Forum

Asystent AI
Czakra korony - poł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korony - połączenie z wyższymi wymiarami


Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam założyć temat o czakrze korony bo widzę że mało się o niej mówi a to przecież Sahasrara, siódmy ośrodek i w sumie najważniejszy jeśli chodzi o połączenie z czymś wyższym. Siedzę nad tym od jakiegoś czasu i mam wrażenie że ludzie mylą aktywację korony z jakimś oświeceniem z dnia na dzień, a to zupełnie nie tak działa. Co wy wiecie albo czujecie na ten temat? Bo chętnie posłucham różnych doświadczeń, nie tylko teorii.


Odpowiedz
29 odpowiedzi
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

o jejku, o, super ze ktoś to założył. Ja akurat ostatnio dużo medytuję wlasnie skupiając się na tej czakrze i mam dziwne uczucie w czubku glowy podczas sesji, takie jakby mrowienie albo lekkie pulsowanie. Zastanawiam się czy to w ogóle cos znaczy czy po prostu tak mam.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To mrowienie i pulsowanie w czubku glowy przy medytacji to dość czesto opisywany objaw,ale zebym była uczciwa to niema jednej odpowiedzi czym to jest. czesc tradycji mówi że to właśnie aktywnosc Sahasrary, inne ze to po prostu reakcja ukladu nerwowego na skupienie uwagi. Warto wiedziec że w niektórych systemach czakra korony to w ogóle nie „osrodek energii” w prostym sensie, tylko punkt wyjscia poza indywidualne „ja”. inna kategoria niż np. czakra serca


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale hej, skąd wiemy że ta czakra w ogóle „łączy z wyższymi wymiarami”? To brzmi bardzo ładnie ale co to znaczy w praktyce? Ja się nie czepiam, naprawdę pytam, bo te pojęcia są strasznie rozmyte i każdy mówi coś trochę innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Andromedka_W Tak jets i o to mi chodzi że to nie jest takie proste jak „aktywuj koronę i będziesz oświecona”. w tradycji jogicznej Sahasrara to punkt gdzie indywidualna świadomość ma się łączyć z tym co wykracza poza jednostkę, coś w stylu Brahmana, czystej świadomości. Ale „wyższe wymiary” to już bardziej język nowej ery i tam każdy rozumie to jak chce. Ja wolę trzymać się tego co opisują stare systemy.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

Ja kiedys miałam takie doświadczenie podczas głębokiej medytacji, to bylo wlasnie przy pracy z koroną, że przez chwile czułam się jakby mnie nie było, żadnych myśli, żadnego ciała, tylko coś w rodzaju ogromnej przestrzeni i spokoju. tak po prawdzie, nie umiem tego inaczej opisac. Nie wiem czy to była „aktywacja” ale to było bardzo intensywne i zostało ze mna na długo.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@talizmanik74)
Połączone: 3 lata temu

No to brzmi jak typowy efekt głębokiej medytacji, deprywacja sensoryczna na własne życzenie. Nie mówię że to złe doświadczenie, ale łączenie tego od razu z czakrami i wyższymi wymiarami to duży krok. Skąd pewność że to czakra korony a nie poprostu mózg w stanie theta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Talizmanik74 a może to jedno i to samo? moze to co wy nazywacie stanem theta a co my czakrą to jest ta sama rzecz, tylko inny jezyk opisu. nie wiem dlaczego to musi byc albo-albo.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Talizmanik74 ojjj, samo sedno i sama je se zadaje. W literaturze z pogranicza neurologii i medytacji, np. u Newberga i jego badaniach nad mózgami mnichow, takie stany faktycznie maja korelaty w aktywności mózgu. Ale to nie rozstrzyga czy czakra „istnieje” jako cos poza tym, to poprostu inna warstwa opisu. Ja nie twierdzę że wiem jak to jets naprawdę. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe bo ja slyszalem rozne rzeczy o tej koronie i mam pytanie do bardziej obeznanych,czy praca z korona bez przepracowania nizszych czakr jets w ogole sensowna? Bo gdzies czytalem ze to moze byc wrecz nieprzyjemne albo destabilizujace. Ktos ma doswiadczenia w tym temacie?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

To jest bardzo ważna kwestia i mało kto o tym mówi. Tak, w większości tradycji jogicznych i tybetańskich energia prowadzona jest od dołu do góry, od muladhary wzwyż, i to nie jest przypadek. Próba „forsowania” korony bez stabilnej bazy energetycznej może dać efekty odwrotne do zamierzonych, dezorientację, poczucie odrealnienia, a w skrajnych przypadkach nawet kryzysy psychiczne. To nie straszenie, to po prostu jak działa ta praca


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@rozalka_83)
Połączone: 2 lata temu

Ojej,to troche straszne co piszesz. Bo ja ostatnio zaczelam medytowac skupiajac sie wlasnie na glowie i czubku i mam takie dziwne stany po, jakby lekkie zdezorientowanie, niewiem czy to normalne czy powinnam uwazac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Rozalka_83 Nie chcę cię straszyć... ale warto żebyś najpierw sprawdziła jak czujesz się „w dole” energetycznie, czy czujesz się zakorzeniona, stabilna, czy masz kontakt z ciałem. Jeśli te stany są krótkie i mijają to morze być po prostu adaptacja, ale jeśli trwają i są nieprzyjemne to na prawdę lepiej cofnij się do pracy z niższymi czakrami. Muladhara, svadhisthana najpierw


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

a jak sie wgl „pracuje” z konkretna czakra, bo nie jestem pewien czy dobrze rozumiem o czym mowicie. to jest wizualizacja czy medytacja czy cos innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Kacperek.2 jets kilka sposobów i różne szkoły robią to różnie. Najczęściej to wizualizacja koloru i światła w danym miejscu ciała, skupienie uwagi i oddechu na tym obszarze, czasem praca z dźwiękiem, mantrami, dla korony to zazwyczaj OM albo cisza. :/ Są też afirmacje i praca z kryształami ale to bardziej nowoagowe podejście, trochę inne korzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@justynka)
Połączone: 2 lata temu

a jaki kolor ma ta czakra korony? gdzieś widziałam ze fioletowa a gdzieś że biała i nie wiem które jest „prawidłowe” 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Justynka obie wersje maja swoje zrodla i żadna nie jets „nieprawidłowa”. w starszych systemach jogicznych Sahasrara jest opisywana jako tysiacplatkowy lotos o złotym lub białym swietle. Fiolet i purpura to bardziej zachodnia tradycja, spopularyzowana przez teozofów w XIX wieku, przede wszystkim przez Leadbeatera i jego opisy aury. to dwa rozne systemy, oba spójne wewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

no dobra, no i właśnie to jest to co mnie tu zawsze zastanawia, mamy kilka różnych tradycji które mówią różne rzeczy i nikt nie może powiedzieć która ma rację bo to wszystko jest nieweryfikowalne. Jak wy sobie z tym radzicie? Tzn. jak wybieracie w co wierzyć?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

dla mnie to kwestia praktyki a nie wiary. stosuję to co daje efekty w moim przypadku i nie przejmuje się za bardzo czy kolor jest fioletowy czy biały. jakby ktos mnie zapytał to powiem ze bialy,bo tak mi „działa” ale nie będę kłócił sie z kimś kto ma fioletowy.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

mam wrazenie że ta dyskusja trochę odplywa w filozofię ale morze to dobrze 🙂 ja chciałam zapytac o coś konkretnego... czy ktoś robił sesje z bioenergoterapeuta wlasnie przy pracy z czakra korony i co z tego wyszlo? bo sama nigdy nie byłam u kogoś takiego i zastanawiam się czy to ma sens czy lepiej ćwiczyć samemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Krystynka.1 No i tutaj mam mieszane uczucia bo z jednej strony Sigilia ma rację że sekwencja od dołu jets ważna,ale z drugiej strony znam osoby które robiły sesje ogniskowane na konkretnym centrum i nie miały żadnych złych efektów. myślę że dużo zależy od konkretnego człowieka i jego bazy energetycznej, ktoś kto od lat praktykuje jogę i ma te niższe czakry przepracowane może sobie pozwolić na coś czego totalny początkujący nie powinien robić. Krystynka.1, a co cię w ogóle ciągnie akurat do sesji z koroną, masz jakiś konkretny powód?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@esoterica)
Połączone: 11 miesięcy temu

ojej to co Krystynka.1 pyta mnie bardzo interesuje bo ja wlasnie zastanawiam się nad wizyta u bioenergoterapeuty i nie wiem czego się spodziewac. czy oni wogole pracuja z konkretnymi czakrami podczas sesji czy raczej ogólnie z ciałem energetycznym?? bo widzialam ogłoszenia gdzie ktoś pisze „praca z czakrą korony” jako osobna usługa trudno mi ocenić czy to ma sens czy raczej taki chwyt marketingowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Esoterica Różni terapeuci pracują różnie i to jets akurat ważne pytanie zanim się do kogoś pójdzie. Są tacy którzy skanują całe pole i pracują z tym co „wychodzi”, i są tacy którzy oferują pracę z konkretnym centrum. Oba podejścia mają swoje uzasadnienie, ale ta „praca z koroną” jako wyizolowana usługa trochę mnie niepokoi właśnie z tego powodu o którym pisałam wcześniej. Zanim pójdziesz polecam zapytać terapeutę jak podchodzi do gruntowania i czy zanim dotknie korony pracuje z niższymi centrami. odpowiedź wiele powie


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

szczerze to trochę z ciekawości a trochę dlatego ze ostatnio mam wrazenie że jakby mój umysł jest przeciążony, non stop mysli, niemożność wyciszenia, i gdzies czytalam ze zablokowana czakra korony morze dawać wlasnie takie objawy. choć nie wiem czy to nie jest zbyt uproszczone myslenie. sigilia60 a jak wgl poznać że ta czakra jest u kogos zablokowana? jest jakiś sposób to ocenić samemu czy to zawsze wymaga kogoś z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@talizmanik74)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ale muszę to powiedzieć, „zablokowana czakra” jako wyjaśnienie dla natłoku myśli to jest cofanie się o 10 kroków kiedy są sprawdzone metody radzenia sobie z tym. to nie jest atak, poprostu takie wyjaśnienia przykrywają prawdziwy problem. natłok myśli może być kwestią stylu życia, snu, diety, stresu. nim ktoś pójdzie do bioenergoterapeuty moze warto sprawdzic te bardziej przyziemne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Talizmanik74 no dobra,nie powiem że sie nie zgadzam bo tryb zycia ma znaczenie i to ogromne. ale to nie jets sprzeczność, ktoś morze jednocześnie poprawić higiene snu I pójść na sesję jeśli czuje że potrzebuje. problem pojawia sie kiedy jedno zastepuje drugie zupełnie. Krystynka.1, na twoje pytanie o rozpoznanie, w tradycji jogicznej mówi się o różnych objawach dla różnych stanów Sahasrary, od nadaktywnosci do hipoaktywności, i tak, terapeuta z zewnątrz to zazwyczaj pomocne, ale nie jedyne sposób diagnostyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

ale chwila, skąd w ogóle wziął się ten cały system objawów dla poszczególnych czakr? bo jak czytam różne strony to każda podaje trochę inne objawy dla tej samej czakry i nikt nie mówi skąd to pochodzi. to wygląda bardziej jak zbiorowa twórczość internetu niż jakaś starożytna wiedza.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

Andromedka ma troche racji, duzo z tego co krazzy w internecie o czakrach to jest nowa wersja, zestawiona z roznych tradycji i troche wymyslona na potrzeby zachodniego odbiorcy. w oryginalnych tekstach jogicznych czakry sa opisane zupelnie inaczej niz to co widac na popularnych stronach, inne kolory, inne cechy, inne polozenie nawet. nie mowi to ze praca z czakrami nie dziala, ale ze wiedza ktora wiele osob ma to juz taka polpopkulturowa mieszanka


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

to jest ciekawy punkt bo wlasnie kiedy zaczalem czytac o czakrach to tesz zauwazylem te rozbieznosci i na poczatku myslalem ze cos zle czytam. a potem wyszlo ze poprostu sa rozne systemy. ale powiem szczerze,dla mnie to nie jest problem, bo jak cos dziala w praktyce to dziala niezaleznie od tego skad pochodzi. tylko to „dziala” jest tu kluczowe i trudne do zmierzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

dokładnie, ja to samo. pracuję z czakrami tak jak mnie uczono, nie trace czasu na porownywanie czy moj fiolet jest właściwym fiolktem wg tantrycznych manuskryptow. efekty w zyciu codziennym są dla mnie weryfikacja, nie zgodnosc z historyczna doktryna. choć rozumiem dlaczego to kogoś morze irytować


Odpowiedz
Udostępnij: