Forum

Asystent AI
Trzy żywioły czy cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trzy żywioły czy cztery - czy możemy być niezrównoważeni

Strona 1 / 2

Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, co długo odkładałam. Mam w horoskopie urodzeniowym prawie zero żywiołu ziemi - ani jednej planety, no może Chiron, ale to nie planeta. Za to ogień i powietrze mam mocno obsadzony. I przez lata myślałam, że to normalne, każdy ma jakiś układ. Ale zawodowo to czuć dosłownie na skórze. Pracuję w branży, gdzie trzeba być zorganizowaną, systematyczną, trzymać terminy - i za każdym razem jak zaczyna się nowy cykl zawodowy, jakiś projekt, nowy kontrakt, to jest ten sam schemat. Rozgoryczenie, chaos, za dużo pomysłów na raz, a potem wypalenie. Ktoś z was analizował kiedyś brak konkretnego żywiołu pod kątem pracy?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 63
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Też mam słaby żywioł ziemi, ale nigdy nie myślałem o tym przez pryzmat zawodowy, raczej przez pryzmat relacji. Ciekawe, ze wlasnie praca tak u ciebie wychodzi. A jak to wygląda z progresją albo z tranzytami - czy próbowałaś sprawdzić, czy w tych trudnych cyklach masz jakiś tranzyty Saturn wchodzący w kontakt z osobistymi planetami? Saturn to jednak ziemia z definicji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Danielloo Saturn to mój najsłabiej aspektowany planet w całym horoskopie, więc to moze być powiązane. Ale pytam ogólniej - nie chodzi mi tylko o konkretny tranzyty, tylko wlasnie o tę filozofię żywiołów. Czy brak jednego żywiołu to skazanie na pewien rodzaj trudności, czy to da sie jakoś świadomie uzupełnić?


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Dobry temat. Słyszałem kiedyś, ze brak żywiołu w horoskopie to tak jakbyś nie miała naturalnego dostępu do jego energii - nie że ona nie istnieje, tylko że musisz ją zdobywać wysiłkiem, zamiast mieć ją z automatu. ale czy to się na prawde przekłada na zawód, czy to może być zbieżność? Bo można mieć słabą ziemię i być świetnym project managerem, jeśli inne elementy horoskopie na to wskazują.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 23

@Antosik.1 No właśnie, bo ja mam mocną ziemię i też mam chaos w pracy, wiec nie wiem czy to takie proste. Może to nie sam żywioł, ale jak jest rozłożony? Gdzie stoją planety, w jakich domach?


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Eliksiryna Właśnie, domy to kolejna sprawa. Mam Słońce w 9 domu w Strzelcu, Mars w 3, Merkury też w Strzelcu. Praktycznie cały ten ogień i powietrze w domach, ktore są o ideach, komunikacji, podróżach - nie o codziennej pracy. Dom 6 mam pusty. I właśnie to moze być problem bardziej niż sam żywioł?


Odpowiedz
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Chryzoberyl73 Przepraszam ze wchodzę, ale mam pytanie do Chryzoberyl73 - co znaczy że dom jest pusty? Czy to że tam nic nie ma, to coś złego? Dopiero zaczynam z horoskopami i nie rozumiem jak to działa.


Odpowiedz
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Ravenna Pusty dom to nie coś złego, po prostu nie ma w nim planety w momencie urodzenia. Ale znaki, które ten dom zajmują, i planety rządzące tym znakiem nadal działają - tylko pośrednio. Przynajmniej tak to rozumiem, mogę sie mylić w szczegółach.


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Ravenna Danielloo dobrze mowi. Pusty dom to nie wyrok, ale energia tego domu nie jest wyrażana spontanicznie, tylko wymaga świadomej pracy. Przynajmniej taka jest jedna z interpretacji. Wróćmy do tematu żywiołów - bo mnie bardzije interesuje to, jak wy to odczuwacie w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 2227
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i myślę, że trochę mieszacie dwie rzeczy. Brak żywiołu a dominacja innego to nie to samo. U mnie jest dominacja wody i ognia, ziemia i powietrze praktycznie nie istnieją - i to rzeczywiście daje się odczuć w tym że działam bardzo impulsywnie, decyzje zawodowe podejmuję sercem, nie głową. Kilka razy weszłam we współpracę, bo "czułam energię" - i się przejechałam. Ale nie powiedziałabym, że jestem "skazana", tylko że muszę kompensować to świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Leonora A jak to kompensowanie wygląda u ciebie w praktyce? Bo to jest wlasnie to, co mnie interesuje - czy astrologia moze tu dać jakieś konkretne wskazówki co robić, czy tylko mówi "masz taki problem, powodzenia"? 😀


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Antosik.1 Szczerze? Bardziej to drugie, jeśli chodzi o same horoskopy. Ale z połączeniem z innymi systemami - ja przynajmniej patrzę też na tarot przy podejmowaniu decyzji - już można coś z tym zrobić. Chociaż nie wiem, czy to nie jest po prostu zmuszanie sie do refleksji przez jakikolwiek system, a nie magiczne działanie konkretnej karty czy tranzytu.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy w takim razie ludzie z jednym brakującym żywiołem mają ciężej niż ci, którym brakuje dwóch? Chryzoberyl73, mówiłaś że masz ziemię słabą - ale czy masz w ogóle coś z ziemi czy naprawdę zero? Bo to chyba jednak różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Kwarcowa Mam Chiron w Pannie i Wezpoł Lunarne w Koziorożcu ale planet klasycznych z ziemi - zero. uranosa mam w Koziorożcu, ale to planeta pokoleniowa, nie osobista. Więc praktycznie ziemia u mnie to cienkość. Natomiast pytanie, które zadajesz, jest słuszne - brak jednego to pewnie co innego niż brak dwóch.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Czytam to i myślę, ze temat żywiołów w astrologii jest podobny do tego, jak mówi się o żywiołach w pracy z energią ciała. Też jest czwórka - ogień, woda, ziemia, powietrze - i nierównowaga jednego zawsze gdzieś wychodzi. W praktyce medytacyjnej brak uziemienia, czyli tego, co odpowiada ziemi, objawia się dosłownie - trudno skupić myśli, ciało nie jest zakorzenione, decyzje są "w głowie" a nie w ciele. Zastanawiam się, czy Chryzoberyl73 nie odczuwa czegoś podobnego fizycznie, nie tylko zawodowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Pranava To ciekawe skojarzenie. Faktycznie, trudno mi mi siedzieć na jednym miejscu, nie znoszę rutyny, a jednocześnie jak mam za duzo zmian, to sie rozklejam. Ale czy to żywioł, czy zwykła osobowość - nie wiem, gdzie postawić granicę. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Właśnie to pytanie jest, moim zdaniem, kluczowe dla całego tematu. Czy astrologia opisuje coś realnego w człowieku, czy nakłada siatkę na to, co i tak by tam było? Sam nie mam odpowiedzi, ale przy pracy z oddechem i czakrami te wzorce, które opisujesz, są bardzo rozpoznawalne. Tylko że systemy to inaczej nazywają.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@teodozja_m)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam pytanie bardziej podstawowe, bo nie do końca rozumiem tytuł wątku. Cztery żywioły to ogień, woda, ziemia, powietrze - a skąd te trzy? Chodzi o to, że ktoś ma trzy zamiast czterech? Czy jest jakis system, gdzie jest ich tylko trzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Teodozja_M Myślę ze chodzi o sytuację, gdy w horoskopie są reprezentowane tylko trzy żywioły, a jednego w ogóle brakuje - właśnie tak jak u Chryzoberyl73. Nie ma systemu z trzema żywiołami, po prostu realnie w karcie urodzeniowej jeden może być nieobecny.


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Teodozja_M O rany, antosik.1 dobrze to ujął. Miałam na myśli wlasnie sytuacje, gdy w praktyce działamy z trzema żywiołami, bo czwarty jest niemal nieobecny. I pytanie, czy to nas jakoś definiuje, ogranicza, kształtuje - szczególnie zawodowo, bo o to mi chodziło najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś wie, czy da się to jakoś "naprawić" przez transyty? Czyli jak Saturn wchodzi do jakiegoś brakującego żywiołu, to ten czas jest trudny, ale tez może być momentem, gdzie uczysz się właśnie tego, czego ci brakuje? Bo mam wrażenie, że astrolodzy różnie to interpretują.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

No więc pytam poważnie - czy ktoś ma doświadczenie z tym, że konkretny tranzyt Saturna albo Jowisza przez brakujący żywioł cos zmieniał? Bo czytałam różne opinie i jedni mówią że to szansa, inni że tylko boli bardziej. Chciałabym wiedzieć jak to wygląda w praktyce, nie w teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Eliksiryna To jest chyba jedno z trudniejszych pytań bo tranzyt Saturna to długi temat. U mnie Saturn przeszedł przez Koziorożca parę lat temu - czyli przez mój prawie pusty żywioł ziemi - i to był bardzo dziwny czas zawodowo. Nie zły, ale jakby ktoś nagle wymagał ode mnie bycia zorganizowaną i konkretną, a ja nie miałam takiego naturalnego oparcia w sobie. Trochę jakbyś musiała napisać cos ręką, której nie używasz.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też to interesuje, ale mam pytanie wcześniejsze - czy żeby śledzić transyty, to muszę mieć pełny horoskop urodzeniowy, czy da się jakoś bez tego? Bo nie mam pewności co do dokładnej godziny urodzenia i nie wiem czy to w ogóle ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 2227
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To porównanie z pisaniem niedom. ręką jest bardzo trafne. Mam pytanie - czy po tym tranzycie Saturna coś zostało? Czyli czy nauczyłaś się czegoś trwałego z tej ziemi, czy jak Saturn poszedł, to wróciłaś do poprzedniego trybu?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Leonora Hmm, uczciwa odpowiedź: troche tak, troche nie. Nauczyłam sie lepiej planować, szczegolnie w pracy - ale to raczej przez dyscyplinę zewnetrzną, bo wtedy miałam bardzo wymagającego szefa. Nie wiem czy to Saturn, czy szef. 🙂 Jak presja minęła, część nawyków znikła.


Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Chryzoberyl73 To co mówisz Chryzoberyl73, to brzmi jakby tranzyt był raczej zewnętrznym przymusem niż prawdziwą integracją żywiołu. Zastanawiam się czy astrologia w ogóle rozróżnia te dwa scenariusze - czy tylko mówi "ten czas będzie intensywny" bez tłumaczenia co z nim zrobić.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Wpisy: 509

@Antosik.1 Z mojego punktu widzenia - i tu mogę mówić bardziej o energii ciała niż astrologii - tranzyt to jakby okno. Czy przez nie cos wejdzie na stałe, zależy od tego, co z tym zrobisz. Sama planeta nie integruje niczego automatycznie. Ale pytanie, czy astrologia daje jakiś konkretny "przepis" na ten czas, to już dobre pytanie do kogoś, kto głębiej siedzi w technikach.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Chryzoberyl73 Wchodzę do rozmowy, bo temat mnie bardzo dotyczy. Mam układ podobny do Chryzoberyl73 - brak ziemi, dużo ognia i powietrza. Zawodowo to jest u mnie tak, że dostaję świetne pomysły, rozwijam je do połowy, i potem sie zatrzymuję. Inni kończą moje projekty. I zastanawiam się od dawna czy to kwestia żywiołu, czy po prostu tak mam.


Odpowiedz
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 23

@Tarninka A jakie masz planety w tym ogniu i powietrzu? Bo to moze być tez kwestia aspektów, nie tylko samego żywiołu. Mam wrażenie że sami astrolodzy by nam powiedzieli żeby nie patrzeć tylko na żywioły, ale na całą kartę.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Eliksiryna Słońce i Wenus w Baranie, Merkury w Bliźniętach, Księżyc w Wadze. W zasadzie klasyczny brak stabilności ziemi. Aspekty są różne, nie chcę tu rozpisywać całej karty, ale kwadrat Mars-Saturn mi spędza sen z powiek jeśli chodzi o kończenie projektów.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kwadrat Mars-Saturn to chyba jeden z trudniejszych aspektów jeśli chodzi o działanie, nie? Słyszałam ze to jest wlasnie ten aspekt który "hamuje" energię Marsa. Ale nie wiem czy to ma związek z brakującym żywiołem, czy to osobna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Kwarcowa A czy kwadrat to cos co możemy "przepracować", czy to zawsze działa tak samo? bo jak czytam o aspektach, to jedni piszą ze to stałe uwarunkowania, a inni ze można je świadomie przepracować. Nie wiem komu wierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 2227
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do żywiołów, bo trochę uciekliśmy w aspekty - mnie zastanawia coś innego. Czy nie jest tak, ze brakujący żywioł w karcie urodzeniowej to jedno, a to jak żyjemy to drugie? Bo znam osoby, które kompletnie nie pasują do swojego horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Leonora No wlasnie, i to jest chyba najważniejsze pytanie całej dyskusji. Czy horoskop opisuje to co jest, czy to co mogłoby być, gdybyśmy nic nie zmienili? Bo jeśli drugie, to po co go wogóle czytać.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że horoskop to raczej mapa predyspozycji niż wyrok. Przynajmniej takie mam rozumienie po tych kilku latach z tym tematem. Ale nie zaprzeczę że jak patrzę na swój brak ziemi i na swoje życie zawodowe - to coś tam gra. Za dużo zgadza się zeby to był przypadek, przynajmniej dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze wchodzę z trochę innym pytaniem ale zastanawia mnie - czy jeśli mamy na przykład dużo ziemi w horoskopie, to znaczy że jesteśmy bardziej stabilni zawodowo? Czy to tak działa, bo mam Słońce i Księżyc w Koziorożcu i wszyscy mi mówią że powinnam być super zorganizowana, a wcale tak nie ma. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Ravenna To jest właśnie ciekawe pytanie. Bo dominacja żywiołu w teorii brzmi jak zaleta - ale może tez działać jak przeładowanie. Za dużo ziemi może dawać sztywność, niechęć do zmian, przesadną ostrożność. A ascendent i inne planety mogą to komplikować. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Z perspektywy równowagi - bo tym się zajmuję bardziej niż astrologią - nadmiar jednego elementu jest tak samo problemem jak jego brak. To jest coś, co w pracy z czakrami też widać wyraźnie. Czakra korzenia zablokowana to brak uziemienia, ale nadmiernie aktywna to usztywnienie. Pytanie czy astrologia ma podobne rozróżnienie dla żywiołów.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Pranava Właśnie, ciekawe czy w astrologii jest jakaś koncepcja "za dużo dobrego żywiołu". Bo jak patrzę na różne interpretacje, to zwykle brak żywiołu jest problemem, ale dominacja jest opisywana pozytywnie albo neutralnie. Czy to nie jest uproszczenie?


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Mniszek57 Chyba jest uproszczenie, bo słyszałam od różnych astrologów o "przeładowaniu" żywiołu wody jako nadwrażliwości emocjonalnej, albo za dużo ognia jako impulsywności bez hamulców. więc te koncepcje istnieją, tylko mniej się o nich mówi niż o brakach. Sama brak ziemi mam i to temat wątku, ale chętnie poczytam jak wy to widzicie - bo może niezrównoważenie to zawsze problem, nie ważne w którą stronę. 🙂


Odpowiedz
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Chryzoberyl73, to co piszesz o przeładowaniu żywiołu wody jako nadwrażliwości - to mnie bardzo zastanawia w kontekście mojego układu. Bo mam dużo ziemi, ale też Księżyc w Rybach i czasem czuję, że te dwa żywioły po prostu walczą ze sobą. Koziorożec chce planować i kontrolować, a Księżyc w Rybach chciałby płynąć bez planu. czy to może być ten rodzaj konfliktu, o którym mówisz?


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Ravenna Opisujesz to tak, jakby żywioły działały jak dwa oddzielne głosy w głowie. I mam wrażenie, że to jest bardzo trafny obraz. ale wracając do tematu wątku - czy taki wewnętrzny konflikt żywiołów to jest właśnie ta nierównowaga, o której tu rozmawiamy? Bo to trochę inne niż brak żywiołu.


Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Tarninka Dobry punkt. Czyli mamy dwa rodzaje nierównowagi - brak żywiołu i wewnętrzny konflikt między żywiołami ktore mamy. Czy ktoś wie czy astrologia traktuje to jako osobne zagadnienia, czy to wrzuca do jednego worka?


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Antosik.1 Z tego co czytałam, to są traktowane osobno. Brak żywiołu to jedno - mówi sie wtedy o "deficycie". A napięcie między żywiołami które masz, to częściej jest opisywane przez aspekty między planetami w tych znakach. Ale nie jestem pewna czy każdy astrolog tak to rozróżnia bo widziałam rozne podejscia.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że sama lista żywiołów w karcie to za mało żeby ocenić nierównowagę? Trochę mi to komplikuje sprawę, bo miałam wrażenie że policzę planety w żywiołach i już coś wiem o sobie. A tu wychodzi, że to tylko punkt startowy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Eliksiryna Właśnie. I to jest chyba jeden z problemów z popularną astrologią - te uproszczone kalkulatory które ci piszą "masz 60% ognia" i tyle. Bez kontekstu aspektów to naprawdę niewiele mówi. Przynajmniej tak mi sie wydaje, sama nie jestem astrologiem.


Odpowiedz
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Mniszek57 Ale z drugiej strony, jeśli ktoś dopiero zaczyna i nie rozumie aspektów, to moze żywioły są dobrym wejściem? Przynajmniej jakiś obraz. Mnie ta dyskusja troche przytłacza, bo im więcej czytam tym więcej zmiennych.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Wpisy: 509

@Danielloo To rozumiem. Ale może warto podejść do tego inaczej - zamiast zaczynać od karty i szukać siebie, zacząć od siebie i sprawdzić czy karta to potwierdza? Znaczy - najpierw zapytać: w czym czuję sie mocny, a co sprawia mi trudność zawodowo. I dopiero potem zobaczyć czy żywioły cos tu tłumaczą.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Pranava To jest ciekawe podejście Pranava, ale mam pytanie - czy nie ryzykujemy wtedy, że dopasujemy interpretację do tego co juz wiemy? Czyli że mózg znajdzie w karcie to czego szuka, a nie to co jest?


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Leonora Ojoj! no i tu jest ten problem ktory mnie samą nurtuje od dawna. Kiedy czytam o swoim braku ziemi, to od razu kiwam głową i mówię "tak, to ja". Ale czy kiwałabym głową tak samo gdybym miała pełno ziemi i ktoś mi powiedział "osoby z dużą ilością ziemi są czasem zbyt zachowawcze"? Pewnie też. To jest chyba klasyczna pułapka potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy to znaczy ze astrologia jest bezużyteczna jako sposób samopoznania? Bo jeśli zawsze znajdziemy siebie w opisie, to co to nam daje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Kwarcowa Niekoniecznie bezużyteczna, ale może bardziej użyteczna jako pretekst do zastanowienia się nad sobą niż jako obiektywny opis. Czyli - nie ważne czy Koziorożec naprawdę jest taki a taki, ważne ze czytanie o Koziorożcu zmusza cię do przemyślenia pewnych spraw.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do zawodowego wątku bo mi się wydaje że trochę odpłynęliśmy - mnie interesuje konkretna sytuacja: jak brak ziemi przekłada się na realne trudności w pracy. Chryzoberyl73 mówiła o swoich doświadczeniach, ja mówiłam o niedokończonych projektach. Czy ktoś inny ma jakieś konkretne przykłady? Nie z książki, tylko z życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Tarninka Nie wiem czy to liczy bo ja bardziej zajmuję się tarotem niż astrologią, ale kiedy robię sobie rozkłady w momentach zawodowego kryzysu, to bardzo często wychodzi mi Walet Monet odwrócony - i to jest wlasnie karta którą interpretuję jako brak uziemienia w działaniu. Nie twierdzę ze to to samo co brak ziemi w karcie urodzeniowej, ale symbolicznie to się jakoś u mnie powtarza.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@oraculaa)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze dopytuje, bo jestem nowa w tym temacie - czy ten "brak ziemi" to znaczy że żadna planeta nie jest w znakach ziemskich, czyli w Byku, Pannie, Koziorożcu? Czytam tę dyskusję od początku i chcę sie upewnić że dobrze rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Oraculaa Tak, w uproszczeniu tak. chodzi o to ze żadna planeta z tych uwzględnianych w karcie nie stoi w znaku ziemskim. Choć różni astrolodzy liczą różne planety - jedni tylko do Saturna, inni włączają też Urana, Neptuna i Plutona. I to juz robi różnicę bo z zewnętrznymi planetami łatwiej o jakis znak ziemski.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam troche inne pytanie do tej dyskusji. Mówimy dużo o tym co brakuje, ale mało o tym co z tym zrobić. Jak ktoś świadomie pracuje nad brakującym żywiołem, to co to właściwie znaczy w praktyce? Bo afirmacje to jedno, ale chyba nie wystarczą.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Wpisy: 509

@Klarysa81 Z mojego doświadczenia - praca z brakującym żywiołem ziemi to przede wszystkim ciało. Dosłownie. Chodzenie boso, gotowanie, jedzenie w skupieniu, porządek fizyczny w przestrzeni. Nie mówię że to zastąpi pracę psychologiczną, ale to są rzeczy które kotwiczą energię w materii. I zawodowo - małe zadania do końca, zanim wezmą sie za duże.


Odpowiedz
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Pranava To co mówisz o ciele ma sens, ale zastanawiam sie czy to nie jest po prostu dobra praktyka dla każdego, niezależnie od karty. Jak to odróżnić od zwykłej higieny psychicznej?


Odpowiedz
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 23

@Pranava Ojej no! ja chcę wrócić do pytania Klarysy bo trochę utknęłyśmy na filozofii. Pranava mówiła o ciele i uziemieniu, ale co z zawodowymi rzeczami konkretnymi? Bo chodzenie boso to jedno, a na przykład nierobienie raportów na czas to drugie. Jak to ma sie do siebie?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Wpisy: 509

@Eliksiryna Dla mnie te rzeczy są połączone bezpośrednio. Brak uziemienia w ciele to brak struktury w głowie. jak regularnie zaczynam dzień od czegoś fizycznego i konkretnego - herbata, zapisanie trzech zadań na kartce, dosłownie kartce papierowej - to raporty idą inaczej. Nie wiem czy to "ziemia" w sensie astrologicznym, ale działa na to samo miejsce.


Odpowiedz
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 11

@Pranava Czyli mówisz ze praca z żywiołem to nie jest jakaś ceremonia ani wizualizacja, tylko zwykłe codzienne nawyki? To mnie trochę rozczarowuje i jednocześnie ulżyło bo myślałam ze to będzie bardziej skomplikowane.


Odpowiedz
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Klarysa81 Dokładnie to samo poczułam jak pierwszy raz to usłyszałam. Jakby astrologia doszła do wniosków ktore zdrowa rutyna i tak by przyniosła. Ale może o to chodzi - zeby mieć jakis własny język do opisania po co to robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że kółko się zamyka - każdy dobry nawyk można przypisać "pracy z żywiołem", a każda słabość to "brak żywiołu". Nie mówię że astrologia jest bez sensu, ale może warto zostawić trochę miejsca na to że pewne rzeczy po prostu nie są napisane w gwiazdach, tylko wynikają z wychowania, środowiska, przypadkowych decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale zatrzymajmy się na chwilę. Bo mam wrażenie że w tej rozmowie zakładamy jako pewnik, że żywioły w karcie bezpośrednio przekładają się na to jak funkcjonujemy zawodowo. czy ktoś ma jakiś konkretny przykład gdzie to połączenie było wyraźne, nieprzypadkowe? Nie opisowe, tylko naprawdę odczuwalne?


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja mogę podać swój. Mam bardzo mało wody w karcie i przez lata w pracy miałam porblem z tym żeby w ogóle nazwać co czuję w sytuacjach stresowych. szłam na autopilota, reagowałam schematycznie. Dopiero jak zaczęłam się tym zajmować świadomie, zobaczyłam że to wzorzec ktory się powtarza. Czy to "dowód"? Pewnie nie. Ale dla mnie było zbyt dużo zbieżności żeby to zignorować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Tarninka Ale to jest wlasnie ta pułapka o której mówiła Leonora wcześniej - jak już wiemy o braku wody, to szukamy momentów ktore to potwierdzają. Nie mówię że twoje doświadczenie jest nieprawdziwe, tylko że ciężko ocenić czy karta to opisała czy ty to w karcie wyczytałaś po fakcie. Jak to rozróżnić? 😉


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Antosik.1 Nie rozróżnię i nie będę udawać ze mogę. Ale dla mnie ważniejsze jest to czy praca z tym przekonaniem przyniosła zmianę, a przyniosła. To trochę jak z placebo - nawet jeśli mechanizm jest inny niż myślimy, efekt jest efektem. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, i tu wracamy do pytania Kwarcowej o użyteczność. Mnie osobiście bardzo pomogło mieć słowo "deficyt ziemi" bo to nie był wyrok ani diagnoza, tylko opis ktory powiedział mi w którą stronę patrzeć. Wcześniej wiedziałam że coś nie gra zawodowo, ale nie miałam żadnej kategorii do myślenia o tym. Karta dała mi kategorię.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi sensownie, ale mam pytanie - czy ta kategoria mogłaby być cokolwiek innego i tez by działała? Znaczy, gdybyś zamiast "deficyt ziemi" usłyszała "masz słabo rozwinięty związek z materią" w jakimś innym systemie, efekt byłby taki sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Danielloo Może tak, moze nie. nie wiem bo nie próbowałam. Ale dla mnie astrologia była pierwsza i zadziałała, wiec nie miałam powodu szukać czegoś innego. Pytanie jest filozoficzne i uczciwe, ale nie umiem na nie odpowiedzieć z własnego doświadczenia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: