Chciałam zapytać o coś co mnie od jakiegoś czasu nurtuje. Czy energia naprawdę „pamięta” stary ból? Mam na myśli te miejsca w ciele gdzie kiedyś coś się stało - fizycznie albo emocjonalnie - i nawet jak rana się zagoiła, to gdzieś tam w polu energetycznym zostaje taki ślad. Jakby blizna energetyczna. Pracuję sama trochę z afirmacjami i medytacją i czuję, że niektóre blokady to nie są swieze sprawy, one są stare, może nawet z dzieciństwa. Dumam nad tym jak wy to rozumiecie i czy ktoś miał takie doświadczenie że dotknął jakiegoś miejsca na ciele i nagle wyskakuje emocja kompletnie nie z tej bajki?
ojej to bardzo ciekawe pytanie! ja w ogóle dopiero zaczynam interesować się czakrami i takim tematem energii i właśnie jedna znajoma mówiła mi że ma wrażenie jakby coś siedziało jej w klatce piersiowej od lat, fizycznie nic nie ma ale czuć ciężar. to może być ta blokada energetyczna o której piszesz? czy to w ogóle można jakoś sprawdzić samemu czy trzeba do specjalisty iść? 😀
Energia nie tyle „pamięta” co zapisuje. To trochę inne podejście. Ciało fizyczne goi się, owszem ale pole energetyczne - jeśli nie było świadomej pracy - zostaje z tym wzorcem. Widziałam to przy pracy z ludźmi wielokrotnie. Stare urazy emocjonalne potrafia siedzieć w tkance latami i dawac o sobie znać przy dotyku albo przy skupieniu uwagi. To nie jest metafora, to dosłowny opis tego co się dzieje.
no nie wiem, trochę upraszczasz. „energia zapisuje” - jak to fizycznie działa? ciało może mieć pamięć mięśniową, to jest udowodnione, ale żeby dosłownie pole energetyczne trzymało emocje jak pendrive... tego bym tak łatwo nie stwierdzała. może to są po prostu schematy nerwowe a nie jakaś energia. wybacz, nie zgadzam sie kompletnie...
przepraszam że wchodzę ale właśnie o to chciałam zapytać przy czakrach. czy te blokady o których mówicie mają jakiś związek z konkretnymi czakrami? bo czytałam że serce to emocje, splot słoneczny to władza i poczucie siebie - i zastanawiałam się czy stary ból emocjonalny siedzi konkretnie w czakrze serca albo gdzieś w poblizu
hej, ja się zajmuję trochę czakrami i medytacją i chciałam powiedzieć że tak, czakra serca jest jedną z najbardziej podatnych na zablokowanie przez stare rany emocjonalne, ale to nie jest jedyne miejsce. splot słoneczny często magazynuje traumy związane z poczuciem kontroli albo wstydem. i co ciekawe, te blokady mogą się przenosić - coś co zaczęło sie w jednej czakrze może z czasem oddziaływać na sąsiednie. dziękuję że poruszyliście ten temat, to jest coś o czym rzadko się mówi w takich prostych słowach 🙂
no dobra, ale czy ktoś wie jak odróżnić „blokadę energetyczną” od zwykłego lęku somatyzowanego? bo to drugie jest dobrze opisane w psychologii, mamy na to słowo i mechanizm. mam wrażenie że połowa tego co tu opisujecie to po prostu somatyzacja, tylko oprawiona w inny język
hm, o, właśnie trafiłam na ten wątek i chcę dorzucić swoje. miałam taki moment - robiłam sesję z bioenergoterapeuta i dotknął okolic łopatki - zupełnie niespodziewanie zaczęłam płakać. bez powodu z zewnątrz, po prostu coś puściło. terapeuta powiedzial że tam siedział stary ból i że czuł „gęstość” przed dotknięciem. nie wiem jak to wytłumaczyć naukowo ale efekt był realny, kilka dni po tym byłam wyjątkowo spokojna i jakby lżejsza
ja mam inne pytanie do watku glownego. czy te blokady o których mówicie są „jednorazowe” czy mogą nakładać się? bo mam wrażenie że jedno stare wydarzenie może zbudować wzorzec i potem kazde podobne doświadczenie dokłada do tego samego miejsca kolejną warstwę. jak cebula. czy ktoś pracuje z tym warstwowo czy zawsze szuka pierwszego impulsu?
czytam od początku i bardzo dziekuje za tę dyskusje, na prawdę otwiera mi oczy. mam pytanie może trochę z boku, ale czy to znaczy że możemy nosic blokady z traumy którą nie pamiętamy? bo rozumiem że jeślli pamiętam co się stało to mogę „powiązać” emocję z miejscem. ale jak mózg tego nie przechował to jak energia pamięta? czy to dwa niezalezne systemy :/
to jest dla mnie duże odkrycie naprawdę, że blokady mogą się nakładać warstwami i że nie pamietajac czegoś nadal moge to nosić gdzieś w ciele. trochę mnie to przeraża bo jak wtedy w ogóle zacząć? nie wiem nawet gdzie szukać jeśli nie mam świadomości że coś tam siedzi
no właśnie, terapia somatyczna to jest coś konkretnego, ma literaturę, badania, protokoły. a my tu balansujemy między tym a czymś co ktos nazywa „polem energetycznym” i traktuje jak synonim. to nie jest synonim i nie powinniśmy tego mieszać jakby chodziło o to samo
hej, trochę inaczej chciałam się zapytać bo jestem nowa w temacie - czy te blokady w starych ranach to zawrze coś złego? znaczy, czytam tą rozmowę i wydaje mi się że o blokadzie mówi się jak o problemie do usuniecia. ale czy nie może być tak że ona tam jest z jakiegoś powodu? jak ochrona?
to logicznie brzmi. i wracając do czakr, bo to mnie bardzo ciekawi - czy to znaczy że zablokowana czakra to taki właśnie alarm który kiedyś był potrzebny? bo czytałam że praca z czakrami polega na „otwarciu” i zawsze mnie trochę niepokoiło czy otwarcie na siłę czegoś co było zamknięte nie jest ryzykowne
o matko, to jest dokładnie moje pytanie! bo ja bałam się o tym myśleć, że może coś tam jest zamknięte i jak to otworzę to wyjdzie coś czego nie chce... nie wiem czy to głupie czy nie 🙂
matko... a nie zastanawia was że „terapeuta” który mówi „nie próbuj tego nazywać” to trochę wygodna pozycja? bo jak nie możesz nazwać to nie możesz też zweryfikować. dla mnie to jest żółta lampka ^^
hej wchodzę bo temat mnie wciągnął, mam pytanie - czy ktoś doświadczył że ta „blokada” o której mówicie pojawiała się w snach? bo mnie sie zdaje że moje sny powtarzają podobne schematy przestrzenne i zastanawiam sie czy to nie jest ten sam mechanizm tylko w innej warstwie
dokładnie tak, coś w tym jest. czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam podobne doświadczenie z medytacją, że jak próbuję od razu nazywać co czuję to mi to ucieka. dopiero jak siedzę z tym chwilę bez słów to coś się wyjaśnia samo 🙂
dobra a wracam do swoich snów bo nikt mi nie odpowiedział - czy to mozliwe ze ta sama blokada energetyczna manifestuje sie i w ciele i w snach jednoczesnie? bo mam powtarzajacy sie motyw jakby sciany czy barier i zastanawiam sie czy to nie jest obrazowanie tego samego. ktos mial podobnie? 😀
przepraszam ze wchodze w niedobry moment ale mam pytanie troche z boku - te blokady przy gardle to czesto sie pojawiaja? bo ja ostatnio mam dziwne uczucie ucisku tam i nie wiem czy to fizyczne czy cos innego. nie chce od razu biec do kogokolwiek ale ciekawi mnie czy inni to znaja
chce tu cos wrzucic bo czuje ze ta rozmowa oscyluje caly czas wokol pytania „czy energia istnieje jako byt fizyczny” i troche nam to blokuje inne pytania. mozna nie rozstrzygac tego pytania i nadal sensownie rozmawiac o tym czy bol ma pamiec w ciele. te dwie sprawy nie musza byc rozstrzygane razem
czytam od poczatku i mam takie pytanie moze naiwne - czy ta „pamiec bolu” o ktorej tu mowicie to jest cos co mozna poczuc samemu bez terapeuty? bo nie mam dostepu do nikogo takiego i zastanawiam sie czy jest jakis sposob zeby samemu sprawdzic czy cos tam siedzi
to brzmi az za prosto ze sami mozemy to robic. nie mam nic przeciwko medytacji ale troche sie boje ze ludzie beda sobie diagnozowac blokady i potem wychodzic z sesjow z przekonaniem ze maja „zablokowana czakre serca” i bedzie z tego wiecej stresu niz pozytku. czy ktos mysli o tym aspekcie
a mnie sie nasuwa pytanie troche inne - tu sie caly czas mowi o bolu i ranach z przeszlosci, ale co z bolicami ktore sa teraz, aktualnie? czy „pamiec bolu” dziala inaczej w swiezej ranie niz w starej? bo jakos zakladamy ze to co stare to jest zakopane glebiej i trudniej do ruszenia, a nie wiem czy tak jest na pewno
