Forum

Asystent AI
Czy energia ma pocz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia ma poczucie humoru - radość pola

Strona 2 / 3

Wpisy: 13
(@florek74)
Połączone: 4 lata temu

karma to ciekawy trop bo jak to działa z ta radością pola - jeśli ktoś ma ciężką karmę to jego pole jest automatycznie smutniejsze? to by wiele tłumaczyło ale też brzmi trochę jak takie zrzucanie odpowiedzialnosci na „los”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Florek74 nie wiem czy ciężka karma równa się smutniejsze pole, to zbyt proste. Pracuję z ludźmi którzy przez bardzo trudne rzeczy przeszli i niektórzy mają pole jakby zahartowane ale nie smutne. Inni po spokojnym życiu mają pole jakieś zgaszone. Nie ma tu prostej zależności


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, i tu jest pułapka o której warto powiedzieć wprost. Karma jako wyjaśnienie wszystkiego staje się wymówką. Pole może być radosne nawet przy trudnej historii, widziałam to wielokrotnie. To nie jest o tym CO cię spotkało, ale o tym czy masz kontakt z tym czymś głębiej. Jakby radość była niezależna od biografii


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@mandragoria_87)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze znowu pytam bo może to głupie, ale - to pole człowieka zmienia się w ciągu dnia? jak np rano jestem rozkojarzona a wieczorem spokojna, to to widać jakoś? 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Mandragoria_87 tak, zmienia sie i to bardzo. Pole jest bardzo dynamiczne, zalezy od nastroju, zmęczenia, od ludzi wokół ciebie, od miejsca nawet. To nie jest coś stałego jak twój wzrost, raczej jak twoja temperatura - zmienia sie ale ma jakis swój zakres „bazowy”


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wiciokrzew dobrze to ujęłaś z tą temperaturą. Ja bym dodała że niektóre kamienie mogą pomagać utrzymać to pole w lepszym zakresie, np. ametyst przy chaosie myśli, cytryn przy tej właśnie radości o której piszemy. Nie magicznie, ale wspierająco


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Sagea.2 chwila, nie mieszajmy litoterapii do bioenergoterapii jak do jednego worka bo to różne rzeczy z różnymi mechanizmami. Kamień nie „dodaje radości do pola”, ewentualnie może działać jako rodzaj kotwicy uwagi albo placebo które samo w sobie ma wartość. Ale to nie jest to samo co praca z polem


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

kurczę, no ok Ametystia, może zbyt skrótowo to napisałam, ale czy naprawdę te mechanizmy są aż tak rozłączne? bo ja w praktyce używam obu naraz i trudno mi powiedzieć gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

to że trudno ci powiedzieć gdzie kończy się jedno a drugie nie znaczy że to jest to samo, Sagea. właśnie dlatego warto te rzeczy rozróżniać, zwłaszcza jak ktoś się uczy. Mieszanie wszystkiego razem sprawia że potem nie wiesz co właściwie działa i dlaczego


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

ok ale ja mam inne pytanie - wracam do tego co Tojadek pisała o „bazowym stanie”. Jeśli radość pola to jest taki stan naturalny, to dlaczego tak niewielu ludzi go odczuwa na co dzień? to by oznaczało że prawie wszyscy chodzą z polem zasłoniętym, co brzmi dosyć ponuro


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

ponuro? dla mnie to jest raczej… ciekawe 🙂 Właśnie dlatego jest wogóle po co pracować, prawda? Gdyby wszyscy chodzili z otwartym polem to bioenergoterapia nie miałaby sensu. Ten zasłonięty stan to norma współczesnego życia - pośpiech, hałas, nadmiar bodźców. Pole się broni przez kurczenie


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

czyli to trochę jak mięsień który się napina i nigdy nie rozluźnia? i ta praca energetyczna to jest właśnie uczenie go żeby puścił? bo tak to rozumiem i wydaje mi się to sensowne nawet z czysto fizycznego punktu widzenia, stres powoduje napięcie mięśni, może to jest to samo tylko głębiej


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

Czcibor to całkiem dobra analogia. Choć powiem że mam mieszane uczucia kiedy próbujemy to za bardzo medykalizować albo fizykalizować, bo wtedy energia staje się tylko metaforą stresu. A to chyba jednak coś więcej, przynajmniej w doświadczeniu


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@iwo-1)
Połączone: 3 lata temu

hej, śledzę ten temat od początku, i właściwie cały czas zastanawiam sie nad jedną rzeczą - czy ta „radość pola” którą czujecie to jest zawsze przyjemna? bo radość kojarzy mi sie z euforią a euforia czasem bywa niepokojąca, np. w manii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Iwo.1 o, dobre pytanie i nikt tego jeszcze nie ruszył. Radość pola to nie euforia, to spokojniejsze uczucie. Euforia jest „ponad” a to jest raczej „w środku”, taka cicha satysfakcja z istnienia. Trudno to opisać ale wiem co masz na mysli z tą manią i to jest zupełnie inne


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

czy ta radość pola to jest coś co można poczuć u siebie samego czy trzeba żeby ktoś inny to poczuł na tobie? bo czytam i nie wiem czy mam szukać tego u siebie w medytacji czy potrzebna jest bioenergoterapeutka żeby to zobaczyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Wieslawka jedno i drugie, ale możesz zaczynać od siebie. Medytacja uważności, skanowanie ciała, zauważanie gdzie czujesz lekkość a gdzie ciężar - to jest właśnie samodzielna praca z polem, tylko że bez tej nazwy. Terapeuta może ci pomóc zobaczyć to z zewnątrz ale start jest w tobie


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@franuś)
Połączone: 2 lata temu

dzieki wielkie za ten watek, naprawde! czytam i widze ze energia to jest bardziej zlozone niz myslalem. Chcialem tylko powiedziec ze mnie osobiscie przekonalo to porownanie z lustrem ktore Tojadek pisala, pieknie to ujete i jakos… zostaje


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

wracam bo Wszemil pytał o to co wrodzone a co nie - powiem tak: w astrologii wrodzone predyspozycje to dopiero materiał do pracy, a nie gotowy wyrok. I dokładnie tak samo bym widziała to pole. Możesz urodzić się z polem które „naturalnie” sklania sie do lekkości albo do cięzkości, ale to co z tym zrobisz to juz twoja sprawa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@wszemil-pl)
Połączone: 3 lata temu

ok ale wracam do samego pytania z tytułu bo trochę odpłynęliśmy - czy energia ma poczucie humoru. Bo Tojadek pisała że pole jest żywe i reaguje,ale czy to znaczy że może być… no, wesoła? Jak zwierzę które się śmieje? Brzmi dziwnie ale na prawdę nie wiem jak to rozumieć


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to chodzi i wcale nie brzmi dziwnie jeśli się chwilę przy tym zostanie. Ja bym nie mówiła że energia „ma poczucie humoru” tak jak człowiek ma, ale że pewne pola mają taką jakość… lekkości, która sama w sobie jest rodzajem radości. Czułam to u różnych osób - takie pole które jakby mruga okiem. Nie żartuje, serio


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

pole które mruga okiem, no to już jest poetyckie mocno. Ale Tojadek, jedno pytanie bo się zgubiłem - czy to jest cecha samego człowieka, jego charakteru, czy tej energii która przez niego przepływa? Bo to dla mnie dwie różne rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Nikodem76 i o to właśnie chodzi, że nie wiem czy te dwie rzeczy są tak naprawdę różne 🙂 charakter człowieka wyraża się w polu, ale pole też kształtuje charakter. To idzie w obie strony. Człowiek który ma naturalnie lekkie pole, często też sam jest lżejszy w byciu


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

no ale uwazajcie bo tu sie mieszają dwie rzeczy. Jedno to cecha temperamentu, drugie to stan energetyczny. Wesoły człowiek może mieć zablokowane pole, a smutny może mieć pole czyste i drożne. To nie jest to samo co osobowość


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Profetka65 właśnie, to ważne rozróżnienie. Miałam klientkę która śmiała się przez całą sesję, żartowała, była rozluźniona - a pole miała napięte jak struna. To niekoniecznie wychodzi na zewnątrz tak jak myślimy


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@frankaa)
Połączone: 3 lata temu

ale czy ta lekkość pola o której mówicie nie jest wlaśnie czymś co można pomylić z powierzchowną wesołością? Tzn. znam ludzi którzy są śmieszkowie na codzień ale energie mają ciężkie, jak ołów. I odwrotnie. Więc ta „radość pola” to chyba coś innego niż humor w potocznym sensie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Frankaa tak masz rację, bo to jest bardziej kwestia wibracji niż nastroju. Pole o wysokiej wibracji ma coś co ja bym nazwała… błyskiem. Jakby miało w sobie taki wewnętrzny ogień. I to nie jest euforia, to jest właśnie ta cicha radość o której Wiciokrzew pisała wcześniej


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Sagea.2 wibracja to słowo wytrych które nie mówi nic konkretnego, Sagea, przepraszam że powtarzam. Co znaczy że pole ma „błysk”? Co ty wtedy czujesz rękami co widzisz, co się dzieje? Bo jak zaczniesz opisywać konkretnie to zobaczymy czy to ma sens czy nie


Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Ametystia oj, dobra dobra, konkretnie - czuję że pole jest jakby porowate, przepuszcza ciepło szybciej, jest mniej lepkie niż ciężkie pole. I często towarzyszy temu taki subtelny przepływ w dłoniach jakby coś delikatnie pulsowało. Nie wiem jak to inaczej opisać nie używając metafor


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

ok, to jest opis zmysłowy i to już coś znaczy. Ciepło, przepływ, pulsowanie - to są rzeczy które można porównać między osobami. To jest lepsza baza do rozmowy niż „wysoka wibracja”


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

podpisuję sie pod Sagea bo tez to czuję, ta porowatość to świetne słowo. Ale do Nikodem - wrócę do jego pytania bo myślę ze nie dostał odpowiedzi. Moim zdaniem to jest i charakter i energia naraz, bo one sa od siebie nieodłaczne przez całe zycie człowieka. Nie możesz ich postawic obok siebie i porownac


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@mandragoria_87)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze się tu wtrącam ale mi jest ciekawa ta kwestia z poczuciem humoru. Czy to znaczy że jak pracuje się z kimś bioenergotycznie to pole może zareagować w jakiś nieoczekiwany sposób? Jak niespodziewane uczucie radości podczas sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Mandragoria_87 tak i to wcale nie jest rzadkie! Zdarza mi się że w środku sesji, kiedy zaciskam się nad jakimś miejscem, nagle i klientce i mnie robi się śmiesznie bez żadnego powodu. Takie wewnętrzne rozbawienie. Klientki często się pytają „czemu mi się śmieje” i nie umiem tego dobrze wytłumaczyć poza tym że coś się zwalnia


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@franuś)
Połączone: 2 lata temu

bernadetka to jest piekne! to zwalnianie przez smiech, nigdy tak o tym nie myslalem. Mnie tez raz podczas medytacji wzial nagly rechot i myslalem ze cos jest nie tak, a tu moze po prostu cos puscilo


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

o tym co Bernadetka napisała - czytam ten wątek od jakiegoś czasu i własnie to mnie tutaj przyciągnęło. Zastanawiam się, czy ta spontaniczna radość podczas sesji to jest zawsze dobry znak, czy może być też sygnał że pole próbuje jakoś… uciec od trudniejszego miejsca? jak obronny śmiech?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@tojadek_59)
Połączone: 3 lata temu

Nashira, dobre pytanie i tak, to się zdarza. O matko, śmiech może być uwalniający ale też może być ucieczką od czegoś co jest trudne do dotknięcia. Doświadczona terapeutka poczuje różnicę - jeden śmiech jest głęboki i coś po nim odpuszcza, drugi jest bardziej gorączkowy i po nim klientka jest jakby bardziej zwarta niż przed


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@profetka65)
Połączone: 3 lata temu

to co Tojadek mówi jest ważne i mam na to z praktyki - obronny śmiech ma inną jakość napięcia w ciele. Jak uważnie obserwujesz twarz i bark klientki przy tym śmiechu to jest różnica. Ale żeby to zobaczyć trzeba naprawdę dużo sesji za sobą


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam was i mam pytanie może głupie - czy jak ktoś jest z natury raczej poważnym człowiekiem, mało się śmieje, to czy jego pole może mimo to mieć tą „radość” o której piszecie? Tzn. czy można być poważnym na co dzień ale mieć lekkie pole


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Czcibor.pl oczywiście że tak, to nie ma nic do rzeczy. Znam osoby bardzo spokojne, wrecz suche w byciu, i maja pole jakby rozspiewane. Eh, a są i weseli ludzie z polem ciezkim. Radosc pola to nie jest to samo co towarzyska lekkość w zachowaniu


Odpowiedz
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Wiciokrzew78 dzieki za odpowiedz, to mi troche rozjasnia. Ale mam kolejne pytanie - jak sie w praktyce rozróżnia to rozspiewane pole od zwyklego rozluznienia? Bo wydaje mi sie ze mogłbym to pomylic z kimś kto jest poprostu spokojny i odpoczety przed sesją


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: