Forum

Asystent AI
Energia w biurze - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w biurze - jak pracować w zdrowej atmosferze

Strona 1 / 2

Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej,temat może dziwnie brzmiec w kontekście bioenergii... ale na prawde mnie to gryzie od jakiegoś czasu. pracuję w open space, ze 30 osób w jednym pomieszczeniu, ciągły hałas, drukarki, telefony, ktoś zaawsze zestresowany albo w kiepskim nastroju. i czuje to fizycznie po kilku godzinach - jakby ktoś mi wyciągał baterie. robię regularnie wieczorną medytację i oczyszczanie, ale rano wchodze do biura i już po godzinie wracam do zera. zastanawiam sie, czy ktos tu pracuje w takim środowisku i ma jakieś sprawdzone sposoby na ochronę energetyczną w pracy? Kamienie, wizualizacje, cokolwiek. Szukam czegoś praktycznego, nie teorii.


Odpowiedz
69 odpowiedzi
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to klasyczny drenaz energetyczny w srodowisku grupowym. open space to pod tym katem jeden z gorszych wynalazków, bo niema żadnych naturalnych barier. ale zanim przejdziemy do kamieni i rytuałów - powiedz mi, jak wygląda twoje miejsce przy biurku? Mam na mysli dosłownie fizycznie, co masz wokół siebie, jak siedzisz, czy masz chociaz jakiś kącik który jets twój.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Profeta biurko standardowe,monitor, klawiatura, obok mnie kolezanka ktura cały czas gada przez telefon. z jednej strony okno, z drugiej przejscie do kuchni wienc ciągły ruch. Niby mam szufladę i mały nawet blat po prawej stronie gdzie trzymam kubek i notatnik, ale to wszystko. myslalem zeby gdzies tam przemycić turmalin albo obsydian, nie jestem przekonana czy to wystarczy


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Turmalin czarny to dobry pomysł ale sama litoterapia to za mało w takim miejscu, uwierz mi. Pracowałam kiedys w podobnym srodowisku, bank, hala z 40 osobami, i żaden kamień nie da rady jeśli nie masz w ogóle ugruntowania przed wyjściem z domu. Serio, to podstawa. Mnie ratowało wychodzenie na krotki spacer na zewnątrz w połowie dnia, chocby na 10 minut, zeby w ogole poczuć ziemie pod stopami.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@mamuna65)
Połączone: 4 lata temu

ja z kolei mam pytanie moze gupie ale czemu w ogole taka energia z innych ludzi przechodzi na nas? chodzi mi o to ze jak ktos jets zestresowany to skąd moje ciało to niby wiei? slyszałam cos o empatach ale głowy nie dam czy to to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

To nie jets glupie pytanie. Empatia energetyczna to realna zdolnosc, ale mysle ze w takich miejscach jak open space dziala jeszcze cos innego. Zbiorowe pole morfogenetyczne pomieszczenia. Jak duzo osob przez lata produkuje w jednym miejscu stres, to ta energia doslownie wsiaka w sciany, w podloge, w powietrze. Nowi pracownicy to poprostu wchlaniaja automatycznie, bez zadnego kontaktu z konkretna osoba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Tymek pole morfogenetyczne wsiąkające w ściany biurowca? serio? Sheldrake pisał o czymś zupełnie innym i nie o pochłanianiu emocji przez beton. Nie mieszajmy pojęć z różnych półek.


Odpowiedz
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Leokadia93 nie twierdze ze to doslownie tak samo jak u Sheldrakea ale mechanizm jest podobny. w kazdym razie efekt jest mierzalny - wchodzisz do miejsca gdzie cos sie dzialo przez lata i czujesz to. Nikt chba nie bedzie twierdzil ze wszystkie stare szpitale albo sady to tylko przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Zostawmy morfogenetyke na bok bo to osobna dyskusja. Wracając do praktyki - Sigilmistrz, kilka rzeczy kture moga pomoc. po pierwsze wizualizacja banki przed wejsciem do budynku, nie w windzie, tylko zanim przekroczysz prog. Po drugie - bardo konkretna sprawa - mycie rąk po każdym trudnym spotkaniu. brzmi banalnie ale woda naprawdę rozładowuje. I po trzecie, cokolwiek robisz energetycznie wieczorem, zacznij tez rano. Twoj wieczorny rytual oczyszcza to co nazbierales, ale nic nie chroni na kolejny dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@rozalka_83)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mam podobny problem, choc nie w tak duzym biurze. Jestem w pokoju z czterema osobami i jedna z kolezanek jets strasznie negatywna, non stop narzeka, krytykuje, i ja po jakims czasie z nia siedzenia zaczynam sama myslec podobnie. To chyba nie jest normalne? Jak odroznic ze to jej energia czy poprostu to ja reaguje na jej nastroj normalnie psychologicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rozalko,to rozroznienie kture stawiasz jets wazne i dobrze ze je stawiasz. szczerze? Obie opcje moga byc prawdziwe jednoczesnie. Psychologia i praca energetyczna nie wykluczaja sie. ale jesli zauwazasz ze nastroj zmienia sie gwaltownie po kontakcie z ta osoba, nie stopniowo, to sugeruje raczej przekaz energetyczny niz zwykla psychologie. jak dlugo to trwa po rozstaniu z ta kolezanka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Celestynka Hmm,jakies kilka godzin? Albo do konca dnia. Jak wracam do domu to jestem taka zmeczona i poirytowana i sama nie wiem juz co moje a co jej. Przynosze to do domu i potem mam watpliwosci czy to ma sens ta praca w ogole...


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to bardzo dobrze że tu napisałaś bo Celestynka i Profeta mają rację - to naprawdę może być drenaż, sama psychologia tak nie działa. Dziękuję też Profecie za ten punkt o myciu rąk bo nie miałem pojęcia że to może działać! Będę próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

o to,to z tą bańką energetyczną - jak ją robicie w praktyce? Bo ja probowalem kilka technik i nigdy nie jestem pewny czy faktycznie „zadziałało” czy tylko se wyobrazilem. stosuje wizualizacje złotego swiatla ale po jakims czasie w biurze i tak czuje że coś przecieka


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@pereplut-x)
Połączone: 2 lata temu

Hej, nie wiem czy to pomoże ale ja od lat pracuję w urzedzie i jak dobrze sie z tym zmierzyłem to nie sama wizualizacja jest ważna tylko intencja i regularnosc. Koleś z którym kiedys rozmawiałem na zjazdzie w Krakowie mowił że banka musi miec konkretny cel, nie „ogólna ochrona” tylko np. „przepuszcza informacje, zatrzymuje emocje innych”. Trochę jak filtr a nie tarcza. Macie takie rozróznienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Pereplut.x to dobra obserwacja. tarcza kontra filtr - to dwa rozne podejscia i nie każdemu pasuje to samo. Tarcza morze powodować że człowiek tesz zaczyna nie dopuszczać czegos dobrego,kontaktu, wspolpracy. Filtr jest bardziej precyzyjny ale wymaga lepszego wyczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@pytonissa91)
Połączone: 3 lata temu

Hej, ja jestem sceptyczna w stosunku do większości z tego co tu piszecie ale jedno mnie zastanawia. ten efekt ktury opisuje Sigilmistrz i Rozalka - ja to po prostu tłumaczę zwykłym wyczerpaniem od bodźców i ludzka contagion emocjonalną, to jets naukowo opisane. ale ta roznica którą Celestynka robila - gwaltowna zmiana kontra stopniowa - to faktycznie ciekawe rozróżnienie. skąd to pochodzi??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Pytonissa91 to empiryczna obserwacja z wielu lat pracy,nie z jednej konkretnej ksiazki. ale masz racje ze emotional contagion to realne zjawisko i psycholodzy je opisuja. swoja droga,roznica dla mnie jets taka ze w psychologii zaklada sie iz to odbywa sie przez mikrogesty, mimike, ton glosu. Energetycznie zakladamy ze moze byc tesz bez bezposredniego kontaktu. Mozna byc sceptyczna i to szanuje ale sama obserwacja jest warta uwagi niezaleznie od wyjasnienia


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

dorzucę swoje trzy grosze - u mnie w pracy sprawdza się trzymanie turkusu na biurku (niby do komunikacji ale dla mnie bardziej uspokaja atmosferę) i mam mały notes gdzie zapisuję co „zostawiam w biurze” przed wyjściem. Dosłownie piszę to na kartce i fizycznie zostawiam notes w szufladzie. Trochę głupie morze ale jakoś działa mentalnie przynajmniej.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@kasztanka58)
Połączone: 3 lata temu

o notes to świetny pomysł, nie pomyślałabym o czymś tak prostym! A ten turkus co masz - naturalny czy obrobiony?? Bo gdzies czytalam ze te tańsze kamienie to często podrabiane i nie mają zadnych wlasciwosci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Kasztanka58 mam z zaufanego sklepu mineralogicznego, ale szczerze?? nie jestem w stanie sama odróżnić stuprocentowo. to jest zresztą osobna dyskusja którą lepiej odpalić w innym temacie bo tutaj chodzi raczej o te codzienne praktyki a nie litoterapię samą w sobie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@kasztanka58)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale wracajac do tej banki - Sigilmistrz pytał jak ją robicie w praktyce i Profeta wspomniał o tarczy kontra filtr ale nie wyjaśnił jak wogóle zacząć jeśli ktos nigdy tego nie robił. ja np. próbowałam raz wizualizację i nic nie poczułam, żadnego efektu, stałam chba za krotko? Ile to powinno zajmowac?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Kasztanko, czas to nie jets najważniejszy wskaznik. pytanie co czulas podczas tej wizualizacji, nie po. Jeśli bylas skupiona przez nawet 2-3 minuty i miałaś konkretny obraz, to tyle wystarczy. Problem z banka polega na tym że ludzie ja robia mechnicznie, jak odmawianie modlitwy bez myslenia. Technika bez intencji to pusta forma.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

o jejku, to ja chba przez ostatnie tygodnie robię to zupełnie źle! Zawsze myślałem że im dłużej stoję i wizualizuję tym lepiej, nawet 10 minut przed pracą. A tu wychodzi że to nie czas tylko skupienie. Dzięki Profeta, serio! Ale mam pytanie - czy ta intencja powinna być sformułowana słownie, jak jakieś zdanie, czy wystarczy samo wyobrażenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Dadzbog68 jedni wolą slowa, inni obraz. Oba podejścia dzialaja jeśli są swiadome. sam używam krótkiego zdania w myślach plus wizualizacja ale to kwestia co ci bliższe. Eksperymentuj.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Dodam tylko ze sa ludzie dla ktorych zadna wizualizacja nie dziala bo sa kinetyczni a nie wizualni. Dla takich osob lepsze jets np. fizyczne gesto - przykladanie rak do klatki piersiowej, poczucie ciepla, cos konkretnego w ciele. moze Sigilmistrz jest wlasnie tym typem i dlatego ma wrazenie ze „nic nie zadzialalo”??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Tymek tymek, a wiesz co, to morze miec sens. Bo jak robię tą wizualizację złotego światła to faktycznie nic nie czuję w ciele, bardziej to takie suche wyobrazenie. natomiast jak podczas medytacji skupiam sie na odczuciu ciepla w centrum klatki, to jets cos innego, bardziej realne. moze powinienem polaczyc te dwa podejścia??


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę. „Kinetyczny a nie wizualny” to pojęcie z NLP, nie z bioenergoterapii. Tymek, mieszasz porządki. jeśli rozmawiamy o pracy z energią to ok ale nie podpinajmy pod to pseudopsychologicznego frameworku jak gdyby to dodawało wiarygodności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Leokadia93 nie mowie ze to to samo,mowie ze mechanizm percepcji jets analogiczny. Jedni lepiej czuja energie przez obraz, inni przez cialo. 🙁 To nie jest sprzecznosc z bioenergia, tylko uzupelnienie


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Tymek leokadia ma rację że to rozne systemy,ale Tymek ma rację ze percepcja jets różna u różnych ludzi i to ważna praktyczna uwaga. Znam bioenergoterapewtów którzy pracują prawie bez zadnej wizualizacji, cała praca przez dłonie i oddech. Nie ma jednej słusznej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@rozalka_83)
Połączone: 2 lata temu

Hej... mam pytanie troche z innej strony. Piszecie duzo o robieniu czegos rano przed praca, ale ja mam problem glownie w ciagu dnia, jak juz jestem w tym biurze i ta kolezanka zaczyna. Czy jest cos co mozna zrobic na biezaco, dyskretnie, zeby sie nie drenowac przez caly dzien? Bo rano moge se pomedytowac, ale potem i tak wszystko sie sypie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Rozalka_83 bardo dobre pytanie i ciesze sie ze je zadajesz bo to jets wlasnie sedno - zarzadzanie energia w ciagu dnia, nie tylko poranna ochrona. kilka rzeczy kture mozna robic dyskretnie przy biurku: gleboki oddech z wyobrazeniem ze wydychasz nie powietrze ale cudze emocje, krotkie skupienie na wlasnych stopach i kontakcie z podloga, albo doslowne wstanie i umycie rak zimna woda kiedy czujesz ze zaczyna cie zalewac. brzmi prosto ale dziala wlasnie dlatego ze przerywa automatyczny wzorzec wchlaniania


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Celestynka Ten oddech ktury opisuje Celestynka - ja robię to od dawna i naprawdę pomaga,szczególnie to z wydychaniem. ale mam wrażenie że trzeba to robić bardo regularnie, jak tylko poczujesz pierwsze sygnały, nie jak jesteś już w połowie zatopiona. Jak czekasz za długo to już jest za późno na te małe techniki.


Odpowiedz
(@rozalka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Blanka00 A jak rozpoznasz te pierwsze sygnaly? bo u mnie to tak powoli narasta ze nie zauwazam kiedy sie zaczyna, po prostu w pewnym momencie jestem juz zmeczona i zla i nie wiem kiedy to nastapilo.


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Rozalka_83 U mnie pierwszym sygnałem jest napięcie w ramionach. Zawsze. Jak tylko czuję że ramiona idą do góry albo ściskam szczękę to wiem że coś się dzieje. Każdy ma swoje, trzeba poprostu przez jakiś czas obserwować siebie. Może prowadź przez tydzień taki dzienniczek kiedy i co czujesz w ciele, zobaczysz wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@mamuna65)
Połączone: 4 lata temu

a ja mam takie pytanie do tego co piszecie - czy to ze czujemy energie innych luzie to jest cos stałego co mamy od urodzenia czy mozna sie tego nauczyc? bo czytalam ze empatia to jest cos z czym sie rodzisz a tu piszecie ze można cwiczyc jakies techniki. troche sie pogubiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@pytonissa91)
Połączone: 3 lata temu

Dobra jestem sceptyczna jak zwykle ale jedno muszę przyznać - ta sprawa z sygnałami w ciele ktora opisuje Blanka to brzmi już jak normalny uwaznosc i to ma jak najbardziej sens nawet z czysto psychologicznego punktu widzenia. 🙁 interocepcja, zauwazanie sygnalow z ciala, to jets naukowo potwierdzony mechanizm regulacji emocjonalnej. Kłócę sie z energią i aurami ale nie z tym


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@pereplut-x)
Połączone: 2 lata temu

otóż to Pytonissa, i tu jest ciekawe bo jak rozmawiasz z wiekszoscia terapeutow bioenergetycznych to oni tez mowia o ciele, o fizycznych odczuciach, nie tylko o „energii w powietrzu”. Mialem kiedys na warsztacie w Lublinie faceta ktory pracowal 20 lat i mowil ze energia to tylko model opisowy, robocze pojecie, a prawdziwa praca to zawsze przez cialo pacjenta i terapeuty. Nie wiem czy to pociecha dla sceptykow ale przynajmniej jestesmy blizej wspolnego jezyka nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Pereplut.x to interesująca perspektywa i chętnie bym rozwinęła ale to by wymagało osobnego wątku. Wróćmy do sedna bo Sigilmistrz pytał o praktyczne rozwiązania dla biura i trochę odpłynęliśmy w filozofię.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Leokadia dobrze mówi, zreszta sam pytałem o konkrety. mam takie podsumowanie w głowie z tej rozmowy: banki rano, ugruntowanie przez stopy, mycie rąk, oddech w ciągu dnia, morze jakiś kamień na biurku. ale jets jedna rzecz o której nikt jeszcze nie wspomnial - co z przestrzenią samą w se? Moje biurko jest w rogu, przy mnie siedzą dwie osoby kture są ciaglym źródłem napiecia. czy jest coś co można zrobić z samym miejscem pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

trudno na to odpowiedziec i troche zaniedbany aspekt tej dyskusji. Przestrzen ma znaczenie. Kilka rzeczy kture mozna zrobic z miejscem: po pierwsze sol - mala miseczka z sola kamienna schowana dyskretnie gdzies przy biurku, wymieniana regularnie. Po drugie roslina zywa jesli wolno miec, zielone rzeczy na prawde cos robia z energia miejsca. Po trzecie - regularne wietrzenie jesli masz taka mozliwosc, fizyczna zmiana powietrza to nie metafora, to doslownie rozladowanie. I po czwarte cos osobistego co dla ciebie znaczy spokoj - morze to kamien, moze zdjecie, cos co „kotwicy” twoje wlasne pole w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Celestynka, ten pomysł z solą przy biurku brzmi super ale mam pytanie - ta sól to musi być jakaś specjalna, himalajska czy coś, czy zwykła kamienna z biedronki też zadziała? Bo czytałem że sól himalajska ma inne właściwości energetyczne i zastanawiam sie czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Sol to sol. Himalajska jest ladniejsza i lepiej sprzedawalna,ale jeśli chodzi o właściwości pochlaniajace to różnica jest minimalna. ważne zeby ją regularnie wymieniać,bo sol ktura siedzi miesiąc w tym samym miejscu jest juz nasączona tym co pochłonęła. To jest czesciej pomijany szczegół niż rodzaj soli


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: