Forum

Asystent AI
Maska energetyczna ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Maska energetyczna - kiedy chowamy prawdziwy potencjał

Strona 1 / 2

Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam poruszyć temat który obserwuję u wielu osób podczas pracy energetycznej - maska energetyczna. To taki mechanizm, który działa jak pancerz: człowiek przez lata buduje sobie ochronną warstwę energetyczną, żeby nie czuć, nie przepuszczać za dużo, nie być zranionym. Problem w tym, że ta sama warstwa blokuje przepływ własnego potencjału. Widzę to szczególnie u ludzi, którzy mają bardzo rozwinięte zdolności, ale coś ich hamuje - jakiś strach, dawne zranienie, silne postanowienie żeby „nie wystawać”. Energetycznie ta maska siedzi głównie w obszarze gardła i splotu słonecznego. Ktoś z was to u siebie rozpoznaje albo miał okazję to obserwować u innych?


Odpowiedz
67 odpowiedzi
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

no nie, to jets dokładnie to co czuję od jakiegoś czasu! Mam wrażenie jakby coś mnie blokuje za każdym razem kiedy chcę „wyjść” energetycznie, jakby jakaś niewidzialna ściana. Ale nie wiedziałam jak to nazwać. ta maska to coś co sami w se tworzymy czy to morze być nałożone z zewnątrz? Bo słyszałam o blokadach narzucanych przez innych ludzi i zastanawiam się czy to ta sama sprawa


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Znam ten temat z własnego doświadczenia. Przez wiele lat prowadziłem takie życie, że wszystko trzymałem pod kontrolą - emocje, reakcje, energię. Dopiero podczas głębszej pracy z tarotem i medytacją zacząłem rozumieć, że to co brałem za „siłę” było w rzeczywistości zamrożeniem. Ta maska nie boli, właśnie to jest podstępne. Ona jest po prostu... wygodna. Stabilna. Człowiek się do niej przyzwyczaja i zapomina że pod nią w ogóle coś jest.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

hm, nie bardo rozumiem jedno - skoro ta maska jest tworzona przez samego człowieka jako ochrona, to znaczy ze kiedys miala sens, tak? wienc jak odróżnić że już jej nie potrzebujemy od tego że poprostu chcemy ją zdjąć bo przeczytalismy o tym na forum? pytam serio bo nie chce żeby ktos mi powiedział zdejmij ochrone a potem wyszło że to był błąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Czarodziej08 uff, bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo to jest sedno całej sprawy. Maska energetyczna powstaje jako odpowiedź na realne zagrożenie - emocjonalne, środowiskowe, relacyjne. I tak, miała sens. Problem pojawia się gdy okoliczności się zmieniły, a maska została. To jak chodzenie w zimowym płaszczu w lipcu - kiedyś był potrzebny, teraz tylko przeszkadza. Nie chodzi o to, żeby ją „zdjąć” z dnia na dzień. Chodzi o to, żeby stopniowo ją rozluźniać w bezpiecznych warunkach i sprawdzać co jest pod spodem.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam ale muszę się tu wtrącić. „Maska energetyczna” jako pojęcie brzmi dość płynnie i każdy może se pod to podłożyć co chce. Co konkretnie rozumiecie przez „blokowanie potencjału”? Bo jeśli ktoś jest po prostu introwertykiem albo ma niskie poczucie wartości, to niekoniecznie jest to zjawisko energetyczne, prawda? nie twierdzę że takich rzeczy niema ale trochę ostrożniej z diagnozowaniem. Zbyt łatwo jest powiedzieć „masz maskę” i człowiek nagle tłumaczy sobie wszystkie swoje życiowe problemy jedną etykietką


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Bogumil ma racje w tym sensie ze to mozna naduzywac,ale ja to inaczej widzę. prowadzę notatki od dłuższego czasu i porównywałam różne podejścia - zauwazam że maska energetyczna to nie jets to samo co cecha charakteru. introwertyzm nie blokuje przeplywu, mozna byc introwertykiem i mieć otwartą aurę. a zamknięcie energetyczne powoduje konkretne, fizyczne odczucia - ta ściana o ktorej pisala Apolonka to nie metafora, na prawdę to czuć. :D.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Nawloc No ale właśnie - skąd wiesz że to co czujesz to „ściana energetyczna” a nie na przykład napięcie mięśniowe w klatce piersiowej albo lęk przed oceną,który ma bardo konkretne neurologiczne podłoże? Naprawdę pytam, nie kpię. Bo te same objawy dają się opisać bardzo różnymi językami i niewiem czemu akurat język energetyczny ma być tym właściwym.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Bogumil bogumil, a czy to musi być albo-albo? Przez lata medytacji i pracy z kartami doszedłem do takiego miejsca, że przestałem traktować te ujęcia jako konkurencyjne. Napięcie mięśniowe i blokada energetyczna mogą być tym samym zjawiskiem opisanym z różnych poziomów. Ciało zapamiętuje to samo co pole energetyczne. To nie jest sprzeczność, tylko różne języki opisu tej samej rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

sorry że tak z boku bo jestem tu nowa w tym temacie, ale chciałam zapytać - czy ta maska zawsze wynika z traumy albo zranienia? bo Mela pisała o strachu i dawnym zranieniu ale zastanawiam sie czy nie morze to tesz być po prostu... nawyk? coś co się nabywa od rodziny, środowiska, bez żadnego konkretnego zdarzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Ozwiena83 Nie, absolutnie nie zawsze trauma. Często to właśnie to co opisujesz - wzorzec przejęty, wbudowany przez otoczenie. Dziecko które rośnie w domu gdzie „nie wypada” za dużo czuć, za dużo pokazywać, za dużo chcieć, nauczy się tłumić przepływ zanim cokolwiek traumatycznego się wydarzy. :/ To jest maska z wychowania, nie ze zranienia. I paradoksalnie często trudniejsza do rozpoznania, bo nie ma żadnego konkretnego momentu, do którego można by ją „przypiąć”.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

czytam i mi sie cos przypomina. moja mama zawsze mówiła żebym „nie wywyższała się” i „nie afiszowala”. I ja to przejęłam totalnie. Dopiero teraz rozumiem ze mogłam przez to bardo ograniczyc siebie energetycznie, bo jakokolwiek cos czulam że mnie niesie, od razu cos w środku mówiło „nie, za dużo, hamuj”. Czy praca z numerologią mogłaby tu coś pokazać?? coś o tym jakie blokady są wpisane w datę urodzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Lonia_S To co opisujesz brzmi jak klasyczna blokada w czakrze gardla i splotu słonecznego razem - jedna tłumi wyrażanie siebie, druga tłumi własną wole i sprawczość. Co do numerologii - tak, ścieżka zycia i liczba osobowosci mogą wskazywać na napięcia między tym kim jesteś a tym jak sie prezentujesz światu. Masz swoją liczbe ścieżki?? Bo to dałoby konkretniejszy obraz


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

Wrócę do tego co Mela pisała na początku, bo mnie to bardo zastanawia - czakra gardła i splot słoneczny razem. To ma sens, ale czy nie pominęłaś czakry serca? bo mi wydaje się ze maska energetyczna zaczyna sie właśnie tam, od zamknięcia serca, a gardło i splot to tylko konsekwencje. Jakby najpierw przestajemy czuć, potem przestajemy mowic, a potem tracimy sprawczość. Nie odwrotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Jola_81 nie pominęłam - uprościłam dla czytelności. Masz rację, że serce jest często pierwotnym miejscem zamknięcia, ale w praktyce pracy z klientami obserwuję że każdy ma trochę inny wzorzec. U jednych zaczyna się od serca, u innych dosłownie od gardła - szczególnie u osób, kture były karane za mówienie prawdy albo za głośne wyrażanie potrzeb. Wtedy gardło blokuje się pierwsze i dopiero „ciągnie” resztę w dół. 😛 Nie ma jednego schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Żeby to rozblokować to najlepiej jest robić oczyszczanie aury minimum dwa razy w tygodniu i wizualizować jak ta maska się rozpuszcza. Ja to robię od lat i na prawdę działa. Białe światło przez czubek głowy, potem kierować je przez każdą czakrę po kolei i dosłownie wyobrażać sobie jak ta warstwa opada. Proste i skuteczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Laurka laurka, rozumiem że to dla ciebie działa ale to trochę tak jakby komus z glebokim bolem emocjonalnym powiedzieć „poprostu pomyśl pozytywnie”. Wizualizacja biały swiatla może być pomocna jako element pracy, ale maska energetyczna - jeśli naprawdę siega gleboko - nie odpusci od kilku sesji wizualizacji. Znam przypadki gdzie ludzie robili takie ćwiczenia latami i zamiast rozluzniac maskę, uczyli sie ja lepiej ukrywać nawet przed soba. praca z tarotem pokazuje mi regularnie jak te warstwy sa skomplikowane.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Perzyna85 No nie przesadzaj, nie twierdziłam że to jets jedyna metoda ani że wystarczy tydzień. Po prostu oczyszczanie aury to podstawa i bez tego żadna głębsza praca nie ma sensu. Od czegoś trzeba zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

no niewiem, właściwie mam pytanie do osób z doświadczeniem - jak to fizycznie czuć? bo ja próbuję rozpoznać u siebie czy mam taką maskę czy nie i nie wiem jak to odróżnić od zwykłej nieśmiałości. Czytam wasze opisy i część pasuje ale część nie i trochę się gubię


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Reginka,a mozesz opisac co konkretnie czujesz? Bo „niesmialosc” to bardo szerokie pojecie. Chodzi ci o to ze nie mozesz zaczac dzialac mimo ze chcesz, czy raczej ze nie wiesz czego chcesz? to sa dosc rozne sytuacje i kazda morze miec inne tlo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 75

@Betelgeza no właśnie Betelgeza, chodzi mi bardziej o to pierwsze - że chcę coś zrobić, mam jakiś pomysł, coś mnie nakręca, a póżniej jakby ktoś zakręcił kran. co ciekawe, dosłownie. I stoję i nic. choć niewiem czy to nieśmiałość, lęk, czy coś co tu nazywacie maską. Bo jeśli to maska to skąd wiem od kiedy ją mam i po co ją zrobiłam?


Odpowiedz
(@betelgeza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Reginka04 To drugie pytanie jets akurat kluczowe. skad sie to wzielo. Czy to jest cos co czujesz od zaawsze... czy pamietasz moment kiedy zaczelas „przykrecac”? Bo to by duzo mowilo o tym, czy to jest wzorzec przejety od rodziny czy raczej reakcja na konkretne zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

o jejku,wchodzę w środek dyskusji bo nie mogłam przestać czytać - to co Reginka opisuje z tym „zakręconym kranem” to jets niesamowite trafne! ja to czuję dokładnie tak samo, jakby przepływ energii się zatrzymuje tuż przed działaniem. U mnie to jest głównie w okolicy splotu słonecznego, dosłownie fizyczne uczucie blokady. czy to możliwe że maska ma swoje stałe miejsce w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Apolonka, tak - i to jest jeden z ważniejszych sygnałów rozpoznawczych. Maska energetyczna bardzo często ma swoje „zakotwiczenie” w ciele, konkretny obszar który reaguje napięciem na moment ekspozycji. U jednych to splot słoneczny, u innych gardło, barki, a u niektórych całe plecy. To nie jest przypadkowe. To są miejsca gdzie ciało przechowuje decyzję „nie pokazuj się”.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej, wracam do wczesniejszego tematu bo nikt nie odpowiedział na moją watpliwosc do końca - Mela napisala że sygnałem jest gdy „okoliczności sie zmieniają ale maska zostaje” ale jak ktos ma tą maske od dzieciństwa i nie pamięta jak to było bez niej, to jak wogole ocenic że okolicznosci się zmieniły?? bo dla tej osoby to jest po prostu normalność. 🙂 nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Czarodziej08 O, to jets na prawdę dobre pytanie i dlugo je se sama zadawalam. U mnie pomogło porównanie z tym jak reaguję w różnych sytuacjach - z ludzmi których znam dobrze versus obcymi, w domu versus w pracy. Jesli ta różnica jest bardo duza, to jakis sygnał że w jednym miejscu maska opada a w drugim jest przykrecona mocniej. Sama przez to nie wiedziałam że ją mam, bo brałam to za „jestem poprostu bardziej otwarta z bliskimi”


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Nawloc przepraszam ale muszę to powiedzieć - to co Nawloc opisuje brzmi jak zwykła adaptacja społeczna. Każdy człowiek zachowuje się inaczej z bliskimi niż z obcymi,to jets norma ewolucyjna. Interpretowanie tego jako „maska opada/nie opada” to trochę jak patrzenie przez jeden filtr na wszystkie zachowania. Co z tego wynika praktycznie dla Reginki??


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Bogumil Masz rację że adaptacja społeczna to norma, ale chyba nie to jest tutaj sedno. Chodzi o coś głębszego niż zachowanie - o przepływ albo jego brak. Można się „normalnie zachowywać” z obcymi i jednocześnie trzymać zaciśniętą klapę na tym co naprawdę w środku. Zewnętrznie wszystko gra, a energetycznie - cisza.


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Feliks62 No ale jak zweryfikować „przepływ albo jego brak” jeśli nie przez zachowanie wlasnie? To musi się jakoś objawiać. mówię to poważnie, nie kpię - jeśli coś jets, to musi być obserwowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

obserwowalne jets, tylko nie zawsze dla zewnetrznego obserwatora. Pracowalam kiedyś z osobą która z zewnątrz wyglądała świetnie - pewna siebie, gadatliwa, aktywna. A wewnetrznie kompletna pustynia, brak kontaktu z własnym centrum. mówiła że od lat nie wie czego chce, ze decyzje podejmuje „na sucho”, bez zadnego impulsu z środka. i to właśnie jest to - maska moze być na tyle szczelna że izoluje człowieka od własnych sygnałów, nie tylko od otoczenia


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

ta pustynia ktora Perzyna opisuje - mam takie wrażenie ze znam to. Że niby wszystko jest okej, niby działam, ale gdzieś po drodze zgubilam cos co kiedyś czulam. nie wiem nawet kiedy. Czy to tesz morze byc maska? czy maska może rosnac powoli tak ze sie nie czuje momentu kiedy zamknęła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Lonia_S Tak, i to jest jeden z najtrudniejszych przypadków do rozpoznania. Maska narastająca latami, warstwa po warstwie - bez jednego wyraźnego momentu, bez wyraźnego zdarzenia. Po prostu stopniowe wyciszanie impulsów które z czasem stają się niesłyszalne. I wtedy właśnie człowiek mówi „nie wiem czego chcę” bo naprawdę już nie słyszy.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@jola_81)
Połączone: 3 lata temu

ale jeśli tak jest, to znaczy że czakra serca jest już dawno zamknięta zanim człowiek w ogóle zacznie to czuc jako problem, tak? bo serce to jest centrum tych impulsow. a jesli jest zamknieta od lat to czy praca np. z sercem w medytacji wystarczy czy trzeba czegos wiecej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Jola_81 z mojego doswiadczenia sama medytacja serca to za malo jeśli wzorzec jets głęboko zakorzeniony. Liczba ścieżki zycia morze tu duzo powiedzieć - osoby z pewnym układem liczb mają naturalnie silniejszą sklonnosc do budowania struktur ochronnych, i wtedy ta praca musi iść wielotorowo. Sama energetyka bez zrozumienia wzorca zwykle daje tylko chwilową ulge.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

tzn przepraszam,ale jak liczba z numerologii morze mówić coś o tym czy mam maske energetyczna czy nie? to nie jest trochę za duze uproszczenie? naprawde pytam bo nie rozumiem połączenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Czarodziej08 ojej nie mówię że numerologia diagnozuje maske, tylko że morze wskazywać na predyspozycje do okreslonych wzorcow. To jak mapa - nie mówi ci ze masz maskę ale pokazuje teren na ktorym łatwo ją zbudować. Dla kogoś z silna dwójką w sciezce inaczej wygląda mechanizm ochrony niż dla kogoś z mocną jedynką. To tylko jeden z kontekstów, nie jedyna odpowiedź


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

przeczytałem całość od dłuższego czasu i mam jedno pytanie które mnie nurtuje - czy ktoś tu mówił o tym że maska morze być nie tylko ochronna ale też w jakimś sensie... konstruktywna? że pomogła komuś w jakimś okresie życia faktycznie osiągnąć coś co bez niej by nie wyszło? bo czytam i mam wrażenie że maska to tutaj zawsze problem,a ja mam inne odczucie


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Trzygłow, to jest bardo wazna uwaga i nie, maska nie jest zawsze problemem - Mela pisała o tym wcześniej, ze kiedys miała sens. Ja bym dodala że maska daje nam mozliwosc funkcjonowania w środowisku które było niekompatybilne z naszą energią. Problem zaczyna się wtedy gdy środowisko się zmienia a maska nie, albo gdy maska zaczyna blokować nie tylko ból ale i wzrost.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

hej,czytam ten watek i jets na prawde wciagajacy. 🙂 mam pytanie morze troche z innej strony - czy maska energetyczna moze wygladac jak nadmierna aktywnosc? ze tak powiem bo ja np. jestem caly czas w ruchu, duzo dzialam, duzo planuje, i zastanawiam sie czy to nie jest wlasnie taka maska „na zewnatrz” zeby nie czuc ze w srodku cos nie gra.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Young Young, to jest jedno z najczęstszych i najmniej rozpoznawalnych jej wariantów. Maska przez nadaktywność - ciągłe działanie, wypełnianie przestrzeni, ruch ktury nie daje się zatrzymać. Właśnie dlatego że cisza byłaby za bardzo odsłaniająca. Jeśli wyobrażenie sobie tygodnia bez planów wywołuje w tobie niepokój a nie ulgę, to jest warte przemyślenia. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten wątek od samego początku i mam wrażenie że wiele rzeczy mnie przerasta,ale to co Young napisał o tej nadaktywności - to mnie uderzylo. Bo ja tesz tak mam,ciągle cos robię, ciągle jakies plany, listy zadań, projekty. i nigdy nie pomyślałam ze to morze być maska a nie poprostu moj charakter. jak to odroznic? serio pytam, bo nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co Ozwiena pisze jest ciekawe, bo dotyka czegoś co sam długo w sobie myliłem. Byłem przekonany że jestem po prostu aktywny z natury. dopiero jak trafiłem na karty i zacząłem regularnie ciągnąć, zaczęło mi wychodzić jedno i to samo w kółko - zatrzymanie, refleksja, cisza. jakby talia po prostu wiedziała że uciekam od czegoś zanim ja to wiedziałem. więc odpowiedź na twoje pytanie Ozwiena brzmi: czasem trzeba zewnętrznego lustra.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Feliks62 to że karta kilka razy wyszła ta sama to może być efekt tego że masz ograniczony zestaw kart i ciągniesz losowo, nie żadne „lustro”. ale rozumiem że nie o to ci chodziło, więc zostawię. mnie tu bardziej interesuje co Mela mówiła wcześniej o tej masce narastającej latami - czy na prawdę nie ma żadnego punktu krytycznego kiedy można to złapać? zawsze stopniowo?


Odpowiedz
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Bogumil Nie zawsze stopniowo. Zdarzają sie momenty kiedy maska pęka albo się mocno nadweręża - zazwyczaj przy dużej zmianie życiowej, stracie, przejściu przez coś trudnego. Wtedy przez chwilę jest szczelina i można zobaczyć to co jest pod spodem. Problem w tym że większość ludzi tę szczelinę szybko zatyka bo jest za bardzo odsłaniająca. zamiast z niej skorzystać, dokładają kolejną warstwę. Więc tak, są punkty krytyczne, tylko rzadko są używane w tym celu.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

no proszę, no to jest właśnie ten moment kiedy wchodzi praca z czakrą podstawy bo to tam jest zapisany ten pierwotny lęk który kazał budować maskę. jeśli czakra podstawy jest zablokowana to żadna szczelina nic nie da bo nie ma na czym budować nowego otwarcia. trzeba najpierw uziemienie i dopiero potem można pracować wyżej. bez tego to tak jakby otwierać okno w domu bez fundamentów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Laurka hm, mam troche inne zdanie na ten temat. z mojego doswiadczenia maska nie siedzi koniecznie w podstawie - to jest zbyt uproszczone. widziałam osoby z bardo stabilną podstawą i świetnym uziemieniem które mialy grubą maske energetyczna, bo ona była budowana przez lata w odpowiedzi na środowisko, nie ze strachu egzystencjalnego. każdy przypadek jest inny i szukanie jednego miejsca gdzie to siedzi to skrót ktury może prowadzić na manowce.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Perzyna85 no ale czakra podstawy to jest fundament całego systemu, tego chyba nie kwestionujesz? nawet jeśli maska „technicznie” jest gdzie indziej, to stabilność pracy z nią zależy od fundamentu. nie mówię że tam jest przyczyna, mówię że od tego trzeba zaczynać pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nawloc)
Połączone: 3 lata temu

oj tam,zapiuje se tę wymianę między Laurką a Perzyną bo mam w notatkach dwa różne podejścia od dwóch różnych warsztatów i właśnie tak sie roznily. na jednym mówili zeby zaawsze zaczynac od dolu,na drugim ze maska ma swoje własne centrum grawitacji i niekoniecznie jest w czakrze podstawy. sama nie wiem co o tym myslec, ale Mela - masz zdanie w tej kwestii? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 81
Rozpoczynający temat
(@mela_81)
Połączone: 3 lata temu

obie mają rację i obie się trochę mijają. czakra podstawy to stabilizacja do pracy, zgoda. ale lokalizacja maski jako wzorca - to jets osobna sprawa i faktycznie różni się od osoby do osoby. u kogoś będzie to gardło, u kogoś splot słoneczny, u kogoś dosłownie tył głowy. zamiast szukać jednego miejsca lepiej pytać: gdzie w ciele czujesz napięcie kiedy masz się odsłonić? to jest twój osobisty punkt zakotwiczenia maski.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: