Zastanawiam się nad czymś od jakiegoś czasu i chciałam to gdzieś wyrzucić. Mam wrażenie, że ludzkie pole energetyczne zmienia się z wiekiem, i to nie tylko w sensie że „słabnie” albo „rośnie”, bo to zbyt proste. Chodzi mi o jakość tej energii, jej strukturę. Ktoś kto ma 20 lat ma zupełnie inne pole niż ktoś kto ma 40, nawet jeśli oboje są zdrowi i duchowo aktywni. I to mnie prowadzi do pytania, czy energia w ogóle starzeje się? Czy pole może być jakby „zmęczone” przez samą długość istnienia? Bo obserwuję to na snach, własnych i innych osób, z którymi rozmawiałam. Sny dzieci i nastolatków są bardzo intensywne energetycznie, jaskrawe, chaotyczne. A u starszych osób, szczególnie tych po pięćdziesiątce, sny robią się jakby bardziej stonowane, rzadziej pojawiają się wyraźne obrazy świetlne. Czy to coś mówi o polu? Albo odwrotnie, może pole dojrzewa i się stabilizuje, więc sny są po prostu mniej „krzykliwe” bo energia jest spokojniejsza? Ciekawi mnie co wy na to.
Oj, to ciekawe co mówisz o snach. Ja mam swoje obserwacje z bioenergii i faktycznie coś w tym jest. pracowałam z kilkoma osobami starszymi i ich pole jest jakby gęstsze, bardziej osadzone. Ale nie powiedziałabym że starsze, raczej że uformowane inaczej. U młodych jest taka ruchliwość, dużo przepływu, ale też chaosu. Starsze pola mają więcej bloków, blizn energetycznych nazwijmy to, ale też więcej głębi. Co do snów, to właśnie te blizny mogą się przez nie wyrażać. Jak ktoś ma stary, nierozwiązany węzeł energetyczny, to ten węzeł może dawać znać przez sny, tylko nie w sposób oczywisty. Nie jako koszmar, ale jako powtarzający się motyw, coś co wraca latami.
Ale chwila, bo mnie coś nie gra w tym rozumowaniu. Mówicie o polu jakby to był sweter, który się zużywa. A co jeśli jest odwrotnie i pole z wiekiem jest coraz silniejsze bo człowiek ma więcej przeżyć, więcej energii zmagazynowanej w jakimś sensie? Bo tak patrzę na szamanów albo starych mistrzów zen i oni emanują czymś co nowi na ścieżce nie mają. To nie jest efekt zużycia, to raczej efekt nabywania, nie?
Ta rozmowa o snach mnie wciągnęła. Powiem wam że sama zaczynam inaczej śnić niż kilka lat temu i właśnie się zastanawiałam czy to ma związek z pracą energetyczną którą robię, czy po prostu z wiekiem. Bo moje sny są teraz spokojniejsze ale jakby bardziej „znaczące”, mam takie poczucie że coś mi pokazują, nie atakują mnie obrazami jak kiedyś. Czy to znaczy że moje pole się stabilizuje? albo że nabyłam jakiś filtr przez który sny przechodzą inaczej?
Zatrzymajmy się na chwilę, bo mieszamy tu kilka różnych rzeczy. Pole energetyczne a sny to nie jest proste równanie. O matko, sny są po części projekcją nieświadomości, po części reagują na stan ciała fizycznego, a po części, i to tylko po części, mogą odzwierciedlać stan pola. wiek wpływa na wszystkie trzy warstwy jednocześnie. Więc jeśli sny kogoś starszego są spokojniejsze, to może wynikać z tego, że osoba ta ma mniej aktywny układ nerwowy, że ciało śpi inaczej po pięćdziesiątce, albo że pole jest stabilniejsze, albo że wszystko razem. Samymi snami nie da się odczytać stanu pola, to tylko jeden z elementów.
No ale Anastazjaa, jak nie snami to czym? Przecież pole podczas snu jest bardziej odsłonięte, ciało fizyczne śpi, a subtelne ciała są bardziej aktywne. Przynajmniej tak to rozumiem z tego co czytałem. W snach widać rzeczy które na jawie są przykryte. Jeśli pole dojrzewa to właśnie przez sen powinniśmy to widzieć najwyraźniej, nie?
Wskakuję tu na moment, ale chciałam zapytać o coś podstawowego bo nie do końca rozumiem. Jak to jest z tym polem i wiekiem, to czy jakieś choroby albo ciężkie przeżycia zostają w polu na stałe? Bo moja mama miała bardzo trudny okres kilka lat temu i zastanawiam się czy jej sny zmieniły się przez to, czy to zostaje gdzieś w energii.
Tu jest pies pogrzebany jest clou sprawy, bo właśnie o to mi chodzi z tym tematem. Wiek metrykalny kontra jakiś wewnętrzny wiek pola. Znam osobę osiemdziesięcioletnią która ma sny jakie opis.ywały jej w polu coś żywego, pulsującego. I znam trzydziestoparolatka który śni zimno, płasko, rzadko. I to mnie zastanawia czy pole może się zestarzeć niezależnie od ciała, albo czy może pozostać młode mimo że ciało jest stare.
Ciekawe co mówisz Trzcinka93, bo ja ostatnio miałam serię snów bardzo intensywnych, kolorowych, z dużą ilością ruchu i ludzi, i zastanawiałam się co to oznacza. Mam 32 lata, nie robię jakoś intensywnej pracy energetycznej, więc czy to znaczy że moje pole jest „młode” czy poprostu moje sny są niespokojtne z innego powodu?
Hm, ja bym nie przyklejała sobie łatki od razu. Jeden okres intensywnych snów to za mało żeby wyrokować o polu. Ja miałam kilka miesięcy snów bardzo żywych i myślałam że coś się zmienia, a potem okazało się że po prostu byłam bardzo przebodźcowana w życiu codziennym i mózg to przerabiał. Pole może być w porządku a sny bujne z zupełnie innych powodów.
Chcę tu wejść bo dyskusja jest ciekawa ale trochę brakuje mi podstaw pod nią. Pytanie czy pole starzeje się zakłada że wiemy jak pole działa w czasie, a tego tak naprawdę nie wiemy z wystarczającą pewnością. Mamy różne tradycje które mówią różne rzeczy. Część z nich mówi że pole jest niezależne od czasu w pewnym sensie, że przynależy do czegoś ponadczasowego, i tylko ciało fizyczne i psychika starzeją się, a pole jest jakby lustrem, pokazuje stan ale samo nie traci ani nie zyskuje. Inne tradycje mówią że pole kumuluje doświadczenia i się zmienia, trochę jak mózg. Nie ma jednej odpowiedzi.
Szczerze to troche mi to wszystko brzmi jak gdybyście mowili o czymś czego nikt tak naprawde nie jest w stanie sprawdzić. Że pole jest lustrem, że ma blizny, że sny je pokazują, to wszystko brzmi logicznie wewnątrz tego systemu ale skąd wiadomo że tak jest naprawdę? Pytam serio, nie złośliwie.
A mnie zastanawia jeszcze jedno, bo wrócę do tych snów. Czy jeśli ktoś śni rzadko albo prawie nie pamięta snów, to czy to coś mówi o polu? Bo mam koleżankę która twierdzi że śpi bez snów odkąd sięga pamięcią, i zastanawiam się czy jej pole jest jakoś zablokowane, czy ona po prostu nie pamięta czy może jest jakaś inna interpretacja?
I dokładnie w tym miejscu to pytanie o tę koleżankę która nie pamięta snów mnie samą zastanawia, bo znam kilka takich osób. Ale czy to blokada pola czy po prostu jakaś fizjologia albo inaczej ułożony sen? Bo wiem że są ludzie którzy technicznie śnią, ale mózg tego nie rejestruje. Więc skąd wiemy że to energetyczne, a nie zwykłe biologiczne?
A propos tej pamięci snów, bo mnie tu coś naszło. Ja przez kilka lat kompletnie nie pamiętałam snów i wtedy właśnie miałam ten chyba najtrudniejszy okres, dużo napięcia, dużo złych emocji chowanych głęboko. I jak zaczęłam pracę z bioenergoterapeutą to sny wróciły dosłownie po kilku tygodniach. Dla mnie to był dowód że coś się w polu ruszyło, bo wcześniej jakby był korek. Nie mówię że u każdego tak jest, ale u mnie ten związek był wyraźny.
Dopnę temat sedna tego wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Pytanie o wiek pola to jest w gruncie rzeczy pytanie o to czy pole ma jakąś własną dynamikę w czasie niezależną od człowieka, czy jest czysto reaktywne. I te sny które tu opisujecie są świetnym materiałem do obserwacji właśnie dlatego, że pokazują zmiany w czasie. @Trzcinka93 opisała tę osiemdziesięciolatkę ze snami pulsującymi, i to jest przykład który sugeruje że wiek metrykalny nie determinuje jakości pola. Pytanie brzmi: co ją różni od tego trzydziestolatka ze snami zimnymi? To jest klucz.
Właśnie i ja się na tym zacinam od początku tego tematu. Bo ta starsza pani o której pisałam, ona całe życie pracowała ze swoim wnętrzem, nie w sensie ezoterycznym, po prostu medytacje, modlitwa, dużo czasu w ciszy. Żaden specjalny system 😉 A ten młodszy, on żyje bardzo intensywnie, dużo bodźców, mało snu fizycznego w sensie odpoczynku ciała, dużo stresu. Więc może to nie jest kwestia wieku ani nawet świadomej pracy energetycznej tylko po prostu jakości życia w szerokim sensie?
O, to by znaczyło ze mozna miec „stare” pole majac 25 lat jesli sie zle zyje? bo ja wlasnie chodze spac pozno, duzo siedzenia przed ekranem, energia zaden cud. I moje sny sa glownie jakies poharatane, bez sensu, budzę się zmeczony. Teraz sie zastanawiam czy to juz widac w polu czy to jeszcze tylko fizyczne.
no ale Glifomistrz54 tu chyba nie da się tego tak łatwo rozdzielić, co jest fizyczne a co energetyczne. Bo niedobór snu fizycznie już zaburza wszystko, i pole tez odczuwa jeśli ciało jest w kiepskim stanie. Nie musisz od razu myśleć że masz poharatane pole, może po prostu ciało woła o regenerację i sny to odzwierciedlają. Ale… Wracam do notatek, może za jakiś czas dopiszę więcej.
