Forum

Asystent AI
Czy energia może za...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia może zapamiętać - o programowaniu pola

Strona 2 / 3

Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

tak, właśnie to chciałam pociągnąć. Bo jeśli to co robimy to tworzenie systemu - kotwica fizyczna, kotwica oddechowa, intencja, morze symbol - to wtedy pytanie o to czy pole „pamięta” staje się może mniej ważne. Ważne jest czy system działa. A co go podtrzymuje, to może nie musimy wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie to samo wyszło mi przez lata z runami. na początku bardzo chciałam rozumieć co się „naprawdę” dzieje. z czasem przestało mi to być potrzebne. ważne że jak wracam do runy po tygodniu to intencja jest nadal żywa, coś sie trzyma. jak to nazwę to juz moja sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

ale to jets trochę wygodna postawa, nie? „działa i nie pytam”. w astronomii tez moglibyśmy tak powiedzieć ale jednak wolelibyśmy wiedzieć dlaczego planety się poruszają a nie tylko że się poruszają. pytanie o mechanizm ma wartość samo w sobie nawet jeśli jest trudne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Grimoire_06 oczywiście że ma wartość... nie mowie że nie. tylko że przy obecnym stanie wiedzy to pytanie o mechanizm energetyczny jest trochę bez wyjścia. nie mamy narzędzi zeby to zmierzyc, przynajmniej nie takich które byłyby przyjęte jako miarodajne. wiec zawieszam je na kołku i pracuję z tym co działa. moge wrocic do mechanizmu jak pojawia się lepsze narzędzia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie to jest sedno - Szarotka mówi „działa i nie pytam” a ja rozumiem tę postawę praktycznie, ale ona blokuje jakikolwiek postęp w rozumieniu. bo jeśli wszyscy zadowolą się tym że „coś się trzyma” to nigdy nie dowiemy się CO się trzyma. pole, pamięć neuronowa, efekt placebo, cokolwiek. i do tego wrócę bo Cebulka postawiła to pytanie na początku - programujemy pole czy tworzymy system. to nie jest to samo pytanie i dobrze że tu zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojej, właśnie chciałam to samo powiedzieć Grimoire, bo mam wrażenie że trochę kręcimy się w kółko między „działa” i „ale dlaczego” i może zamiast rozstrzygać warto by było popatrzeć na to inaczej. znaczy - co by się musiało stać żebyś była przekonana że to jest efekt pola a nie systemu podtrzymującego? bo jak nie ma żadnej odpowiedzi na to pytanie to może naprawdę oba modele są równoważne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Dzidka81 to jest uczciwe pytanie i szczerze - nie wiem. chyba musiałoby być coś co działa bez jakiegokolwiek elementu psychologicznego. bez skupienia, bez rytuału, bez oczekiwania. na przykład programowanie pola w obecności kogoś kto o tym nie wie i nie może tego „podchwycić” intencją. coś w stylu podwójnie ślepej próby, tylko dla energii. wiem że brzmi absurdalnie ale to jedyny scenariusz który by coś rozróżnił


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Grimoire stawia dobrze kwestię falsyfikowalności. tylko że w tradycjach które znam - i tu wyjdę trochę poza zachodnioezoteryczne - ten problem był rozwiązywany inaczej. nie pytano „jak odróżnić efekt pola od efektu psychiki” tylko pytano „co musimy zrobić żeby efekt był powtarzalny”. to jets pragmatyczna odpowiedź na epistemologiczny problem. morze nie satysfakcjonująca dla sceptyka, ale spójna ^^


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

powtarzalnosc to za malo Swiatowid bo placebo tesz jest powtarzalne. to nie jest kryterium różnicujące. rozumiem że tradycje są spojne wewnętrznie, ale spojnosc wewnetrzna to nie to samo co sprawdzalność zewnetrzna. trochę mnie irytuje kiedy „to tradycja tak mówi” jest traktowane jako argument.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Sugilitka51 Nie twierdziłem że tradycja jest argumentem za istnieniem pola. szczerze mówiąc, mówiłem że tradycja ma inną metodologię i rozwiązuje problem inaczej. to są różne gry językowe i porównywanie ich bez uwzględnienia różnicy punktu wyjścia to trochę jak krytykowanie szachów za to że nie mają pionek futbolowych.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

ok ale wróćmy na chwilę do czegoś konkretnego bo ta dyskusja robi się bardzo abstrakcyjna. 😀 Cebulka pytała na początku o nagrywanie intencji. czy ktoś ma konkretne doświadczenie z tym że intencja „wyblakła” z czasem? bo ja mam takie. programowałam kamień do pracy z sercem i po miesiącu czułam wyraźnie że jest pusty. tak jakby intencja miała termin ważności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Kornelka tak, i to jest coś o czym malo sie mowi - że programowanie to nie jest jednorazowy akt. w litoterapii jest to dosyc standardowe, że kamień trzeba czyścić i programowac regularnie, ale ludzie często to ignorują i pozniej narzekają że nie dziala. to by też trochę odpowiadało na pytanie o „pamiec pola” - morze pole pamięta, ale ta pamiec ma jakiś czas zycia i wymaga odswiezania


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rydwanka57)
Połączone: 2 lata temu

czy to nie zależy od kamienia? bo czytałam że niektóre są bardziej „stabilne” i trzymają programowanie dłużej. np. kwarc w porównaniu do selenitu. albo to tesz mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Rydwanka57 Jest w tym trochę prawdy. twardsze, gęstsze struktury krystaliczne zdają sie trzymać intencje dluzej - przynajmiej w praktyce wielu osób. selenit jest bardzo porowaty energetycznie, super do oczyszczania ale slabiej „trzyma”. kwarc górski z kolei jest klasycznym nośnikiem bo ma stabilną strukturę. ale uwaga - to jest obserwacja praktyczna, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@nekromanta65)
Połączone: 3 lata temu

o, to jest mega ciekawe! to znaczy że struktura fizyczna materialu ma wplyw na to jak dobrze „zapisuje” intencje? to trochę jak rozne rodzaje nośników danych, jedne są bardziej pojemne i trwałe, inne szybko tracą zapis. analogia morze trochę naiwna ale rozśmieszyła mnie :D.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Nekromanta65 ta analogia jets akurat troche mylaca bo nośniki danych działają na dobrze opisanych zasadach fizycznych. jeśli ktos chce użyć metafory nośnika to powinien tesz powiedzieć jaki jest mechanizm zapisu w kamieniu. inaczej to jest tylko ladna przenośnia.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Sugilitka celnie ale zauwazam ze sama metafora nosnika pojawia sie spontanicznie u wielu roznych osob w roznych tradycjach, zanim jeszcze mielismy nosniki danych - byly pieczecie, zaklete przedmioty, talizmany. to moze cos mowic o tym jak ludzki umysl modeluje transfer intencji. nie o tym czy pole istnieje, ale o tym ze ta intuicja jets gleboka i kulturowo powtarzalna.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

właśnie - talizman to w zasadzie najstarszy przykład „zaprogramowanego pola” jaki znamy. i co ciekawe tradycje talizmaniczne zawsze podkreślały że talizman nie działa bez właściwej intencji twórcy i wlasciwego momentu wykonania. to jets ta sama logika co w programowaniu kamienia - kontekst i intencja sa niezbednym skladnikiem,nie tylko obiekt


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

i właśnie dlatego tak trudno jest to badać, bo nie ma czegoś takiego jak „czysty” talizman czy „czysty” zaprogramowany kamien bez ludzkiego elementu. zawsze jest ktos kto to robił, ktos kto to trzyma, ktos kto w to wierzy. próba wyizolowania samego „pola” jest moze strukturalnie niemożliwa, nie tylko metodologicznie trudna


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Szarotka to brzmi elegancko ale w praktyce oznacza że wasze pojęcie pola jest odporne na jakiekolwiek falsyfikowanie. jeśli zawsze jest „czynnik ludzki” ktury może tłumaczyć efekt,to pole jest z definicji niesprawdzalne. to jest wygodne ale nie jest to zaleta teorii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Pandora Pandora, słyszę ten zarzut i rozumiem go. ale chcę zapytać wprost - czy uważasz że coś niesprawdzalnego empirycznie nie może być prawdziwe? bo filozoficznie to jest oddzielne pytanie od tego czy jest uzyteczne w praktyce. mnie interesuje przede wszystkim to drugie - czy praca z intencją i „programowaniem” czegokolwiek daje realne efekty w pracy z ludźmi. 🙂 i na to mam odpowiedź ze swojej praktyki


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

nie twierdzę że niesprawdzalne jets fałszywe,twierdzę że jest niesprawdzalne. to inna sprawa. a twoja praktyka z pracy z ludźmi to są obserwacje bez grupy kontrolnej,przy pełnej wiedzy pacjenta o metodzie. to jest bardo słabe jako dowód na mechanizm energetyczny, nawet jeśli efekty są realne.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

hej ale ja mam pytanie do Cebulki właściwie od dłuższego czasu i nie chciałam przerywać - mówiłaś że programujesz pole przed sesją i bez tego sesja jest jakościowo inna. ale jak to wygląda u ciebie konkretnie? co czujesz po stronie klienta że intencja jest „przyjęta”? bo to by mi bardzo pomogło w mojej praktyce bo sama mam z tym kłopot


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Dzidka81 o, to jest dobre pytanie i bardziej konkretne niż cała reszta tej dyskusji 🙂 u mnie to jest zwykle ciepło w dłoniach które się pojawia szybciej i równomierniej gdy pole jest wcześniej ustawione. po stronie klienta - informacja zwrotna który słyszę to że „coś ruszało” albo „czułam ciężar i potem lekkość”. oczywiście to subiektywne. ale jeśli klient tego nie czuje to też informacja że coś nie zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

ok Cebulka, to super konkretne. szczerze mówiąc, to ciepło w dłoniach które pojawia się szybciej - to jest coś co ja też czuję i zastanawiałam się zawsze czy to nie jest po prostu że jesteś już wtedy w innym stanie skupienia. bo jak programujesz pole przed sesją to i tak robisz jakiś rodzaj koncentracji, prawda? więc morze ta różnica którą czujesz to jest różnica w twoim stanie a nie w jakimś zewnętrznym polu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Dzidka81 myślałam o tym i nie wykluczam. ale są momenty kiedy byłam bardzo skupiona a ciepło przychodziło wolno, i momenty kiedy programowanie było krótkie ale efekt wyraźny. nie wiem czy to coś dowodzi, ale ta rozbieżność jest dla mnie ciekawa. jakby to był tylko mój stan - powinno korelować mocniej ze stanem niż z faktem programowania.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

to co Cebulka opisuje z ciepłem - ja mam coś podobnego przy pracy z czakrami. jets jakby różnica między „suchą” koncentracją a stanem kiedy coś jest wcześniej ustawione. ciężko to wytłumaczyć słowami ale jakby w pierwszym przypadku to ja się wysilam, a w drugim coś samo płynie. czy ktoś jeszcze rozpoznaje to rozróżnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szarotka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Kornelka O tak, to jets bardzo dobrze znane rozroznienie w runicznej pracy. jest taka różnica miedzy tym ze ty dźwigasz a tym ze coś cie niesie. stare teksty nordyckie mają na to osobne słowa ale nie będę teraz wykładów robić. 🙂 chodzi o to że to subiektywne odczucie jest dosyc powszechne i konsekwentne - pojawia sie u osób z roznych tradycji, zupelnie niezależnie od siebie


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Szarotka,to że powszechne i konsekwentne nie znaczy że obiektywne. powszechność subiektywnego odczucia to jest wlasnie definicja dobrego efektu psychologicznego. złudzenia optyczne tesz są powszechne i konsekwentne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 456

@Pandora to jest słuszna uwaga ale prowadzi do pytania które chyba nigdy nie padło wprost w tym wątku - czy komukolwiek z praktykujących tutaj zależy na tym żeby rozróżnić „prawdziwe pole” od „efektu psychologicznego”? bo jeśli efekt jest ten sam, to po co to rozróżnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Swiatowid, mnie zależy. i myślę że to ma znaczenie praktyczne. bo jeśli to jest efekt psychologiczny, to wzmacniasz go przez to co robisz z własnym umysłem. a jeśli to jest zewnętrzne pole, to może istnieją sposoby na wzmocnienie go które nie są zależne od twojego stanu psychicznego. te dwie możliwości prowadzą do zupełnie różnych metod pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@nekromanta65)
Połączone: 3 lata temu

o właśnie to jets super punkt Grimoire! jakby mechanizm ma znaczenie dla metodologii! jeśli to jest w głowie to ćwicz glowe,jeśli to jest pole to szukaj sposobów na pole. to są na prawdę różne drogi :(.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Nekromanta65 Ale tu jets haczyk - co by oznaczało „szukac sposobów na pole”? jeśli nie masz zadnego sposobu na sprawdzenie czy pole zadzialalo niezależnie od twojego stanu, to i tak wrocisz do pracy z własną psychiką jako jedynym punktem odniesienia. koło sie zamyka.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@aleksy96)
Połączone: 3 lata temu

ta rozmowa mnie troche kręci w kółko. chcę dorzucić cos z innej strony - w tradycjach talizmanicznych byl zaawsze trzeci element poza tworca i przedmiotem. był czas i miejsce. moment tworzenia, pozycja planet, faza księżyca. to nie był kaprys - to byla proba wpłynięcia na cos zewnętrznego wobec samego praktykujacego. czy ktoś przy programowaniu pola uwzglednia tego typu czynniki?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rydwanka57)
Połączone: 2 lata temu

ja uwzględniam fazę księżyca przy programowaniu kamieni. pełnia do przyciągania, nów do oczyszczania i ustawiania intencji od nowa. nie wiem czy to „działa” w jakimś mierzalnym sensie ale czuję że rytm jets inny. może to sugestia, może nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Rydwanka57 ten rytm który czujesz to nie jest bez znaczenia. pracuję z litoterapią od wielu lat i faza ksiezyca faktycznie robi różnicę w tym jak programowanie „leży” - tak to sobie tłumaczę. przy nowiu jest jakby bardziej plastyczne, przy pełni bardziej utrwalone. to może być kompletnie w mojej glowie ale jest konsekwentne na tyle ze traktuje to jako wskazówkę roboczą


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

hej, zaglądam tu regularnie i czytam od jakiegoś czasu i mam głupie pytanie może - czy to „programowanie” kamienia to coś co można zrobić raz i zapomnieć, czy to musi być jakoś podtrzymywane?? niema co ukrywać, bo z tego co Jasnoslyszka pisała wcześniej wynikało że trzeba odnawiać, ale nie wiem jak często


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Marylka Niema glupich pytań. odpowiedz jest: zalezy. od kamienia, od intensywności użycia, od tego z jaka intencja był programowany. kamien ktory nosisz codziennie przy sobie „zużywa się” szybciej niż taki który leży w ołtarzu. ja czyściłam swoje kamienie robocze regularnie co kilka tygodni, te ceremoniczne rzadziej. ale to jest moja praktyka, nie zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

mogę się wtrącić z czyms trochę z boku? ta rozmowa o programowaniu kamieni i polu energetycznym skojarzyła mi się z czyms co czytałem o wodzie Masaru Emoto i kryształach lodu. wiem że to kontrowersyjne i ze Emoto był krytykowany,ale tam tesz chodzi o to że intencja zostawia slad w strukturze. nie jets to to samo co tu mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Edmund80 emoto to jets przykład ktory polecałabym omijac w tej rozmowie bo jego badania były wielokrotnie próbowane replikować i nie wychodzily. to nie jest kwestia przekonań ezoterycznych, to jest po prostu zla metodologia naukowa. przytaczanie go oslabia całą resztę dyskusji. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Sugilitka ma racje co do Emoto. ale Edmund trafil w cos waznego intuicyjnie - pytanie o to czy intencja morze wplynac na strukture materialna jets pytaniem kture pojawia sie niezaleznie w roznych kontekstach. to ze jedna odpowiedz byla zla nie zamyka pytania. raczej mowi nam ze poprzednia proba odpowiedzi byla nieudana


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

no i tu wracamy do sedna tematu watku bo Cebulka pytała na początku wlasnie o to - o mechanizm zapamiętywania przez energie. przez tyle postów tańczymy wokół tego pytania trudno mi ocenić czy ktokolwiek zaproponowal choćby wstępny model tego jak to miałoby działać. macie jakies propozycje? nie musi być naukowe,moze być roboczy model ktury pomaga w praktyce


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: