o rany ciekawi mnie czy istnieja jakies przypadki gdzie ta zewnetrzna czakra jest wyraznie „mniejsza” albo nie dziala - i jak to sie objawia. bo cale zycie mieszkam w miescie, apartament na 4 pietrze, boso chodze moze raz na rok. i szczerze to sie zastawiam czy mam w ogole to pole rozwiajace czy raczej szczatkowe
o, to jest na prawdę pomocne! to z ciepłem w stopach i tym „ciężarem” - właśnie tego szukałam jako punktu odniesienia. bo bez jakiegoś sygnału nie wiem co właściwie sprawdzam. mam pytanie - czy te sygnały pojawiają się od razu przy pierwszym kontakcie z ziemią, czy dopiero po jakimś czasie regularnej praktyki?
nie daje mi to spokoju czy ktoś tu próbował pracowac z kamieniami pod stopami zamiast bezpośrednio na ziemi - konkretnie z kamieniami uziemiającymi, turmalin czarny, hematyt. bo z doświadczenia z litoterapią coś mi mówi że to zmienia jakość kontaktu ale trudno powiedzieć czy to ma sens w kontekście zewnętrznej czakry czy to jest trochę inny obszar
