Forum

Asystent AI
Faza Księżyca w dni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Faza Księżyca w dniu narodzin – nów, pełnia, kwadra... jak was definiuje?


Wpisy: 738
 Lady
Rozpoczynający temat
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Temat rzadko brany na warsztat, a w natalu robi dużą różnicę. Faza Księżyca w dniu narodzin to odległość kątowa Księżyca od Słońca w momencie przyjścia na świat – liczymy ją zgodnie z kierunkiem zodiaku, od 0° do 360°. Na tej podstawie Rudhyar wydzielił osiem typów: nów (0–45°), sierp rosnący (45–90°), pierwsza kwadra (90–135°), garbaty rosnący (135–180°), pełnia (180–225°), rozpraszająca (225–270°), ostatnia kwadra (270–315°) i balsamiczna (315–360°). Każda faza niesie inną jakość duszy, inne zadanie, inny sposób wchodzenia w życie.

U mnie balsamiczna. Rudhyar pisał, że to dusze z bagażem karmicznym, zasiewające nasiona na następny cykl. Trudno ocenić obiektywnie, bo każdy chce się widzieć jako ten „głębszy" typ, ale faktycznie całe życie mam wrażenie, że funkcjonuję trochę obok głównego nurtu. W grupie ludzi czuję się obserwatorem, nie uczestnikiem. Wasze rozpoznania? Jaką macie fazę i czy widzicie w sobie to, co opisują klasycy?


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 800
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Urodziłem się w rozpraszającej i do dziś mam tak, że muszę przekazywać wiedzę dalej. Nie potrafię trzymać tego dla siebie, zresztą widać po mojej aktywności na forum.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@gituska)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli jak to się dokładnie liczy? Odległość kątowa Słońca od Księżyca w momencie narodzin? Bo w mojej efemerydzie patrzę tylko na znak księżycowy i dom, fazą nigdy się nie zajmowałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 5 lat temu

Wpisy: 888

@Gituska prosta matematyka. Bierzesz stopień Księżyca, odejmujesz stopień Słońca, jeśli wynik ujemny dodajesz 360, patrzysz w którym z ośmiu przedziałów 45-stopniowych jesteś. Lady już je wypisała wyżej.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 404

@Hellan to uproszczenie. Rudhyar faktycznie dzielił na osiem, ale jeśli ktoś urodził się na pograniczu (np. 44° albo 46°) to interpretacja mocno się różni. Te „pograniczne" dusze często mają obie jakości, co bywa męczące. Sama mam 89°, formalnie jeszcze sierp rosnący, ale czuję pierwszą kwadrę całym sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

U mnie 178°, czyli teoretycznie koniec garbatej rosnącej, ale tak blisko pełni, że całe życie funkcjonuję jak pełnia, z tym chronicznym napięciem „ja vs. drugi człowiek" i ciągłym szukaniem znaczenia w relacjach.


Odpowiedz
Udostępnij: