, czy to co innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Gniewko75 „przez szybę” to ciekawe określenie. To może być właśnie ta blokada ale nie twoja, tylko odbiorcza - jakby ktoś albo coś co próbujesz wyczuć jest zamknięte na kontakt. Albo Ty masz jakiś filtr ochronny który sam się włączył. Kiedy to się zaczęło?


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Dopnę temat Celestyny - ten schemat z intensywniejszym ćwiczeniem kiedy nie działa, a potem zarzuceniem, to jest klasyczna pułapka. Widziałem to wielokrotnie. Pole zamknięte na forsowanie otwiera sie na odpuszczanie. Ale „odpuszczanie” nie znaczy nic nie robić, znaczy robić coś bez napięcia wokół wyniku. Uziemianie jak pisała Elwirka, albo po prostu siedzenie i nie próbowanie czegokolwiek - sama obecność. Czy próbowałaś kiedyś takiej biernej sesji bez żadnego celu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Jaromir63 - okej, to to „odpuszczanie bez porzucania” co piszesz brzmi interesujaco. ale jak to ma wygladac konkretnie? Bo jak nie cwicze to mam wrazenie ze wogole nic nie robie, a jak cwicze to czuje te szybe. Troche jakby nie bylo dobrego wyjscia.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Gniewko75 uff, - właśnie to jest pułapka myślenia zero-jedynkowego. Nie ma tylko „ćwiczę intensywnie” albo „nie robię nic”. Pomiędzy jest dużo miejsca. Spacer w lesie to też praca z energią, tylko nikt ci nie mówi że musisz siedzieć i skupiać rece. Pole nie jest maszyną którą uruchamiasz guzikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

ja mam pytanie troche z boku - jak mówicie o tej „ciszy” to czy to jest cisza którą sie czuje fizycznie, w rękach, czy bardziej w głowie? Bo mnie sie czasem wydaje ze to co czuje to myślenie o czuciu, a nie samo czucie, i to mnie totalnie dezorientuje przy pracy z czakrami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Tolcia - to jest bardzo dobre pytanie i myśle ze wiele osób sie z tym zmaga. To rozróżnienie między „czuje” a „myśle ze czuje” jest fundamentalne. W praktyce często jedno przechodzi w drugie i ciężko to rozdzielić na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 223
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest ważna informacja. Banalne sny albo zanik snów to często idzie razem z tym co opisujesz. Jakby cała ta warstwa podświadomej aktywności energetycznej tez sie wyciszyła. Nie tylko ręce i czucie ale ten głębszy poziom. Zastanawiam sie czy masz też zmieniony apetyt albo sen - nie jako pytanie medyczne, tylko żeby zobaczyć szerszy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze wchodzę, ale muszę zapytać wprost - czy ktoś tu wziął pod uwagę ze te wszystkie zmiany, jałowość, inne sny, brak energii do ćwiczeń, to mogą być po prostu objawy normalnego wyczerpania albo gorszego okresu psychicznie? Nie mówię ze tak jest, mówię ze to pytanie warto sobie zadać zanim pójdziemy głębiej w interpretacje energetyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Zofijka91 - masz racje ze to trzeba oddzielic i ja zawsze mowie ze jedno nie wyklucza drugiego. Mozna byc wyczerpana I jednoczesnie miec zablokowane pole. Ale Celestyna zna siebie, nie my 🙂 Mysle ze warto jej zadac to pytanie, ale bez sugerowania ze energetyczne wyjasnienie jest automatycznie bledne.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

nie sugeruję ze jest błędne, mówię ze powinno być jednym z kilku branych pod uwagę, a nie pierwszym i jedynym. To różnica. I właśnie dlatego pytam, bo w tej rozmowie przez 20 postów nikt nie zadał tego pytania wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Słyszę was obie i to jest uczciwe pytanie. sprawdzałam „normalną” stronę, to znaczy lekarz, badania, żelazo bo mi mówiły koleżanki, wit D. Wszystko w porządku albo na granicy normy, nic wyraźnego. Zmęczenie ogólne jest, owszem, ale nie takie które tłumaczyłoby kilka miesięcy tej głębokiej ciszy. Dlatego wróciłam do szukania odpowiedzi tu.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

okej , to ważna informacja ze badania były. Chociaż „na granicy normy” to jest trochę nieostre. W każdym razie. Mam inne pytanie - czy ta jałowość jest równomiernie rozłożona przez cały czas, czy są momenty dnia albo tygodnia gdzie jest wyraźnie gorsza lub lepsza? Pytam bo to może coś sugerować o rytmie, niekoniecznie energetycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Mieczowaa - hmm, zastanawiam sie. Chyba rano jest najgorzej. Wieczorem czasem jest ten przebłysk o którym pisałam wcześniej, coś jakby drgnęło, ale to trwa chwilę i znów cisza. Czy to coś znaczącego?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

może. Rano aktywacja jest różna u różnych ludzi, a wieczór bywa bardziej otwarty na subtelniejsze stany bo jesteśmy mniej w trybie „robienia”. Ale to obserwacja, nie diagnoza. Warto zapisywać kiedy te przebłyski sie pojawiają, co robiłaś przed nimi, czy byłaś na zewnątrz, z kim rozmawiałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę do rozmowy bo to co opisuje autorka wątku i te przebłyski wieczorem to mi przypomina coś co sama obserwowałam przez lata. Wieczór to czas kiedy dzienne filtry trochę opadają. Nie wiem czy to „energetyczne” ale to zjawisko jest powtarzalne u wielu osób. Zapisywanie tych momentów to naprawdę dobra rada.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@iwo-1)
Połączone: 3 lata temu

wróce do swojego pytania bo chyba nie dostałem odpowiedzi - czy ta jałowość jest jakoś widoczna z zewnątrz? Pytam bo sam sobie zdaje sprawę ze nie mam żadnej wrażliwości energetycznej i zastanawiam sie czy ktoś bez tej wrażliwości może w ogóle wyczuć ze ktoś inny „jest zablokowany”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Iwo.1 hmm, - to zależy co rozumiesz przez „widoczne z zewnątrz”. Energetycznie? Ktoś z wrażliwością może wyczuć. Ale nawet bez żadnych specjalnych zdolności - człowiek w głębokiej blokadzie energetycznej często jest po prostu bardziej wycofany, mniej żywy w kontakcie, jakby zamknięty. Nie jest to jednak reguła, niektórzy funkcjonują zupełnie normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, o tym wycofaniu - ja jak miałam zablokowaną czakrę serca to podobno byłam bardziej oschła w kontaktach i sama tego nie czułam. Powiedziała mi znajoma po czasie. Czy Celestyna ma kogoś bliskiego kto mógłby powiedzieć czy coś sie zmieniło w jej energii „na zewnątrz”?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

chce wrzucić kamyczek do ogródka - to że ktoś jest „bardziej wycofany” albo „mniej żywy” może mieć milion przyczyn i diagnozowanie tego jako blokady energetycznej przez obserwatorów z zewnątrz jest ryzykowne. Możemy komuś wmówić problem energetyczny tam gdzie jest po prostu trudny czas życiowy. Mówię to ostrożnie, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Edytka50 - zgadzam sie z zastrzeżeniem. Nie mówiłam o diagnozowaniu przez obserwatorów, mówiłam o tym ze czasem sami jesteśmy zbyt blisko żeby zobaczyć własne zmiany 😀 A pytanie Iwo dotyczyło ogólnej obserwacji, nie stawiania diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

to co pisze Zofijka o odróżnieniu blokady od po prostu obniżonej wrażliwości to jest dla mnie kluczowy punkt tej dyskusji i mam wrażenie ze go trochę pominęliśmy. Jeśli ktoś nigdy nie miał wyraźnego „przepływu” to brak przepływu nie jest blokadą, tylko poziomem wyjściowym. Celestyna, czy pamiętasz jak to wyglądało zanim ten okres sie zaczął? Co czułaś przy pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@runecraft97)
Połączone: 3 lata temu

i właśnie to pytanie o poziom bazowy vs blokada jest dla mnie centralnym punktem tej całej rozmowy. Bo jeśli ktoś miał kiedyś wyraźny przepływ, a potem to zniknęło, to jest coś innego niż osoba która nigdy tego nie czuła. Celestyna - kiedy zaczęłaś ćwiczyć bioenergię, to od razu czułaś przepływ czy to przychodziło stopniowo?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: