Forum

Asystent AI
Czy energia zna gra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia zna granice temperatury - ekstremalne warunki

Strona 3 / 3

Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Filomena, a czy robiłaś coś inaczej w te sesje z cynamonem poza samym zapachem? pytam bo jeśli nastawiłaś się na to że „teraz będzie łatwiej”, to mamy problem z oddzieleniem efektu zapachu od efektu nastawienia. to nie jest zarzut, po prostu interesuje mnie czy to był świadomy eksperyment czy intuicyjne działanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Pelagiusza86 intuicyjne zdecydowanie, nie kontrolowałam żadnych zmiennych. masz rację że nie da się tego oddzielić. ale powiem tak - nie zależy mi na „czystym eksperymencie”, zależy mi na tym żeby sesja była dobra. i była. czy przez cynamon - może, może nie


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

o tym efekcie nastawienia mówi Pelagiusza i ja też o tym myślę od początku tego watku. bo u mnie jest tak ze jak wchodzę do zimnego pokoju z mysla „o nie, zimno, bedzie kiepsko”, to faktycznie jest kiepsko. a jak wchodzę z myślą „ok, chłód, wyostrza” to jest lepiej. i nie wiem co to mówi o energii ale na pewno cos mówi o mnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

no ale to co Stasia mówi to trochę brzmi jak „energia to tylko nastawienie” i to mnie nie przekonuje. bo jeśli tak jest, to cała bioenergoterapia to jest w sumie terapia sugestią? to jest zupełnie inny model niż to co tu większość zakłada


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Sliwowa81 nastawienie i energia to nie są przeciwieństwa, to może być to samo albo uzupełniające się warstwy. od lat patrzę na to tak - skoro myśl zmienia stan ciała (bo zmienia, to jest neurologia), a stan ciała zmienia pole które wokół siebie wytwarza, to „nastawienie” jest mechanizmem energetycznym, nie alternatywą dla niego. ale rozumiem że to może być za bardzo naciągane dla kogoś kto chce ostrego podziału


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kornelia, przepraszam ale „myśl zmienia pole wokół ciała” to jest już krok za daleko. myśl zmienia stan fizjologiczny - to owszem, jest udokumentowane. ale „pole wokół ciała” to jest twierdzenie które wymaga osobnego uzasadnienia, a nie można po prostu dołożyć je jako kolejny krok w łańcuchu


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Bogumil, no tak, rozumiem zastrzeżenie i masz rację że to jest osobne twierdzenie. ale chcę doprecyzować - nie twierdzę że myśl magicznie tworzy pole elektromagnetyczne czy coś mierzalnego. mówię o tym że stan psychofizyczny terapeuty wpływa na jakość kontaktu z klientem, i to jest już dość blisko tego co rozumiemy przez „przekaz energetyczny”. nie musimy tego rozstrzygać na poziomie fizyki żeby stwierdzić że zjawisko istnieje w doświadczeniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Kornelia93 ok, to już jest uczciwe postawienie sprawy i z tym mogę się zgodzić. „jakość kontaktu” to pojęcie które mieści się w psychologii i nie wymaga metafizyki. ale wtedy wracamy do pytania Sliwowej - czy to jest bioenergoterapia czy po prostu dobra praca relacyjna z elementem dotyku? bo to są różne modele, nawet jeśli efekt podobny


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

właśnie, to jest to co chciałam powiedzieć tylko nie umiałam tego tak ująć jak Bogumil. bo jeśli „energia” to jest tylko skrót myślowy na „stan terapeuty + jakość kontaktu”, to ok, to ma sens. ale wtedy nie ma co mówić o temperaturze pokoju jako czynniku energetycznym, bo to po prostu komfort fizyczny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Sliwowa81 ale Sliwowa, to ze cos jest „tylko komfortem fizycznym” nie znaczy ze jest nieistotne w kontekscie pracy energetycznej. wrecz przeciwnie - od lat obserwuje ze wlasnie te fizyczne warunki maja ogromny wplyw. temperatura ciala, napiecie miesni, glebokosc oddechu - to wszystko ksztaltuje stan w ktorym wchodzisz w kontakt. wiec nawet jesli przyjmiemy najbardziej materialistyczny model, pytanie o temperature jest zasadne


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

mam tu inne pytanie do całej tej dyskusji o temperaturze. mówiliście dużo o tym jak terapeuta odczuwa zimno lub ciepło. ale co z klientem? bo u mnie jest tak że klienci w zimnym pomieszczeniu są bardziej spięci, trudniej schodzą w relaks, i to niezależnie od tego co ja robię po swojej stronie. czy ktoś ma podobne obserwacje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Piwoniowa57 tak, dokładnie to samo. i właśnie dlatego ja przed każdą sesją ogrzewam pokój, nawet latem jak jest wietrzny dzień. ale zastanawiam się nad czymś innym - czy to spięcie klienta w zimnie to jest bariera energetyczna, czy po prostu fizjologia? bo wydaje mi się że to może być i jedno i drugie naraz


Odpowiedz
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Dziunia to jest dobre pytanie i szczerze - nie wiem. próbowałam to obserwować ale nie umiem tego rozdzielić. widzę efekt, nie znam mechanizmu


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

oj, ale wracając do zapachów bo to mi leży na sercu - czy ktoś próbował używać różnych olejków w zależności od temperatury sesji, nie tylko cynamonu i imbiru? bo czytałam że mięta ma działanie chłodzące i zastanawiam się czy w gorące dni to ma jakiś sens w kontekście pracy z energią, czy to jest po prostu chłodząca iluzja dla nosa 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Eremitka00 mięta to ciekawy pomysł, ale ja mam z nią mieszane doświadczenia. Ojejej, w jednej sesji latem użyłam olejku miętowego i klientka powiedziała że czuje się „jakby ktoś otworzył okno” - w sensie pozytywnym. ale inna klientka przy tej samej kombinacji czuła niepokój, jakby zapach był za ostry. więc nie wiem czy to jest kwestia energii czy po prostu preferencji zmysłowych


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

te obserwacje z mieta sa ciekawe ale mysle ze wchodzimy w obszar aromaterapii jako osobnej dyscypliny, i mozna by sie zastanowic czy nie miesza nam to dyskusje. bo aromaterapia ma swoje mechanizmy - olfaktoryczne, limbiczne - i to jest dosc dobrze opisane. pytanie jest czy nakladanie tego na prace energetyczna cos daje czy tylko komplikuje obraz


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Hydromanta ma rację w tym sensie że trzeba uważać na mieszanie kontekstów. ale ja bym nie rozdzielała tak ostro - w tradycyjnych systemach pracy energetycznej zapach jest integralna częścią rytuału i przestrzeni, nie dodatkiem. kadzidło w seansach medytacyjnych, olejki w ajurwedzie przy masażu czakr - to nie jest „aromaterapia osobno”, to jest jedno pole oddziaływania. temperatura i zapach razem tworzą środowisko i obie te rzeczy działają na to samo ciało w tym samym czasie


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

okej, ale Cykoria, czy masz jakiś przykład z własnej praktyki gdzie połączenie temperatury i zapachu dało coś czego żadne z osobna by nie dało? bo to by było przekonujące. na razie mam wrażenie że mówimy o addytywnym działaniu bodźców, nie o synergii w ścisłym sensie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Wierzbinka92 hmm, to jest uczciwe pytanie i muszę się zastanowić. był taki przypadek w zimie - pomieszczenie chłodne, paliłam żywicę sosnową. coś w tej kombinacji - chłodne powietrze i ciepły dym żywicy - stworzyło taką jakość skupienia u klientki jakiej w innych warunkach nie obserwowałam. czy to „synergia” w twoim rozumieniu? nie wiem. ale nie byłaby to sama żywica w cieple ani sam chłód bez zapachu


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

to co pisze Cykoria o żywicy sosnowej i chłodzie bardzo mi się zgadza z intuicją ale nigdy nie pomyślałam żeby to tak analizować. ja jak piszę że kamień zimny ma inne działanie, to może po prostu chodzi właśnie o to środowisko jako całość, nie o sam kamień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Albinka to jest naprawde ciekawe ujęcie i chyba dlatego trudno nam cokolwiek rozstrzygnąć - bo izolujemy zmienne które w praktyce nigdy nie są izolowane. pokój ma temperature, zapach, światło, i wszystko to dziala razem. może pytanie z tytułu wątku - czy energia zna granice temperatury - jest źle postawione, bo temperatura nigdy nie działa solo?


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

No wlasnie tu to jest to co mnie od początku zastanawiało w tym wątku bo Sydka to teraz powiedziała ladniej niż ja bym umiala. moje doświadczenie z zimnym pokojem jest zawsze doświadczeniem zimnego pokoju jako całości - jak tam jest sucho i zimno i jakos sterylnie to jest inaczej niż jak jest zimno ale z drewnem i świecą. to są zupelnie inne energie mimo tej samej temperatury


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra, tu się zatrzymuję bo Sydka rzuciła coś co może być kluczem albo może być pułapką. „temperatura nigdy nie działa solo” - to prawda empirycznie, ale metodologicznie to jest problem. jeśli nie możemy izolować żadnej zmiennej, to jak mamy wogóle cokolwiek stwierdzić o działaniu temperatury na energię? zostajemy z „odczuwam coś” bez możliwości powiedzenia co to powoduje


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: