Forum

Asystent AI
Jak energia reaguje...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak energia reaguje na los rzucony kostką

Strona 1 / 2

Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Siedzialem ostatnio i gralem sam ze soba w jakas gre planszowa, rzucalem koscia i przyszlo mi do glowy cos dziwnego. Czy pole energetyczne czlowieka moze wplywac na to co wypadnie? Tzn. nie mowie ze zawsze, bo to by bylo za proste, ale chodzi mi o to czy w momentach kiedy jestes bardzo spokojny albo bardzo pobudzony, pole wokol ciebie jets inne i czy to moze sie jakos przelozyc na fizyczny wynik rzutu. czytalem kiedys cos o tym ze losowosc nie jest tak do konca losowa jak myslimy, ze zawsze jest jakis kontekst energetyczny. Ciekawi mnie co o tym myslicie, szczegolnie ci co pracuja z energia na co dzien.


Odpowiedz
75 odpowiedzi
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

To jest naprawdę ciekawe pytanie i nie tak proste jak się wydaje. W bioenergoterapii mówimy o tym... że pole człowieka oddziałuje na otoczenie, ale zazwyczaj mamy na myśli żywe organizmy albo wodę, nie fizyczne przedmioty mechaniczne. Kostka to kawałek plastiku albo kości, leci zgodnie z fizyką, siłą, kątem uderzenia o powierzchnię. To wszystko. Ale jest jeden wątek, który mnie tu zatrzymuje: intencja. Nie twierdzę, że intencja zmienia prawa fizyki, ale ludzki stan emocjonalny wpływa na sposób w jaki rzucasz, nacisk, kąt, czas trzymania w dłoni. Czyli pośrednio tak, stan energetyczny może mieć znaczenie, ale nie przez bezpośrednie oddziaływanie pola na kość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Lutobor.ka masz rację co do intencji i mechaniki rzutu, ale zatrzymuje się przy czyms innym. W praktyce z energią jest tak, że im bardziej starasz się kontrolowac wynik, tym gorzej wychodzi. To trochę jak z telekinezą w eksperymentach Jahn i Dunne z Princeton, oni właśnie badali wpływ intencji na generatory losowe i wyniki były na granicy istotnosci statystycznej. Nie wielkie cuda, ale jednak nie zero. Pytanie czy to pole energetyczne czy coś zupełnie innego, niekoniecznie ezoterycznego.


Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Onyksowa06 wlasnie o to mi chodzilo, ze to nie musi byc wielki efekt. Jak bys miala powiedziec to komus kto nie zna tej tematyki, jak opisalabys mechanizm?? Tzn. co konkretnie z pola czlowieka mialoby oddzialywac na fizyczny obiekt?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam oba posty i szczerze, jestem sceptyczna. Jeśli to ma działać przez fizyczny rzut, czyli przez to jak trzymasz rękę, to to nie jest żadna bioenergetyka, to po prostu fizjologia i napięcie mięśni. Możemy to inaczej nazwać, ale to nie zmienia faktu. Natomiast pytanie o to czy pole energetyczne wpływa NA wynik jako taki, tzn. niezależnie od mechaniki rzutu, to już brzmi dla mnie jak... no, niewiem, jak to sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

A właśnie to mnie intryguje u Orlikowej, jak by sie to w ogóle sprawdzało? Bo rozumiem ze nie możemy zrobić laboratorium w domu, ale może ktoś miał jakies własne doswiadczenie? Ja dopiero zaczynam sie interesować energią i czakrami, ale pamiętam ze mój znajomy mówił ze jak jest naprawde skupiony i wyciszony to częściej mu „wychodzi” w grach losowych. Oczywiście może to być potwierdzenie błędu selektywnej pamięci, ale co jeśli jednak coś w tym jest?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@medard55)
Połączone: 3 lata temu

To co Onyksowa pisze o Princeton to akurat znam, PEAR research, i owszem, wyniki byly ale bardo małe i od tamtego czasu nie udalo sie tego solidnie powtórzyć. Więc zanim bedziemy mówić o polu energetycznym to bym jednak poczekał na lepsze dowody. to nie jets atak, poprostu uwazam ze warto rozroznic „jest jakas korelacja której nie rozumiemy” od „energia wplywa na kość”


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

szczerze? Nie wiem i nikomu kto mówi ze wie, nie wierzę. Są hipotezy, kwantowe fluktuacje, biopole, morficzne pola Sheldrakea, ale żadna z nich nie ma twardego mechanizmu który tłumaczyłby wpływ na klasyczny obiekt fizyczny. Mnie bardziej interesuje czy DZIAŁA niż dlaczego dziala. I tu wracam do obserwacji z własnej praktyki: przy pracy z energią są momenty kiedy „zbieżności” się nagęszczają. Czy to pola czy po prostu zmieniona percepcja, tego nie rozstrzygam


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

Hej, weszłam tu bo temat zaczepił mnie tytułem bo zwykle siedzę przy kartach, ale to co pisze Onyksowa o „nagęszczaniu zbieżności” to ja to znam! Kiedy ciągne karty w stanie spokoju i skupienia to jakoś inaczej to wyglada, te karty które wychodzą są jakby bardziej trafne. Wiem ze ktoś teraz powie ze to subiektywne i może mieć rację, ale to uczucie jest bardzo wyraziste. Może to jest to samo co z tą kością, tylko ze z kartami łatwiej sie to zauwazyc bo są znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wanessa, ale karty to zupełnie inna sprawa bo tam TY wybierasz, nieświadomie może, ale to twoja ręka. Kość leci w przestrzeni i odbija sie od stołu, tam nie ma żadnego wyboru już po rzucie. To chyba jednak nie ten sam mechanizm? Albo mam coś z rozumowaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Halineczka_04 No dobra, masz rację ze to inaczej, ale chba chodzi o to czy w ogole coś z nas wpływa na wynik, nie ważne jak. Czy to przez rękę czy przez pole. Nie?


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do głównego pytania bo zaczynamy sie rozchodzić, chciałem dodać jedno spostrzeżenie z praktyki. Pracując z klientami przy przekazywaniu energii dłońmi, są momenty bardzo intensywne i wtedy elektronika w pobliżu bywa... co ciekawe, niestabilna. Telefony się dziwnie zachowują, raz zepsuł sie zegarek przy seansie. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale to sugeruje ze pole biologiczne może mieć jakiś fizyczny wymiar którego nie rozumiemy. Czy to wystarczy żeby wpłynąć na kostkę? Serio nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@medard55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Lutobor.ka Zegarek mógł sie zepsuć przez przypadek,to wiesz sam. Ale to co mowisz o elektronice jets akurat ciekawsze, bo serce i mozg generują pole elektromagnetyczne kture jest mierzalne, EKG i EEG to wlasnie to mierzą. tylko ze to pole jest mikroskopijnie słabe i zanika kilkadziesiat centymetrow od ciała. Kość rzucona przez pokoj to zupelnie poza zasięgiem. co nie znaczy ze niema innych mechanizmów których nie znamy, ale „elektronika się dziwnie zachowuje” to nie jest dowód na wpływ na kostkę


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam te dyskusję i troche się gubie bo z jednej strony Lutobor.ka mówi o czyms co sam zaobserwowal, a z drugiej Medard55 to obalą. Ja dopiero zaczynam i mam głupie pytanie: jak w ogole się pracuje z energią żeby SPRAWDZIC czy ona działa? tzn. czy sa jakies metody weryfikacji kture sami stosujecie, bez laboratorium?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Aurelinda sama sie nad tym zastanawiam i nie glupie wcale. w praktyce sprawdzasz przez powtarzalnosc odczuc i reakcji klienta, przez wahania wahadla, przez wrazenia termiczne w dloniach. Zadna z tych metod nie jets naukowa ale po latach pracy uczysz sie rozrozniac co jest powtarzalnym wzorcem a co przypadkiem. Nie mowie ze to dowod, mowie ze to jest robocza metoda weryfikacji w praktyce.


Odpowiedz
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Aurelinda Tak, ale opisałbym to ostrożnie. Jest coś takiego że w dniach kiedy jestem bardzo skupiony i „przepływowy”, pewne zbieżności zdarzają się częściej. Niekoniecznie z kością, ale z rzeczami ogólnie. Ale natychmiast dodaję: nie wiem czy to zbieżności rzeczywiście są częstsze, czy po prostu wtedy bardziej je zauważam. To jest uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

może nie w temacie ale się dopiszę ale mam takie dziwne pytanie, może głupie, czy jeśli ktoś rzuca kością i myśli mocno o konkretnej liczbie, to to w ogóle ma jakikolwiek sens z punktu widzenia energii? Tzn. intencja + wizualizacja? bo to słyszałam że w afirmacjach działa...


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Sylvana, afirmacje dzialaja na Ciebie, zmieniaja Twoje nastawienie, motywacje, uwage. nie zmieniaja fizyki rzutu koscia. To sa dwa rozne poziomy. jesli ktos mowi ze przez silna intencje wyrzuci szostke kiedy chce, to prosze zeby to zademonstrowal, powiedzmy sto rzutow. Przez lata nikt tego nie zademonstrowal w warunkach gdzie wykluczono oszustwo i przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

Ale moze chodzi o cos innego niz „wyrzuce szoske kiedy chce” bo to brzmi jak sztuczka cyrkowa. 😛 Bardziej o takie cos ze jak jestes zharmonizowany energetycznie to jaky swiat sie z toba uklada? Nie ze wymusasz wynik tylko ze jakos sie z nim zgadzasz. nie wiem czy to ma sens ale tak to se wyobrazam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olesia81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Boguchwal To co opisujesz to jest właściwie jedna z podstaw magii sympatycznej i pracy intencjonalnej, i zgadzam się że to inne pytanie niż „czy mogę wymusić wynik”. Ale Wizjoner79 ma rację w tym sensie że nawet to „zharmonizowanie” jest bardzo trudne do oddzielenia od zwykłego potwierdzania tego co chcemy widzieć. Pamiętamy te rzuty kture „pasowały” i zapominamy resztę. To nie znaczy że nic nie ma, ale to znaczy że nasze własne obserwacje są wyjątkowo zawodnym sposóbm akurat w tej materii.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@honoratka_56)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam inne skojarzenie, bo ono mi sie sni dosłownie od tygodnia. Śni mi sie ze rzucam kością i zawsze wychodzi to samo, i za każdym razem w tym śnie mam poczucie ze „wiedziałam”. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy w kontekscie tego o czym mówicie, ale jakoś ta dyskusja mnie trafiła i pomyślałam że to warto powiedzieć. Może nasze pole energetyczne w snach jest mniej zablokowane i dlatego „wychodzi”?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lutobor-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 152

@Honoratka_56 to jest ciekawy wątek ale bym go osobno rozwinęła w dziale o snach bo to jest trochę inna rozmowa. Tu pytanie dotyczy fizycznej interakcji w jawie. Żeby nie rozciągać tematu za bardzo. Co do Medarda i jego słusznego sceptycyzmu, masz rację ze zegarek to słaby przykład. Zostańmy więc przy pytaniu otwartym: czy jest jakaś właściwość pola biologicznego która mogłaby wpłynąć na klasyczny obiekt fizyczny w ruchu? Ja nie znam odpowiedzi. Ale nie odrzucam pytania.


Odpowiedz
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Lutobor.ka hej, wróce do tego co pisał Lutobor.ka o elektronice bo to mnie jakoś uderzyło. Mój znajomy który zajmuje sie energią od lat mówił mi ze podczas mocnych sesji miał podobne rzeczy, zegarek, świetlówka migała. Ale on to traktował jako potwierdzenie ze coś sie dzieje, a nie przypadek. Jak wy to odróżniacie, tzn. skąd wiecie kiedy to jest „znak” a kiedy po prostu stary sprzęt?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Profeta84 nie odrozniasz przez jeden incydent. odrozniasz przez powtarzalnosc w podobnych warunkach. Zegarek psuje sie raz, mozna zignorowac. Psuje sie regularnie przy intensywnej pracy, przy tym samym kliencie albo tym samym rodzaju sesji, to zaczyna byc ciekawe. Ale i tak nie traktuje tego jako „dowod”, raczej jako dane do dalszej obserwacji.


Odpowiedz
(@medard55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Igorek93 tylko ze ta „powtarzalność” jets bardo latwa do znieksztalcenia przez pamięć selektywna. pamiętamy kiedy zegarek stanął podczas sesji, nie pamiętamy kiedy stanal bez sesji. To jest klasyczny błąd potwierdzenia i na prawdę trudno sie przed nim obronić bez prowadzenia konkretnych notatek.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Igorek93 Dobra,trochę się tu zgubilam w tej fizyce, ale mam pytanie bardziej praktyczne. Lutobor.ka i Igorek93 pracuja z energią regularnie, wienc zapytam ich wprost: czy wy sami CZUJECIE żeby bylo jakieś sprzezenie między waszym stanem a losowymi zdarzeniami wokół? Nie jako teorię, tylko jako odczucie z praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego ja prowadzę notatki od dwóch lat i powiem wam szczerze, wyniki są... niejednoznaczne. Zdarzenia elektromagnetyczne czy co tam to jets, nie korelują u mnie wyraźnie z intensywnością pracy. Ale pewne typy klientów, albo właśnie pewne stany skupienia, dają inny „klimat” całej sesji. 😉 Trudno to ująć inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Malachitka91 ale „klimat sesji” to trochę za mało żeby powiązać to z tematem o kości. Bo tu chodzi o coś konkretnego, czy pole morze realnie wpłynąć na fizyczny wynik losowy? tak między nami, klimat brzmi jak subiektywne odczucie, a nie oddziaływanie na materię.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Halineczka_04 O to, dlatego mówię że niejednoznaczne. Sama nie wiem czy to powiązać. Ale i Chors.2 chyba nie pytał o dowód tylko o to JAK energia mogłaby reagować na losowość, co jest innym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, dokladnie o to mi chodzi. Nie szukam laboratoryjnego dowodu, bardziej zastanawia mnie jaka bylaby w ogole logika tego mechanizmu. Tzn. wyobrazcie sobie ze pole informacyjne czlowieka jakos „czyta” uklad jeszcze przed rzutem. Nie zmienia wyniku ale jest z nim w jakims rodzaju rezonan... no, w jakims zwiazku. Czy to w ogole sensowna hipoteza do myslenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Chors.2 hm ale wlasnie sie zastanawiam, bo slyszalem o tej interpretacji z fala pilotujaca, i tam ponoc czastka „wie” gdzie trafi zanim trafi, nie?? To nie jest troche podobne do tego o czym Chors.2 pisze?


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Boguchwal Nie, to zupelnie inne rzeczy. Fala pilotujaca w interpretacji Bohma to deterministyczne rozwiazanie rownania Schrödingera, niema tam zadnej „wiedzy” w sensie informacyjnym, poprostu matematycznie wyznacza tor czastki. i co wazniejsze, efekty kwantowe znikaja przy obiektach wielkosci kosci do gry, to jets klasyczny rezim. Kwantowosc nie skaluje sie na makro tak po prostu


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sensowna jako hipoteza do myslenia, tak. ^^ Ale ma jeden problem, zakłada że „pole informacyjne” istnieje jako coś co może zawierac informację o przyszłym stanie układu mechanicznego. To jest bardzo duże założenie. W fizyce nie ma czegoś takiego. W interpretacji pilotażowej de Broglie-Bohm jest cos w rodzaju fali pilotującej, ale to dziala na poziomie kwantowym, nie na makroskopowej kości do gry.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

odezwę się choć nie znam się tak dobrzeesli efekty kwantowe „znikają” przy duzych obiektach, to czy to jets absolutna zasada czy raczej... uproszczenie? Bo gdzieś czytałam że nie do końca wiadomo gdzie jest granica kwantowe-klasyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Sylvana_J to akurat dobre pytanie i masz racje ze granica kwantowo-klasyczna to otwarty problem w fizyce,tzw. problem dekoherencji. ale „otwarty” nie znaczy ze kosc do gry morze zachowywac sie kwantowo,chodzi o cos innego, o fundamenty interpretacji. Dla kosci dekoherencja jets praktycznie natychmiastowa i pelna


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

cenię tę uczciwość u Lutobora. To wlasnie mnie jako sceptyczkę trzyma w tej rozmowie, że ktoś jednak pyta: „czy na prawdę częściej, czy tylko zauważam częściej”. Bo to fundamentalna różnica i większość dyskusji o energii tego nie rozróżnia.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

a ja chcę wrócić do tego co Wanessa pisała o kartach, bo mnie to tknęło. Przy astrologicznych rozkładach mam dokladnie to samo odczucie, że jak jestem skupiona i spokojna to wyniki są jakby „trafniejsze”. Ale zastanawiam sie teraz, czy to nie jets po prostu lepiej zinterpretowane, bo jesteś bardziej w głowie? Tzn. nie karta jest inna, tylko ty inaczej patrzysz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Eweliniunia76 O tak dokładnie o to sie zastanawiałam! Bo jak sie nad tym myśli to może po prostu skupienie zmienia nas, a nie wynik. Ale wtedy energia jest w nas, nie w kości czy karcie, co nie? Więc może Halineczka miała rację że to inne mechanizmy.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

o, wreszcie sie zgadzamy 🙂 choć to trochę smutne bo to by znaczyło że ten temat o kości jest właściwie niemożliwy do zbadania własnym doświadczeniem, skoro zawsze możesz powiedzieć „może poprostu lepiej obserwowałam”.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@olesia81)
Połączone: 3 lata temu

nie do końca smutne, moim zdaniem to jets uczciwy punkt wyjścia. Magia i praca energetyczna zawsze zaczyna się od siebie, nie od zewnętrznego obiektu. tak po prawdzie, kość jest tylko punktem skupienia uwagi, tak samo jak świeca czy kamień. Może pytanie „czy energia wpływa na wynik kości” jest po prostu źle postawione bo energia nie idzie TUTAJ, tylko PRZEZ nas.


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawy punkt Olesia, ale mam opor. Bo jesli „przez nas” to skad zbieznosci kture sa obiektywnie rejestrowane?? Np. w tych badaniach PEAR ktore Medard wymienial, to tam mierzyli maszynowo, nie subiektywnie. Male efekty, ale mierzalne. To nie jets tylko „lepiej interpretujesz”.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@medard55)
Połączone: 3 lata temu

no ale wlasnie,Chors.2 przywolal PEAR i to jets ważne bo to były realne pomiary, nie „mialam wrażenie ze”. Problem w tym że efekty z PEAR byly mikroskopijne i nigdy nie udało sie ich w pelni odtworzyć w innych laboratoriach. Więc nawet jesli coś tam bylo, to jest pytanie czy to cokolwiek znaczy na poziomie kości w reku bioenergoterapeuty


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

dokładnie. PEAR to ciekawa anomalia ale metodologia była ostro krytykowana. Zanim ktoś zrobi z tego argument za „polem wpływającym na losowość”, to naprawde warto przeczytać co pisali krytycy, nie tylko entuzjaści. To nie jest tak że nauka to zbagatelizowała bez powodu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boguchwal)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Onyksowa06 A mozesz powiedziec co konkretnie krytykowali? 😀 bo nie znam sie na tym za bardo trudno mi ocenic czy chodzi o same wyniki czy o sposob badania


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Boguchwal Glownie chodzilo o tzw. optional stopping, czyli konczenie eksperymentu kiedy wynik wygladal dobrze, plus problemy z randomizacja. No i brak replikacji, co w nauce jets podstawa. Ale nie chce tu robic wykladu z metodologii, bo to odejscie od tematu. Chors.2 pyta o mechanizm, a ja nie jestem pewien czy PEAR wogole go wyjasnia nawet jesli efekty byly prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

tak, mnie PEAR interesuje nie jako dowod ale jako pytanie. jesli nawet mikroskopijny efekt istnieje, to co to mowi o naturze pola?? Nie ze kosc „poslucha” intencji, ale ze moze jets jakas korelacja miedzy stanem obserwatora a stanem ukladu, zanim jeszcze do oddzialywania dojdzie. To inne pytanie niz „czy energoterapeuta moze wyrzucic szostke na zyczenie”.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Chors.2 Ej a mnie ciekawi cos innego,bo siedzę tu i sledze to od kilku stronfizyki i mi sie kręci w glowie troche, ale pomyślałam sobie o czyms praktycznym. Kiedy robię rozklad i jestem skupiona, to czuje że „wchodze” w jakiś stan. Czy ten stan mógłby byc tym o czym Chors.2 pisze, taką korrelacją z tym co jest losowe? Tzn. nie ze zmieniam wynik, ale że jestem jakoś zsynchronizowana z tym co sie dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

to jest uczciwe rozróżnienie i właściwie to przesuwa cały temat. Bo większość z nas chyba się zgodzi że energoterapeuta NIE wyrzuci szóstki na życzenie. A to czy jest jakaś korelacja nieklasyczna między obserwatorem a układem losowym to zupełnie inny poziom pytania.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: