Zastanawiam sie nad czymś, co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Wenus progresywna wchodzi w retrogradację i większość opracowań skupia się na tym, co to robi z miłością i finansami. Ale mnie bardziej interesuje ten drugi wymiar - Wenus rządzi przecież nie tylko przyciąganiem romantycznym, ale tez tym, jak nas postrzegają inni, jak się komunikujemy na poziomie społecznym. Czy ktoś ma Wenus progresywną w retrogradacji i zauważył zmiany w tym, jak ludzie reagują na wasz głos, wasz styl bycia, waszą obecność? I czy ta konfiguracja wogóle coś mówi o predyspozycjach do pracy w komunikacji, mediach, cokolwiek związanego ze słowem mówionym albo pisanym?
To ciekawy trop, bo Wenus progresywna w retrogradacji to nie jest konfiguracja, którą spotykasz często - statystycznie mało osób ma to w ciągu całego życia. Ale żeby odpowiedzieć na to twoje pytanie o komunikację, to bym najpierw sprawdziła, w jakim znaku i domu ta retrogracja sie odbywa. Bo jesli to drugi dom albo trzeci, to zupełnie inna historia niż siódmy czy dziesiąty.
Przepraszam że pytam o podstawy,ale czym się różni Wenus progresywna od tej normalnej, natywnej? Jak ona wogóle "wchodzi" w retrogradację, skoro mam Wenus np. w Byku i ona tam siedzi od urodzenia?
Aha, czyli to nie ma nic wspólnego z aktualną pozycją Wenus na niebie? To jest tylko moja "wewnętrzna" Wenus, tak to rozumiem? 😉
A ja w ogóle nie wiedziałam, że Wenus może mieć coś wspólnego z pracą. Myślałam, że to tylko miłość i uroda. Więc jak ona w retrogradacji wpływa na to, że ktoś np. zostaje spikerem albo dziennikarzem? Tego nie rozumiem.
Sama miałam przez kilka lat Wenus progresywną w retrogradacji i szczerze,to był czas kiedy totalnie przestałam rozumieć, co inni we mnie widzą. Nie w sensie depresji ale jakby filtr między mną a światem nagle przestał działać tak jak zawsze. Nie wiem czy to akurat ma związek z komunikacją zawodową, ale z pewnością zmieniło się to, jak wyrażałam siebie.
Mam pytanie bo mnie to ruszyło - czy Wenus w retrogradacji progresywnej to jest zawsze takie wycofanie, czy może być inaczej? Bo znam kogoś kto ma chyba taki układ i on jest strasznie głośny, totalnie nie pasuje do tego opisu. Ale może nie chodzi o głośność a o coś innego w tej komunukacji.
A czy ktoś sprawdzał, jak ta Wenus progresywna retro działa gdy jednocześnie mamy np. merkury silny w horoskopie natywnym? Wydaje mi się, że wtedy ten wpływ na komunikację mógłby być zupełnie inny niż u kogoś z osłabionym Merkurym.
Eh, mam pytanie trochę z boku - czy to znaczy że jeśli ktoś ma taką konfigurację,to trudniej mu wejść w relacje zawodowe? Bo zawód komunikacyjny to też relacje z klientami, odbiorcami. czy Wenus retro utrudnia budowanie tych relacji?
To w takim razie jak długo trwa taka Wenus progresywna w retrogradacji? Bo brzmi jakby to był dosyć poważny czas w życiu i chcę wiedzieć czy to miesiąc czy lata.
No i tu dochodzimy do sedna - jeśli to trwa dekady, to czy na prawdę możemy mówić o predestynacji do zawodów komunikacyjnych, czy może raczej o pewnym sposobie bycia w tych zawodach, jeśli już ktoś do nich trafi? Bo to duża różnica. Predestynacja to brzmi jak "ta konfiguracja cię przyciągnie do dziennikarstwa". A mnie bardziej interesuje czy ona zmienia to jak dziennikarz pracuje, jak przyciąga czytelników.
Dokładnie to chciałam powiedzieć i cieszę się ze to wybrzmiało. Predestynacja to za mocne słowo. Wenus retro progresywna nie pisze ci CV. Ale jesli jesteś w zawodzie gdzie chodzi o relację z odbiorcą - a przecież dziennikarz, lektor, nauczyciel, terapeuta, wszyscy są - to ta konfiguracja może zmieniać to, skąd ta relacja pochodzi. Czy z potrzeby bycia lubianym, czy z czegoś głębszego.
A to "głębsze" - masz na myśli coś konkretnego? Bo ja to rozumiem jako jakiś wewnętrzny motywator, ale nie jestem pewna czy dobrze. Czy chodzi o to, że przy Wenus retro progresywnej komunikujesz się bo musisz, a nie żeby zbierać oklaski?
Czterdzieści lat? Serio? To znaczy że ktoś może mieć taką Wenus przez całe dorosłe życie i nigdy "nie wyjść" z retrogradacji? To brzmi przerażająco szczerze mówiąc.
To jak sprawdzić czy ja w ogóle mam tę konfigurację? Bo czytam to wszystko i zastanawiam się czy sam mam coś podobnego ale nie wiem jak to policzyć.
Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i chcę zapytać o jedną rzecz. Skupiacie się bardzo na tym co Wenus retro zabiera albo zmienia. Ale czy ktoś zastanawiał się co ona dodaje? Bo w systemach energetycznych wejście do środka nie jest tylko stratą - to też czas kiedy zasoby są przepracowywane,a nie tylko konsumowane.
Hmm,ale czy to nie jest zbyt optymistyczne patrzenie? Bo znam osoby które funkcjonują w komunikacji i są totalnie uzależnione od informacji zwrotnej - i sobie radzą świetnie. Więc ta odporność na ocenę nie jest warunkiem koniecznym sukcesu w tych zawodach.
Mam wrażenie że ta rozmowa krąży wokół czegoś ważnego ale jeszcze tego nie powiedziałyśmy wprost. Czy ta Wenus retro progresywna to jest coś co można zobaczyć we własnym horoskopie i powiedzieć "tak, ja mam to" i z tego wyciągnąć wniosek o tym jak pracuję? Czy to jest za bardzo skomplikowane bez całego kontekstu wykresu?
Okej, to rozumiem że to nie wyrok. Ale mam takie pytanie - czy ta Wenus retro progresywna w ogóle można ją "poczuć" na co dzień? Tzn. czy jest jakiś moment w życiu gdzie człowiek myśli "aha, to chyba to"?
Właśnie to jest clue tej konfiguracji - że często ludzie jej nie nazywają, ale ją przeżywają. Taki moment "po co ja w ogóle to komuś tłumaczę" albo "nie chce mi się już udowadniać swojego zdania" - to może być dokładnie ta energia.
Sprawdziłem w Astro.com. Mam Wenus progresywną bez retrogradacji, ale za to Merkury progresywny jest R. Czy to działa podobnie w kontekście tej komunikacji o której mówiłyście??
Wracając do głównego pytania tematu - bo trochę odpłynęłyśmy - to czy ta Wenus retro progresywna naprawdę predestynuje do zawodów komunikacyjnych, czy raczej mówi nam o tym jak w nich funkcjonujemy jeśli już tam jesteśmy? Bo to jednak dwie różne rzeczy.
Bardzo trafne rozróżnienie. I moja odpowiedź jest taka,że ona raczej nic nie "predestynuje" w sensie zawodowym. Ona opisuje jakość. Możesz być w komunikacji albo nie - ale jeśli jesteś, to z taką Wenus będziesz miał specyficzne podejście do relacji z odbiorcą.
A jak ona sama mówi o tym dlaczego to robi? Tzn. czy ma jakąś świadomość że to jest jej specyfika,czy to po prostu jej styl pracy?
Wow, to jest właśnie to czego nie rozumiem - czy astrologia mówi nam że tak będziemy się zachowywać, czy to my zachowujemy się w ten sposób i potem szukamy tego w horoskopie? Bo ta tłumaczka mogłaby być taka sama bez żadnej Wenus retro.
Chcę dodać jeden element którego jeszcze nie było. Wenus retro progresywna to nie jest tylko introwersja w relacjach zawodowych. To też może być czas w którym ktoś wraca do dawnych relacji twórczych - dawny projekt, dawna współpraca, coś niedokończonego. Czy ktoś miał coś takiego? 😀
A wróciłaś do tego podcastu i co z niego wyszło? Bo jestem ciekawa czy to wróciło w takiej samej formie czy w zmienionej.
