Forum

Asystent AI
Zwierzęta domowe a ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zwierzęta domowe a ich znaki zodiaku - czy mogą być kompatybilne z nami

Strona 2 / 3

Wpisy: 164
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

O rany, pola, napięcie w synastrii to klasyczny temat i uważam że tak, kwadraty i opozycje wiążą często silniej niż trygony bo wymagają pracy. Ale przy zwierzęciu ta dynamika jest inna niż między ludźmi, bo zwierzę nie analizuje, nie racjonalizuje, poprostu jest. Więc pytanie czy to napięcie przejawia się jako trudność, czy jako intensywność.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe co mówi Ulita, bo faktycznie mój kot z Lilith na Lilith to jest relacja intensywna, nie zawsze łatwa, ale nigdy nudna. I teraz myślę że napięcie znakowe może się mieszać z tym napięciem Lilith i razem dają takie... elektryczne coś. Czy ktoś próbował patrzeć na te dwie warstwy jednocześnie, znaki słoneczne i Lilith, żeby zobaczyć czy jedno wzmacnia drugie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Paprotka właśnie o to chodzi. Te warstwy nie działają oddzielnie. Jeśli masz kwadrat znaków słonecznych i do tego Lilith właściciela aktywuje coś ważnego w horoskopie zwierzęcia, to to napięcie jest podwójne. Ale też podwójne może być przyciąganie. Sprawdziłaś może co robi twoja Lilith w stosunku do jego Słońca albo Księżyca?


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Nekromantka nie sprawdzałam tego konkretnego układu, muszę wrócić do horoskopów. ale wlasnie to mnie skłoniło do pytania. Bo opisuję tę relację jako elektryczną i zastanawiam się czy to Lilith-Lilith ją nakręca, czy może jest jeszcze jakiś inny aspekt który to powoduje i po prostu go nie zauważyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

No, ja bym tu dorzuciła jeden wątek który umknął w tej dyskusji. Mówicie o Lilith jako jednym punkcie, a jest przecież dualizm Lilith w horoskopie. Czarna Lilith, czyli mean Lilith, i Lilith Prawdziwa, czyli True Lilith, plus asteroid Lilith numer 1181. Każda z nich działa trochę inaczej i przy synastrii ze zwierzęciem warto wiedzieć której używacie, bo wyniki mogą się różnić.


Odpowiedz
Wpisy: 255
Rozpoczynający temat
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekajcie, bo to jest dla mnie za szybko. Wiedziałam że jest Lilith ale nie wieedziałam że jest ich kilka rodzajów? Czyli jak ktoś mówił wcześniej o Lilith to mógł mieć na myśli coś zupełnie innego niż ja myślałam? Która z tych Lilith jest ta najważniejsza przy zwierzętach? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

spokojnie, to częste zamieszanie nawet wśród osób które astrologią zajmują się długo. Najczęściej kiedy ktoś mówi Lilith bez doprecyzowania, ma na myśli mean Lilith, czyli Czarną Księżycową Lilith, apogeum orbity Księżyca. To ona jest domyślnie zaznaczana w większości programów. True Lilith to rzeczywiste apogeum, różni się o kilka stopni. Asteroid to już zupełnie coś innego energetycznie. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Bogusia.2 a w kontekście zwierząt, czy ta różnica między mean a true Lilith ma znaczenie? Bo przy przybliżonych datach urodzenia zwierzaka te kilka stopni różnicy może już dawać inne znaki, a co dopiero inne domy.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Lesnica06 to jest właśnie to o czym myślałam. Przy niepewnej dacie urodzenia zwierzaka mean i true Lilith mogą lądować w różnych miejscach i dawać sprzeczne obrazy. Dlatego przy zwierzętach skłaniam się żeby patrzeć na mean Lilith jako podstawę i sprawdzać aspekty do planet właściciela. Domy traktuję z rezerwą.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie chciałam spytać, bo Pelagiusza mówi że Lilith jest kilka rodzajów. Czy w synastrii ze zwierzęciem powinno się patrzeć na tę samą Lilith po obu stronach, tzn. mean właściciela z mean zwierzęcia? Czy można mieszać np. sprawdzać jak true Lilith właściciela wchodzi w aspekt z mean Lilith zwierzaka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Zocha_O dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Ja mieszam, sprawdzam obie Lilith właściciela wobec obu u zwierzęcia, bo uważam że razem dają pełniejszy obraz. Ale przyznam że to robi z synastrii spory gąszcz aspektów i łatwo się pogubić jeśli nie ma się doświadczenia z interpretacją Lilith.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@wierzbinka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to ja zapytam z perspektywy kompletnie zielonej w temacie Lilith. Jeżeli mam przybliżoną datę urodzenia swojej kotki i nie wiem do końca nawet godziny, to czy w ogóle ma sens sprawdzanie jej Lilith? Czy raczej powinnam skupić się na tym co jest pewniejsze, czyli Słońce, może Merkury, i tylko sprawdzić synastię na tych planetach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Wierzbinka przy niepewnej godzinie Merkury też bywa ryzykowny, bo jest szybki. Słońce i Wenus to stosunkowo bezpieczna podstawa, do tego wolniejsze planety jak Saturn, Jowisz, a z Lilith bym sprawdziła mean Lilith bo jej ruch jest bardziej przewidywalny. Daj sobie margines kilku dni przy interpretacji i patrz na szerokie aspekty, powiedzmy do sześciu stopni.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że w zasadzie każdy z nas kto ma zwierzaka o niepewnej dacie urodzenia pracuje na danych z dużym marginesem błędu? Czy to nie psuje całej zabawy z tym horoskopcm dla zwierzaka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Czeslaw02 nie psuje, tylko zmienia podejście. Astrologia rzadko kiedy daje stuprocentową pewność nawet przy ludzkich danych, bo godzina urodzenia w akcie też bywa zaokrąglana. Przy zwierzętach pracujemy na przybliżeniu, ale przybliżenie dalej jest informacją. Gorzej gdybyśmy nie mieli nic.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tego dualizmu Lilith bo Pelagiusza poruszyła coś ważnego i trochę to przepłynęło. Mówicie o mean i true Lilith jako o dwóch różnych punktach w horoskopie. Ale czy one mówią o czymś innym, tzn. czy jedna Lilith jest bardziej zewnętrzna a druga wewnętrzna? Albo jedna to popęd a druga to cień? Bo jak mam je obie interpretować przy zwierzęciu to muszę rozumieć co każda z nich robi. 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Balbinka_N to świetne pytanie i właśnie tutaj jest serce tej dyskusji. W uproszczeniu mean Lilith to ten wzorzec Lilith który przejawia się regularnie, cyklicznie, można go zaobserwować w zachowaniu. True Lilith to bardziej ta głębsza, pierwotna warstwa, mniej przewidywalna, bardziej chaotyczna. U zwierzęcia mean Lilith to może być ta powtarzalna dzikość, rytuały instynktu. True Lilith to momenty gdy zwierzę zachowuje się jakby dotykało czegoś zupełnie spoza naszego rozumienia.


Odpowiedz
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Pelagiusza86 więc jak dobrze rozumiem, mean Lilith to ta którą widać w codziennym zachowaniu, a true Lilith to głębsza warstwa, mniej oczywista? To przy zwierzęciu ta true Lilith byłaby jak... nieświadoma część ich natury? Pies który nagle robi coś zupełnie nieprzewidywalnego?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Balbinka_N hmm, mniej więcej tak bym to ujęła, choć oczywiście to uproszczenie. U ludzi true Lilith jest często tym co wypieramy albo co przychodzi w momentach skrajnych. U zwierzęcia, które nie wypiera, ta granica się rozmywa. Może dlatego przy zwierzętach ta różnica między mean a true Lilith jest trudniejsza do wychwycenia w obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

To czekajcie,bo mi się coś kręci w głowie. Skoro zwierzę nie wypiera i nie racjonalizuje, to może ono cały czas działa z poziomu tej prawdziwej Lilith, a nie tej mean? Tzn. że mean Lilith dla zwierzęcia to może być pojęcie mniej użyteczne niż dla człowieka??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Czeslaw02 to jest akurat ciekawy punkt. Sama się nad tym zastanawiałam. Zwierzę jest bardziej instynktowne, więc może rzeczywiście to co u nas jest ukryte i wymaga głębokiego szukania, u kota czy psa jest po prostu na wierzchu. Ale nie wiem czy to znaczy że mean Lilith jest nieużyteczna, może po prostu działa inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to by tłumaczyło dlaczego mój kot jest tak... nieodgadniony. Ja piszę jego mean Lilith i widzę jeden wzorzec, ale jego zachowanie bywa zupełnie spoza tego wzorca. A może właśnie tam siedzi ta true Lilith, którą on po prostu wyraża bez zahamowań. Czy ktoś próbował porównać oba punkty u swojego zwierzaka i zobaczyć który bardziej pasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Paprotka ja robiłam coś takiego z moją suczką. Dałam radę ustalić datę urodzenia z dokładnością do tygodnia, więc mean i true Lilith miałam w tym samym znaku, tylko w różnym miejscu. Trudno mi było powiedzieć która bardziej pasuje, bo obie miały elementy które widziałam w jej zachowaniu


Odpowiedz
Wpisy: 255
Rozpoczynający temat
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Właściwie to chciałam zapytać coś zupełnie innego bo zgubiłam się trochę w tej dyskusji o Lilith. Wszystko dobrze, ale czy ktoś w ogóle sprawdzał czystą kompatybilność znaków bez tej całej Lilith? Ja mam Koziorożca i mój pies urodził się w maju, więc chyba jest Bykiem albo Bliźniętami. Czy to w ogóle jest dobry układ?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Koziorożec i Byk to byłby układ ziemia-ziemia, trygon, czyli klasycznie harmonijna kombinacja. Koziorożec i Bliźnięta to już inna historia, kwadrat ziemia-powietrze. Ale Helenka, powiedz mi więcej, kiedy dokładnie w maju się urodził? Bo różnica między końcem Byka a początkiem Bliźniąt to tylko kilka dni, a robi sporą różnicę w tym co analizujemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Bogusia.2 no właśnie nie wiem dokładnie, wzięłam go z przytuliska i powiedzieli mi tylko że "gdzieś w maju". Nie mam nawet roku pewnego, tylko orientacyjny. To teraz co, w ogóle nie mogę nic sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Helenka, nie dramatyzuj. Przy takich danych po prostu sprawdzasz dwa osobne horokopy, jeden dla końca Byka i jeden dla początku Bliźniąt, i patrzysz który bardziej pasuje do tego co widzisz u psa. To jest technika rektyfikacji, prymitywna wersja, ale działa przy zwierzętach zaskakująco dobrze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Nekromantka rektyfikacja przez obserwacje zachowania? To jest metoda którą polecasz też przy horoskopach dla ludzi kiedy nie ma godziny urodzenia, czy to specyficzne dla zwierząt?


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Wierzbinka przy ludziach też się robi, ale tam rektyfikacja to poważna analiza przez astrologa, bo chodzi o ascendant i domy. Przy zwierzakach z niepewną datą mówię o prostszej rzeczy, po prostu sprawdzasz znak słoneczny przez eliminację i to jest uczciwy punkt startowy.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Nekromantka Słuchajcie, ja wróciłam z pytaniem praktycznym bo troche się tu zgubiłam w tej całej teorii. Mój pies, ta niepewna data urodzenia, zrobiłam jak Nekromantka mówiła, dwa horoszkopy, dla końca Byka i początku Bliźniąt. I szczerze mówiąc oba trochę pasują, oba trochę nie pasują. Czy to znaczy ze ta metoda nie działa czy że nie umiem tego czytać?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

A właściwie to skąd w ogóle wziął się pomysł żeby sprawdzać Lilith u zwierząt? Bo mam wrażenie że to jest stosunkowo nowy kierunek nawet w astrologii. Czy ktoś czytał o tym u jakiegoś konkretnego astrologa czy to jest bardziej odkrywanie metodą prób i błędów na forum? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Zocha_O nie spotkałam żadnej klasycznej pracy astrologicznej która by to systematycznie opisywała. Większość tego co tu robimy to właśnie eksperyment przez obserwację. Dlatego uważam że dzielenie się konkretnymi przypadkami,jak robi Paprotka czy Ulita, jest tu więcej warte niż cytowanie teorii. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@pola94)
Połączone: 2 lata temu

To wróćmy do mojego kota bo dalej nie wiem co z nim zrobić 🙂 Ryby i Lew, kwadrat. Ulita mówiła że kwadraty wiążą mocno przez napięcie. Ale jak to napięcie przekłada sie na codzienne życie z kotem? Bo jeśli to ma być ciągłe tarcie, to brzmi źle, a u nas nie jest źle, jest po prostu intensywnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Pola94 intensywnie to jest właśnie słowo które pasuje do kwadratu. Nie musi to być złe, kwadrat to nie opozycja, to bardziej napięcie które wymaga ruchu, działania. Z człowiekiem kwadrat w synastrii daje konflikty ale też chemię, z kotem pewnie to napięcie przejawia się inaczej, może właśnie jako ta intensywność kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@patrycelka80)
Połączone: 3 lata temu

Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie do Ulity i Pelagiuszy. Wy mówicie o synastrii ze zwierzęciem jak o czymś realnym i użytecznym. Ale czy jest jakaś granica, tzn. do jakiego stopnia ta analiza ma sens skoro zwierzę nie ma świadomości swojego znaku, planety, niczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Patrycelka80 to samo pytanie można zadać o niemowlę. Niemowlę też nie ma świadomości swojego znaku, a nikt nie kwestionuje sensowności jego horoskopu. Astrologia nie zakłada że podmiot musi wiedzieć o horoskopie, żeby układ planetarny działał. Przynajmniej takie jest założenie w tym systemie.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

Ale niemowlę staje się człowiekiem i ta świadomość przyjdzie. Pies nigdy nie osiągnie świadomości swojego znaku. Nie mówię że synastria ze zwierzakiem jest bez sensu, mówię że może mierzyć coś innego niż synastria między ludźmi. Może mierzy coś bardziej energetycznego niż psychologicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Czeslaw02 to jest właśnie to co czuję kiedy patrzę na moją relację z kotem przez pryzmat Lilith. To nie jest psychologia, on nie przepracowuje traumy ani nie buduje więzi świadomie. Ale coś tam jest, jakiś wzorzec energetyczny który się powtarza i który Lilith zdaje się opisywać lepiej niż sam znak słoneczny.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest dla mnie kluczowe w tej dyskusji. Astrologia zwierząt to może być właśnie ten obszar gdzie odchodzimy od modelu psychologicznego i wracamy do starszego, energetycznego rozumienia horoskopów. I dualizm Lilith, mean i true, w tym kontekście staje się pytaniem o dwie warstwy tej energii, nie dwie warstwy psychiki.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

To co Pelagiusza napisała na końcu, o powrocie do energetycznego rozumienia, to jest dla mnie klucz do całej tej dyskusji. Bo jak zaczynałem się interesować astrologią, to wszędzie trafiałem na ten psychologiczny model, Lilith jako wyparta część siebie i tak dalej. A tu nagle patrzę na kota i myślę, że on nie ma nic wypartego, on po prostu jest. Czy to nie jest właśnie ta różnica o której mówisz, Pelagiusza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Czeslaw02 tak, dokładnie. I chcę dopowiedzieć, że to nie znaczy, że model psychologiczny jest zły. On jest świetny dla ludzi. Ale zwierzę żyje bliżej tego co astrolodzy sprzed kilkuset lat rozumieli przez naturę planetarną. Bez filtrów kulturowych, bez ego które coś tłumi. Dlatego myślę, że analiza Lilith u zwierzęcia może nam paradoksalnie powiedzieć więcej o tym jak Lilith działa "czysto", bez całej nadbudowy ludzkich mechanizmów obronnych.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila. Czy nie zakładamy trochę za dużo? Bo mówimy że zwierzę wyraża Lilith "czysto", ale skąd wiemy że to jest Lilith a nie po prostu... charakter konkretnego zwierzęcia? To znaczy, skąd mamy pewność że to układ planetarny a nie po prostu to że jeden kot jest nieśmiały a drugi agresywny z innych powodów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Zocha_O to samo pytanie można zadać o każdą astrologię. Skąd wiemy że Słońce w Lwie to charakter a nie przypadek? Nie wiemy, obserwujemy i szukamy wzorców. Przy zwierzętach robimy dokładnie to samo, tylko próba jest mniejsza i warunki mniej kontrolowane. Ale to nie jest powód żeby rezygnować z obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@wierzbinka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej tej dyskusji o energetycznym modelu. Czy jak analizujecie Lilith u zwierzęcia, to patrzycie tylko na Lilith zwierzęcia, czy robicie pełną synastrie, czyli Lilith zwierzęcia kontra cały horoskop właściciela? Bo to by chyba zmieniało kompletnie co analizujemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Wierzbinka ja robiłam oba podejścia i muszę powiedzieć że pełna synastria dała mi o wiele więcej. Sama Lilith kota w próżni mówi coś o jego naturze, ale dopiero kiedy zestawi się to z moim własnym horoskopem, zaczynają wychodzić te wzorce o których pisałam wcześniej. Na przykład jego true Lilith pada dokładnie na mój Ascendant i to było uderzające kiedy to zobaczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

powiedz mi co konkretnie pasuje z Byka a co z Bliźniąt, bo bez tego nie pomogę. I opisz mi psa, nie ogólnie, ale jakieś trzy konkretne zachowania które uważasz za charakterystyczne dla niego. Wtedy będziemy gadać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 255

@Nekromantka no dobra, on jest bardzo przywiązany do rutyny, jak zmienię mu godzinę karmienia to się denerwuje. Jest spokojny ale jak się uparnie na cos to nie odpuszcza, np. kiedy chce wyjść to siedzi przy drzwiach godzinami. I jest bardzo uważny na ludzi, czuje kiedy jestem smutna i wtedy inaczej się zachowuje. Byk mi pasował z tą rutyną, Bliźnięta z tym czytaniem ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

No, to co opisuje Helenka to klasyczny profil Byka, rutyna, upór, stałość. Czytanie nastrojów to też Byk, ziemia jest bardzo receptywna na otoczenie energetycznie. Bliźnięta byłyby bardziej zmienne, niecierpliwe, ciekawskie w sensie eksplorowania przestrzeni. Jak pies siedzi godzinami przy drzwiach to raczej nie jest bliźniaczy styl działania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pola94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Bogusia.2 to super ze to wytłumaczyłaś bo ja nigdy nie myślałam o "ziemi jako receptywnej energetycznie". Czy to jest coś z klasycznej astrologii czy twoja własna interpretacja? Pytam bo chcę sie tego nauczyć a nie chcę mieszać systemów.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Pola94 klasyczna astrologia, żywioły mają swoje właściwości od starożytności. Ziemia jest receptywna, stała, zmysłowa. Powietrze jest komunikatywne i zmienne. Woda jest emocjonalna i intuicyjna. Ogień jest aktywny i spontaniczny. To jest absolutna podstawa, żadna moja własna inwencja.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Helenki, mam podobne doświadczenie z rektyfikacją przez obserwację. U mojej suczki ostatecznie zdecydowałam sie na Byka wlasnie przez ten upór i rutynę. I potem kiedy robiłam synastrie, Byk dał mi o wiele spójniejszy obraz niż znak sąsiedni. Więc może Helenka, zaufaj tej analizie i idź z Bykiem, a potem sprawdź jak układy pasują do waszej relacji. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@patrycelka80)
Połączone: 3 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa jest coraz bardziej techniczna i troche gubi to co mnie interesowało na początku. Chodzi mi o to, czy kompatybilność ze zwierzęciem jest czymś co można wogóle "poprawić" jeśli znaki wychodzą trudne? Przy ludziach mówi się o pracy nad relacją, ale przy psie to nie działa tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Patrycelka80 hmm, to bardzo dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę że "poprawa" przy zwierzęciu polega na czymś innym, nie na komunikacji czy przepracowywaniu, ale na tym że ty jako właściciel stajesz się bardziej świadomy wzorców energetycznych. Zmiana zachodzi po twojej stronie, nie po stronie zwierzęcia. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czeslaw02)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest troche jednostronne, nie? Że cały ciężar "pracy" nad relacją ze zwierzęciem spada na człowieka? Może zwierzę też się dostosowuje, tylko nie przez świadomość ale przez coś innego, przez współbycie, przez nawyk? Nie mówię że to astrologia, ale może kompatybilność jest czymś co się buduje niezależnie od znaków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Czeslaw02 masz rację że zwierzę się dostosowuje, każdy kto miał psa długo to widzi. ale myślę że to nie przeczy astrologii, raczej ją uzupełnia. Znaki mogą opisywać punkt wyjścia relacji, a to co budujesz przez lata to jest nakładka na ten bazowy układ. Trudna synastria na początku nie wyklucza głębokiej relacji po kilku latach.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: