Forum

Asystent AI
Czy energia ma pocz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia ma poczucie humoru - radość pola

Strona 1 / 3

Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Siedziałam dziś rano przy herbacie i nagle przyszło mi do głowy takie dziwne pytanie - czy energia ma coś w rodzaju… osobowości? Poczucia humoru nawet? Bo pracuję z energią od wielu lat i czasem mam wrażenie że pole wokół człowieka nie jest po prostu neutralną substancją że ono jakby reaguje inaczej w zależności od nastroju, od sytuacji. Kiedyś przy sesji z pewną klientką poczułam wyraźne ciepło i coś w rodzaju lekkości, wręcz jakby radości bijącej od jej aury, chociaż kobieta siedziała poważna i smutna. To było niesamowite, jakby jej pole wiedziało coś, czego ona jeszcze nie wiedziała. Czy ktoś z was miał podobne odczucia? Czy energia może mieć swój własny nastrój, niezależny od człowieka który ją niesie?


Odpowiedz
83 odpowiedzi
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

O tak, energie ZDECYDOWANIE mają osobowości, ja to czuję od lat. Każda czakra ma inny „charakter” jeśli można tak powiedzieć - sercowa jest miękka i ciepła, gardłowa potrafi być przekorna, dosłownie przekorna, jakby nie chciała się otworzyć kiedy próbujesz ją wymusić. Poczucie humoru to może zbyt ludzkie słowo, ale jest coś takiego jak „gra” w polu - ono testuje, ono reaguje, ono odpowiada na twój zamiar w nieoczekiwany sposób. Myślę że to co opisujesz z tą klientką to właśnie wyższe pole duszy które zna prawdę zanim świadomość zdąży za nią nadążyć.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

nie chcę od razu psuć atmosfery ale… czy nie jest tak poprostu, że wy interpretujecie własne odczucia i nakładacie na energię to co chcecie zobaczyć?? Tzn pytam serio, nie złośliwie. Bo skąd wiadomo że to „pole duszy” a nie poprostu wasza własna intuicja albo projekcja? Jak można odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Nikodem76 no właśnie to jest trudne do wyjaśnienia słowami, ale kiedy to poczujesz to wiesz. Intuicja jest twoja, pochodzi od ciebie, jest jak myśl. A informacja z pola przychodzi z zewnątrz, inaczej, zaskakuje cię. Nie jesteś jej autorem.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Interesujące pytanie. Ja bym to jednak rozgraniczała od razu - czy mówimy o „osobowości” pola jako metaforze, czy twierdzimy dosłownie że energia ma coś w rodzaju świadomości? Bo to dwa różne poziomy rozmowy. Mnie w praktyce bardziej interesuje to co Tojadek opisuje konkretnie - ta rozbieżność między tym co widać w polu a tym co klientka prezentuje. To jest realny fenomen, obserwuję to regularnie. Pole wyprzedza świadomość. Radość pojawia się w strukturze energetycznej wcześniej niż człowiek zdaje sobie z niej sprawę. Czy to „poczucie humoru” - nie powiedziałabym. Ale że pole niesie informacje których właściciel jeszcze nie przetrawił - tak, to widać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Ametystia właśnie to rozróżnienie jest ważne. Ja podczas ćwiczeń z bioenergetyką też zauważam że pole reaguje zanim umysł nadąży. Ale mam inne pytanie - czy to znaczy że radość którą ktoś „niesie w polu” ale jeszcze nie czuje, to jest radość przyszła? Coś co dopiero nadchodzi? Czy raczej coś stłumionego, zapomnianego, co już było?


Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Bernadetka93 dobre pytanie i myślę, że obie odpowiedzi mogą być prawdziwe jednocześnie. W przypadku tej kobiety, o której pisałam, okazało się potem że bardzo wkrótce dostała dobrą wiadomość od kogoś bliskiego. Więc to mogło być to przyszłe. Ale znam też przypadki gdzie radość w polu była śladem po czymś dawnym - jakimś zapomnianym zasobie. No, pole zdaje się nie rozróżniać czasu liniowo tak jak my. I właśnie to mnie zastanawia od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam i trochę mi głowa pęka 🙂 tzn rozumiem koncepcję że czakry mają „charakter” bo o tym czytałem ale że pole może nieść radość niezależnie od człowieka - to jest dla mnie nowe. Jak się to w praktyce odczuwa? Bo ja jestem na początku nauki i w sumie nie wiem czy to co czuję przy dłoniach podczas medytacji to cokolwiek znaczącego


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czcibor co czujesz przy dłoniach podczas medytacji? Bo to może być zupełnie rózne rzeczy i warto to dookreslić. Ciepło, mrowienie, pulsowanie? Każde z nich to inny sygnał. I tak, to jest znaczące, tylko trzeba wiedzieć co czytać 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Wiciokrzew78 głównie mrowienie i takie jakby ciśnienie, jakby coś gęstego między dłońmi. Ale wróćmy do tematu bo nie chce odciągać dyskusji - pytałem raczej o to jak w ogóle rozpoznać „nastrój” pola u innej osoby, jak to się odczuwa?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie o radość pola bardzo mi blisko. Myślę że każdy stan wewnętrzny zostawia ślad w polu i te ślady mają różne „tekstury”. Radość jest jakby lżejsza, bardziej ruchliwa. Smutek jest ciężki i wolny. Złość jest kanciastka, ma takie ostre krawędzie. Przynajmniej tak to ja odbierać, po kilku latach ćwiczeń z afirmacjami i świadomą pracą z energią ciała. I tak - czasem pole jest jakby pogodne, żywotne, niezależnie od miny człowieka. To jest właśnie ta radość pola o ktorej mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

ok ale Frankaa, Sagea - przepraszam że drążę, na prawdę jestem ciekaw. Skąd wiecie że te „tekstury” które odczuwacie są obiektywne? Że dwie różne osoby poczują to samo przy tym samym człowieku? bo jeśli każda z was opisuje to inaczej (ciepło, mrowienie, tekstury, lekkość) to może po prostu każda ma inny słownik na opisanie własnych projekcji?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Nikodem ma rację że to ważne pytanie i nie powinno się go zamiatać pod dywan. Ale też powiem tak - ten argument działa w obie strony. Nie możesz udowodnić że to projekcja tak samo jak ja nie mogę udowodnić że to nie projekcja. To co mogę powiedzieć z praktyki: kiedy pracowałam z innymi terapeutami nad tą samą osobą i porównywałysmy odczucia, zbieżności były zbyt częste żeby zbyć to statystyką. To nie dowód naukowy, ale coś.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@wszemil-pl)
Połączone: 3 lata temu

hej, trochę z boku ale skojarzenie mi przyszło - w astrologii też mówimy że planety mają „charakter”, Jowisz jest radosny, Saturn poważny, i zimny itd. Może to jest jakoś podobne, że pewne pola energii mają coś w rodzaju archetypu i człowiek po prostu go niesie lub nie niesie w danym momencie? nie wiem czy to pasuje do waszej dyskusji ale wydało mi sie ciekawe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 500

@Wszemil.pl to ciekawy trop ale jednak trochę odwracasz logikę. W astrologii to planeta niesie energię do człowieka, a tutaj mówimy o polu samego człowieka. To nie to samo. Choć faktycznie archetype to dobre słowo - może to nie osobowość energii tylko wzorzec który aktywuje się w polu. Tzn pole samo w sobie jest neutralne ale pewne wzorce mają coś w rodzaju „tonu” - i radość jest jednym z takich tonów.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

czytam i zastanawiam sie - czy to co opisujecie, ta „radość pola” niezależna od nastroju człowieka - czy to nie może byc też znak że ktoś idzie w dobrym kierunku życiowo, nawet jesli jeszcze o tym nie wie? Coś w rodzaju… potwierdzenia z wyższego poziomu? Pytam bo to bardzo piękna mysl i jakos do mnie przemawia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Idalkaa właśnie o to chodzi, to jest sedno. Nie wiem czy to „potwierdzenie” czy coś innego, ale ta radość w polu jest jakby niezależna od okoliczności zewnętrznych. Jakby jakaś część nas wiedziała już co nadchodzi, albo pamiętała co jest możliwe. I tu wracam do pytania z pierwszego posta - czy to znaczy, że energia ŻYJE w jakimś sensie? Że ma coś własnego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@franuś)
Połączone: 2 lata temu

Ojej to jest naprawde niesamowite to co tu piszecie. Nigdy bym nie pomyslal ze to tak dziala. Dzieki ze w ogole poruszacie taki temat bo to otwiera zupelnie nowe myslenie


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam na to swoją teorie i może wyda się wam dziwna ale - energia nie ma poczucia humoru w ludzkim sensie ale ma coś co ja nazwie „radością istnienia”. To jest stan bazowy zycia, taki pierwotny. Ludzkie emocje to zakłucenia tego stanu, nałożone przez ego i doswiadczenia 😉 Kiedy pole jest czyste i niezakłócone, to właśnie ta pierwotna radość przebija - niezalezna od nastroju, od myśli, od sytuacji. I może dlatego tak nas zaskakuje bo nie jest „nasza”, jest starsza niż my.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Prophecyy to mi dużo daje do myślenia. Jeśli radość jest stanem bazowym energii zycia, to znaczy że kiedy pole kogoś „smutnego” świeci radością, to nie oderwało się od człowieka - tylko mniej jest w nim zakłóceń niż by się zdawało? Jakby terapia energetyczna docierała do tej pierwotnej warstwy pod emocjami?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, to konkretne pytanie i lubię konkretne pytania. Tak, w praktyce bioenergetycznej chodzi właśnie o to - zdejmowanie warstw zakłóceń. I ta „radość pola” którą opisywała Tojadek może być sygnałem że jakaś warstwa właśnie się poluzowała, jeszcze przed tym jak klientka to poczuła świadomie. To nie mistyka, to mechanizm. Tyle że słabo zbadany i trudny do opisania bez poetyckiego języka.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

ok to mnie trochę przekonuje co Ametystia napisała o zdejmowaniu warstw, ale mam jedno konkretne pytanie - ta radość w polu, to widać ją jakoś wizualnie czy to jest tylko odczucie w dłoniach? bo różne osoby tu opisują to różnie i się gubiłem do tej pory


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Nikodem76 dla mnie to i to, ale inaczej. Oj, w dłoniach czuję to jako rodzaj lekkości, takie jakby pole „skacze” a nie płynie spokojnie. A wizualnie, no, nie każdy widzi aurę wprost, nie wszyscy mamy ten kanał rozwiniety jednakowo. Mnie osobiście dłonie mówią więcej niż oczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja bym się tu wtrąciła bo jednak wizualizacja aury to osobna sprawa i nie każdy to ma. Natomiast co do radości jako „skaczącej” energii - tak, to dobry opis. Ale Wiciokrzew, „skacze” to może być też niepokój, prawda? jak rozróżniasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Sagea.2 no właśnie to jest dobre pytanie, dzięki że zapytałaś. Niepokój skacze inaczej, jest bardziej urywany, szarpany. Radość ma taki rytm, jakby tańczyła, ale jest ciągła. Trudno to opisać słowami ale jak sie poczuje oba stany kilka razy to się wie


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@florek74)
Połączone: 4 lata temu

hej, śledziłem temat i mam pytanie może głupie ale - jeśli energia ma jakis nastroj to czy można ten nastrój zmienic? jak np widzę u kogoś smutne pole czy cos, to czy można je rozweselić, tak po ludzku mówiąc


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Florek74 nie głupie pytanie, wbrew pozorom to jest sedno pracy bioenergetycznej. Tak, można. Ale nie na zasadzie „przyklejam radość” tylko raczej zdejmujesz to co blokuje naturalny stan. Wracam do tego co Prophecyy pisała wcześniej - jakby stan bazowy i tak jest radością, więc wystarczy pozwolić mu być


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

właśnie tak to czuję po latach praktyki. Nie dajesz radości, ty jej nie masz skąd wziąć żeby dać. Raczej coś odkrywasz. Jakbyś zdejmował warstwy kurzu z lustra i ono samo zaczyna odbijać światło. Nie ty je oświetlasz, ono po prostu jest gotowe


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@florek74)
Połączone: 4 lata temu

ladna metafora z tym lustrem ale czy to nie jest trochę zbyt optymistyczne? bo znam ludzi którzy latami są w depresji i żadne zdejmowanie warstw im nie pomaga, lekarze tez nie zawsze pomogą wgl. nie chce być nieprzyjemny, tylko się zastanawiam


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

Florek tu dotykasz czegoś ważnego i dobrze że to powiedziałeś głośno. Bioenergoterapia nie jest leczeniem depresji, to trzeba jasno powiedzieć. Może wspierać, może pomóc odetchnąć, ale nie zastępuje psychiatry ani psychologa. Mieszanie tych poziomów może być po prostu szkodliwe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Profetka65 oj, zgadzam się i uważam że to ważne zastrzeżenie. Choć powiem szczerze, że sama widziałam przypadki gdzie praca z energią „otworzyła drzwi” dla człowieka, który potem dopiero sięgnął po pomoc specjalisty. Nie zamiast, ale jako coś co pomogło ruszyć. Ale to nie jest reguła, racja


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

to mnie trochę uspokaja bo bałem się że tu jest jakaś magia która wszystko leczy. Wolę wiedzieć że to jest wsparcie a nie cud. ale wracając do tematu - ta „radość pola” którą opisuje Tojadek, to jest coś co można wytrenować żeby to odczuwać? czy to przychodzi samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Czcibor.pl jedno i drugie. Część osób ma naturalną wrażliwość i po prostu zaczyna to czuć szybko. Ale w każdym przypadku ćwiczenie skupienia, medytacja, praca z dłońmi - to rozwija odczuwanie. Nie ma tu skrótu, ale też nie ma magicznego progu „albo masz albo nie masz”


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@mandragoria_87)
Połączone: 3 lata temu

Pozwólcie, że się dopiszę, czytam ten temat i nie rozumiem jednej rzeczy. mówicie o polu człowieka, ale czy to pole jest zawsze przy człowieku czy może gdzieś odpłynąć? tzn czy można je zgubić 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Mandragoria_87 oj to jest pytanie na osobny temat haha ale krótko - nie „odpływa” ale może być osłabione, zaburzone albo jak niektórzy mówią „pozaszywane” przez traumy. Zgubić go w sensie dosłownym nie, ale może być tak stłumione że jakbyś go nie wyczuwała


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra, chce wrócić do pytania które gdzieś się zgubiło w tej dyskusji. Tojadek na początku pisała że energia może mieć „poczucie humoru”. Radość rozumiem jako jakiś stan energetyczny, ok. Ale poczucie humoru to jest coś innego, to jest refleksja, ironia. Czy to nie jest jednak już metafora trochę za daleko idąca??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Nikodem76 i tu cię zaskoczę bo ja sama nie jestem tego pewna 🙂 Jak pisałam ten temat to użyłam tego słowa celowo żeby sprowokować właśnie takie pytanie. Poczucie humoru jako metafora - tak, pewnie. Ale to co opisuję to jest jakiś rodzaj lekkości w polu który nie pochodzi z sytuacji, jest niezależny i jakby… wiedzy o tym że nie ma się czym martwić. Może to nie humor, może to spokój który skacze


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

no właśnie i to jest ciekawe że Tojadek sama to otwiera. Bo moim zdaniem to nie jest poczucie humoru, to jest rodzaj harmonii. Radość jako stan kosmiczny, nie jako śmiech. W astrologii ten rodzaj energii jest związany z Jowiszem, ta lekkość bez powodu zewnętrznego. Może dlatego mi tak pasowała wcześniej ta analogia


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Skorpionica, a ciekawe zestawienie z Jowiszem, mhm. Ja to notuję bo prowadzę takie porównania między systemami. W astrologii to ekspansja i otwartość, w pracy z czakrami to czakra serca plus słoneczny splot razem. Ciekawe że te różne języki mówią o tym samym, tylko inaczej to nazywają


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@wszemil-pl)
Połączone: 3 lata temu

Ircia właśnie to chciałem powiedzieć od początku jak pisałem o Jowiszu! że te systemy się zazębiają. Dzięki że to rozwinęłaś bo mi było trudno to ubrać w słowa. Ale mam pytanie - czy jeśli ktoś ma Jowisza w dobrej pozycji urodzeniowej to jego pole jest z natury „weselsze”?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 500

@Wszemil.pl oj Wszemil to już jest naprawdę duże uproszczenie, nie można tak bezpośrednio łączyć pozycji Jowisza z energią pola 🙂 To nie jest jeden do jednego. Horoskop to wzorzec, ale jak on się przejawia w ciele i polu, to zależy od miliona innych czynników, od życia tej osoby, od wyborów, od traumy. Nie szukałabym tu tak prostego związku


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@wszemil-pl)
Połączone: 3 lata temu

ok ok Skorpionica, nie jeden do jednego, rozumiem. ale czy w takim razie jest w ogóle jakiś związek między tym „kosmicznym nastrojem” pola a czymś wrodzonym? bo jeśli nie horoskop to co - geny, karma, coś jeszcze?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: