Forum

Asystent AI
Czakra zewnętrzna -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra zewnętrzna - pole poza ciałem fizycznym

Strona 1 / 2

Wpisy: 872
Rozpoczynający temat
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałam poruszyć temat który mnie od jakiegoś czasu chodzi po głowie, bo widzę że mało kto o tym mówi konkretnie. Czakra zewnętrzna - czyli ten ośrodek który działa poza ciałem fizycznym, jakby w polu auralnym. Mówię tu o pierwszej czakrze w jej aspekcie zewnętrznym, bo większość ludzi myśli tylko o tym co siedzi przy kości ogonowej i na tym kończy temat. A to jest tylko połowa obrazka. Ten zewnętrzny aspekt to coś w rodzaju anteny - zbiera informacje z otoczenia, z ziemi, z pola elektromagnetycznego. Ktoś tu pracuje z tym świadomie albo to dla wszystkich nowość?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawy kierunek i rzadko poruszany. Sama kiedy pracuję z pierwszą czakrą to zawrze skanuje oba poziomy - i ten wewnętrzny (przy kręgosłupie, baza) i ten zewnętrzny który jakby rozciąga się w dół i na boki poza ciało. Ale mam pytanie do ciebie - jak ty to odczuwasz fizycznie, że jesteś właśnie w tym zewnętrznym a nie wewnętrznym? Bo to bywa mylące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Glozeria73 och dobre pytanie, sama długo nie umiałam tego rozróżnić. Dla mnie różnica jest taka że wewnętrzna czakra daje odczucia bardziej cielesne, gęste, fizyczne - wibracja w kości krzyżowej, czasem ciepło w udach. Zewnętrzna to już bardziej jak rozlane pole, jakiś większy zasięg, trudniej to zlokalizować jednym palcem. Kiedy skadam ręce nisko przy ziemi i skupiam się na polu poniżej stóp to właśnie wtedy wchodzę w ten zewnętrzny aspekt. Ale to subiektywne wrażenia, każdy może mieć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, nigdy nie słyszałam o czymś takim jak zewnętrzna czakra... to znaczy wiedziałam że aura to kilka warstw ale żeby pierwsza czakra miała ten dodatkowy aspekt poza ciałem to dla mnie nowosc. Czy to jest opisane gdzieś konkretnie, w jakiejs książce, bo chętnie bym poczytała więcej o tym żeby lepiej zrozumieć?. wybacz, nie zgadzam sie kompletnie.


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu wtrącić małą uwagę bo ten temat łatwo się rozmywa. Pojęcie „czakra zewnętrzna” nie jest standardowe w klasycznym systemie siedmiu czakr - tam pierwsza czakra jest po prostu muldharą, zakorzenioną w ciele. To co opisujecie to bardziej rozszerzone modele, np. z prac Barbarry Ann Brennan albo innych współczesnych autorów którzy dokladali dodatkowe warstwy do systemu. Nie mówię że to zle, ale warto wiedzieć skąd pochodzi ta konkretna koncepcja, żeby nie mieszać tradycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Konwalka74 masz rację że to nie jest termin z Wed czy klasycznej jogi, tu się nie kłócę. Ja sama pracuję raczej w nurcie bioenergoterapeutycznym gdzie model czakr bywa rozszerzony właśnie w ten sposób. Brennan to jedno źródło, ale podobne rzeczy pisze też Cyndi Dale w „New Chakra Healing” i kilka innych autorek. Chodziło mi nie o akademicką klasyfikację tylko o praktyczne doświadczenie - czy ktoś to czuje i jak pracuje. Ale dobrze że to zaznaczasz. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

No wlasnie, tu jest mój problem z tym tematem. Jak zaczynamy mówić o „zewnętrznej czakrze” to pojawia się pytanie - gdzie są granice? Jeśli każda czakra ma aspekt zewnętrzny, to ile ich w sumie mamy? 14? 21? widziałam systemy z ponad 100 czakrami i każda kolejna autorka coś dokłada. W którym momencie przestaje to być spójny system a zaczyna być po prostu zbior dowolnych koncepcji? 😉


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Oracula89 to jest uczciwe pytanie i rozumiem skąd płynie. Ale myślę że pytanie o granice jest tu trochę nie na miejscu, bo praca energetyczna nie musi być systemem zamkniętym jak matematyka. Mapa to nie teren. Czy 7 czakr albo 12 czakr to i tak uproszczenie czegoś co jest continuum. Sensowniej pytać czy dany punkt czy pole jest użyteczny w praktyce, niż czy ma numer porządkowy w jakimś katalogu.


Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Glozeria73 okej, rozumiem argument z mapą. Ale właśnie dlatego pytam dalej - jeśli to jest użyteczne w praktyce to co konkretnie zmienia praca z tym zewnętrznym polem pierwszej czakry w porównaniu z pracą z samą podstawową? Co inaczej działa, co się zmienia w człowieku, jakie efekty? Bo bez tego to są ładne słowa. :/


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Oracula89 konkretne efekty? Proszę bardzo. U ludzi których przyjmowałam w gabinecie kiedy pracowałam specjalnie z tym polem poniżej ciała i wokół nóg, to było głębsze uziemienie niż przy samej pracy z kością krzyżową. Takie dosłownie „wchodzenie w ziemię”. Poza tym przy osobach które mają chroniczne oderwanie od rzeczywistości, problemy z codziennym funkcjonowaniem, wiecznie w głowie, praca z tym zewnętrznym aspektem dawała szybszy efekt niż gdybym biła w samą bazę. Tyle mogę powiedzieć z praktyki.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1707

@Ewunia_J Temat jest szerszy niż się wydaje na pierwszy rzut oka. W tradycjach szamanskich, szczegolnie syberyjskich i rdzennie amerykanskich, istnieje pojecie „korzeni” czlowieka które dosłownie siegają w ziemie jak korzenie drzewa i nie sa zlokalizowane w jednym punkcie ciała. To jest bardzo stara intuicja która po prostu w bioenergoterapii dostała nowy jezyk. Wiec mozna sie spierac o terminologie ale sam fenomen jest znany od dawna. Pytanie do Ewuni - kiedy pracujesz z tym polem to uzywasz dotyku czy pracy bezkontaktowej?. to juz lekka przesada moim zdaniem...


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Rasphul najczesciej bezkontaktowa, ręce trzymam od 20 do 40 cm od ciała klienta, nisko, w okolicach ud i kolan, czasem niżej. Przy samej ziemi - raczej intencja i wizualizacja niż dotyk. Dotyk używam na poziomie cielesnym jak ktoś potrzebuje mocniejszego zakorzenienia i daje na to zgodę.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 1 tydzień temu

wchodzę bo czytam od kilku minut i mam pytanie trochę z boku. to pole zewnętrzne pierwszej czakry ma jakies polaczenie z kamieniami uziemiajacymi? bo np czarny turmalin czy obsydian działają wedlug wielu osob wlasnie na polu a nie bezposrednio na ciele. ciekawi mnie czy to jest ta sama strefa o ktorej mowicie


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję za te wyjaśnienia, naprawdę! Chciałam zapytać jeszcze o jedną rzecz - czy ta zewnętrzna część czakry może być uszkodzona albo zablokowana niezależnie od wewnętrznej? Znaczy czy można mieć wewnętrzną w miarę okej a zewnętrzną bardzo zaburzoną, albo odwrotnie? Bo zastanawiam się nad sobą, bo zdaje mi się że w teorii z ziemią to nie jest u mnie najgorzej, ale coś mi nie gra w tym jak funkcjonuję na co dzień...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Aurelinda_S tak, to jest możliwe i wcale nie rzadkie. Widziałam osoby które wewnętrznie są jak najbardziej zakorzenione, mają zdrowy kontakt z ciałem, dobrze śpią, ale zewnętrzne pole jest jakby przestrzelone albo nieszczelne - i wtedy właśnie mają problem z „lądowaniem” w sytuacjach zewnętrznych, w relacjach, w środowisku. I na odwrót - ktoś ma rozlegle zewnętrzne pole ale wewnętrznie brak mu kontaktu z własnym ciałem. To dwa różne aspekty.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@topielica79)
Połączone: 3 lata temu

a jak w ogóle sprawdzić czy to zewnętrzne pole działa jak trzeba? da się to jakos wyczuć samemu czy tylko terapeuta to zrobi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Topielica79 samemu można probować, choć to wymaga trochę wprawy. Podstawowe ćwiczenie to stanie boso na ziemi, najlepiej na trawie albo piasku, oczy zamknięte i świadome kierowanie uwagi najpierw na stopy, potem niżej jak gdyby przez podłoże. Jeśli czujesz wyraźną „gęstość” albo przepływ to pole pracuje. Jeśli jest pusto, jakby nic - to może sygnalizować blokadę. Ale to nie jest precyzyjna diagnoza, to wskazówka dla siebie.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 312

@Ewunia_J nikt nie odpowiedzial mi o kamieniach 😉 ale ok zostawiam. własciwie to ma sens co Ewunia pisze bo jak wchodze na gore w terenie i stoje na golej skale bez butow to czuje cos wyraznego pod stopami i nie jest to tylko temperatura. myslalem ze to po prostu jakas projekcja ale moze jest w tym cos


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Malachit77 kamienie uziemiające to wedlug wielu modeli rzeczywiście działają właśnie na to pole, nie bezpośrednio na ciało fizyczne. turmalin, obsydian, hematyt - one mają wibracje gęstą, powolną, ziemską i ta częstotliwość ma wspierać właśnie zewnetrzny aspekt zakorzenienia. Czy to ta sama strefa o której mówi Ewunia - myślę że tak, rozne języki tego samego.


Odpowiedz
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Ewunia_J czytam tę rozmowę i mam takie poczucie że kręcimy się wokół czegoś czego nikt nie zdefiniował. Ewunia powiedziała „pole poniżej ciała” - okej. Glozeria mowi o „zewnętrznym aspekcie zakorzennienia”. Konwalka odwołuje się do Brennan. Rasphul do tradycji szamanskich. To są różne mapy i ciężko mi ocenić czy mówicie o tym samym miejscu czy każdy o czymś swoim. Dlatego pytam wprost - w jakim konkretnie przybliżeniu i w jakiej odległości od ciała jest ta zewnętrzna czakra pierwsza? Metry, centymetry? Czy to jest stałe czy zmienne?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@izar_04)
Połączone: 3 lata temu

dobra więc żeby nie gadać w kółko - czy ktoś może podać JEDNO konkretne ćwiczenie które działa na to zewnętrzne pole i powiedzieć jak po nim sprawdzić czy coś się zmieniło? bo dotąd mamy: wizualizacje korzeni, boso na trawie, kamienie. to jest moim zdaniem za mało żeby powiedzieć że pracujemy z czymś konkretnym a nie z własną wyobraźnią


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Izar_04 rozumiem skąd to pytanie i nie ucieka się od odpowiedzi. ćwiczenie: stoisz lub siedzisz, nogi na podłodze, i przez kilka minut świadomie „opuszczasz” uwagę w dół - najpierw do kolan, potem pod podłogę, wyobraź sobie że pod twoimi stopami jest jeszcze z metr przestrzeni której jesteś częścią. nie wizualizujesz nic konkretnego, po prostu kierujesz tam uwagę i oddech. sprawdzenie: obserwujesz przez kolejną godzinę czy zmieniło się coś w samopoczuciu - czy masz mocniejszy kontakt z ciałem, czy mniej kręci ci się myślami, czy stopy są cieplejsze. to nie jest dowód naukowy ale to jedyna miara jaką mamy w tej pracy


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie tu jest pies pogrzebany. „obserwujesz czy zmieniło się samopoczucie” - ale na samopoczucie wpływa tysiąc rzeczy w ciągu godziny. zjadłam kanapkę, weszło słońce przez okno, przestałam myśleć o problemie bo skupiłam się na ćwiczeniu. skąd wiem że to pole a nie po prostu efekt skupienia uwagi na ciele?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Oracula89 a to jest w ogóle do oddzielenia? nie kpię, pytam. jeśli skupienie uwagi na dolnej części ciała powoduje uziemienie - czy naprawdę ważne jest czy „pole” istnieje jako coś obiektywnego czy to mechanizm uwagi? efekt jest ten sam 🙁


Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Glozeria73 dla mnie tak, jest ważne. bo jeśli to tylko mechanizm uwagi to nie potrzebuję do tego teorii o zewnętrznych czakrach, wystarczy mi uważność na ciało i gotowe. budowanie całego systemu pojęciowego wokół czegoś czego może nie ma to moim zdaniem wprowadzanie ludzi w błąd, nawet jeśli efekty są realne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1707
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

to jest stary spór i nie rozwiążemy go tu w jednym wątku. ale dodam tylko tyle - w tradycjach które znam mapa energetyczna nie jest teorią naukową którą trzeba udowodnić, to jest język opisu doświadczenia. tak jak nuty nie są muzyką ale bez nich trudno ją przekazać. pytanie czy zewnętrzna czakra „istnieje” jest jak pytanie czy nuta C istnieje. zależy co rozumiemy przez istnienie


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

okej ale ja mam problem z całą tą rozmową, bo weszłam zeby zrozumieć co to jest ta zewnętrzna czakra i nadal nie wiem 😉 mamy filozofię istnienia map, tradycje szamanskie, Brennan, kamienie. a podstawowe pytanie - co to jest i jak działa - jakoś ciągle ginie w dyskusji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Alinka yhm coś w tym jest, zagalopowałyśmy się. króciutko od nowa: pierwsza czakra w klasycznym ujęciu siedzi w ciele, przy kości krzyżowej. ale bioenergoterapeuci którzy pracują z aurą mówią że każda czakra ma też swój odpowiednik w kolejnych warstwach aury. zewnętrzna część pierwszej czakry to ten aspekt który wychodzi poza ciało w dół i na boki, obejmuje przestrzeń wokół nóg, łączy człowieka z polem ziemskim. to wszystko. reszta to konsekwencje i spory interpretacyjne


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

bardzo dziękuję za to podsumowanie, naprawdę pomogło mi się odnaleźć w tym wątku! chciałam jeszcze zapytać - czy ta zewnętrzna czesc może być przeciążona? bo rozumiem blokadę, ale czy można mieć stan w którym jest jakby za dużo tej ziemskiej energii? nie wiem czy dobrze myślę... 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Aurelinda_S to ciekawe pytanie i rzadko zadawane. teoretycznie tak, stan nadaktywności pierwszej czakry jest opisywany - obsesyjne przywiązanie do materii, pieniędzy, bezpieczeństwa, trudność z puszczaniem. ale czy to dotyczy konkretnie aspektu zewnętrznego... tu już wchodzimy w bardzo subtelne rozróżnienia których klasyczna literatura nie porządkuje jasno


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

a czy to nie jest tak że te osoby ktore ciągnie do zbierania kamieni i kryształów właśnie maja tą zewnętrzną czakrę bardzo aktywną? bo mam koleżankę co nie może przejść obok sklepu z mineralami bez kupowania i ona jest BARDZO uziemiona, twarda, praktyczna, ale tesz trudno jej odpuścić jakąkolwiek sprawę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 312

@Gosiunia02 jako kolekcjoner kamieni trochę mnie dotknąłeś 😉 ale poważnie to nie mam pewności czy to tak działa, bo znam zbieraczy co są kompletnie nieziemska głowa w chmurach. myślę że zbieranie mineralów to bardziej kwestia fascynacji sensorycznej niż jakiegoś energetycznego stanu czakry


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

wchodzę tu bo temat kamieni i zewnętrznej czakry mnie zainteresował. po latach praktyki z litoterapią - kamienie ziemne jak hematyt, turmalin, obsydian działają według mnie inaczej niż np. ametyst właśnie dlatego że ich wibracja trafia do tej zewnętrznej warstwy zakorzenienia a nie wnika do środka ciala. praca z hematytem przy stopach to zupełnie inne odczucie niż noszenie go na szyi. te same kamienie, inne działanie w zależności od miejsca. to pasuje do modelu o którym tu mówicie


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rydwanka57)
Połączone: 2 lata temu

a jak długo trzeba trzymać hematyt przy stopach żeby poczuć różnicę? bo miałam raz sesję gdzie terapeuta kładła mi kamienie przy nogach i faktycznie coś czułam ale nie wiedziałam jak to nazywać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Rydwanka57 różnie, to zależy od osoby i od stanu wyjściowego. u mnie kilkanaście minut zazwyczaj wystarczy żeby poczuć jakieś przesunięcie w odczuciu nóg. ale nie ma jednej odpowiedzi - ktoś poczuje po pięciu minutach, ktoś inny po pół godzinie nie poczuje nic bo jest zbyt zamknięty na odczucia cielesne i wtedy trzeba najpierw pracować inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@topielica79)
Połączone: 3 lata temu

ja miałam raz takie doświadczenie przy chodzeniu bosą nogą po mokrej glebie w lesie, coś jakby przepływ przez stopy w górę, nie ciepło ale takie... nie wiem jak to opisać, jakby ziemia mnie wciągała lekko. to było intensywniejsze niż na trawie czy piasku. czy to może być właśnie kontakt z tym zewnętrznym polem?


Odpowiedz
Wpisy: 872
Rozpoczynający temat
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

to co opisujesz jest bardzo charakterystyczne dla kontaktu z tym polem. gleba, szczególnie wilgotna, ma wyraźniejszy ładunek elektryczny i być może dlatego to odczucie jest mocniejsze niż na suchych nawierzchniach. nie znam badań które to potwierdzają od strony biofizycznej, ale obserwuję to regularnie u osób po sesjach w terenie. wilgotna ziemia wydaje się „bardziej dostępna” dla tego typu odczuć


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@mania_57)
Połączone: 3 lata temu

hej, wchodzę z konkretnym pytaniem bo troche ćwiczę uziemienie od jakiegoś czasu i mam pewien problem. robię te ćwiczenia boso, mam wrażenie że coś czuję, ale następnego dnia wszystko wraca do poprzedniego stanu jakby nic nie zostało. czy to normalne że to zewnętrzne pole się tak szybko „resetuje” albo nie utrzymuje stanu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Mania_57 to bardzo typowe na początku pracy z uziemieniem. pole wzmacnia się w trakcie ćwiczenia ale bez regularności nie ma trwałego efektu. pomyśl o tym jak o mięśniu - jedna sesja na siłowni nic nie zmienia, sto sesji zmienia wszystko. wiele osób oczekuje trwałej zmiany po kilku próbach i potem mówi że nie działa 🙁


Odpowiedz
(@mania_57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 11

@Glozeria73 okej to ma sens. ale ile to „regularnie” - codziennie, co drugi dzień? i jak długo taka sesja powinna trwać żeby miała sens bo czytałam różne rzeczy i nie wiem czy 5 minut wystarczy czy to za mało xD


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Mania_57 z tego co u mnie działało - krótko ale codziennie działa lepiej niż długo ale rzadko. 10 minut każdego dnia przez miesiąc da więcej niż godzina raz w tygodniu. ale żeby zobaczyć czy coś się zmienia w dłuższej perspektywie, potrzebujesz minimum trzech-czterech tygodni zanim ocenisz czy metoda do ciebie pasuje


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@mania_57)
Połączone: 3 lata temu

dobra, to mam jeszcze jedno pytanie do tej regularności - czy pora dnia ma znaczenie? bo mnie najłatwiej rano wyjść boso, ale czytałam gdzieś że wieczór jest lepszy dla uziemienia bo energia ziemi inaczej „pracuje”. czy to prawda czy bzdura?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

pora dnia to jeden z tych tematów gdzie każdy mówi co innego i szczerze nie widziałam żadnego spójnego wyjaśnienia dlaczego akurat wieczór miałby być lepszy. intuicja mi mówi że skoro i tak chodzi o regularność, lepiej robić to wtedy kiedy realistycznie się zrobi, nie wtedy kiedy teoria mówi że trzeba


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam się z tym podejściem. w Brennan ani u innych autorów których znam nie ma wyraźnego wskazania na porę. to co widuję w różnych źródłach to raczej: rano lepiej na aktywację i energetyzowanie, wieczór na oczyszczenie i rozładowanie. ale przy zewnętrznej czakrze pierwszej to rozróżnienie jest moim zdaniem drugorzędne - ważniejsze jest samo połączenie z glebą czy trawą


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Konwalka74 bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę rozwiewa watpliwosci 🙂 a czy to oczyszczenie wieczorne o którym piszesz to coś co się dzieje samo przez kontakt ze stopami, czy trzeba do tego jakiejś konkretnej intencji albo wizualizacji?


Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 305

@Aurelinda_S szczerze? nie wiem czy „samo”. z mojego doświadczenia kontakt fizyczny robi swoje bez specjalnej intencji, ale intencja nakierowana na puszczanie, oddawanie tego co niepotrzebne, może ten efekt wzmocnić. nie twierdzę że jest niezbędna, tylko że nie przeszkadza 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

czytam tą rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie moze troche z boku - czy ktos tu ma jakies dane albo chociaz osobiste obserwacje co konkretnie sie zmienilo po tym regularnym uziemieniu? nie w sensie „czuję lepszy przepływ” tylko cos bardziej konkretnego, mierzalnego. sen, nastroj, cos takiego


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Oskar91 trafne pytanie i rozumiem skąd pochodzi. u mnie po kilku tygodniach regularnej pracy z uziemieniem (boso na ziemi, minimum 10 minut dziennie) poprawił się sen i zmniejszyło się to co mogłabym nazwać „kręceniem się w głowie” wieczorem. czy to zasługa zewnętrznej czakry czy po prostu regularny kontakt z naturą i rutyna - uczciwie nie wiem. ale obserwacja jest realna. moze sie myle, tylko mnie to nie przekonuje...


Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Ewunia_J eh no właśnie, i tu jest ten problem który ja mam z całą tą kategorią. to co opisujesz to brzmi jak klasyczny efekt rutyny i kontaktu z naturą, który jest udokumentowany przez psychologię środowiskową bez żadnych czakr. nie mówię że jej doświadczenie jest nieprawdziwe ale że przypisywanie go konkretnie „zewnętrznej czakrze pierwszej” to duże założenie 🙂


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1707

@Oracula89 masz rację że to nakładające się wyjaśnienia. ale chcę dodać coś od strony tradycji - w systemach gdzie pracuje się z polami energetycznymi ciała nikt nigdy nie twierdził że to jest alternatywa dla psychologii czy fizjologii. to jest inny poziom opisu. tak jak ból głowy można opisac neurologicznie i jednocześnie powiedziec że ktoś jest „przytłoczony” - oba opisy są prawdziwe


Odpowiedz
(@oracula89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Rasphul to rozumiem i to jest uczciwa pozycja. ale wtedy trzeba być konsekwentnym i nie twierdzić że „zewnętrzna czakra jest zablokowana” jako przyczyna czegoś, bo przyczyna jest wtedy gdzie indziej. czakra byłaby tylko opisem stanu, nie jego źródłem


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

hej, troche wchodze w ten spor filozoficzny bo faktycznie jest ciekawy, ale chcialam zapytac o cos bardziej praktycznego - czy jest jakas roznica miedzy uziemieniem przez stopy a uziemieniem przez dlonie? bo widzialam cwiczenia gdzie sie klada rece na ziemi i zastanawiam sie czy to w ogole trafia do tej samej czakry czy do czegos innego 😮


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

o rany, to jest no właśnie, o to chodzi i trochę zaniedbany temat. z mojego rozumienia - ręce to głównie czakra serca i czakry dłoni, a uziemienie przez stopy to inna linia. stopy są w systemie energetycznym „wyjściami” dla czakry podstawy, więc kontakt stopami z ziemią bezpośrednio angażuje to pole o którym rozmawiamy. dłońmi można się połączyć z glebą ale to jest jakby inna rozmowa z ziemią, mniej uziemiająca a bardziej poznawcza - tak to czuję 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 312

@Martusia.2 „inna rozmowa z ziemia” to ciekawe ujecie. racja że intuicyjnie co innego czuję kładąc kamień na ziemi stopą a co innego trzymając go w dłoni. ale czy to nie jest po prostu inna sensorycznosc tych części ciała? stopa ma inną gęstość zakończeń nerwowych niż dłoń


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Malachit77 ojejku może i tak, i nie wykluczam że sensoryczność to część wyjaśnienia. ale w pracy z kamieniami i pacjentami obserwuję różne efekty w zależności od tego gdzie kamień leży, nawet przy tej samej ilości zakończeń nerwowych. ciężko mi to sprowadzić tylko do neurologii ale rozumiem sceptycyzm 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@gosiunia02)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam pytanie troche z innej strony - czy ta zewnetrzna czakra moze byc rozna u roznych ludzi rozmiarowo? bo odnosze wrazenie ze ktos kto calym zyciem jest mocno „w ziemi” (rolnik, ogrodnik, ktos kto duzo chodzi boso) ma wieksze to pole niz np biurowy czlowiek ktory latami nie dotyka trawy


Odpowiedz
Wpisy: 872
Rozpoczynający temat
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

to logiczne założenie i intuicyjnie bym powiedziała że tak - ta część pola energetycznego kształtuje się przez praktykę i styl życia, podobnie jak każda inna. ale nie spotkałam wiarygodnych opisów jak to zmierzyć. Barbara Brennan pisze ogólnie o tym że pola są dynamiczne, ale szczegółów porównawczych nie pamiętam


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: