Olimpia, to co mówisz o ładowaniu przez praktykujących to mi przypomina to co się mówi o starych kartach tarota, że talia po latach pracy ma inna jakość niż nowa. Nie wiem czy to jest to samo zjawisko ale brzmi podobnie - forma plus historia użycia. Przy kształtach geometrycznych mam pytanie: czy piramida zbudowana przez kogoś kto nie wierzy w nic bedzie tak samo dzialac jak ta zbudowana z intencja? bo to by wyjaśniało duzo sporów tutaj
o kurcze, ojej, właśnie czytam ten wątek od poczatku i mam lekki zawrót glowy od tych wszystkich informacji ale zaciekawił mnie watek ze sferą. Glifmistrz zapytal dlaczego nikt nie medytuje pod sfera i Olimpia odpowiedziała ze sfera nie ma stabilnego kierunku. Ale czy to nie jest zaleta? tzn. morze do pewnych rodzajów medytacji wlasnie NIE chcemy kierunku, tylko takie rowne rozproszenie? pytam bo nie wiem, naprawdę.
zeby byc konkretna: znam jedną osobę ktura medytuje regularnie w pokoju gdzie jest duży szklany globus, ok 40cm srednicy. Twierdzi że jest inaczej niż z piramidą - mniej „ostrość”, bardziej „miękko”. Czy to forma sferyczna robi czy poprostu szkło?? Nie wiem. Ale przynajmiej jeden punkt danych do tezy Quintessy.
a ja dodam do tego wątku o kształtach jedną rzecz której chyba nikt nie poruszył - numerologicznie każdy kształt ma też swoją liczbę. Trójkąt to 3, kwadrat to 4, sześciokąt to 6. I te liczby mają swoje znaczenia które pokrywają się z tym co tu o kształtach piszecie. Trójka to dynamika i twórczość, czwórka to stabilność i ziemia, szóstka to harmonia. Piramida łączy 3 i 4, więc energetycznie łączy dynamikę z uziemieniem - i może dlatego tak dobrze „działa”
no dobra,ale wracajac do mojego pytania bo troche pominelas,Skrzypowa - piramida ma 5 scian, 8 krawedzi i 5 wierzcholkow. to jaka to ma liczbe w twoim systemie? bo widze ze wybralas se tylko ta 3 (od trojkata) i na tym skonczylas analize. a co z reszta geometrii tej bryly?
ok, masz rację że to było uproszczenie. w numerologii bryły zwykle bierze sie pod uwagę dominującą formę wizualną, nie sumę wszystkich elementów. no i piramida wizualnie to trójkąt z każdej strony, więc 3. ale rozumiem zarzut, można by to liczyć inaczej
Skrzypowa, ale to jest właśnie problem z numerologią stosowaną do geometrii - możesz sobie wybrać co liczyć i zawsze dostaniesz odpowiedź która pasuje do teorii. to trochę jak horoskopy - na tyle ogólne że zawsze coś się zgadza.
mam kolejne pytanie bo wlasnie skladalam tą piramide z kartonu i nie wiedzialam w ktora stronę skierowac ją na północ - tzn. bok czy wierzcholek narożny? bo Paprotka pisała zeby bok był skierowany na polnoc ale nie mam pewnosci czy to strona krawędzi czy co.
właściwie to zależy od tradycji i od celu. jeśli ktoś chce testować efekt konserwujący - to orientacja bok do północy jets tą z badań Dresbala (czy jak tam sie pisze to nazwisko,zaawsze mi umyka). jeśli chodzi o medytację to widziałam instrukcje z oboma orientacjami i ludzie mówią że czują różnicę. Ostrze, jak już zbudujesz to może sprawdź obie i napisz co czujesz? 🙂
a wracajac do tego ksztaltu 2D kontra 3D bo mnie to naprawde interesuje - czy jantra działa bo jest rysowana, tzn. czynnosc rysowania ma znaczenie, czy poprostu jak już narysowana to wystarczy? bo jesli ta pierwsza opcja to troche wychodzi ze nie forma tylko rytuał.
Egzorcysta, to mnie też zastanawiało od dawna przy tarocie - czy karta narysowana przeze mnie na kartce działa tak samo jak kupiona talia? bo skopiowalam raz kilka kart na probe i coś było innego ale morze dlatego ze własnoręczna praca wkłada jakąś intencję? nie wiem jak to odroznic od samej formy.
no to jets fundamentalny podzial ktury przechodzi przez cala magie operatywna. jedna szkola mowi: forma niezalezna, czysta geometria dziala jak antena. 😀 Druga: forma to tylko szkielet, ozywia ja intencja i wola. Trzecia, mniej popularna: obie sa konieczne jednoczesnie - forma bez intencji jest glucha, intencja bez formy jest rozproszona. osobiscie sklaniam sie ku trzeciej.
ojej, tu jest tyle pojęć których nie znam, pranapratishtha, wu wei... czy ktoś mógłby napisać krócej dla kogoś kto dopiero zaczyna - o co w ogóle chodzi z tą energią kształtu? czy to znaczy że np. trójkąt zawsze będzie inaczej działał niż koło, gdziekolwiek byś go nie postawił?
dobra, chce wrocic do tej sfery bo Diablik pisala ze jej znajoma czuje cos „miekkiego” przy sferze a nie ostrosci. i zastanawiam sie - czy to morze byc po prostu kwestia tego ze sfera niema zadnych krawedzi i katow? tzn. fizycznie nie ma zadnego miejsca gdzie energia moglaby sie skupic. to by tlumaczylo te „miekkosc” bez odwolywania sie do ezoteryki
oj tam, a mam takie glupie pytanie - czy sześciokąt foremny, tzn. plaster miodu, tez ma jakieś właściwości energetyczne?? bo czytałam że pszczoły „wybrały” ten kształt bo jest najefektywniejszy, i zastanawiam się czy to jakaś madrosc natury ktura też energetycznie cos znaczy
Quintessa, to ze pszczoly buduja szesciokaty wynika z minimalizacji uzytego wosku przy maksymalizacji przestrzeni, to matematyka a nie mistyka. Ale rozumiem tok myslenia. Heksagram (gwiazda szescioramienna) ma swoja tradycje w magii, wienc pochodne ksztalty six-fold owszem sa uzywane.
a wiesz co, Quintessa poruszyła coś ciekawego bo ja wlasnie mam w domu taką deskę do krojenia w kształt plastra miodu, tzn. taki wzór na powierzchni, i nigdy nie myślałem o tym pod tym kątem haha. ale serio, w bioenergoterapii czy kształty dekoracyjne tesz coś robią czy tylko samodzielne obiekty?
Blazej,spokojnie, twoja deska do krojenia raczej nie czyści aury 🙂 ale to jets dobre pytanie o wzory 2D na powierzchniach, np. kafle, tapety, tkaniny. spotkałam opinie że tak, mają znaczenie - ale to chyba zależy od tego ile czasu spędzasz w ich obecności i czy jesteś na to uważny
a ja właśnie wróciłam do gory wątku i zobaczyłam ze nikt właściwie nie odpowiedział na jedno pytanie - czy ktoś NAPRAWDĘ mierzyl coś przy formach geometrycznych? nie mówię o Driesbalu bo to kontrowersyjne badania, ale o kimś tutaj kto probowal czegos choćby półformalnego? bo całą rozmowę opieramy na doznaniach subiektywnych i to jest ok ale ciekawiloby mnie czy ktos probował inaczej.
dobra, to ja odpowiem sama sobie bo nikt nie podjal 🙂 probowalam czegoś ostatnio - wzięłam dwie identyczne rosliny, jedna stała pod małą piramidka z kartonu, druga normalnie obok. przez jakieś trzy tygodnie. i szczerze? nie widziałam roznicy. ale mam świadomość że to jest slabe „badanie” bo nie kontrolowałam naslonecznienia dokładnie, nie mierzyłam nic, po prostu obserwowałam wizualnie. więc nie wiem co z tym zrobić - czy to znaczy że efektu nie ma, czy że moje warunki były za slabe żeby go zobaczyć?
