Forum

Asystent AI
Szósty dom z Pluton...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szósty dom z Plutonem - czy będziemy obsesyjni na punkcie zdrowia


Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Mam Plutona w szóstym domu i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to właśnie przez to mam taką obsesję na punkcie swojego zdrowia. Dosłownie każdy objaw interpretuję jako coś poważnego, robię badania co chwila, czytam o chorobach godzinami. Astrolodzy mówią różne rzeczy - jedni, że to dar do pracy w służbie zdrowia, inni, że to przekleństwo w postaci hipochondrii. Chciałabym usłyszeć, co wy o tym myślicie, szczególnie jeśli ktoś też ma taki układ w horoskopie.


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pluton w szóstym domu to jeden z tych układów, które mogą iść w dwie skrajności. Albo ktoś staje sie prawdziwym ekspertem od zdrowia, zna się na ziołach, dietach, terapiach alternatywnych, albo wpada w tę pułapkę, o której piszesz - wieczne poszukiwanie choroby. Moim zdaniem to kwestia tego, ile masz aspektów łagodzących ten Pluton. Bo sam w sobie to jeszcze nie wyrok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Bolek76 Ale Bolek76, mówisz o aspektach łagodzących - masz na myśli konkretnie trygon czy sekstylen z którąś planetą? Bo chyba nie chodzi tylko o to, że Pluton stoi samotnie, prawda? Znam kogoś, kto ma Plutona w szóstce w trygunie z Księżycem i ta osoba faktycznie skończyła kierunek związany z medycyną holistyczną, bardzo świadoma, nie panikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam Plutona w szóstce i powiem szczerze - przez lata ta obsesja zdrowotna była bardzo realna. Ale zmieniła formę. Na początku rzeczywiście było to bieganie po lekarzach bez powodu, teraz bardziej przeistacza się w bardzo głębokie zainteresowanie tym, co jem, jak śpię, jak oddycham. Pytanie do was - czy to nie jest właśnie ten wyższy wyraz Plutona w szóstce? Że ta intensywność zostaje, ale zmienia kierunek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Uwarowit, to ciekawe co mówisz o zmianie kierunku. Ale zastanawiam się, czy ta zmiana przyszła sama, czy coś konkretnego ją wywołało? Bo mam wrażenie że wiele osób siedzi latami w tym niższym wyrazie i nie wie, że wogóle można go przepracować. 🙂


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Uwarowit Właśnie o to mi chodzi - czy to jest coś, co można świadomie przepracować, czy Pluton tak czy inaczej będzie popychał w stronę tych obsesji? Bo jak czytam Uwarowit, to brzmi jakby dało się to przekształcić ale czy to wymaga jakiejś konkretnej pracy, czy to po prostu przychodzi z wiekiem i doświadczeniem??


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wiek i doświadczenie mogą pomóc ale raczej nie wystarczą same w sobie. Pluton w szóstce bardzo często wiąże się z nierozwiązanymi sprawami dotyczącymi kontroli - kontroli nad ciałem, nad zdrowiem, nad tym co się dzieje. I dopóki ktoś nie dotknie sedna tego, dlaczego ta kontrola jest tak ważna, to energia Plutona będzie szukała ujścia właśnie przez te obsesje. Czy macie jakieś przemyślenia o tym, skąd w ogóle bierze się ta potrzeba kontroli u siebie?


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Celestyn Bardzo trafnie, Celestyn. Chciałam dodać że w praktyce często obserwuję, że osoby z Plutonem w szóstce mają też jakiś głęboki lęk przed utratą sprawności, przed niesamodzielnością. To nie jest tylko hipochondria dla samej hipochondrii - tam siedzi coś głębszego. Pytanie do Romualdy.x - czy to uczucie, że ciało cię zawiedzie, jest ci znane?


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Sabineczka62, tak, to jest dokładnie to. Mam takie przekonanie, że ciało w każdej chwili może mnie zaskoczyć czymś złym, jakbym mu nie ufała. Skąd to się wzięło, to już inna historia, ale astrologia potwierdziła mi to, co czułam wewnętrznie.


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Sabineczka62 Wracając do tego, o czym mówiła Sabineczka62 - praca z tym lękiem przed ciałem. Czy wy uważacie, że astrologia pomaga tu tylko jako sposób do zrozumienia, czy można jakoś aktywnie pracować z tym układem? Pytam, bo sama nie wiem, czy samo wiedzenie, że mam Plutona w szóstce, cokolwiek zmienia.


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Romualda.x, to pytanie mnie bardzo uderzyło, bo sama się nad tym zastanawiam. Czy samo zrozumienie wystarczy? Mam wrażenie, że nie - bo można wiedzieć intelektualnie, że mam Plutona w szóstce i że stąd ten lęk, ale ciało dalej reaguje tak samo. To trochę jak z terapią poznawczą - wiesz, że myśl jest irracjonalna, ale emocja i tak przychodzi. Więc co tu właściwie zmienia świadomość astrologiczna?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Glozka, świadomość astrologiczna moim zdaniem daje jedno bardzo konkretne: przestajesz walczyć z objawem, bo rozumiesz, że objaw to nie jest przypadek ani twoja wina. To może być punkt startowy do głębszej pracy, ale sama w sobie nie zastąpi tej pracy. Pluton wymaga zejścia w dół, nie tylko nazwania tego co jest.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Sabineczka62, a co rozumiesz przez to "zejście w dół"? Bo to brzmi ogólnie. Czy chodzi o psychoterapię, medytację, pracę z ciałem? Bo Pluton w szóstce to jednak ciało też, nie tylko psychika.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Lubon, myślę że to zależy od człowieka. nie ma jednej ścieżki z Plutonem - dla jednych będzie to właśnie praca somatyczna, dla innych głęboka analiza, dla jeszcze innych jakiś kryzys, który sam wyczyści to co musiało wyjść. Pluton rzadko pyta o zdanie.


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Lubon Chcę się odnieść do tego co powiedział Lubon, bo to ważne rozróżnienie. Ja akurat zaczęłam od pracy z ciałem - joga, świadome oddychanie - i to paradoksalnie bardziej mi pomogło niż gadanie o tym. Jakby ciało samo wiedziało, że czas coś puścić. Ale to nie znaczy, że dla każdego tak będzie.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Uwarowit, a jak długo trwało zanim poczułaś, że coś się zmienia? Bo martwię się, że przy moim synu to jest temat na lata i nie wiem od czego zacząć. Czy w ogóle powinnam cokolwiek robić, skoro jest jeszcze dzieckiem?


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Hortensja, to jest chyba pytanie do kogoś, kto lepiej zna się na horoskopach dziecięcych, bo tam dynamika jest inna. Ale z tego co wiem, Pluton natalny nie "odpala się" z pełną mocą od razu - potrzebuje do tego tranzytów albo odpowiedniego etapu życia. Więc obserwuj, nie interweniuj na siłę.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Gosiunia,zgadzam sie ale dodałbym, że warto sprawdzić kiedy Pluton będzie robił wazne tranzyty do natalnych planet. to da jakieś okno czasowe i pozwoli się lepiej przygotować, zamiast działać po omacku.


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Bolek76 ale czy tranzyty Plutona do niego samego w tym wieku wogóle wchodzą w grę? Pluton jest tak wolny, że w dzieciństwie raczej nie zrobi kwadratu do swojej pozycji. Czy nie ważniejsze są tranzyty innych planet przez szóstki dom?


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Glozka Właśnie,Glozka trafia w sedno. Dla dzieci i nastolatków bardziej aktywne będą tranzyty Saturna i Jowisza przez szósty dom - i to może być moment, kiedy te plutońskie tematy zaczną się ujawniać. Saturn przez szósty dom potrafi mocno testować.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Nelka04 To ciekawe co mówi Nelka04, bo Saturn i Pluton to jakby dwa rozne rodzaje ciężaru. Saturn uczy przez dyscyplinę i ograniczenie, Pluton przez kryzys i wymuszoną transformację. Jesli Saturn przechodzi przez dom z natalnym Plutonem, to czy to nie jest podwójnie intensywne? 😀


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Erazm85, tak, taki tranzyt Saturna po natalnym Plutonie w szóstce może być momentem przełomowym. Ale nie musi być destrukcyjny - może to być też czas, kiedy ktoś wreszcie zaczyna poważnie traktować swoje zdrowie w konstruktywny sposób, a nie obsesyjnie. Wszystko zależy od tego co jest dookoła. 🙂


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Sabineczka62 Wróćmy na chwilę do tej kwestii pracy z tym układem, bo to mnie najbardziej interesuje. Sabineczka62 mówiła o zejściu w dół, Uwarowit o pracy z ciałem. Ale mam takie pytanie - czy ktos próbował podejścia czysto świadomościowego, np. afirmacji, zmiany narracji o sobie? I czy to wogóle działa przy Plutonie, bo mam wrażenie, ze Pluton jest zbyt ciężki na takie metody.


Odpowiedz
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Romualda.x ojejku, ja jestem raczej po stronie afirmacji i nie mam Plutona w szóstce,ale słyszałam od kilku osób, że przy takich ciężkich układach afirmacje to trochę jak tynkowanie ściany z wilgocią. Wygląda lepiej przez chwilę, ale problem wraca. Czy coś takiego słyszałaś od innych, Romualda.x?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Zlocien, to bardzo trafne porównanie z tym tynkiem. Afirmacje mogą być pomocne jako uzupełnienie, ale jesli ktoś jest w środku plutońskiego kryzysu, to "jestem zdrowa i bezpieczna" wypowiadane na siłę może wręcz nasilić opór. Pluton nie lubi być zagadywany pozytywizmem.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

No, a czy to znaczy, że każdy z Plutonem w szóstce będzie miał takie lęki? Pytam, bo mój syn ma taki układ w horoskopie i zaczęłam się zastanawiać czy powinnam coś z tym robić teraz, kiedy jest jeszcze młody. Czy da się jakoś zapobiec tej obsesji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Hortensja, nie każdy z tym układem automatycznie staje się hipochondrykiem. musisz zobaczyć cały horoskop - jaki masz znak na szóstym domu, jak Pluton jest zaaspektowany, co robi planeta rządząca szóstką. Jeden Pluton w szóstce nie determinuje niczego w stu procentach.


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Hortensja Zgadzam się z Bolkiem że cały horoskop jest ważny, ale chciałam doprecyzować jedną rzecz. Szósty dom to nie tylko zdrowie - to też codzienna praca, rutyna, służba innym. Pluton w tym miejscu może się manifestować przez bardzo intensywne podejście do pracy, pracoholizm, albo przez głębokie zmiany w podejściu do codzienności. Obsesja zdrowotna to jeden z możliwych wyrazów. Hortensja, czy twój syn ma jakieś inne intensywne zainteresowania albo rytuały związane z codziennym życiem??


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Gosiunia hmm, , to ciekawe, bo on faktycznie ma bardzo rygorystyczne podejście do swoich nawyków - jak coś zmieni w planie dnia, bardzo źle to znosi. nie myślałam, że to też może być związane z Plutonem.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten wątek z kontrolą rutyny mnie ciekawi - bo Pluton generalnie kojarzy się z transformacją, ze zmianą, a tu jest w miejscu które symbolizuje właśnie rutynę. Czy to nie jest wewnętrzna sprzeczność? Że z jednej strony Pluton chce wszystko przewracać do góry nogami, a z drugiej szósty dom chce stabilnej codzienności?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Erazm85, myślę że właśnie ta sprzeczność jest źródłem napięcia. Pluton w szóstce nie pozwala mieć spokojnej rutyny - albo ją niszczy kryzysem zdrowotnym, albo sprawia, że ta rutyna staje się obsesyjnie restrykcyjna. Nie ma złotego środka, tylko jakieś ekstremum. Przynajmniej takie mam doświadczenie.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Uwarowit To co mówi Uwarowit bardzo mi pasuje... przepraszam, chciałam powiedzieć że się z tym zgadzam z własnego podglądania ludzi z tym układem. Ale mam pytanie do wszystkich - czy to napięcie słabnie podczas tranzytów Plutona przez inne domy? Czy ktoś sprawdzał, jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Nelka04,tranzyty mogą na jakiś czas uruchomić inne tematy, ale Pluton natalny zostaje tam gdzie jest. To co może realnie zmienić sposób pracy z tym układem to progresje, albo tranzyty wolnych planet po natalnym Plutonie. Wtedy następuje jakieś przebudzenie, często przez kryzys zdrowotny lub zawodowy, i pojawia się szansa na przepracowanie tego głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak wygdąda sprawa jeśli ktoś ma Plutona w szóstce ale w znaku, który już sam w sobiwe jest dość intensywny, np. Skropionie? Czy to podwaja ten efekt obsescji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Grymuar, Pluton w Skorpionie w szóstce to układ który generacyjnie dotyczył urodzonych mniej więcej od połowy lat 80. Tam energia jest bardzo skoncentrowana, bo Pluton jest w swoim własnym znaku, co go wzmacnia. Więc tak, to może potęgować to, o czym rozmawiamy. Ale trzeba pamiętać, że cała generacja ma Plutona w Skorpionie, więc to jak on działa indywidualnie zależy od domu.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojej, przepraszam, że się wtrącam, bo nie jestem ekspertem od astrologii, ale ten wątek mnie wciągnął. Mam pytanie z podstaw - jeśli ktoś nie zna dokładnie godziny urodzenia i nie jest pewien czy Pluton jest w szóstym domu czy siódmym, to czy w ogóle można coś z tej rozmowy zastosować? Czy to wszystko odpada jeśli nie mam pewności co do domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Balbinka99, to jest bardzo ważne pytanie i dobrze, że pytasz. Jeśli nie znasz godziny urodzenia, domy są niepewne, więc nie możesz być pewna, w którym domu jest Pluton. Ale możesz nadal analizować aspekty Plutona do innych planet - te są liczone z daty, nie z godziny. Tyle że dom jest kluczowy właśnie dla tematów szóstki.


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Balbinka99 Dobrze, że to wybrzmiało dla Balbinka99 i Rafalek, bo to częsty problem. Ale wracając do meritum - czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tym, jak Pluton w szóstce zachowuje się w momentach rzeczywistej choroby? Bo jedno to obsesja bez podstaw, a co innego kiedy naprawdę coś się dzieje z ciałem. Czy ta plutońska intensywność wtedy pomaga czy przeszkadza?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

Ja też jestem ciekaw,bo mam podobny problem z godziną. Znam tylko dzień urodzenia. To znaczy, że pół horoskopu jest dla mnie bezużyteczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Rafalek,nie do końca. bez godziny masz do dyspozycji układy planet między sobą - i to już sporo. Możesz też robić rektyfikację horoskopu na podstawie ważnych wydarzeń życiowych ale to wymaga pomocy kogoś doświadczonego. Na start polecam skupić się na tym co wiesz napewno.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie Romualdy jest naprawdę dobre, bo to jest jednak inne doświadczenie - obsesja bez powodu a choroba, przy której ta obsesja staje się po prostu rzeczywistością. Zastanawiam się czy przy Plutonie w szóstce choroba nie jest czasem tym momentem, kiedy cały ten lęk dostaje jakby... potwierdzenie? I czy to nie jest jeszcze trudniejsze do przepracowania?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Glozka, właśnie to mnie zastanawiało od początku tego wątku. Pluton rządzi tym, co ukryte i nieuchronne. Gdy choroba jest realna, on nie odpuszcza - wręcz przeciwnie, może ją intensyfikować na poziomie psychicznym. Ale tu pojawia się pytanie: czy ktoś z was miał doświadczenie, gdzie Pluton w szóstce dosłownie wymusił zmianę stylu życia przez chorobę? Nie jako karę, ale jako ten słynny plutońsko wymuszony reset?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Celestyn, ja tak właśnie o tym myślę. Znam osobę z tym układem i u niej ciężka choroba kilka lat temu była czymś, co kompletnie przeorało jej podejście do ciała - wcześniej ignorowała sygnały, potem zaczęła ich dosłownie słuchać jak wyroczni. Ale mam wątpliwość - czy to był Pluton, czy po prostu każdy ciężko chory człowiek tak reaguje??


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Sabineczka62, masz rację że trudno to rozdzielić. Ale wydaje mi się, że przy Plutonie w szóstce ta transformacja przez chorobę ma głębszy wymiar - nie chodzi tylko o zmianę nawyków, ale o zmianę całej relacji z własnym ciałem, często też z własną śmiertelnością. Czy ta osoba, o której mówisz, miała też jakieś przemyślenia w tym kierunku, czy to było bardziej praktyczne?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Uwarowit, zdecydowanie głębszy wymiar. Zaczęła się zajmować medycyną integracyjną, ale też mocno weszła w pracę z cieniem - i to nie dlatego, że ktoś jej powiedział, tylko jakby to było naturalne następstwo tego, przez co przeszła. Jakby choroba zdarła jakąś warstwę i nie dało się już udawać 😛


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawe,ze mówicie o tym zdieraniu warstw bo to brzmi dokładnie jak plutońska symbolika. ale mam konkretne pytanie - czy przy tym układzie obsesja na punkcie zdrowia *przed* chorobą jest w jakimś sensie przepowiednią? Czy raczej nie ma związku i to dwie oddzielne sprawy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Erazm85, to ciekawe, bo część astrologów mówi, że hipochondria przy tym układzie to często przeczucie na poziomie podświadomości. Że ciało wie coś, zanim medycyna jest w stanie wykryć. Trochę jak Pluton widzi pod powierzchnię. Ale to brzmi bardzo mistycznie i nie wiem czy jest na to jakieś solidniejsze uzasadnienie astrologiczne.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Bolek76, no właśnie, tu bym była ostrożna. Nie chciałabym żeby ktoś z tym układem traktował każdą swoje obsesję zdrowotną jako "przeczucie Plutona" i przez to ignorował lekarzy albo odwrotnie - był przekonany, że musi być chory, bo tak mówi horoskop. To jest niebezpieczna ścieżka rozumowania.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Nelka04, zgadzam się, nie to miałem na myśli. raczej chodziło mi o to że warto być uważnym na sygnały ciała - ale to oczywiście nie zastępuje diagnostyki.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wracam do wątku o moim synu, ale to co piszecie o tej warstwie, która się zdziera, trochę mnie niepokoi. Czy to znaczy, że dzieci z tym układem będą musiały przejść przez jakąś poważną chorobę, żeby "aktywować" tego Plutona? Bo to brzmi przerażająco.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Hortensja, nie, absolutnie nie jest tak że Pluton w szóstce równa sie poważna choroba. To jest jeden z możliwych przejawów, ale nie wyrok. Wiele osób z tym układem nigdy nie choruje poważnie - za to ma bardzo intensywną relację ze zdrowiem rozumianym szerzej, np. przez zawód, przez styl życia, przez opiekowanie się innymi. Nie nakręcaj się.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Gosiunia, dziękuję, to mnie trochę uspokaja. Ale jak rozumieć "intensywną relację ze zdrowiem"? Mój syn jest bardzo wrażliwy na wszelkie dolegliwości, natychmiast zgłasza jak coś go boli - czy to może być właśnie ten Pluton?


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Hortensja, to może być ale może być tez po prostu wrażliwe dziecko. Jeden sygnał to za mało, żeby wyrokować. Powiedz mi lepiej - czy poza tym ma jakieś silne zainteresowania związane z ciałem, biologią, może leczeniem? Bo Pluton w szóstce często daje też pasję do rozumienia mechanizmów zdrowia, a nie tylko lęk.


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Glozka Właśnie,to co mówi Glozka wydaje mi się kluczowe. U mnie zresztą ten Pluton przejawia się właśnie tak podwójnie - z jednej strony lęk, z drugiej niemal obsesyjne czytanie o medycynie, o ciele, o chorobach. I teraz pytam siebie czy to jest destrukcyjne czy może to jest właśnie plutońska moc przerobiona na coś użytecznego?


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę, że to jest sedno całego wątku. Pluton w szóstce daje intensywność w obszarze zdrowia - pytanie tylko, czy ta intensywność idzie w obsesję i lęk, czy w głęboką wiedzę i transformację. I wydaje mi się, że to nie jest wyłącznie kwestia horoskopu, ale właśnie tego, co robimy z tym układem. Jak do niego podchodzimy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Otylka, ale skąd wiadomo, że idzie się w złą stronę, zanim jest za późno? Bo obsesja chyba z zewnątrz wygląda tak samo jak zaangażowanie, tylko ta pierwsza niszczy.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Zlocien, dobre pytanie. Myślę, że różnica jest w tym, czy ta intensywność daje ci poczucie sprawczości i zrozumienia, czy nakręca tylko lęk i poczucie braku kontroli. Pluton zdrowo przerobiony to ktoś, kto rozumie swoje ciało głęboko. Pluton nieprzerobiony to ktoś, kto się boi, że coś jest nie tak, ale nie potrafi nic z tym zrobić.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Otylka To co opisuje Otylka jako "nieprzerobiony Pluton" brzmi jak coś, co ja znam z własnych snów - ten rodzaj lęku, który nie ma konkretnego obiektu, ale jest bardzo fizyczny. Czy przy Plutonie w szóstce sny o chorobie są częstsze? Czy ktoś to obserwował u siebie?


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Erazm85 oj tam, , u mnie nie mam Plutona w szóstce, więc nie powiem z własnego doświadczenia, ale słyszałam o tym kilkukrotnie - że osoby z tym układem mają bardzo żywe, często niepokojące sny dotyczące ciała. Jakoby podświadomość przetwarza te tematy nocą. Ale czy to plutońskie, czy po prostu efekt hipochondrycznej czujności w dzień? Nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania Romualdy o moment rzeczywistej choroby - mysle,ze najważniejsze to wtedy nie uciekać w kontrolę za wszelką cenę. Pluton w szóstce w kryzysie zdrowotnym może prowokować właśnie to: obsesyjne szukanie odpowiedzi, piątej opinii lekarskiej, cudownych kuracji. I to jest pułapka. Czy ktos miał doświadczenie z tym mechanizmem z pierwszej ręki?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Celestyn, to co piszesz o uciekaniu w kontrolę bardzo mnie uderzyło. Czy według ciebie ta pułapka nadmiernej kontroli pojawia się głównie w ostrych kryzysach, czy też może narastać powoli, tak że człowiek nawet nie zauważa, kiedy przekracza tę granicę?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Glozka,myślę że zdecydowanie częściej narastanie jest stopniowe. I to jest właśnie zdradliwe przy tym układzie - bo każdy kolejny krok wydaje się racjonalny. Jedna wizyta więcej, jeden suplement więcej, jedna eliminacja w diecie więcej. I nagle jesteś w miejscu, gdzie życie kręci się wyłącznie wokół ciała.


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Celestyn To co opisuje Celestyn przypomina mi coś, co ostatnio czytałam o ortoreksji - obsesji na punkcie zdrowego jedzenia. Zastanawiam się, czy Pluton w szóstce może korelować z ryzykiem tego rodzaju zaburzeń. Czy ktoś miał kontakt z kimś z tym układem i właśnie takim problemem?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Uwarowit, to ciekawy trop ale chyba trzeba uważać z takimi połączeniami - nie każda ortoreksja pochodzi od Plutona w szóstce i nie każdy z tym układem będzie miał ortoreksję. Mam wrażenie, że czasem zbyt łatwo przyklejamy etykietki astrologiczne do zaburzeń. 🙂


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Bolek76, zgadzam się z tym zastrzeżeniem, ale chyba nikt nie mówi o determinizmie. Raczej o predyspozycji, o pewnym kierunku, w którym ta energia może pójść. Pytanie jest inne - co w układzie może sugerować, że ta obsesja zaczyna przekraczać granicę zdrowia?


Odpowiedz
Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest coś, o co chciałam zapytać od początku tego wątku, ale jakoś nie umiałam sformułować. Jak odróżnić w praktyce - na co dzień, nie w teorii - kiedy moje zainteresowanie zdrowiem to jeszcze uważność, a kiedy to już obsesja? Bo czytanie o medycynie może być i jednym, i drugim. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wow, to pytanie, które stawiasz, jest kluczowe i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale z mojego doświadczenia w pracy z czakrami i analizie energetycznej - kiedy zajmowanie się zdrowiem odbiera ci spokój, zamiast go dawać, to jest sygnał. Zdrowa uważność zostawia przestrzeń. Obsesja ją zabiera. 😀


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zlocien)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Otylka, ale jak to zmierzyć? Spokój to bardzo subiektywna rzecz. Ja na przykład czuję się spokojniej, jak coś sprawdzam, jak mam informacje. Czy to znaczy, że szukanie informacji jest dla mnie zdrowe, nawet jeśli inni powiedzieliby, że sprawdzam za dużo?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Zlocien, to jest bardzo ważne rozróżnienie. czasem to co nam daje chwilowy spokój, nakręca lęk w dłuższej perspektywie. Znajoma, o której pisałam wcześniej, właśnie tak działała - sprawdzała objawy i czuła ulgę na chwilę, ale po kilku godzinach wracała do sprawdzania. To jest cykl, nie rozwiązanie.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Sabineczka62 To co opisuje Sabineczka62 brzmi jak coś, co psychologowie nazywają pętlą lękową. I zastanawiam sie - czy Pluton jako planeta transformacji może w tej pętli działać wzmacniająco? Czyli nie tylko że jesteś podatny, ale że ta pętla u kogoś z tym układem jest po prostu intensywniejsza niż u innych?


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Erazm85, to możliwe, ale zwróciłabym uwagę na coś innego. Pluton nie wzmacnia samego mechanizmu lęku - on raczej pogłębia całą warstwę, w której ten lęk działa. To znaczy, że przy tym układzie lęk zdrowotny może być zakorzeniony w czymś dużo głębszym niż sam strach o ciało. Często chodzi o lęk przed utratą kontroli w ogóle, albo o lęk przed śmiercią.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Gosiunia Przepraszam, że znowu pytam o syna, ale to co mówi Gosiunia mnie zastanawia. Syn ma siedem lat i czasem mówi dziwne rzeczy o śmierci - nie w przerażający sposób, raczej filozoficznie, jak na jego wiek. Czy to może mieć związek z tym Plutonem? Czy to normalne dla dzieci z tym układem?


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Hortensja, siedmiolatki wogóle zaczynają rozumieć pojęcie śmierci i to jest normalny etap rozwoju więc ostrożnie z łączeniem tego z Plutonem. Ale ciekawi mnie jedno - mówisz, że filozoficznie. Czy on pyta, czy raczej stwierdza? Bo to może dużo mówić o tym, jak przetwarza te tematy.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Glozka,bardziej stwierdza. Ostatnio powiedział coś w stylu, że "ciało się kończy, ale co innego nie". Byłam zaskoczona, bo nikt go tego nie uczył.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie chcę odbiegać od astrologii ale to co opisujesz to u dzieci często pojawia się samoistnie i nie wymaga żadnego wyjaśnienia w horoskopie. Przy Plutonie w szóstce u dziecka raczej szukałabym sygnałów w tym, jak reaguje na chorobę - swoją albo innych. To jest bardziej diagnostyczne niż filozoficzne refleksje o śmiertelności


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Kabalistka, a jak konkretnie ta reakcja na chorobę miałaby wyglądać przy Plutonie w szóstce? Bo pytam, bo to wydaje się praktyczne - coś co rodzic może obserwować, nie interpretować horoskop przez lata. 😉


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Nelka04, na przykład - nadmierne przejęcie chorobą innej osoby w rodzinie, lęk, że choroba jest zaraźliwa lub przekazywalna, albo odwrotnie: kompletne wypieranie i ignorowanie własnych objawów. oba skrajne wzorce mogą sugerować, że relacja z tematem zdrowia jest jakoś nabrzmiała.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ale wracając do wątku Romualdy - ona pytała jak sobie z tym radzić, a my przez kilkanaście postów głównie analizujemy. czy ktoś ma konkretne wskazówki, co realnie pomaga przy tym układzie? Nie filozofię, ale praktykę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Bolek76, masz rację, że czas na konkrety. Z mojego doświadczenia - praca z ciałem, ale nie przez kontrolę, tylko przez zaufanie. Dla mnie pomocna była medytacja uważności skoncentrowana właśnie na ciele, ale taka, gdzie celem jest słuchanie, nie monitorowanie. To subtelna różnica, ale bardzo realna.


Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Otylka, to brzmi sensownie, ale powiedz mi więcej o tej różnicy. Bo jak medytuję i skupiam się na ciele, to właśnie zaczyna mi się pojawiać lista "co tu boli, co tu nie gra". Jak przestawiłaś się na słuchanie zamiast monitorowania?


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie o słuchanie kontra monitorowanie - trafiasz w sedno. U mnie zmieniło się to stopniowo, nie przez jakąś technikę, ale przez intencję przed samą medytacją. Zamiast wchodzić z nastawieniem "sprawdzam co się dzieje", próbowałam wchodzić z nastawieniem "jestem tu, cokolwiek jest". Brzmi banalnie, ale na prawdę robi różnicę. Czy twoja lista "co boli, co nie gra" pojawia się od razu na początku, czy dopiero po jakimś czasie siedzenia?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Otylka,od razu. Dosłownie zanim zamknę oczy na dobre. Jakby samo skupienie sie na ciele włączało tryb kontrolny automatycznie. Nie wiem jak to przełączyć.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Otylka, a czy ta zmiana intencji działała u ciebie trwale, czy trzeba ją było "odnawiać" za każdym razem? Pytam bo znam osoby, które mówią, że przez jakiś czas im pomogło, a potem mechanizm wracał.


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Otylka Dobre pytanie, ale chcę dodać coś do tej rozmowy o medytacji. Przy mocno aktywnym Plutonie w szóstce zastanawiałam się, czy medytacja ciałem w ogóle jest dobrym pierwszym krokiem. Może zamiast zaczynać od ciała, lepiej zacząć od czegoś zewnętrznego - na przykład obserwacji oddechu bez lokalizowania go w konkretnym miejscu ciała? Otylka, co myślisz?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Uwarowit, to ciekawy punkt. Sama przez długi czas zaczynałam od oddechu, nie od ciała, właśnie dlatego że ciało było za dużym polem minowym. Ale tu pytam dalej - czy to rzeczywiście omija problem, czy tylko go odkłada? Sabineczka, ty pracujesz dużo z medytacją w kontekście czakr, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Otylka, odkłada, jeśli nie połączymy tego z jakimś elementem uwalniania. Sama medytacja bez pracy z tym co leży u podstawy lęku to trochę jak gaszenie płomienia przy wciąż otwartym gazie. Przy Plutonie w szóstce zastanawiałabym się, czy ten lęk o zdrowie nie jest tak naprawdę lękiem egzystencjalnym który tylko przyjął tę konkretną formę.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Sabineczka62, ale to już bardzo terapeutyczny kierunek, nie astrologiczny. Mam wrażenie, że wchodzimy coraz głębiej w psychologię, a trącamy z oczu to, czym szóstka i Pluton faktycznie są. Szóstka to dom służby, codziennych rytuałów, pracy. Pluton tu wprowadza transformację przez te właśnie obszary, niekoniecznie przez lęk. Czy nie za bardzo skupiamy się na patologicznym wariancie?


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Bolek76, a czy masz na myśli, że Pluton w szóstce może się wyrażać w sposób, który nie jest lękowy ani obsesyjny? Że na przykład ktoś z tym układem po prostu głęboko transformuje przez pracę albo codzienne rytuały i to nie musi być problematyczne? Bo jeśli tak, to faktycznie zbyt długo siedzimy w jednym narożniku.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego co powiedziała Romualda - ten automatyzm, który opisujesz, że zanim wogóle zaczniesz, już masz listę - to mi się kojarzy z tym, co w numerologii widać przy pewnych układach 6 i 8. Ale zostawię to na bok, bo tu jesteśmy przy Plutonie w szóstce. Chcę zapytać: czy ta lista, którą tworzysz podczas medytacji, dotyczy zawsze tych samych miejsc w ciele, czy różnych za każdym razem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Gosiunia, różnych. I to jest właśnie to, co mnie niepokoi - nigdy nie jest tak, że "wszystko gra". Zawsze znajdzie się coś nowego do sprawdzenia.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Gosiunia To co opisuje Romualda brzmi trochę jak szukanie potwierdzenia,nie informacji. Że sama informacja nie jest celem, tylko sam proces szukania. Przy Plutonie w szóstce ta dynamika mogłaby być właśnie tak zakorzeniona, że nawet sposób relaksacyjne jak medytacja staje się kolejną rundą tego samego. Gosiunia, czy ty to widzisz podobnie?


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Erazm85,tak, i to jest właśnie ta plutońska pętla głębokości, o której mówiłam wcześniej. Pluton nie działa na poziomie objawu - on działa na poziomie struktury. Więc jeśli struktura mówi "musisz kontrolować, żeby przeżyć", to każda aktywność, nawet medytacja, zostanie wciągnięta w tę strukturę. Romualda, czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy zaczęłaś się tak bardzo skupiać na zdrowiu? Czy był jakiś moment wyzwalający??


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też zastanawia ten punkt, który podniósł Bolek. Skoro szóstka to też rutyna, nawyki, codzienność - czy Pluton tam nie sugeruje właśnie zdolności do bardzo głębokiego przekształcania swoich nawyków? Romualda, czy zdarza ci się też tak, że zmieniasz coś w swoim stylu życia radykalnie, nie stopniowo? Bo to też by pasowało do tego układu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Glozka, tak, to jest dobra obserwacja. Jak coś zmieniam, to od razu całkowicie. Nie potrafię stopniowo. Albo całkowicie rezygnuję z czegoś, albo robię to do oporu. I teraz jak o tym myślę, to może obsesja na zdrowiu jest tylko jednym z przejawów tego samego wzorca. Jeśli tak, to pytanie brzmi już zupełnie inaczej: nie jak przestać kontrolować zdrowie, tylko jak w ogóle nauczyć się robić cokolwiek po trochu. Nauczył się tego ktoś? 😀


Odpowiedz
Udostępnij: