Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, bo jestem trochę z innej strony. czy ten żywioł ktory dominuje może się zmieniać przez życie? Czyli np. urodziłaś się z dużą Ziemią, a po takim przejściu nagle masz w sobie więcej Ognia? Czy mapa jest stała i to tylko percepcja się zmienia?
A czy ktos moze mi powiedziec jak sie w ogole sprawdza ktory zywiol dominuje? Bo ja mam swoja date urodzenia i szukalam kiedys jakichs informacji ale nie bardzo wiedzialam co z tym zrobic. Jest jakis prosty sposob zeby to policzyc samemu?
To mnie trochę niepokoi, bo ja myślałam że sama sobie to ogarnę przez jakis kalkulator online i tyle. A tu wychodzi że to jest bardziej skomplikowane. Czy jest w ogóle sens robić to samemu bez żadnej wiedzy, czy to może prowadzić do błędnych wniosków o sobie?
Właśnie chciałam dopytać, bo troche zgubiłam wątek przez to liczenie. Wróćmy do początku, do tytułu tego tematu. Dominacja żywiołu jako problem albo umiejętność. To co tutaj piszecie sugeruje że to jest umiejętność dopiero wtedy, kiedy człowiek jest świadomy tej dominacji? Bo bez świadomości to może być wlasnie ten sejf, ta warstwa?
A co z Powietrzem? Bo ja mam sporo Powietrza w mapie i zastanawiam się teraz jak by wyglądało stłumione Powietrze. Nadmiar gadania? Czy raczej cos odwrotnego, zamknięcie się i milczenie?
No właśnie, bo ja się gubię w tej rozmowie. Coraz bardziej mam wrażenie że wszystko można podpiąć pod żywioły i wtedy to traci sens jako sposób analizy. Bo jak każde zachowanie jest jakimś żywiołem, to jak wiadomo które jest tym prawdziwym ja a które warstwą?
Ja mam pytanei troche z boku, sorki za przerwanie. Czy jak sie ma np duzo Ognia w mapie ale czlowiek jest spokojny i cichy w zyciu, to znaczy ze ten Ogien jest stlumiony? Czy moze byc tak ze po prostu nie widac go na co dzien a on dziala gdzies indziej?
