Forum

Asystent AI
Energia w pościeli ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w pościeli i tkaninach - gdzie zostaje nasza energia przez noc

Strona 1 / 3

Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Witajcie, mam pytanie które mnie ostatnio bardzo nurtuje. Spędzamy w łóżku jakieś 7-8 godzin, często więcej, i zastanawiam się czy nasza energia nie zostaje w tej pościeli, w materacu, w całej tej przestrzeni sypialni. Bo skoro podczas snu jesteśmy tak otwarci, tak bezbronni energetycznie, to chyba coś musi zostawać, nie? Czytałam gdzieś że przez sen ciało astralne wędruje i zostawia ślady. Ale nie wiem czy to dotyczy też pościeli dosłownie. Co wy o tym myślicie?


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nie jest bezzasadne pytanie. Tkaniny generalnie trzymają energie dłużej niz np. drewno czy metal bo mają luźną strukture i dużo powierzchni. W sypialni kumuluje sie to, co czujemy zasypiając i to, co przeżywamy w snach. Pytanie do ciebie - śpisz sama czy z kimś? Bo to dość mocno zmienia obraz sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie, to wazne pytanie! Jak spisz z partnerem to macie warstwy energii jednej i drugiej osoby, przemieszane przez cala noc. Czytalem ze to moze byc i dobre i zle zalezy od relacji. Jak jest duzo napiecia miedzy ludzmi to ta energia w lozku potrafi byc naprawde ciezka.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę. Skąd właściwie to założenie że tkaniny „trzymają energię”? Mam wrażenie że to jest stwierdzenie które pada wszędzie w ezoteryce jak mantra, ale nikt nie potrafi powiedzieć dlaczego akurat tkanina, a nie np. ściana albo powietrze w pokoju. Ktoś to kiedyś weryfikował czy poprostu wszyscy to powtarzają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wrotycz to nie jest kwestia weryfikacji w laboratorium, tylko obserwacji. Osoby wrażliwe energetycznie odczuwaja różnicę miedzy świeżo wyprany pościelą a taką która leży od tygodnia. Różnica w samopoczuciu po nocy jest wyraźna. Możesz to zbyc jako placebo ale doświadczenie jest doswiadczeniem.


Odpowiedz
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Malachitka98 śpię sama od jakiegoś czasu i właśnie przez to zaczełam o tym myśleć. Wcześniej spałam z mężem i łóżko miało inną atmosferę, cieplejszą. Teraz coś jest inaczej. Ale nie wiem czy to energia w pościeli czy po prostu moja własna psychika.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 7 dni temu

Hm, nie wiem czy bym to rozdzielała tak ostro - psychika a energia. Bo co to właściwie jest ta energia jeśli nie zapis tego co czujemy? Ale do rzeczy: ja regularnie wywietrzam pościel i sypialnie, i faktycznie jest różnica. Szczególnie po ciężkich snach. Coś jakby ciężar się unosił. Czy to energia czy nie, nie mam pojęcia, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pościel to absolutnie zbiera energie, szczególnie naturalne materiały jak bawełna czy len. Syntetyki w ogóle blokują przepływ i tworzą coś w rodzaju energetycznej folii. Dlatego zawsze powtarzam żeby spać na naturalnych tkaninach, to podstawa. Jeszcze lepiej jedwab, który podobno jest bliski wibracyjnie skórze człowieka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Mistique a skąd ten wniosek o jedwabiu? Serio pytam, bo to brzmi jak coś wymyślonego na potrzeby rozmowy. „Bliski wibracyjnie skórze” to co dokładnie znaczy?


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Wrotycz no jest naturalne, pochodzenia zwierzęcego, i ma bardzo gęstą sieć włókien. To logiczne że inaczej wchodzi w interakcję z polem energetycznym człowieka niż np. poliester. Może nie umiem tego udowodnić równaniem, ale czuję to różnicę spiąc na jedwabnym poszewce.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróćmy do samego pytania bo rozmowa trochę odpłynęła w materiale. Kwestia energii w przestrzeni nocnej jest realna o tyle, że sypialnia to jedyne miejsce gdzie przez wiele godzin przebywamy w stanie obniżonej kontroli - oddychamy głębiej, emocje przechodzą swobodniej, ciało pracuje intensywnie. To co się tam gromadzi to nie tyle „energia w tkaninie” co rodzaj zapisu stanów. Pytanie praktyczne: czy kogoś tutaj konkretnie coś niepokoi w tej energii, czy to bardziej ogólna ciekawość?


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że chodzi tu o coś konkretnego - jak ktoś ma złe sny albo rano wstaje bardziej zmęczony niż się położył, to może właśnie sypialnia zbiera za dużo. Czy to jest tak że łóżko po chorym człowieku też to „trzyma”? Bo pamiętam że jak byłem chory przez kilka tygodnia to potem jakoś długo czułem się dziwnie właśnie w tym łóżku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Fabianek tak, to jeden z klasycznych przypadkow kiedy warto czyscic energię przestrzeni. Choroba to intensywny stan fizyczny i emocjonalny. Łóżko i materac zbierają to przez tygodnie. Dlatego np. po poważnej chorobie, po rozstaniu, po smierci kogos bliskiego wiele tradycji mówi żeby wymieniać pościel, prać w wysokich temperaturach, wietrzowac, czasem palić zioła.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

o matko, teraz sie zastanawiam bo mam materac po babci i spalam na nim pare lat… czy to jest niebezpieczne? ona juz nie zyje 🙁 czy jej energia jest w tym materacu caly czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 547

@Bogusia nie panikuj od razu. Jeśli twoja babcia była kochającą osobą i macie dobre wspomnienia, to niekoniecznie to co zostało jest złe. Ale rozumiem że to może być psychicznie niekomfortowe. Wiele osób by doradziło przynajmniej porządne przewietrzenie, wystawienie materaca na słońce jeśli możliwe, i może jakieś proste oczyszczenie przestrzeni. sage, sól, cokolwiek co dla ciebie ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie, slonce!! Zapomnielismy o sloncu. To chyba najlepsza metoda oczyszczania tkanin energetycznie. Stare tradycje zawsze wywieszaly posciel, kladly ja na trawie, wystawialy na swiatlo. Moja babcia to robila i nie wiedziala nic o energii ale intuicyjnie cos czula.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@sennica_z)
Połączone: 3 lata temu

To co mówisz o babciach jest ciekawe, bo wiele tych praktyk przetrwało jako zwykłe nawyki domowe i nikt już nie pamięta dlaczego. Ale wracam do podstawowego pytania z tego tematu, bo jestem ciekawa - mówimy że energia zostaje w pościeli, ale w JAKIEJ formie? To zapis emocji? Wzorzec wibracyjny? Bo od odpowiedzi zależy co z tym robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Sennica_Z dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi w której wszyscy by się zgodzili. Z perspektywy bioenergoterapii można powiedzieć że to rodzaj rezonansu - materiał nie przechowuje energii jak akumulator ale przez długi kontakt z polem człowieka zaczyna niejako drgać w podobnym rytmie. Czy to „forma”? Nie wiem. Czy to mierzalne? Nie w sposób który by zadowolił Wrotycz 🙂 Ale efekty praktyczne są powtarzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

no nie, nie zadowoliłoby mnie 🙂 Ale słucham dalej bo ta rozmowa jest ciekawa mimo że mam inne zdanie. Jedno co mnie zastanawia - skoro tkaniny tak bardzo zbierają energie to dlaczego to oczyszczanie przez pranie w pralce działa? Bo wyprany i oczyszcony energetycznie to nie jest to samo, albo jest?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Ja też się nad tym zastanawiałam. Znaczy pranie chyba robi jedno i drugie? Woda ma właściwości oczyszczające, temperatura też, i sam ruch mechaniczny może rozbijać stare wzorce. Nie wiem, może to uproszczone myślenie ale wydaje mi się że ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Zenobka_R woda oczyszcza, to zgoda. Ale mysle że to nie jest tak proste jak „pranie = czysto energetycznie”. Pranie mechaniczne usuwa brud fizyczny i pewnie rozbija powierzchniowe warstwy, ale glebsze wzorce w materacu czy poduszce raczej nie idą do pralki. Dlatego rozróżniam pościel (da się prać regularnie) i materac (trzeba inaczej). To dwie różne sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie, materac. Nikt jeszcze o tym nie mówił konkretnie. Jak się czyści materac energetycznie? Bo do pralki nie wrzucisz, na słońce ciężko wynieść, to co, kadzidło wkoło? Serio pytam bo mam materac może z 8 lat i nigdy o tym nie myślałem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Fabianek kadzidło to jedno ale ważniejsze jest żeby je porządnie przewietrzyć i obrócić. Plus można położyć na nim kryształy oczyszczające na kilka godzin, np. turmalin czarny albo selenit. Selenit jest świetny do przestrzeni, działa spokojniej niż czarny turmalin ale głębiej wchodzi. Regularnie tak robię z materacem i jest różnica.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Mistique „głębiej wchodzi” - to znaczy co konkretnie? Jak weryfikujesz że selenit zadziałał głębiej a nie płycej? Naprawdę pytam bez złośliwości, bo te opisy brzmią poetycko ale nie wiem jak się za to zabrać praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

a co jesli nie mam zadnych krysztalow ani kadzidla? czy moge jakos inaczej? np. Ojejku, zwykla sól? slyszalam ze sol oczyszcza


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 7 dni temu

Sól działa, to jedna z prostszych i starszych metod. Można wsypać w mały woreczek i położyć pod łóżkiem albo posypać materac, odczekać kilka godzin i odkurzyć. Nie musisz mieć drogich kamieni żeby cokolwiek z tym zrobić. Ale wracając do pytania Wrotycz o weryfikację - myślę że tu chodzi głównie o to jak się czujesz po nocy, czy sen jest spokojniejszy. To nie jest pomiar laboratoryjny, tylko obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie ta kwestia materaca jest ważna i trochę inna niż pościel. Pościel można wymieniać, prać, wystawiać na powietrze. Materac leży latami i chłonie wszystko. Jeśli ktoś przechodził przez ciężki okres, chorobę, żałobę, a materac ma po kilkanaście lat, to warto się zastanowić czy w ogóle warto go czyścić czy może po prostu wymienić. To nie jest dogmat ale praktycznie rzecz biorąc.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@sennica_z)
Połączone: 3 lata temu

Hm, to mnie zastanawia. Czy jest jakiś próg, po którym oczyszczanie przestaje mieć sens i lepiej po prostu pozbyć się przedmiotu? Pytam nie tylko o materac ale szerzej. Bo może być tak że ktoś jest bardzo przywiązany do starej pościeli, kołdry po babci, cokolwiek, i nie chce tego wyrzucać.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@melania-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to jest dla mnie trudne w tym materacu po babci który ma Bogusia. Bo rozumiem że jest sentyment, ale jednocześnie nie wiem czy to zawsze jest bezpieczne energetycznie spać na czymś co jest tak stare i przesiąknięte cudzym życiem. Sama nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ta kwestia przywiązania do starych przedmiotów jest wazna i myślę ze czesto ludzie sami czują co jest do oczyszczenia a co do oddania. Intuicja tutaj mowi więcej niz jakiekolwiek zasady. Jesli czujesz że coś przeszkadza - nawet jeśli to babcina kołdra - to może jest tam odpowiedź. Nie trzeba od razu wyrzucac, ale mozna zacząć od dobrego oczyszczenia i zobaczyc czy sie zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

ok wiec moze sprobuje z ta sola i przewietrzeniem. A te krystaly to gdzie sie je kladzie dokladnie? na srodku materaca czy na rogach? i jak dlugo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Bogusia na rogach to klasyczne ustawienie ochronne, cztery rogi, cztery kierunki. Ale jak chodzi o oczyszczanie to lepiej jeden kamień pośrodku, żeby promieniował równomiernie. Kilka godzin wystarczy, niektórzy zostawiają przez noc ale to zależy od kamienia bo np. czarny turmalin nie każdemu służy jako stały element sypialni, jest dość intensywny.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest już jakiś konkret, dzięki. Nadal nie rozumiem mechanizmu ale przynajmniej jest jakaś instrukcja. Mam pytanie do całej dyskusji bo się kręcimy wokół materacy i kamieni - czy ktoś w ogóle próbował czegoś nie robić i sprawdzić czy to zmienia samopoczucie? Tzn. zrobić test kontrolny jakiś?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Wrotycz ma rację że brakuje tu jakiegoś porównania. Sama robiłam coś podobnego przez jakiś czas - przez miesiąc nic nie robiłam z pościelą poza normalnym praniem, potem przez miesiąc robiłam oczyszczanie co tydzień i porównywałam jak śpię. Wynik? Trudno powiedzieć jednoznacznie bo jednocześnie zmienił mi się poziom stresu w pracy, więc nie wiem co na co wpłynęło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Polaryska.x to akurat uczciwa obserwacja. Izolowanie jednej zmiennej w życiu jest prawie niemożliwe. Dlatego w bioenergoterapii nie pracuje się metodami laboratoryjnymi tylko obserwacją wzorców przez dłuższy czas. To nie jest słabość metody , to jest po prostu inny rodzaj wiedzy


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Zaczekajcie bo wlasnie przyszlo mi do glowy cos o tym sloncu co pisalem wczesniej. Jak wywieszamy posciel to robimy to przez pare godzin, ale w roznych porach dnia. Czy jest jakas roznica czy to rano wywieszasz czy po poludniu? Bo slyszalem ze poranne slonce ma inna energie. Ktos sie tym zajmowal?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jest różnica ale nie dramatyczna. Poranne słońce jest łagodniejsze i bardziej „wchodzące”, słońce w południe intensywniejsze, dobre do mocniejszego oczyszczania. Po poludniu energie opadają. Ale szczerze, najważniejsze zeby w ogole wystawiać, a nie optymalizować godziny. Zanim ktos zacznie liczyć o której godzinie, niech najpierw w ogóle zacznie regularnie wietrzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie zapisałam sobie tą wskazówkę o godzinach. Mam taki zwyczaj że sprawdzam różne metody i porównuję. Ale pytanie mam do wcześniejszego wątku o energii partnera w łóżku - co jeśli partnerzy mają bardzo różne typy energii? Słyszałam że kombinacje np. ognisty i ziemny mogą z czasem „gryzć się” w przestrzeni snu. Czy ktoś coś o tym wie?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

No to jest temat sam w sobie 🙂 U mnie z mężem to mamy kompletnie różne rytmy, on zasypia od razu jak głowa pada, ja leżę godzinę, i zawsze mi się wydaje że jego spokój jakoś mi przeszkadza bo kontrastuje z moją głową. Nie wiem czy to typy energii czy po prostu to że ktoś chrapie obok a ty nie możesz spać haha. Ale serio ta atmosfera wspólnego łóżka to osobny temat.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: