Hej, mam takie pytanie bo ostatnio mam problemy ze snem i zastanawiam sie co sie wtedy dzieje z tym polem energetycznym czlowieka. Czytałem gdzies ze w nocy aura sie regeneruje i coś tam odprowadza, a jak nie spimy to ten proces sie zatrzymuje? Bo jak slabie śpię to nastepnego dnia czuje sie jakoś dziwnie, ciezko mi sie skupić, jakbym był we mgle. Czy to ma zwiazek z energia? I jeszcze jedno, bo ktos mi kiedys powiedzial ze bezsennosc moze byc objawem ze pole energetyczne jest zaburzone, a nie ze jestesmy po prostu zmeczeni. nie wiem czy to prawda czy bzdura, wiec pytam.
To bardzo dobre pytanie i wcale nie takie proste. Sen to nie jest tylko odpoczynek dla ciała, to jest czas kiedy nasze pole eteryczne się porządkuje. W ciagu dnia zbieramy różne energetyczne śmieci, doslownie - cudze emocje, stres, energię z miejsc i ludzi. Noc to czas oczyszczania. Jak nie śpisz, ten proces jest niepełny i to właśnie czujesz jako tę mgłę. Ale zależy mi zebys wiedział, że to nie zawrze tak prosto działa, bo nieśpienie może być i skutkiem zaburzenia i przyczyną. Pytanie co u ciebie jest pierwsze. 😀
To co opisujesz z tym prądem w nogach to dość charakterystyczne. Energia schodzi za wolno z górnych czakr i się kumuluje gdzies w środku ciała albo w kończynach. Zdarza się to szczególnie u osób które dużo pracują umyslowo albo mają kontakt z ludźmi bo absorbujesz cudze energie a nie umiesz ich odprowadzić. Mam pytanie, czy pracujesz przy ludziach, w obsłudze albo coś takiego?
Przepraszam ale to uczucie pradu w nogach ma nawet nazwę i niekoniecznie ma coś wspólnego z polami energetycznymi. Nazywa się restless legs syndrome, zespół niespokojnych nóg, i jest to stan neurologiczny. Zanim ktoś zacznie przestawiać czakry, może warto sprawdzić najpierw poziom żelaza i magnez, bo to dwa najczęstsze niedobory które to powodują. Piszę to nie zeby deprecjonować dyskusję, ale żeby nikt nie leczył zaburzenia neurologicznego kryształkami 😀
Wrócę do tematu z innej strony bo mnie coś ciekawi. W tytule mamy „możliwość wyczuwania jutra” i jeszcze tego nikt nie ruszył. Mam wrażenie że bezsenność u niektórych osób jest powiazana właśnie z tym, że pole jest w jakimś sensie bardziej otwarte, mniej uziemione, i wtedy przenikają do niego informacje z pola morficznego albo z wyższych wibracji. Dlatego właśnie nie można spać, nie z powodu zaburzenia, ale dlatego że coś wchodzi. Czy ktoś miał sny albo przeczucia które się sprawdziły w czasie takich bezsensnych nocy xD
O tak, mnie to dotyczy! Parę razy miałam tak że nie spałam prawie całą noc, coś mnie niepokoilo nie wiadomo co, a nazajutrz dowiadywałam się o czymś ważnym albo coś nieoczekiwanego się zdarzało. Niewiem czy to jasnowidzenie czy tylko przypadek, ale powtórzyło się kilka razy. Chociaż może to tak ze wszystkim, jak się zastanawia wystarczająco długo to się znajdzie potwierdzenie, hm.
Ciekawy watek ten z wyczuwaniem jutra. W staroslowianskich wierzeniach noc była czasem otwarcia, przenikania się światów, i nie bez powodu wiele rytuałów odbywalo się w nocy a nie w dzień. nie chodziło o to żeby nie spać ale o to że granica między tym co widzialne i niewidzialne była cieńsza. Sen był specjalnym stanem przejścia, a bezsenność była czasem traktowana jako znak że Naawia coś chce przekazać. Oczywiście to inny system niż bioenergoterapia ale intuicja zbliżona
Przeczytalam wszystko i troche się boję teraz, bo jak tak wychodzi że i bezsenność może oznaczać zablokowaną czakrę, i może oznaczać że pole jest za otwarte, i może oznaczać że duchy coś chcą powiedzieć, i może być chorobą neurologiczną, to jak mam wogóle wiedziec co mam? Serio pytam, nie złośliwie. Czy jest jakiś sposob żeby wogóle odróżnić te rzeczy od siebie? 🙁
A czy to znaczy ze jak ktos ma zwykla bezsennosc, taka z powodu stresu w pracy, to jego pole energetyczne tez sie wtedy zmienia? Bo zastanawiam sie czy najpierw energia sie rozregulowuje a potem pojawia sie stres, czy odwrotnie, stres powoduje zaburzenie energii. bo to by zmienialo podejście do leczenia tego, nie? 😉
Hmm, ja bym tu trochę ostudził entuzjazm bo nie wiem czy to takie proste. sama medytuję od kilku lat i interesuje mnie energetyka ale jak słyszę że „pole jest za otwarte” albo „nawia coś przekazuje” to wychodzi mi że każda bezsenność może być podciągnięta pod dowolną interpretację energetyczną. To jest trochę niepokojące. Jak coś tłumaczy wszystko, to może nie tłumaczy niczego konkretnego?
no ładnie, "sprawdzić u siebie" to jest w zasadzie sposób na oddalenie kazdego zarzutu. jak coś działa inaczej u każdego, to nie da się tego obalić ani potwierdzić. tak to nie działa.
sorry że się wtrącam, ale chciałam zapytać bo się trochę boję. jak długo człowiek musi nie spać żeby to pole naprawdę się rozregulowało? bo czasem jedna noc mi się przytrafia i potem jest okej, ale jakiś czas temu miałam chyba z tydzień złego snu i wtedy rzeczywiście coś było nie tak, tylko nie wiedziałam co. nie chce sie klocic ale nie kupuje tego...
hipangogia! to ma nawę, nie wiedziałam. ja mam doklandie tak, te obrazy zaraz przed snem, i zawze sie zastanawiam czy to sny czy co innego. czy to znaczy ze mozna to trenowac zeby wiecej widziec czy to sie dzieje samo?
mapa. mhm. czyli metafora, ktora ma nam zastąpić odpowiedź na pytanie jak to sprawdzić obiektywnie. pytam serio, nie zlosliwie, bo mnie to naprawdę ciekawi, w jaki sposób ktoś z zewnątrz może potwierdzic że ta mapa jest trafna a nie wymyślona?
koreluje z życiem to jest bardzo szerokie. prawie wszystko koreluje z czymś jeśli szukasz wzorców wystarczająco długo. to się nazywa apofenia, mózg jest do tego skonstruowany. mówię to bez złośliwości, po prostu to jest realny mechanizm który trzeba brać pod uwagę
hm... dobre pytanie, bo to nie jest jednoznaczne. Z mojego doświadczenia i z tego co czytałem, to okno dotyczy glownie przebłysków, nie pełnych snów. Takie urwane obrazy, czasem jedno słowo, czasem emocja bez treści. Niektórzy to wiążą z wyczuwaniem tego co nadchodzi, inni z przetwarzaniem tego co minęło. rozróżnienie jest naprawdę trudne post factum
a jak w ogóle odrożniasz przeblysk który jest czymś ważnym od zwykłego szumu mózgowego? bo mi się wydaje że to jest clue całej sprawy i wszyscy o tym mówią jakby to było oczywiste a to chyba nie jest? ^^
sama tak robię od jakichś dwóch lat. i co? wyniki są mieszane. część rzeczy się zgadza, część nie. uczciwie mówiąc procent trafionych nie jest jakoś rewelacyjny. ale nie dlatego z tym skończyłam bo nawet te które nie trafią uczą mnie czegoś o tym jak mój umysł przetwarza stres i obawy. to ma swoją wartość. 😛
ok ale wróćmy do nocy bez snu konkretnie, bo to jest temat. jak ktos nie śpi bo np. ma pracę na nocną zmianę, nie ze stresu, nie z duchowych powodów, po prostu praca, to co się wtedy dzieje z tym polem? czy rytm biologiczny robi różnicę czy intencja?
hm, to mi brzmi jak po prostu: zmęczenie to zmęczenie, a przekonanie że coś z tym robisz duchowo robi ci dobrze psychicznie. co nie jest bez wartości, nie twierdzę ale nie ma tu żadnego mechanizmu energetycznego, jest mechanizm placebo i skupienia uwagi
ja mam pytanie moze trochę z boku ale związane z tematem. czy jeśli budzę się regularnie o tej samej porze w nocy, bez budzika, bez oczywistego powodu, to to jest jakiś sygnał pola czy po prostu cykl snu? bo ostatnio mi się to regularnie zdarza i nie wiem co o tym myśleć.
no właśnie, za każdym razem jest tak że przez chwile leze i czuje jakies... nie wiem jak to opisac, jakby napięcie? nie nieprzyjemne, bardziej jakby cos sie chcialo wydarzyc. i potem zasypiam. i nigdy nie pamiętam żeby mi sie cos wtedy śniło ale wiem że była ta chwila przed snem która była dziwna
gęstość pola to wcale nie jest głupie słowo, wręcz przeciwnie, to jest jedno z pierwszych rzeczy jakie zaczyna się czuć jak ktos zaczyna pracować z energią. to co opisujesz jako „gęstsze” może oznaczac że w polu jest więcej aktywności, albo że jesteś bardziej otwarta na odbiór w danym momencie. to są dwie różne rzeczy i warto je rozróżniać. 😛
ok ale „gęstość pola” to co właściwie znaczy? wydaje mi się że to jest słowo ktore brzmi konkretnie ale nie ma za sobą żadnej mierzalnej treści. jak ktoś mówi gęstszy, to co się zmienia fizycznie? cisnienie? temperatura? czy to jest tylko opis subiektywnego odczucia bez odniesienia?
z mojego doświadczenia tak, intencja zmienia coś w jakosci obecności, nawet jeśli okoliczności są podobne. Ale to nie znaczy że praca bez intencji jest bezwartościowa. Ciało i tak przechodzi przez te stany, tylko uważność jest mniejsza. Czy czujesz po takich nocach coś szczególnego, jakieś resztki obrazów rano?
tak, wlasnie o to mi chodzilo kiedy zakladalem ten watek. sa takie obrazy zaraz przed zaśnięciem jak juz w koncu ide spac, takie urywane rzeczy, i czasem mysle ze to moze cos znaczy ale niewiem co. i potem rano juz nie pamiętam dokladnie
hipnagogia przy niedoborze snu jest silniejsza, to jest udokumentowane neurologicznie, mozg szybciej wpada w stany graniczne kiedy jest zmeczony. ale to jest wlasnie argument za ostrożnością w interpretacji, nie za tym że te obrazy są bardziej „znaczące”. zmęczony mózg produkuje więcej szumu, nie więcej sygnalu. to ważne rozroznienie.
