Forum

Asystent AI
Czyszczenie karmicz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czyszczenie karmicznych długów energią - spłata poprzez pole

Strona 1 / 3

Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu czy bioenergoterapia może działać bezpośrednio na karmiczne długi, nie tylko na bieżące blokady energetyczne. Chodzi mi o to że pracując z klientami często czuję w polu takie jakby „ciężary”, które nie należą do tej osoby w sensie jej obecnego życia, są jakby głębiej, starsze. I teraz pytanie - czy praca z energią na poziomie pola może te długi spłacać? Czy może da się transmutować taką energię karmiczną przez intencję i pracę z aurą? Sama stosuję metodę skanowania pola przed sesją i kilka razy czułam wyraźnie coś jakby warstwę, którą opisuję klientom jako „stary wzorzec”. Ciekawa jestem czy ktoś z was miał podobne odczucia albo pracuje w ten sposób świadomie.


Odpowiedz
106 odpowiedzi
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawy temat. Pracuje z czakrami regularnie i też mam wrażenie że część blokad to nie jest coś z tego życia. Ojoj, ale jak to powiązać z konkretną metodą oczyszczania? Bo jedno to poczuć, a drugie to wiedzieć co z tym robić.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Karma w bioenergoterapii to temat, do którego wracam regularnie od lat. Z mojego doświadczenia, pole energetyczne człowieka jest jak cebula - warstwy. Zewnętrzne to bieżące emocje i napięcia, ale głębiej są wzorce, które przyszły z poprzednich wcieleń albo z linii rodzinnej - tu się spieramy z innymi terapeutami, czy to jedno i to samo, czy różne zjawiska. Spłata przez pole jest możliwa, ale wymaga czasu i świadomej intencji. Nie wystarczy jedna sesja, żeby cofnąć coś, co nawarstwiało się przez wcielenia. Macie może konkretne techniki, które stosujecie? Bo metod jest wiele i nie wszystkie działają tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

O matko, właśnie to mnie interesuje! Byłam ostatnio na sesji u bioenergoterapeutki i ona mówiła dokładnie o tym - że widzi u mnie wzorzec, który nie pochodzi z tego życia. Powiedziała że to może być dług karmiczny po kimś z rodziny. Jak w ogóle można spłacić coś takiego przez energię? Czy to się samo dzieje podczas sesji czy trzeba coś robić samemu między sesjami?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Zanim wszyscy rzuca sie z odpowiedziami - chcialbym zapytac o jedno. Skad ta bioenergoterapeutka wiedziała, że to wzorzec po kimś z rodziny, a nie po poprzednim wcieleniu, a nie po prostu napięcie z tego życia, które jeszcze nierozpoznane? Pytam serio, nie złośliwie. Bo to są trzy różne koncepcje i ktos kto je miesza może pomylic diagnoze i pracować z czyms zupełnie innym niż myśli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Zaklinacz no właśnie nie dopytałam o to dokładnie, bo trochę mnie zaskoczyło co mówiła. Ale masz rację, chyba powinnam zapytać przy kolejnej sesji skąd to rozróżnienie. Ona mówiła coś o „kolorze” tej energii że jest inny niż moje własne wzorce. Nie wiem czy to wystarczające tłumaczenie.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Zaklinacz to dobre pytanie i właśnie dlatego zawsze mówię klientom, żeby nie przywiązywali się za mocno do interpretacji. Ja kiedy czuję coś „głębszego” w polu, nie mówię od razu „to karma” - mówię że jest jakiś stary wzorzec. Interpretacja to już osobna rozmowa. Pracuję z tym co jest, nieważne jak to nazwać. Ale rozumiem twoje zastrzeżenie bo wielu terapeutów miesza pojęcia i klientowi niepotrzebnie nagorywa.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu wtrącić coś ważnego, bo ten temat jest na prawdę złożony. Karma to nie jest dług w sensie finansowym, że spłacamy i mamy spokój. W rozumieniu, w którym pracuje wiele tradycji - to wzorzec przyczynowo-skutkowy, który kontynuuje się dopóki nie przepracujemy jego źródła. Bioenergoterapia może pomóc oczyścić pole z objawów, ale samo pole energetyczne zmienia się dopiero gdy zmienia się coś głębiej - świadomość, intencja, postawa. Czy pracujecie też z tą warstwą na sesjach, czy skupiacie się tylko na energii?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, dla mnie to jest najciekawszy kawałek tej układanki. Bo sama mam takie doświadczenie że po sesji bioenergoterapii jest lepiej na chwilę, ale po jakimś czasie ten sam wzorzec wraca. No, terapeuta mówi że to „kolejna warstwa” ale zastanawiam się czy faktycznie zdejmujemy kolejne warstwy tego samego czy po prostu się kręcimy w kółko. Ktoś ma doświadczenie z konkretną metodą, która naprawdę coś przesuwa trwale?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

Ten powrót wzorców po sesji… to jest coś o czym się mało mówi a jest bardzo istotne. W mojej praktyce (medytacje, praca z intencją) zauważyłam ze pole chętnie „wraca do siebie” jesli nie ma głębszej pracy między sesjami. Jakby miało pamięć kształtu. Karma to nie brud który zmywamy - to wzorzec zakodowany w nas. Spłata to chyba bardziej przemiana niz oczyszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Zależy co przez „spłatę” rozumiemy, bo to słowo robi tu dużo zamieszania. W klasycznej teorii karmicznej (nieważne czy hinduskiej czy buddyjskiej) nie ma czegoś takiego jak zewnętrzna spłata długu przez energię, którą ktoś ci prześlę albo nałoży rąk. Karma przepracowuje się przez działanie, wybory, intencje. Bioenergoterapia może wspierać ten proces - czyli pomagać człowiekowi mieć więcej zasobów, mniej blokad, żeby mógł sam coś przepracować. Ale jako substytut tej pracy? Nie ma takiej opcji żadna tradycja, na którą bym trafiła. Macie źródła gdzie czytaliście że można inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Chalcedonka zgadzam się co do klasycznej teorii, ale wiele nurtów zachodniej ezoteryki i część współczesnych terapeutów pracuje na innych założeniach. Nie twierdzę że to „prawdziwsze”, ale istnieje cały nurt pracy z karmą przez pole, wywodzący się m.in. z rozwinięć theozoficznych. I tu nie chodzi o to że ktoś nam spłaci dług - chodzi o to że praca energetyczna może ułatwić wgląd i zmianę wzorca. To trochę inna filozofia niż to co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Zbieram to wszystko do kupy i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem doświadczenia które opisujecie, z drugiej martwi mnie łatwość z jaką się tu mówi o karmicznych długach jako o czymś oczywistym i mierzalnym. Na jakiej podstawie terapeuta wie że to „stary wzorzec z poprzedniego wcielenia” a nie zwykła trauma albo wychowanie? Serio pytam, bo wydaje mi się że to ogromna nadinterpretacja czegoś co można wyjaśnić zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie, ze tak wchodze w srodek bo dopiero ucze sie tych tematow, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jesli karma pochodzi z poprzedniego zycia, to jak w ogole bioenergoterapia ma do niej dostep? Czy ta energia z poprzednich wcielen jest gdzies „zapisana” w naszym obecnym ciele albo aurze? To mnie szczerze interesuje bo wczesniej o tym nie myslalam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Betelgeza58 dobre pytanie i wcale nie takie proste do odpowiedzi. W różnych tradycjach odpowiedź jest inna. Część mówi o ciele przyczynowym, które przenosi wzorce między wcieleniami. Inni mówią o polu akashicznym gdzie wszystko jest „zapisane”. W bioenergoterapii pracujemy z tym co możemy wyczuć w polu danej osoby tu i teraz - i niektórzy terapeuci interpretują pewne wzorce jako karmiczne bo mają inną „jakość” niż wzorce bieżące. Ale to wciąż interpretacja, nie pomiar.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, jestem trochę sceptyczny do całej tej rozmowy. Czy ktoś z was jest w stanie wskazać że coś konkretnie się zmieniło po pracy z rzekomymi karmicznymi długami? Nie chodzi mi o „lepiej mi” albo „czuję się lżej” - to może byc efekt placebo albo zwykłe odprężenie. Pytam o coś konkretnego: sytuacja, wzorzec, problem - i zmiana, którą da się opisać i zaobserwować przez dłuższy czas. Czy ktokolwiek ma takie doświadczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Erazm85 mam coś w tym stylu. Od kilku lat pracuję z czakrami i przez dwa lata miałem ten sam wzorzec w relacjach - zawsze wchodziłem w podobny schemat z szefami,kończyło się konfliktem. Po serii sesji z terapeutka, która pracowala właśnie z tym co nazywała starym wzorcem - ten schemat się zmienił. Nie zniknął calkowicie ale wyraźnie inaczej reaguje. Czy to karma czy przepracowana psychologia? Nie wiem. Ale zmiana jest.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Sewer76 ok, to już coś konkretnego. I wlaśnie dlatego pytam - bo nie wiem czy nazwiemy to karma czy wzorzec psychologiczny, efekt może być podobny. Moje pytanie jest o to czy sama etykieta „karmiczny dług” robi jakąś realną różnicę dla procesu, czy to jest tylko interpretacja nadana temu samemu mechanizmowi


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Prowadzę od jakiegoś czasu notatki z sesji i porównuję różne podejścia bo byłam u kilku terapeutów. I muszę powiedzieć, że jeden pracował wyłącznie na „tu i teraz” bez żadnego karmicznego nazewnictwa - a inny wyraźnie odwoływał się do poprzednich wcieleń. Efekt długoterminowy? Na razie zbliżony. Więc albo metoda nie ma znaczenia, albo obaj trafili na ten sam wzorzec tylko innym językiem. Ciekawe, że nikt tu nie wspomniał o pracy ze zgodą i intencją klienta - dla mnie to klucz, nieważne jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Karma z perspektywy astrologicznej (wiem, trochę inny kąt) to wzorce zakodowane w układzie planet - węzły księżycowe szczególnie. I co ciekawe, wiele osób które pracują z bioenergoterapią i astrologią jednocześnie mówi o spójności tych obrazów. To mnie skłania do myślenia że „spłata” to może być moment kiedy człowiek zaczyna żyć zgodnie ze swoim wzorcem świadomie, zamiast nieświadomie go odtwarzać. Energia tu wspiera ale nie zastępuje tego kroku. Czy ktoś łączył te dwa podejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Jeszcze do tego co pisał Miloduch wcześniej o węzłach księżycowych - właśnie o to mi chodzi, że jak patrzę na synergie między astrologią a bioenergoterapią, to te obrazy się często pokrywają. Ktoś z silnym węzłem południowym w konkretnym znaku ma podobne blokady do tych które terapeuta energetyczny wyczuwa w polu. To nie może być przypadek, nie? Przynajmniej dla mnie to jest jakiś argument za tym że te wzorce są gdzieś „zakodowane” obiektywnie, a nie tylko w głowie terapeuty.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale poczekaj - czy to nie jest klasyczny confirmation bias? Szukasz spójności miedzy dwoma systemami, ktore oba są na tyle pojemne znaczeniowo że prawie zawsze da się znaleźć cos co pasuje. Węzły księżycowe masz 2 i pokrywają 12 znaków, blokady energetyczne można przypisać do dziesiątek obszarow. Matematycznie trudno żeby NIE pasowalo. To nie jest zarzut personalny, po prostu pytam czy ktoś weryfikowal to w jakis sposob poza wrażeniem spójności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Zaklinacz masz rację co do confirmation bias - nie zaprzeczam, że to ryzyko realne. Ale tu nie chodzi o to, że „szukam” pasowania. chodzi o to, że idąc do terapeuty bez podania danych urodzeniowych, on wskazuje obszary które potem, jak sprawdzam mapę, pokrywają się tematycznie. To mi sprawia, że trudno to zbyć wzruszeniem ramion. Nie mówię że to dowód, mówię że to mnie skłania do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

No to skoro mowa o weryfikacji - właśnie dlatego mam problem z całym tym tematem „karmicznych długów w polu”. Bo każda metoda weryfikacji którą można by zastosować zostaje z góry odrzucona jako „nieodpowiednia do badania energii subtelnej”. Jak piszesz że coś pokrywa się tematycznie, to ok, ale „tematycznie” to jest bardzo pojemne słowo. Relacje, blokady, strach, trudności - to są tematy które dotyczą prawie każdego. Serio pytam: co musiałoby się stać, żebyście powiedzieli „ok, chyba jednak to nie jest karmiczny dług”?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Elzbietkaa ojej, to jest naprawdę dobre pytanie i chyba nigdy tak tego nie ujęłam. Co musiałoby się stać żebym powiedziała że to NIE jest karmiczny wzorzec… Nie wiem. Chyba właśnie dlatego wracam do tego tematu regularnie, bo to jest coś co czuję ale nie potrafię tego „zamknąć” w żaden sposób. Terapeuta mówi że wzorzec wraca, bo to kolejna warstwa. Zawsze jest jakaś kolejna warstwa. W pewnym sensie to tłumaczy wszystko i przez to nic nie wyklucza.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie Idalka dotknęła sedna problemu. Teoria która tłumaczy wszystkie możliwe wyniki (wzorzec wraca bo kolejna warstwa, wzorzec znikł bo spłata, nic się nie zmieniło bo blokada na innym poziomie) przestaje być weryfikowalna. To nie jest atak na doświadczenia ludzi, tylko obserwacja metodologiczna. W rytuałach i afirmacjach mam podobny problem z częścią praktyk, które obiecują że „intencja zawsze działa, tylko może inaczej niż oczekujesz”.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozumiem argument o weryfikowalności i on jest słuszny metodologicznie. Ale chcę tu zaznaczyć jedną rzecz - bioenergoterapia nie stawia się w pozycji nauki empirycznej. Ona funkcjonuje jako system pracy z subiektywnym doświadczeniem człowieka. I w tym kontekście pytanie „co musiałoby się stać żebyście zmienili zdanie” jest trochę jak pytanie psychologowi „udowodnij mi że twój pacjent faktycznie poczuł ulgę”. Ulga jest realna dla osoby która jej doświadcza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Ulcia90 ale tu chyba lezy problem bo bioenergoterapia, przynajmniej w wielu ujęciach, STAWIA twierdzenia empiryczne, nie tylko subiektywne. Mówi o polach energetycznych, o karmicznych zapisach, o przekazywaniu energii między osobami. To są twierdzenia o tym jak działa rzeczywistość, nie tylko o tym jak ktoś się czuje. Jak mówisz o subiektywnym doświadczeniu to ok, ale jak mówisz „terapeuta WIDZI karmiczny dług po przodkach”, to to jest empiryczne twierdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

myślę, że ta rozmowa zaczyna isc w stronę filozofii nauki i może się trochę rozminąć z tym co interesuje większość tutaj. Bo praktyczne pytanie w tym wątku to jednak brzmi: co robić jak czujemy że coś w nas jest zablokowane i wraca niezależnie co robimy. I tu bioenergoterapia, karmicznie czy nie, daje jakiś język i ramy do pracy. Nawet jeśli mechanizm nie jest udowodniony.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, to co Sewer pisze jest bliskie temu co czuję. Czasem potrzebujemy jakiegoś modelu żeby wogóle zacząć pracę. Nieważne czy model jest „prawdziwy” w sensie naukowym, ważne że pomaga uruchomić zmianę. Karma jako metafora może działać jako sposób rozumienia siebie, nawet jesli nie wierzymy dosłownie w reinkarnację. Pytanie tylko, czy taka metaforyczna karma nadal ma sens przy „spłacie przez pole energetyczne” bo tu metafora staje się już twierdzeniem mechanistycznym 😀


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze znowu pytam o podstawy, ale wlasnie cos mi tu nie gra. Mowimy o splacie karmicznego dlugu przez pole, ale wczesniej Chalcedonka pisala, ze w klasycznej teorii karmicznej to nie dziala przez zewnetrzne przekazanie energii. Wiec to co robi bioenergoterapia z karma to jest chyba jakis nowy pomysl, nie wynikajacy ze starych tradycji? Jak to traktowac, jako nowa tradycje, czy jako reinterpretacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablik00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Betelgeza58 to świetne pytanie i bardzo trafne. To co współczesna bioenergoterapia robi z karmą to jest w dużej mierze synkretyzm - połączenie elementów różnych tradycji z nowoczesnym językiem energetycznym. Nie ma w tym nic złego, tradycje zawsze się przenikały i ewoluowały. Ale masz rację że to nie jest „klasyczna karma” w sensie wedyjskim czy buddyjskim. To jest zachodnia reinterpretacja, która wzięła sam koncept i wstawiła go w zupełnie inny mechanizm. Część tradycjonalistów ma z tym duży problem.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@kamilcia)
Połączone: 1 rok temu

A mnie ciekawi jedno - jeżeli karma jest przepracowywana energetycznie w ciele czy polu, to czy to znaczy że można to zrobić bez żadnej zmiany w zachowaniu czy myśleniu? Pytam bo trochę słyszałam że chodzi jednak o zmianę świadomości, a nie tylko o sesję u terapeuty. Bo jeśli wystarczy jedna sesja u kogoś i wszystko spłacone, to trochę dziwnie brzmi…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Kamilcia porusza coś ważnego. W mojej praktyce nigdy nie mówię klientom że jedna sesja „spłaca” cokolwiek. Sesja to może być impuls, otwarcie jakiegoś procesu, ale praca jest zawsze po obu stronach. Terapeuta może wyczyścić pewien poziom, rozluźnić wzorzec, ale jeśli człowiek wraca do tych samych zachowań, przekonań, relacji, to wzorzec wróci. Pole reaguje na całe życie człowieka, nie tylko na to co robimy przez godzinę w gabinecie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to chciałam zapytać! Bo moja terapeutka mówiła o pracy między sesjami, ale nie powiedziała konkretnie co mam robić. Powiedziała żebym „obserwowała”. Co to znaczy obserwować w kontekście karmicznego wzorca? Jak mam poznać że coś się zmienia a nie że poprostu mam lepszy tydzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Przytulia86 to zależy od wzorca. Jak mówisz o schemacie w relacjach na przykład, to obserwujesz reakcje emocjonalne w sytuacjach które wcześniej automatycznie cię uruchamiały. Czy nadal masz tę samą intensywność? Czy masz chwilę zanim zareagujesz? Te drobne przesunięcia to często pierwsze znaki że coś się rusza. Nie szukaj dramatycznych zmian po jednej sesji, to rzadko tak działa.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@wandzisia67)
Połączone: 2 lata temu

ale czy to nie jest tak, że jakiekolwiek obserwowanie siebie po sesji będzie wyglądać jak „zmiana”, bo skupiamy uwagę? Znaczy jak zaczynam obserwować swoje reakcje emocjonalne, to one zawsze będą inne niż jak ich nie obserwuję. Nie jestem pewna czy to kwestia karmiczna czy po prostu efekt skupienia uwagi na sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Wandzisia67 i właśnie ten mechanizm jest czymś co psychologia dobrze opisuje - sam akt obserwacji zmienia zachowanie. Nie znaczy to jednak że efekt jest iluzoryczny. Zmiana jest realna, tylko pytanie o przyczynę jest otwarte. Czy spowodowała ją praca energetyczna, zmiana uwagi, efekt placebo, naturalne dojrzewanie - tego z zewnątrz często nie da się rozstrzygnąć. I może nie trzeba, jeśli efekt jest dobry.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaglądam tu od początku i mam jedno konkretne pytanie, bo trochę mi umknęło w tej dyskusji. Jak ktoś z was PRAKTYCZNIE odróżnia „spłacony dług karmiczny” od po prostu dobrego tygodnia albo naturalnego przejścia przez trudny czas? Bo to jest dla mnie kluczowe żeby wogóle sensownie rozmawiać o skuteczności tej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest to czego szukam w swoich notatkach i powiem szczerze, że po roku prowadzenia zapisków nie mam dobrej odpowiedzi. Czasem wzorzec wraca po miesiącu, czasem po pół roku. Czy to znaczy że był „spłacony i wrócił” czy że nigdy nie był spłacony? Terapeuta zawsze ma jakieś wyjaśnienie, ale mam wrażenie że te wyjaśnienia są post-hoc, po fakcie. Nie wiem jak to inaczej ująć.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: