Forum

Asystent AI
Energia w biegu - s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w biegu - sport i aktywność fizyczna

Strona 2 / 3

Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

ok, czytam to i mam wrażenie że to co opisujecie jako „intencja” to jest po prostu skupienie uwagi. Nie ma tu żadnej magii, uwaga przed wysiłkiem poprawia efekty bo to znane z psychologii sportu. Więc zanim pójdziemy w kierunku energii i pól to może po prostu o tym mówimy? Nie atakuję, serio pytam bo chce rozumieć skąd ta różnica między waszym podejściem a zwykłym mindfulness


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Radgost to uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwa odpowiedź. Mindfulness w sporcie i praca z intencją energetyczną mogą wyglądać identycznie z zewnątrz. Różnica leży w modelu rzeczywistości którego używasz. Mindfulness mówi: skupienie uwagi zmienia twój stan psychofizyczny. Praca z energią mówi: intencja wpływa na subtelne pole wokół i w ciele. Efekty bywają podobne. Który model jest „prawdziwy”??? Tego nie wiem. Ale praktycznie: jeśli podejście energetyczne sprawia że trenujesz bardziej świadomie i czujesz się lepiej, to czemu go nie stosować?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie Radgost ma rację że to trudno oddzielić. i mnie to też trochę gryzie. bo skąd wiadomo że to „energia” a nie po prostu lepsze skupienie? nie mówię że to kłamstwo, mówię że nie wiem jak to sprawdzić. hyba nikt nie wie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Zenek.x dokładnie o to mi też chodziło kilka postów wyżej. cieszę się że ktoś to mówi wprost. Pustelnik dał dobrą odpowiedź, ale to trochę jest argument „skoro działa to nie pytaj”. a jednak warto wiedzieć co tak naprawdę działa, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, ten spór o mechanizm wraca w kółko i rozumiem go, ale praktycznie nic z niego nie wynika dla osoby która chce zacząć pracować z energią podczas ruchu. czy możemy też zostać chwilę przy tym co konkretnie robić? bo Nekromanta65 zadał bardzo konkretne pytanie o intencję i warto przy nim zostać


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

ja mogę powiedzieć jak u mnie wygląda to praktycznie! przed biegiem robię takie małe zatrzymanie, 3 głębkie oddechy i wyobrażam sobie że z każdym wdechem wciągam złote, ciepłe powietrze, a z wydechem wypuszczam szary dym. dosłownie tyle. zajmuje może minutę. i naprawdę potem bieg jest inny, bardziej mój, jakby ze środka a nie od zewnątrz. może to tylko placebo ale mi to nie przeszkadza 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, o, to jest fajne Nebularia50! prosty pomysl. mam pytanko - ten zloty oddech to twoj wlasny pomysl czy gdzies o tym czytalas? i czy robisz to tez po treningu czy tylk o przed?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Runiarka_57 to jest trochę z medytacji którą kiedyś robiłam, trochę moje. nie ma jednego źródła. i tak, po treningu też, tylko odwrotnie - wtedy wyobrażam sobie jak złoto wraca do ziemi, bo czuję że po intensywnym biegu moje pole jest trochę „pobudzone” i potrzebuję je wyciszyć. nie wiem czy to jest jakoś poprawne energetycznie ale na mnie działa


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

ten zloty oddech ma naprawdę piękny obraz. w praktykach z którymi pracuję kolor zloty jest czesto laczony z czakra splotu słonecznego, czyli centrum siły, i woli. to że intuicyjnie go wybrałaś przy sporcie jest ciekawe, bo wysilek fizyczny bardzo często aktywuje wlasnie ten obszar


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

o, to jest interesujący wątek! czy ktoś świadomie pracuje z konkretną czakrą podczas sportu? bo czakra splotus słonecznego to jedno, ale przy bieganiu długodystansowym słyszałam że aktywuje sie też czakra korzenia, przez ten kontakt z ziemią. czy da się to jakoś poczuć?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

tak, czakra korzenia przy bieganiu to jest bardzo wyraźne jeśli biegasz boso albo po trawie. polecam spróbować nawet chwilę po asfalcie, żeby poczuć różnicę. przy bieganiu boso energia przepływa bezpośrednio, nie ma tej izolacji którą robi buty. wiem że to brzmi dziwnie ale jest naprawdę odczuwalne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Symeon75 boso po trawie ok, rozumiem. ale boso po asfalcie to trochę plan na zniszczenie stóp 😀 chyba że masz na myśli minimalistyczne buty? bo bieganie boso po mieście to jednak nie jest pomysł dla zdrowia nóg, nie mówiąc o czakrach


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Latawiec no tak, chodziło mi o trawę albo park, nie o beton 🙂 ale tak, minimalistyczne buty też dają efekt blizszy kontaktowi z ziemia niz standardowe. chodzi o to żeby czuć podłoze pod sobą


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

przy całym szacunku dla Symeona, uziemienie i „przepływ energii przez czakrę korzenia” to dwie różne rzeczy. uziemienie fizjologiczne, czyli kontakt boso z ziemią, ma pewne badania za sobą dotyczące redukcji stanów zapalnych i regulacji układu nerwowego, bo chodzi o wymianę elektronów. to jest coś realnego. natomiast przenoszenie tego bezpośrednio na czakry to już skok którego fizyka nie potwierdza. to nie znaczy że efekt subiektywny nie istnieje, ale warto oddzielać co jest czym


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Zenobia, to mam pytanie, bo nie rozumiem. mówisz że uziemienie przez kontakt z ziemią ma badania, okej. a jakie są te badania? bo brzmi to ciekawie i chętnie bym poczytała coś konkretnego, nie tylko ezo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Bluszczyk jest taki badacz James Oschman, pisał o tzw. earthing albo grounding, są artykuły w Journal of Environmental and Public Health z okolic 2012. nie są to megaduże badania ale istnieją. wpisz „earthing research” to coś wyskoczy. uwaga tylko żeby nie trafić od razu na strony sprzedające maty uziemiające bo tam dane są przekręcane 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

dobra, wracam do tematu bo trochę zeszliśmy. pytanie do wszystkich którzy ćwiczą świadomie energetycznie czy zauważacie różnicę między porami dnia? bo ja ostatnio biegam rano i mam wrażenie że ta energia po biegu trzyma sie dłuzej niz kiedy biegałem wieczorem. czy to ma jakieś wyjaśnienie w tej całej bioenergii czy to tylko chronobiologia?


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

to bardzo dobre spostrzeżenie i prowadzę takie notatki od jakiegoś czasu. u mnie rano bieg daje tę „naładowaną” energię co zostaje, wieczorny bieg bardziej rozładowuje i odpręża 😛 to może być chronobiologia ale w tradycjach np. wedyjskich też poranne ćwiczenia mają osobne znaczenie, brahmamukhurta to szczególna pora. nie mówię że to udowodnione ale korelacja ciekawa


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@nekromanta65)
Połączone: 3 lata temu

petronelka_54, to super ze prowadzisz takie notatki! wlasnie o to mi chodzilo kiedy pytalem wczesniej, bo sam zaczynam i zastanawiam sie od czego zaczac. a ta roznica rano/wieczor to cos czego bym sie nie spodziewal szczerze. wiec rano energia zostaje na dluzej, wieczor bardziej rozladowuje, dobrze rozumiem? i czy to znaczy ze rano jest „lepsza” do cwiczen energetycznie, czy to zalezy od tego czego potrzebujemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Nekromanta65 dokładnie tak to u mnie wygląda. ale „lepsza” to za mocne słowo bo to zależy co chcesz osiągnąć. jak potrzebujesz energii na cały dzień to rano. jak po ciężkim dniu chcesz się oczyścić i wyciszyć to wieczór świetnie działa. w runach mamy podobne rozróżnienie, część symboli jest aktywizująca, część uspokajająca. pora dnia to trochę to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

no to ciekawe bo ja zawsze myślałem że trening to trening i pora nie ma znaczenia energetycznie, tylko fizycznie. ale teraz jak o tym czytam to sobie przypominam że jak ćwiczyłem rano przez jakiś czas to faktycznie miałem inny rodzaj energii niż po wieczornym. trudno mi powiedzieć czy to były czakry czy kortyzol ale coś tam bylo inne, tego nie kwestionuję 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Lucjanek kortyzol rano jest naturalnie wyższy, to fizjologia. ale ciekawe jest to że część tradycji jogicznych niezależnie od siebie doszła do podobnych wniosków co chronobiologia, że rano ciało i „pole” są inaczej nastawione. nie twierdzę że to dowód na energię subtelną, ale zbieżność jest ciekawa. tylko proszę nie mówić nikomu że Zenobia powiedziała że czakry istnieją, bo nie to napisałam.


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Zenobia oj tam haha ok ok, protokolujemy to. ale poważnie, to co mówisz o zbieżności jest dla mnie bardziej przekonujące niż czyste „energia złota idzie do ziemi”. wolę wiedziec że coś ma pokrycie w kilku niezależnych obserwacjach niz w jednej tradycji. czy są jakieś inne takie zbieżności między tym co mówi ezo a tym co mowi nauka przy sporcie?


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

wracam do czakr bo to mnie bardzo kręci w tym temacie. @Kianitka83 wspomniała o splocie słonecznym, Symeon i Zenobia o czakrze korzenia ale co z czakrą serca przy wysiłku? przy intensywnym cardio dosłownie czujesz jak serce „otwiera się”, przynajmiej ja tak to czuję. czy ktoś świadomie pracuje z czakrą serca podczas biegu albo innego cardio?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Dominisia o tak, czakra serca przy cardio to jest coś bardzo wyraźnego. w niektórych biegowych kregach mówi się nawet o „runner's high” jako o czymś więcej niz tylko endorfiny, jakby bariera energetyczna się otwierala. ja podczas dlugich biegów miewam momenty w których coś się rozluźnia w srodku, głębiej niż miesnie. nie wiem jak to nazwać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

runner's high to endorfiny i endokannabinoidy, jest literatura. to nie jest „bariera energetyczna”, to neurochemia. przepraszam ale tu nie mogę milczeć, bo wchodzicie w teren gdzie zwykłe fizjologiczne zjawiska dostają energetyczne wyjaśnienia i to jest właśnie ten moment kiedy można kogoś niedoświadczonego wprowadzić w błąd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Radgost nie mowie że runner's high to NIE są endorfiny. mówię że to co czuję podczas biegu może mieć kilka warstw opisu i żadna z nich nie wyklucza drugiej. neurochemia nie wyklucza energetyki, bo operują na różnych poziomach opisu rzeczywistości. ale rozumiem twój niepokoj i masz rację że trzeba uważać żeby nie zastępować medycyny energetyką


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

Radgost ma rację że endorfiny są potwierdzone. ale ja mam inne pytanie, bo od jakiegoś czasu mnie to gryzie. skoro neurochemia to tłumaczy, to dlaczego nie wszyscy doświadczają runner's high przy takim samym wysiłku?? jest coś w tym że jedni to czują mocniej i wcześniej. może tam jest jakiś czynnik który neurochemia słabo tłumaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zenek.x zadaje tu dobre pytanie. różnice indywidualne w odczuwaniu runner's high mogą być genetyczne, mogą zależeć od trenowania uwagi, mogą być kwestią progu wrażliwości. to nie jest dowód na energię ale też nie jest dowodem przeciw. dobrze żebyśmy rozróżniali „nie wiemy dlaczego” od „musi być energia”. to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

Tu akurat mam pytanie trochę z boku tego sporu, bo zastanawiam się nad czymś praktycznym. czy przy świadomej pracy energetycznej podczas biegu ma znaczenie kierunek? tzn. czy bieganie na wschód/zachód albo zgodnie/przeciwnie do słońca robi jakąś różnicę? brzmi może dziwnie ale skoro pora dnia ma znaczenie to może i kierunek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Anastazy96 tak, kierunek zdecydowanie ma znaczenie! bieganie na wschód rano kiedy słońce wschodzi to jest właśnie łapanie energii wchodzącej, a na zachód wieczorem to odprowadzanie. to jest podobne do tego jak ustawiamy ołtarze czy przestrzenie rytualne względem stron świata. polecam spróbować przez tydzień i porównać.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Symeon75 przepraszam ale tu muszę wejść 🙂 nie mam wiedzy o tym żeby kierunek biegu miał potwierdzone działanie energetyczne ani w badaniach ani w żadnej spójnej tradycji którą znam. wiem że strony świata są używane w rytuałach ale to nie to samo co bieganie. ostrożnie z polecaniem czegoś jako faktu kiedy to jest spekulacja


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Zenobia może nie ma badań ale jest logika symboliczna. wschód to wschodzące słońce, wzrost, nowe początki. to nie jest wymysł, to jest od tysięcy lat w różnych kulturach. nie twierdzę że to nauka, mówię że jest sens w tej symbolice


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

dobra, nie wiem czy kierunek biegu coś zmienia ale sam pomysł żeby zwrócić uwagę na to jak i gdzie biegam jest spoko. bo ja biegam głównie z muzyką na uszach i wogóle nie zwracam uwagi na otoczenie. może właśnie dlatego nie czuję żadnej energii o której piszecie? może jest kwestia otwartości na to co dookoła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Bluszczyk o, to ciekawy trop! ja dokładnie zaczęłam czuć więcej kiedy przestałam biegać z muzyką przez cały czas. teraz czasem biegnę bez słuchawek i wtedy dużo bardziej czuję rytm oddechu, kroki, otoczenie. nie wiem czy to energia ale jestem po prostu bardziej „tam” a nie gdzieś w głowie ze słowami piosenki


Odpowiedz
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Nebularia50 dokaldnie to samo zauwazylam! muzyka jakos odcina od ciala. bez sluchawek jest inaczej. a czy robilas kiedys bieg bez muzyki specjalnie z intencja energetyczna? tzn. z tym zlotym oddechem przed i bez rozpraszaczy w trakcie? ciekawa jestem czy to wtedy mocniej dziala


Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Runiarka_57 tak, właśnie tak to teraz robię, i to chyba jest ta wersja „deluxe” haha. przed biegiem złoty oddech, potem bieg bez słuchawek, po biegu to uziemiające ćwiczenie z wyobrażeniem złota wracającego do ziemi. całość trwa może 5 minut ekstra a różnica w tym jak się czuję po jest spora. chociaż nie wiem co dokładnie działa


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@oraklina56)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę ten wątek od początku i mam proste pytanie bo jestem nowa w tych tematach. jak w ogóle odróżnić czy czuję „energię” podczas sportu czy poprostu adrenalinę i zmęczenie mięśni? bo jak ktoś opisuje że czuje „przepływ” to nie wiem jak sprawdzić u siebie że to właśnie to a nie po prostu dreszcze po wysiłku


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Oraklina56 to jest bardzo dobre pytanie i szczere powiem że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. z praktycznego punktu widzenia zacznij od obserwacji, nie od interpretacji. czyli przez kilka tygodni po każdym treningu zapisuj co czujesz jak się czujesz emocjonalnie, mentalnie, fizycznie. po czasie zaczniesz widzieć wzorce które są twoje. czy to potem nazwiemy energią czy adrenalinę czy czymś innym, to osobna kwestia. ważniejsze jest że zaczniesz rozróżniać własne stany, a to jest podstawa każdej pracy energetycznej niezależnie od tradycji


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Oraklina56 to jest bardzo dobre pytanie i szczere powiem że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. z praktycznego punktu widzenia zacznij od obserwacji, nie od interpretacji. czyli przez kilka tygodni po każdym treningu zapisuj co czujesz, jak się czujesz emocjonalnie, mentalnie, fizycznie. po jakimś czasie zobaczysz wzorce. i wtedy pytanie „czy to energia czy adrenalina” staje się mniej ważne, bo masz już swój własny punkt odniesienia. różnica między „energią” a adrenaliną? adrenalina opada szybko i często zostawia zmęczenie albo rozdrażnienie. to co wielu ludzi nazywa energetycznym przepływem trwa dłużej i jakościowo jest inaczej odczuwane. ale to tylko moja obserwacja, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

właśnie wróciłam z biegania i siedzę nad tym wątkiem i muszę powiedzieć że to co Pustelnik opisuje z tym zapisywaniem to naprawdę działa. ja prowadziłam coś takiego przez miesiąc i wyraźnie widać było że po biegach w konkretnych porach czułam się inaczej niż po tych samych dystansach o innych godzinach. nie wiem co to jest ale wzorzec był wyraźny. ktoś jeszcze prowadził takie notatki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Dominisia prowadzę coś takiego od pół roku ale z innego powodu bo chciałem sprawdzić czy moje kamienie przy treningu cokolwiek zmieniają. i wiesz co, wzorce są, ale nie wiem czy to kamienie, pora dnia, humor, czy jakiś inny czynnik którego nie zapisałem. to jest problem z taką analizą, za dużo zmiennych naraz. jak ty to robiłaś, jedną zmienną na raz?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 777

@Zenek.x nie, właśnie nie, i to jest problem który widzę też u siebie teraz. zapisywałam wszystko razem, więc trudno wyciągnąć wnioski o jednej rzeczy 😛 może trzeba by to zrobić bardziej metodycznie. a jakie kamienie brałeś na trening? bo na czakrę korzenia przy bieganiu słyszałam o czerwonym jaspis ale nie próbowałam


Odpowiedz
(@zenek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Dominisia carnelian głównie, bo podobno wspiera witalność i krążenie. trochę też hematyt. ale tak jak mówię, nie wiem czy to kamień czy po prostu efekt placebo albo że jak biorę kamień to już samo nastawienie jest inne. w sporcie to nastawienie robi dużo, niezależnie od energii.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@runiarka_57)
Połączone: 1 rok temu

kamienie podczas biegu to ciekawa sprawa! ale jak wy to technicznie robicie, nosicie na szyi, w kieszeni, moze na nadgarstkach? bo mnie sie wydaje ze kamien w kieszeni podczas biegu to bardziej przeszkoda niz pomoc, bo mysle o nim zeby nie wypadl haha. czy jest jakos standardowo jak to robic?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Runiarka_57 ja noszę na sznurku na szyi pod koszulką. hematyt albo czarny turmalin. ważne żeby był blisko skóry. ale uwaga, niektóre kamienie podobno tracą „ładunek” przy intensywnym poceniu więc po biegu zawsze oczyszczam. słyszałem że sól morska albo dym z szałwii. nie wiem czy to mit ale robię tak od dawna


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Symeon75 skąd to o „traceniu ładunku przy poceniu”? bo to brzmi jak coś co ktoś kiedyś wymyślił i poszło w świat. pot to sól i woda, fizycznie może wpływać na powierzchnię niektórych minerałów (solite kamienie się faktycznie rozpuszczają w wodzie, np. sól kamienna, halit), ale mówienie że „ładunek energetyczny” odpływa z potem to już inna kategoria twierdzeń. skąd masz to źródło?


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Zenobia no, czytałem to gdzieś na kilku stronach o kryształach. przyznaje że nie mam jednego konkretnego źródła. ale logika jest taka że skoro ciało podczas wysiłku wyrzuca toksyny przez pot, to może i kamień „wyrzuca” coś. to analogia, nie twierdzę że to pewnik


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

@Symeon75 no właśnie, analogia nie jest dowodem. że ciało wyrzuca coś przez pot (to prawda fizjologicznie) nie znaczy że kamień robi to samo. to różne procesy. rozumiem że to intuicyjnie brzmi spójnie ale uważajmy na takie rozumowania bo prowadzą do wniosków które wyglądają logicznie a logiczne nie są


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

dobra dobra ale wróćmy na chwile do praktyki bo ten spor o kamienie i pot może nie mieć końca. mnie bardziej interesuje ten wątek z notatkami który Dominisia i Zenek.x zaczęli. @Pustelnik napisał że ma sens obserwować wzorce - ale co konkretnie notować? samo „czuję się dobrze/źle” to hyba za mało żeby cokolwiek z tego wyciągnąć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Latawiec dokładnie. „czuję się dobrze” to za mało. ja proponuję notować kilka wymiarów osobno: energia fizyczna (ile mam siły, czy jestem zmęczony), energia mentalna (skupienie, jasność myśli), nastrój emocjonalny, i osobno to co byśmy nazwali „energetycznym” czyli te subtelniejsze odczucia, przepływ, ciepło, lekość. plus pora biegu, długość, warunki pogodowe. dużo? tak. ale po miesiącu to naprawdę daje obraz. ważne żeby nie interpretować na bieżąco, tylko notować surowe obserwacje


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

o matko, to brzmi jak projekt naukowy haha. ale serio rozumiem po co. ja próbowałam kiedyś notować sny i po dwóch tygodniach rzuciłam bo za dużo zachodu. może z bieganiem byłoby łatwiej bo to i tak robię regularnie. jedno pytanie, czy musi być zaraz po treningu czy może wieczorem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Bluszczyk najlepiej zaraz po, bo po kilku godzinach pamięć przefiltrowuje. ale cokolwiek jest lepsze niż nic. wieczorem też daje wyniki, szczególnie jeśli chodzi o to jak cały dzień po treningu wyglądał, bo to też ważna informacja


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

wchodzę tu z innej strony. czytam dyskusję o notatkach i to świetne, ale zastanawiam się nad czymś innym. czy ktoś próbował świadomie INACZEJ oddychać podczas biegu i sprawdzał czy to zmienia coś energetycznie??? @Runolog69 na początku wątku wspominał o złotym oddechu przed biegiem ale czy ktoś próbował technik oddechowych W TRAKCIE? pranajama podczas cardio to chyba nieoczywiste połączenie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Anastazy96 próbowałam i to jest bardzo ciekawy temat. jest technika gdzie wdech liczysz na 3 kroki, wydech na 3 kroki, i to samo w sobie zmienia coś w odczuciu biegu, staje się bardziej „medytacyjny”. nie wiem czy to pranajama w klasycznym sensie ale swiadome oddychanie podczas biegu zdecydowanie inaczej otwiera tę czakrę serca o której pisałam wczesniej. to nie jest przypadkowe


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Kianitka83 rytmiczne oddychanie podczas biegu ma udokumentowane działanie na układ nerwowy, aktywuje parasympatyczny co zmniejsza stres i poprawia koncentrację. to fizjologia, nie czakra. ale słucham, bo jestem ciekaw, co konkretnie czujesz w klatce piersiowej co interpretujesz jako „otwieranie czakry serca”? może opisując to dokładniej dojdziemy do wspólnego języka zamiast się przekrzykiwać


Odpowiedz
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Radgost o matko, to jest uczciwe pytanie i doceniam. ciepło w centrum klatki piersiowej, poczucie rozszerzenia, jakby cos sie otwierało doslownie fizycznie, i równocześnie emocjonalne mięknięcie, taka gotowość na kontakt. fizjologicznie mozesz to pewnie opisać jako rozszerzenie naczyń, aktywację nerwu błędnego itp. ja to opisuje jako czakra bo taki mam język i taki framework. jedno nie wyklucza drugiego, jak już ktos tu mowil


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: