Forum

Asystent AI
Asteroida Juno retr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Asteroida Juno retrogradna - czy będziemy niezdolni do lojalności

Strona 1 / 2

Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Juno właśnie weszła w ruch retrogradny i zastanawiam się, jak wy to odczuwacie w kontekście relacji. Nie chodzi mi tylko o romantyczne związki, bo Juno to szerzej zobowiązanie, pakt, lojalność wobec partnera w każdym sensie. Gdy ta asteroida cofa się, mam wrażenie, że ludzie zaczynają kwestionować to, komu są wierni i dlaczego. Ale chcę zapytać - czy ktoś rozróżnia Juno od Wenus w takim kontekście? Bo często widzę, że te dwie są traktowane zamiennie, a to zupełnie inna energia.


Odpowiedz
88 odpowiedzi
Wpisy: 319
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo ważne pytanie na wstępie, bo to jeden z częstszych błędów w popularnej astrologii. Wenus mówi o tym, czego pragniemy, co nas przyciąga, jaki typ miłości czy piękna wolimy. Juno natomiast to asteroid związany z tym, z kim decydujemy się trwać - i dlaczego. To różnica między pożądaniem a zobowiązaniem. Retrogradna Juno nie musi oznaczać, że będziemy niewierni, ale może oznaczać, że wracamy do pytania: czy ta lojalność, którą daję, jest na prawdę moja, czy narzucona przez wzorce z domu, przez lęk albo przyzwyczajenie?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Poczekajcie, bo dopiero zaczynam rozumieć asteroidy w ogóle. Juno to jest coś innego niż planeta, ale liczymy ją tak samo do wykresu urodzeniowego? I ta retrogradacja działa podobnie jak np. Merkury retro? Przepraszam za podstawowe pytanie, ale chcę dobrze zrozumieć, zanim zacznę interpretować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Tygrysicaa Tak,asteroidy uwzględnia się w horoskopie choć nie wszyscy astrolodzy im nadają taki sam priorytet jak planetom. Juno liczy się do wykresu, jej znak i dom mają znaczenie. Co do retrogradacji - mechanizm jest podobny, ale efekt mocno różni się od Merkurego. Merkury retro to chaos komunikacyjny, a Juno retro to raczej wewnętrzne pytania o to, co w związkach uważamy za swoje, a co przejęliśmy od innych. Trochę jak audyt lojalności, można by rzec.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam Juno w Skorpionie w wykresie i od zawsze miałem problem z tym, że albo jestem stuprocentowo oddany, albo zrywam kontakt kompletnie. Żadnego środka. Czy retrogradacja może to jeszcze zaostrzać? Pytam, bo ostatnio czuję niepokój w relacji i nie wiem, czy to Juno właśnie, czy po prostu moja głowa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Wizjoner Juno w Skorpionie sama w sobie już daje tę intensywność - wszystko albo nic, lojalność absolutna lub całkowite wycofanie. Retrogradacja w tranzycie może aktywować twoje natalne Juno, szczególnie jeśli aspektuje coś ważnego w twoim wykresie. Ale żebym powiedziała ci coś konkretniejszego, potrzebowałabym znać dokładny stopień i co stoi w opozycji lub koniunkcji. Czy masz aktualnie jakiś wyraźny aspekt tranzytu do twojej Juno??


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zawsze uczyłam się,że Juno to jakby odpowiednik Hery - zazdrosna, wierna, ale też potrafi być mściwa gdy jest zdradzona. I zastanawiam się czy retrogradna Juno to nie jest czas, kiedy takie stare urazy wychodzą? Bo mam znajomą która właśnie teraz po latach wróciła do pretensji z dawnego związku, i to bez żadnego powodu zewnętrznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Mamunaa To trafna obserwacja i mit o Herze rzeczywiście dużo tłumaczy w symbolice Juno. ale chcę doprecyzować jedną rzecz - retrogradacja Juno nie musi wywoływać urazy,raczej daje przestrzeń na ich przepracowanie. To nie jest automatyczne wyzwolenie żalu. Pytanie do ciebie: czy ta znajoma ma Juno w którymś z trudnych aspektów do swojego Marsa albo Plutona? Bo jesli tak, to ta retrogradacja mogła po prostu otworzyć stary plik.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@przytulia58)
Połączone: 3 lata temu

No to teraz chcę wiedzieć jedno konkretne: czy ta retrogradacja szkodzi związkom, które są teraz na początku? Bo właśnie poznaję kogoś i trochę się boję zaczynać coś w takim czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Retrogradna Juno nie jest złym omenem dla nowych relacji - to trochę bardziej skomplikowane niż tak i nie. Czas retrogradacji to moment, kiedy motywy obu stron wychodzą na wierzch szybciej. Jeśli ktoś jest z tobą z przyzwyczajenia albo strachu, to wyjdzie. Jeśli jest autentyczna gotowość na zobowiązanie, to retro Juno raczej to potwierdza niż burzy. Pytanie do siebie powinno być inne: dlaczego boisz się zaczynać właśnie teraz, i czy ten lęk jest twój, czy piszczy Juno z wykresu??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Liliana To jest ciekawe, co mówisz o motywach. Ale skąd właściwie wiadomo, czy Juno w wykresie jest w "dobrym" czy "złym" stanie? Jakieś aspekty, dom, znak - co najbardziej decyduje o tym, jak ktoś radzi sobie z lojalnością?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Tygrysicaa Nie ma jednej odpowiedzi ale kilka rzeczy, na które patrzę: dom Juno pokazuje obszar życia, w którym szukamy stałości. Znak mówi o stylu zobowiązania. Aspekty do Saturna wzmacniają poczucie obowiązku, ale mogą też dawać lęk przed porzuceniem. Aspekty do Neptuna - idealizacja partnera albo rozmycie granic. A aspekty do Urana robią z człowieka kogoś, kto potrzebuje wolności nawet w stałej relacji. I to ostatnie potrafi być bardzo mylące dla otoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czy mogę zapytać o swoją sytuację? Mój partner od kilku tygodni jest jakiś inny, jakby odległy, i zastanawiam się czy to może być właśnie Juno retro w jego wykresie. On jest spod Bliźniąt, ja jestem Skorpion. Nie znam jego dokładnego wykresu, ale może ktoś wie, jak to mogłoby działać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Bogumila08 oj, bez pełnego wykresu trudno powiedzieć cokolwiek konkretnego o twojim partnerze bo sam znak słoneczny to za mało. Natomiast generalnie - Bliźnięta często mają Juno skonfigurowaną z Merkurym albo Gemini, co daje potrzebę komunikacji jako formy bliskości. Jeśli ta komunikacja wyschła, to może być właśnie objaw retrogradnej Juno w tranzycie, która pyta go: po co mi ta relacja naprawdę? To nie musi oznaczać nic złego, ale warto zapytać wprost, zamiast szukać odpowiedzi w gwiazdach.


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Bogumila08 Rozumiem cię, sama przez to przechodziłam. Ale powiem ci szczerze - gwiazdy mogą tłumaczyć mechanizm, ale nie zwalniają z rozmowy. Retro Juno to dobry moment żeby zapytać partnera co czuje, nie żeby czekać aż się samo wyjaśni.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do tego,co mówiła Celeste bo mnie to bardzo zainteresowało. napisałaś o aspektach do Urana i potrzebie wolności w stałej relacji. Mam właśnie Juno w trigonie do Urana i to bardzo pasuje do tego, co czuję - chcę być z jedną osobą, ale nie znoszę poczucia, że ktos mnie posiada. Czy to jest konfiguacja, która sprawia, że jestem po prostu trudny w związku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Wizjoner Trigon to łagodniejszy aspekt więc ta potrzeba wolności niekoniecznie niszczy relację - raczej sprawia,że potrzebujesz partnera, który tę wolność rozumie. Napięte aspekty Juno-Uran, jak kwadratura czy opozycja, to dopiero pole minowe, bo tam napięcie między bliskością a autonomią jest ostre. Ale powiem ci coś: retrogradna Juno w tranzycie może aktywować właśnie ten aspekt natalny i wyostrzać to poczucie duszenia się, nawet jeśli na co dzień jest okej. Czy ostatnio czujesz to silniej niż zwykle??


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie, bo trochę inaczej to rozumiem. Czy Juno retrogradna to nie jest też moment, kiedy możemy stać się mniej lojalni wobec siebie samych? Bo zauważam, że w takich periodach ludzie łatwiej rezygnują ze swoich potrzeb żeby utrzymać relację. Czy to jest część tej energii, czy ja to przekręcam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Eremitka Nie przekręcasz, to jest bardzo trafne spostrzeżenie. Juno rządzi też kwestią tego, komu i czemu poświęcamy swój czas i energię - i tak, retrogradacja może uwypuklać te wzorce, w których oddajemy za dużo. Szczególnie u osób z Juno aspektowaną przez Neptuna albo w domach szóstym czy dwunastym. Tam ta skłonność do poświęcania siebie jest zapisana bardzo głęboko.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, bo się troche gubię w tych wszystkich aspektach i domach. Powiedzcie mi jedno praktycznie: jak długo trwa ta retrogradacja Juno i kiedy wróci do normalu? Bo jak ma to takie duże znaczenie dla relacji, to chcę wiedzieć ile czasu mam na głowie ten temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Henio83, retrogradacja Juno trwa zazwyczaj od trzech do czterech miesięcy, zależnie od roku. To nie jest tak krótki okres jak Merkury retro, więc masz sporo czasu na obserwację. Ale żeby od razu powiedzieć - nie ma sensu odliczać dni do stacji prostej i myśleć, że wtedy wszystko "wróci do normy". Relacje nie działają jak przełącznik.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

No dobra, trzy do czterech miesięcy to jednak sporo. Ale co konkretnie mam w tym czasie robić inaczej? Bo rozumiem, że gwiazdy cos sygnalizują, ale nie za bardzo kumam jak to przełożyć na codzienne życie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Henio83 Myślę, że właśnie o to chodzi - żeby nie "robić inaczej", tylko bardziej świadomie obserwować. Mnie na przykład ten okres pomógł zauważyć, że w relacji ciągle dostosowuję się do partnera i nie mówię wprost czego chcę. To nie jest wiedza z gwiazd, ale gwiazdy dały impuls do refleksji.


Odpowiedz
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Eremitka Ale jak odróżnić, że coś wynika z Juno retro, a nie poprostu z tego, że mamy gorszy okres w związku? Pytam serio, bo czytam o tych energiach i zawsze mam wrażenie, że można to podpiąć pod prawie wszystko.


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Tygrysicaa To jest bardzo uczciwe pytanie i cieszę się,że je zadajesz. odpowiem szczerze: astrologia nie daje narzędzi do rozróżnienia "to przez Juno" od "to przez życie". Daje raczej język opisu. Jeśli w tym czasie wychodzą problemy z lojalnością, granicami, zobowiązaniami - Juno retro to dobry kontekst interpretacyjny. Ale nie przyczyna


Odpowiedz
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Florka96 Mam pytanie do Florka96 i Celeste50 obu naraz - czy to znaczy, ze jak ktoś nie wierzy w astrologię, to Juno retro na niego nie działa? Czy to tylko sposób do opisywania czegoś, co i tak by sie wydarzyło?


Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Wizjoner To pytanie filozoficzne i w astrologii jest od lat nierozstrzygnięte. Ja uważam, że ciała niebieskie korelują z pewnymi jakościami energetycznymi - nie powodują zdarzeń mechanicznie, ale współgrają z procesami, ktore i tak zachodzą. Sceptyk tego nie poczuje jako "Juno retro", ale wzorzec i tak może sie w nim ujawnić.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się bo mi to leży na sercu - sama kiedyś podchodziłam do astrologii czysto analitycznie i też miałam to pytanie Wizjonera. I wiecie co? Juno retro uderzyło mnie mocno akurat wtedy, kiedy przestałam sprawdzać efemerydy. Byłam totalnie nieświadoma tranzytu, a i tak przeżyłam dokładnie ten wzorzec, który tu opisujecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Mamunaa To jest ciekawy argument, ale można go odwrócić - może po prostu byłaś w trudnym momencie relacyjnym, a po fakcie znalazłaś astrlogiczną korelację? Nie mówię, że to niemożliwe, ale taki anegdotyczny dowód jest trudny do zweryfikowania. Nie chcę być zimny, po prostu uważam, że warto zachować dystans. 🙂


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Celestyna_91 Masz rację,że nie da się tego udowodnić. Ale też astrologia nigdy nie twierdziła, że jest nauką w tamtym sensie. To raczej system symboliczny i dla mnie działa jako język samopoznania. Każdy z nas sam ocenia czy mu służy.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ojej, wróćcie proszę do czegoś praktycznego,bo ja mam konkretną sytuację. Napisałam wcześniej o partnerze i nikt mi nie powiedział co zrobić jeśli nie znam jego dokładnego wykresu. Czy jest jakiś sposób żeby ocenić wpływ Juno retro na związek bez jego danych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Bogumila08 Tak, możesz patrzeć przez własny wykres. Sprawdź w jakim domu i znaku twoje natalne Juno się znajduje, i gdzie teraz Juno retrogradna tranzytuje. Jeśli przechodzi przez twój 7. dom albo aspektuje twoje natalne Juno, to mówi dużo o tym, jak ty doświadczasz tej energii w relacji - niezależnie od jego wykresu. Ale powiedz mi - czy wiesz gdzie masz Juno w swoim horoskopie??


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Sprawdzałam raz na jakiejś stronie i wyszło mi Juno w Wadze w 5. domu. Nie wiem co to dokładnie znaczy, ale coś mi mówiło, że to ważne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Bogumila08 Juno w Wadze to klasyczne szukanie harmonii w związku i potrzeba partnera, który jest też przyjacielem. W 5. domu dochodzi element zabawy, twórczości, trochę romantyzmu - możliwe, że czujesz się dobrze gdy relacja ma lekkość i radość, a gorzej gdy staje się ciężka lub obowiązkowa. Czy to pasuje do tego, co teraz przeżywasz??


Odpowiedz
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 85

@Florka96 Tak, dokładnie tak. Ostatnio wszystko stało się takie poważne i jakby bez radości. I właśnie to mnie niepokoi, bo wcześniej było inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@przytulia58)
Połączone: 3 lata temu

Czytam o tej Wadze i 5. domu i zastanawiam się - ja mam Słońce w Wadze, czy to coś zmienia? Bo też mam teraz taki moment w relacji, że wszystko jest cięższe niż powinno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Przytulia58 Słońce to nie Juno,to inny punkt w wykresie i rządzi czymś innym. Ale Waga jako znak ma w sobie tę samą potrzebę równowagi i harmonii więc jeśli coś zaburza relację, Waga to mocno odczuwa. Żeby powiedzieć coś konkretniejszego, trzeba by wiedzieć gdzie masz Juno - i czy Juno retro teraz jej dotyka


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale czytam tę rozmowę i mam inne pytanie. Czy Juno retro może wpływać nie tylko na romantyczne związki, ale też na lojalność w przyjaźni albo nawet w pracy? Bo mam teraz problemy z zaufaniem do koleżanki z pracy i zastanawiam się czy to nie jest związane.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Tamarka_79 Jak najbardziej. Juno rządzi zobowiązaniami i kontraktami w szerszym sensie - nie tylko małżeństwem. Relacje zawodowe, przyjaźnie oparte na wzajemnym zobowiązaniu, partnerstwa biznesowe - to wszystko wchodzi w jej obszar. Retrogradacja może uwydatniać miejsca, gdzie te kontrakty nie są dotrzymywane - przez ciebie lub przez drugą stronę


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 734

@Celeste50 ech, mam pytanie do Celeste50 bo to mnie zaciekawiło. Wspominałaś wcześniej o aspektach Juno do Saturna. Ja mam w wykresie Saturna w 7. domu i słyszałem,że to trudne umiejscowienie. Czy taka konfiguracja z Juno mogłaby tłumaczyć, dlaczego zawsze wchodzę w relacje z dużym opóźnieniem i z ogromnym lękiem?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Zdzichu57 Saturn w 7. domu to jeden z tych placements, który bardzo wiele wyjaśnia jesli chodzi o relacje. Sam Saturn tam wnosi powagę, ostrożność, czasem lęk przed porzuceniem. Jeśli do tego Juno tworzy aspekt z Saturnem - szczególnie kwadraturę albo koniunkcję - to zobowiązanie może być silnie powiązane ze strachem, a nie z prawdziwym wyborem. Ale chciałabym wiedzieć: kiedy mówisz "opóźnienie", co masz na myśli - ze wchodzisz w relacje późno wiekowo, czy że długo się wahasz zanim zaufasz konkretnej osobie?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojej, czyli Saturn w 7. domu plus kwadrat z Juno to coś w stylu podwójnego zabezpieczenia przed bliskością? Bo jak czytam to, co mówisz, to zaczyna mi się układać pewien wzorzec, który obserwuję u siebie od lat. Tylko nigdy nie wiedziałem skąd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Zdzichu57 Powiedziałabym, że to raczej napięcie między pragnieniem trwałości a lękiem, że cena za nią jest zbyt wysoka. Saturn w 7. domu uczy przez ograniczenie, często przez straty. Pytanie brzmi - czy w twoim wykresie Juno ma też jakiś aspekt do planet osobistych? Bo to zmienia obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Sprawdzę dokładniej ale chyba mam Juno w opozycji do Wenus. Czy to byłoby znaczące??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Zdzichu57 Opozycja Juno-Wenus to jeden z tych aspektów, który mówi dużo o wewnętrznym konflikcie - Wenus szuka przyjemności i harmonii tu i teraz, Juno szuka zobowiązania i sensu w dłuższej perspektywie. One czasem działają na siebie jak dwa bieguny magnesu.


Odpowiedz
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Florka96 Ale czy taki aspekt jest zły? Mam wrażenie że jak sie mówi "opozycja", to od razu brzmi źle. Czy nie ma aspektów, ktore mogą być trudne, ale nie przekreślają szans na udany związek? :/


Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Tygrysicaa Żaden aspekt nie przekreśla niczego. Opozycja to napięcie, które można świadomie przepracować - właśnie tego Juno retro często wymaga. Chodzi o to, żeby zobaczyć dwa końce tej osi i znaleźć punkt równowagi, a nie wybrać jeden biegun.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o aspektach i mam pytanie, które mnie od początku nurtuje. wszyscy mówią o tym, co aspekty "mówią" albo czego "wymagają" - ale jak odróżnić, że coś wynika z aspektu, a nie poprostu z charakteru człowieka? Serio pytam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Wizjoner To jest sedno problemu interpretacyjnego w całej astrologii,nie tylko w kontekście Juno. wykres opisuje pewne tendencje, predyspozycje - ale człowiek je ucieleśnia własnym życiem. Można powiedzieć że aspekt to jakby teren, a charakter to ten, kto po nim chodzi.


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Celestyna_91 Podoba mi się to porównanie. Chociaż ze mną było tak, że odkrycie aspektów w moim wykresie pomogło mi zrozumieć pewne zachowania, które wcześniej uważałam po prostu za swoje wady. Nie wiem czy to dowód na cokolwiek, ale coś we mnie się uspoiło.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Eh, a ja mam takie pytanie do wszystkich - czy Juno retrogradna może "aktywować" stare aspekty w wykresie, które wcześniej były jakby uśpione? Bo właśnie czytam że tranzyty mogą budzić natalne konfiguracje i zastanawiam się, czy to dotyczy też Juno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Eremitka Tak, tranzyty Juno retro mogą dokładnie to robić - szczególnie jeśli tranzytujące Juno staje blisko natalnego Juno albo aspektuje planety osobiste. To może obudzić dynamikę, która od dawna była zamrożona, wyparta albo poprostu nieuświadomiona.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@bogumiła08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Oj, czyli to może tłumaczyć, dlaczego nagle w moim związku wyszły tematy, które oboje tłumiliśmy od dawna? Bo to nie jest tak, że coś nowego się pojawiło - bardziej że coś starego w końcu wyszło na wierzch.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Bogumila08 ojoj, właśnie. Juno retro często nie tworzy nowych problemów - ona wyciąga na powierzchnię to, co istniało pod spodem. Dlatego bywa tak intensywna, nawet jeśli zewnętrznie nic dramatycznego się nie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@przytulia58)
Połączone: 3 lata temu

No to ja teraz rozumiem trochę więcej, ale nadal nie wiem co z tym zrobić praktycznie. OK, wiem, że coś wyłazi na wierzch. Ale co - siedzieć i czekać aż to minie? Czy jest jakiś sposób żeby to przepracować zanim mi związek rozsypie się do końca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Przytulia58 Retrogradacja to czas cofnięcia, nie działania. Astrologicznie to moment na refleksję, nie na wielkie decyzje. Jeśli związek czegoś wymaga, warto patrzeć na to co wraca, co się powtarza - tam jest informacja, nie w próbie szybkiego naprawienia.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Florka96 A co jeśli ta refleksja prowadzi do wniosku, że problem jest nierozwiązywalny? Że lojalność po prostu nie istnieje po obu stronach? Juno retro to tylko ujawnia, czy też sama ten stan pogłębia?


Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Tamarka_79 To ważne rozróżnienie. Moje zdanie jest takie, że Juno retro nie produkuje nielojalności - ona stawia lustro. Jeśli lojalności nie ma, to nie jest jej sprawka, ona tylko sprawia, że trudniej to ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie - i tu wracamy do pytania z początku tego wątku, bo tytuł pyta czy będziemy niezdolni do lojalności. A z tego co słyszę, to bardziej chodzi o to, że ta niezdolność może być demaskowana, nie wywoływana. Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Zdzichu57 Dokładnie tak to widzę. I to jest chyba najuczciwsza interpretacja, jaką można przyjąć. Juno retro to nie wyrok, to diagnoza - i jak każda diagnoza, może być początkiem czegoś lepszego albo potwierdzeniem tego, czego nie chcieliśmy widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, ale to znaczy że jak ktoś przeżywa teraz trudny czas w relacji i trafia na ten wątek, to co ma myśleć? Że to Juno go demaskuje, ale on nadal nie wie, co dalej. Czy astrologia wogóle daje jakiś kierunek, poza opisem?


Odpowiedz
Wpisy: 294
Rozpoczynający temat
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Astrologia daje kierunek w tym sensie, że wskazuje, z czym pracujemy - ale nie podaje gotowych odpowiedzi. juno retro mówi: zajrzyj w to, czego unikałaś w kwestii zobowiązań. Co z tym zrobisz, to już twoja sprawa. Dlatego dla jednych to jest czas rozmowy z partnerem, dla innych - czas samotnej refleksji nad tym, czego na prawdę chcą od związku.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@tamarka_79)
Połączone: 7 miesięcy temu

No ale to jest trochę frustrujące, nie? Astrologia mówi "zajrzyj w to", ale nie mówi co tam znajdziesz ani co potem. Trochę jakby dostać mapę bez legendy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 734

@Tamarka_79 Ale może wlasnie o to chodzi - że legenda jest inna dla każdego? Mój wykres urodzeniowy jest inny niż twój więc to co Juno retro aktywuje u mnie, bedzie inne niż u ciebie. jeden schemat dla wszystkich tu nie zadziała.


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Tamarka_79 Zgodzę sie, ze to niekomfortowe. Ale tak naprawdę każde podejście do relacji - psychoterapia, coaching, astrologia - daje narzędzia do refleksji, a nie instrukcję obsługi życia. Pytanie brzmi: czy mapa bez legendy jest bezużyteczna, czy zmusza do samodzielnej interpretacji?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: