Forum

Asystent AI
Uran w domu trzecim...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uran w domu trzecim - czy wasza mowa zawsze szokuje i zaskakuje

Strona 1 / 4

Wpisy: 807
Rozpoczynający temat
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam Urana w trzecim domu i zastanawiam się, czy to naprawdę tak działa u innych. U mnie mowa bywa bardzo... specyficzna. Często zaczynam zdanie, zmieniam wątek w połowie, przeskakuję do czegoś zupełnie innego i potem wracam jakby nigdy nic. Ludzie patrzą na mnie z niepokojem. Ale co ciekawsze, kiedy tłumaczę coś intuicyjnie, trafiając w punkt, to sama jestem zaskoczona skąd mi to przyszło. Jak to wygląda u was? Macie Urana w trzecim i czujecie tę dziwną nielinearność w komunikacji?


Odpowiedz
204 odpowiedzi
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też mam i mogę potwierdzić tę nielinearność. Ale zastanawiam się, czy to faktycznie Uran w trzecim, czy może bardziej aspekty do Merkurego? Bo sama pozycja domowa brzmi przekonująco, ale bez kontekstu całego układu trochę to upraszcza. Jak masz Urana w trójce, ale Merkury jest np. w Koziorożcu i dobrze aspektowany, to może to łagodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 1 tydzień temu

Właśnie to samo chciałam napisać. Sama mam Urana w trójce, Merkury w Bliźniętach, i faktycznie mówię bardzo szybko i skaczę po tematach, ale nie powiedziałabym, że szokuję. Raczej że gubię rozmówców. Czy ktoś tu ma jakiś naprawdę wyrazisty przykład tej 'szokującej mowy'? Bo zastanawiam się, gdzie jest granica między Uranowym sposobem komunikacji a po prostu roztargnieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Pelagia Granica według mnie jest właśnie w tej treści, nie w tempie. Ja mogę mówić wolno i spokojnie, ale nagle powiedzieć coś, czego nikt się nie spodziewa. Kiedyś na zwykłym spotkaniu rodzinnym powiedziałam głośno coś, co wszyscy myśleli, ale nikt nie śmiał powiedzieć. I zapadła cisza. Nie planowałam tego, po prostu wyszło. Myślę, że to właśnie jest ta uranowa nuta w komunikacji, nie chaos, ale nagłość i bezkompromisowość.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

U mnie Uran jest w trójce w Strzelcu i mogę powiedzieć, że moja komunikacja jest często bardzo bezpośrednia do tego stopnia, że ludzie biorą to za atak, a ja po prostu mówię co myślę. Ale to co opisuje Znachorka, ta nagłość, to znam dobrze. Jakby filtr między myślą a słowem był cieńszy niż u innych. Choć zastanawiam się czy to nie jest też kwestia znaku, w którym Uran stoi?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam i się zastanawiam, bo słyszałam że Uran w trzecim to też niekonwencjonalne podejście do nauki, nie tylko do mówienia. Czy to się łączy? Mam na myśli, że może ktoś z tym układem uczy się zupełnie inaczej niż wszyscy i przez to też komunikuje inaczej, bo myśli inaczej? Czy to możliwe że Uran w tej pozycji zmienia całą strukturę myślenia, a nie tylko mowę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Jasminka To ciekawe pytanie, bo dom trzeci to przecież nie tylko mowa, ale też myślenie, pisanie, bliskie relacje komunikacyjne i właśnie nauka. Uran tam potrafi sprawiać, że ktoś totalnie nie znosi schematycznych metod uczenia się. Znam osobę z tym układem, która nie mogła siedzieć w tradycyjnej szkole i wychodziła ze skóry, ale jak się sama zainteresowała czymś, to pochłaniała wiedzę w ekspresowym tempie. Ale wracając do mowy, jak myślisz nieschematycznie, to i mówisz nieschematycznie, to chyba naturalne.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do tych z Uranem w trójce, jak wygląda u was komunikacja pisana? Bo mówiona to jedno, ale czy w tekstach też to widać? Pytam, bo znam kilka osób z tym układem i ich wiadomości to czasem prawdziwa łamigłówka. Skróty myślowe, brakujące ogniwa, przeskoki. Jakby pisały tak jak myślą, bez etapu 'tłumaczenia dla odbiorcy'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Helenka50 O, to trafione. Moje SMS-y i mejle bywają legendarne wśród znajomych. Zaczynam od środka zdania, kończę gdzie indziej, czasem wysyłam samą pointę bez kontekstu. I potem tłumaczę przez pół godziny co miałam na myśli. Ale co ciekawe, jak piszę coś długiego i się skoncentruję, to jest spójne. Jakby wysiłek świadomości porządkował ten chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy z pewnym sceptycyzmem, bo zastanawiam się, czy każdy kto mówi nieschematycznie albo skacze po tematach, nie przypisuje tego po prostu Uranowi w trójce. Przecież wiele osób tak ma i nie ma pojęcia o swoim horoskopie. Co odróżnia faktyczne działanie tej pozycji od zwykłego stylu bycia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 277

@Celestyn56 To jest uczciwe pytanie. Myślę, że różnica jest w tym, że jak sprawdzasz mapę i widzisz Urana w trzecim z mocnymi aspektami, to te zachowania tworzą spójny wzorzec, nie są przypadkowe. Astrologia nie tworzy cech, ona je opisuje. Ale masz rację, że samo powiedzenie 'mam Urana w trójce i jestem dziwna' to trochę za mało. Trzeba by patrzeć na całą trzecią chatę i Merkurego.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Dodam tylko, że Uran w trzecim to historycznie jeden z układów łączonych z piszącymi, wynalazcami języka, reformatorami komunikacji. W niektórych starszych podejściach do astrologii humanistycznej ten dom był wręcz domem 'połączeń', nie tylko mowy. Więc pytanie Jasminki o myślenie jest zasadne. Uran tu nie tylko modyfikuje mowę, on może modyfikować cały sposób przetwarzania informacji. Tylko jak ktoś z was czuje tę różnicę wewnętrznie? Bo opis z zewnątrz to jedno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Wajdelota A jak to rozumieć w praktyce? Że taka osoba np. widzi związki między rzeczami, których inni nie widzą? Bo to brzmi jak coś między intuicją a logiką, nie wiem jak to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mogę odpowiedzieć z własnego doświadczenia. Mam wrażenie, że mój mózg cały czas szuka nieoczywistych połączeń. W rozmowie ktoś mówi A, a ja już jestem przy F i muszę tłumaczyć całą ścieżkę, którą przeszedłem w sekundę. Ludzie mówią, że mam skojarzenia 'z kosmosu'. Nie wiem czy to Uran, ale to całe życie tak mam. I Uran w trójce u mnie stoi, więc może coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak w ogóle sprawdzić czy mam Urana w trzecim? Urodzilam się i mam datę i godzinę, ale nie wiem jak to policzyć. Przepraszam że się wtrącam z takim pytaniem, ale ten wątek mnie wciągnął bo czuję, że mogę mieć coś podobnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 277

@Bazylia Najprościej wejść na Astro.com, wybrać bezpłatny horoskop urodzeniowy i podać datę, godzinę i miejsce urodzenia. Wygeneruje ci mapę i będzie zaznaczone w którym domu jest każda planeta. Dom trzeci to w tradycyjnym kole jest po lewej stronie, trochę poniżej horyzontu. Jak znajdziesz symbol Urana w tym obszarze, masz go w trójce.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja też sprawdziłam ostatnio swoją mapę przez ten Astro.com i mam Urana w trzecim, ale w Wadze. I teraz czytam ten wątek i faktycznie, mam trudność z wyrażaniem się wprost. Zamiast powiedzieć co myślę, owijam w bawełnę, robię dygresje, a potem i tak trafiam w sedno ale okrężną drogą. Czy to może być właśnie ta uranowa niekonwencjonalność, tylko w wersji powietrznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Danusia54 Uran w Wadze w trójce to ciekawy układ. Waga sama w sobie ma tendencję do ważenia słów, szukania równowagi w komunikacji, więc Uran tam może dawać takie napięcie między chęcią dyplomacji a potrzebą mówienia rzeczy niespodziewanych. Może stąd ta okrężna droga, bo Waga 'obrabia' te uranowe impulsy zanim wyjdą na wierzch? Jak to czujesz od środka, że chcesz powiedzieć coś wprost, ale coś cię hamuje?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wracając do pytania z tytułu o tym szokowanie, mam wrażenie, że ono nie zawsze jest zamierzone. To nie jest tak, że osoba z Uranem w trójce planuje szokować. Po prostu mówi to co widzi i dopiero po chwili z miny rozmówcy orientuje się, że powiedziała coś nieoczekiwanego. To jest chyba sedno tej pozycji, brak automatycznego filtra 'co inni pomyślą'. Macie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Irenka_92 Dokładnie tak to opisujesz i myślę, że to jest kluczowe. Widziałam u kilku osób z tym układem coś, co mogę nazwać 'opóźnionym wstydem', tzn. mówią coś, a dopiero po kilku sekundach, jak widzą reakcję, zdają sobie sprawę z efektu. Ale tu mam pytanie do reszty, czy z wiekiem to się zmienia? Czy można 'nauczyć się' tego Urana w trójce i zacząć świadomie używać tej cechy zamiast się z nią zmagać?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie mi przyszło do głowy pytanie do Irenki i do reszty. Ten 'opóźniony wstyd' który opisałam, czy on z czasem maleje? Znaczy, czy osoba z Uranem w trójce uczy się w końcu przewidywać efekt swoich słów, czy to zawsze jest ta sama pętla?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Helenka50 Z moich obserwacji to raczej nie maleje samo z siebie, ale można się nauczyć pewnego rodzaju pauzy. Nie filtru, bo to chyba niemożliwe przy tym układzie, ale takiej chwili zatrzymania przed mówieniem. Tylko że ta pauza kosztuje energię i czasem sprawia, że osoba czuje się bardzo niespójna ze sobą. Jakby grała rolę.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Irenka_92 To 'granie roli' to bardzo trafne określenie. Ja jak próbuję mówić ostrożniej, to po kilku minutach mam wrażenie, że siedzę za szybą i patrzę na siebie z zewnątrz. To jest niekomfortowe. Ale ciekaw jestem, czy inni z tym układem mają tak samo, bo może to jest kwestia aspektów do Urana, nie tylko samego domu.


Odpowiedz
Wpisy: 807
Rozpoczynający temat
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisuje Adept bardzo mi bliskie. Chociaż zastanawiam się, czy ta pauza to rzeczywiście kwestia układu w mapie, czy po prostu pewne osoby są bardziej świadome niż inne niezależnie od astro. Bo znam kogoś bez Urana w trzecim, kto mówi równie nieprzewidywalnie. Tyle że nie wynika to z żadnej głębszej wizji, tylko z chaosu myślowego. I tu jest dla mnie różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, Znachorka dotknęła czegoś co mnie zastanawia od początku. Skąd wiadomo, że to 'głębsza wizja' a nie po prostu nieuporządkowane myślenie? Jak to odróżnić w praktyce? Bo z zewnątrz może to wyglądać identycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 277

@Celestyn56 Myślę, że pytasz o słuszną rzecz, ale odpowiedź jest w tym, co po tym zostaje. Jak ktoś mówi coś niekonwencjonalnego z Uranem w trzecim, to zazwyczaj po chwili wychodzi, że miał rację albo że skojarzenie było celne, tylko wyprzedzone. Chaos myślowy nie ma tej właściwości, tam nie ma żadnego wewnętrznego porządku, który można odkryć.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Pelagia A czy to nie jest trochę myślenie życzeniowe? Znaczy, jak coś wyjdzie trafnie, to mówimy 'aha, Uran', a jak nie wyjdzie, to po prostu zapominamy? Nie mówię złośliwie, naprawdę zastanawiam się jak to zweryfikować uczciwie.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Jasminka To jest dokładnie ten problem, który pojawia się przy każdej interpretacji astrologicznej. Ale jest na to jakiś sposób, chociaż niedoskonały. Jeśli wzorzec jest powtarzalny, opisywalny przez osobę z zewnątrz zanim ona sama to powie, i jeśli nakłada się na inne wskaźniki w mapie, np. Merkury w aspekcie do Urana albo Bliźnięta na czubku trzeciego, to prawdopodobieństwo, że to nie przypadek, rośnie. Czy to pewnik? Nie.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Sprawdziłam na Astro.com jak mi Pelagia radziła i mam Urana w trzecim w Skorpionie. Nie wiem co to dokładnie znaczy, ale czytam tu opisy i kilka rzeczy do mnie trafia. Zwłaszcza to z pisaniem wiadomości bez kontekstu. Moje znajome mówią że moje SMS-y to szarady. Czy Skorpion tam coś zmienia w tej komunikacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Bazylia Zmienia sporo. Skorpion to znak, który z natury nie mówi wprost, idzie w głąb, szuka ukrytego sensu. Więc Uran w Skorpionie w trzecim domu może dawać komunikację, która jest nie tylko niekonwencjonalna formalnie, ale też treściowo zagęszczona, pełna podtekstów, które rozmówca musi rozgryźć. To trochę inne niż Uran w Strzelcu u Adepta, gdzie jest ta bezpośredniość.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Andromeda Właśnie, ja jak słyszę 'Uran w trzecim w Skorpionie' to od razu myślę o czymś zupełnie innym niż mój układ. U mnie to szok przez dosłowność, a tam chyba szok przez wieloznaczność? Jakby ta sama planeta, ten sam dom, ale kompletnie inny mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 807
Rozpoczynający temat
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dobry trop. Uran daje zasadę działania, ale znak filtruje jak ta zasada się przejawia. Pytanie do Bazylii, czy te twoje wiadomości są wieloznaczne celowo, czy po prostu skaczą po tematach? Bo to by potwierdzało albo zaprzeczało temu co mówi Andromeda.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze mówiąc sama nie wiem. Moje wiadomości pewnie są wieloznaczne, ale nie robię tego celowo. Czasem sama nie rozumiem co chciałam napisać jak czytam to po czasie. Więc może obie rzeczy naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Bazylia, to co opisujesz jest typowe dla silnych aspektów Uranowych w trzecim. Ta wieloznaczność nie jest strategiczna, ona wynika z tego, że umysł przetwarza na kilku poziomach jednocześnie i nie wszystko trafia do słów w porządkującej formie. Mam pytanie do was wszystkich, czy ktokolwiek z Uranem w trzecim ma też problemy z linearnym opowiadaniem historii? Znaczy, zaczynacie od końca, potem środek, potem gdzieś tu wrzucacie początek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Helenka50 U mnie tak jest. Mówię pointę zanim opowiem co się właściwie stało. Ludzie patrzą z pytajnikiem, a ja jestem już pięć kroków dalej. Ale to co mnie zastanawia, to czy to jest wyłącznie kwestia Urana, bo słyszałam że to może być też mocny Merkury bez żadnego Urana.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Irenka_92 Słusznie, Merkury w mocnym aspekcie do Neptuna potrafi dawać podobne efekty jeśli chodzi o nieliniowe myślenie, tylko z innego powodu. Merkury-Neptun bardziej rozmywa granice narracji przez asocjacje obrazowe, a Uran w trzecim przerywa linearność przez skoki do niezwiązanych z pozoru kategorii. Różnica jest subtelna, ale da się ją wyczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam takie skojarzenie. W tarocie Wieża to karta, która jest właśnie o Uranie i o nagłym przerwaniu dotychczasowego porządku. Kiedy wyciągam ją w kontekście komunikacji na czyjejś sesji, to często widzę coś dokładnie takiego, coś zostało powiedziane i zburzyło konstrukcję. Czy ktoś z Uranem w trzecim czuje, że jego słowa potrafią fizycznie zmieniać dynamikę w pomieszczeniu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 277

@Tarotka Ciekawe powiązanie, ale mam pytanie do ciebie, czy to jest efekt słowa, które trafia w czuły punkt, czy raczej coś bardziej nieuchwytnego? Bo jedno to mówienie prawdy, którą wszyscy czuli, a drugie to jakiś inny rodzaj wpływu na przestrzeń.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 624

@Pelagia Ja bym powiedziała, że to drugie. Niekoniecznie musi to być wielka prawda, czasem jedno zdanie, które nijak nie pasuje do kontekstu, ale zmienia całą energię rozmowy. Raz byłam świadkiem jak znajoma z Uranem w trzecim powiedziała coś kompletnie niewinnego i nagle wszyscy umilkli. Ona sama nie wiedziała dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale 'zmiana energii w pomieszczeniu' to jest coś czego nie da się zmierzyć ani opisać poza subiektywnym odczuciem. Może po prostu powiedziała coś nie na temat i ludzie byli skonsternowani? Dlaczego to ma być Uran a nie zwykła niezręczność?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale 'zmiana energii w pomieszczeniu' to jest coś czego nie da się zmierzyć ani opisać poza subiektywnym odczuciem. Może po prostu powiedziała coś nie na temat i ludzie byli skonsternowani? Dlaczego to ma być Uran a nie zwykła niezręczność?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Celestyn56 Rozumiem sceptycyzm, ale to samo pytanie można zadać o każdy wzorzec astrologiczny. Kwestia nie jest 'czy da się to zmierzyć', tylko 'czy wzorzec jest powtarzalny i opisywalny niezależnie od jednej obserwacji'. Jeśli ta sama osoba robi to samo w różnych kontekstach i różni ludzie niezwiązani ze sobą opisują to identycznie, to coś tam jest. Niezręczność jest raczej jednorazowa i kontekstowa.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Dobra, przyjmuję ten argument z powtarzalnością. Ale mam kolejne pytanie, bo mnie to naprawdę ciekawi. Czy jest jakaś różnica między osobą, która ma Urana w trzecim i jest tego świadoma, a taką, która nigdy o tym nie słyszała? Bo jeśli obie zachowują się tak samo, to może być coś na rzeczy. Ale jeśli ta pierwsza zaczęła tak zachowywać się dopiero po przeczytaniu interpretacji, to mamy problem.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale Celestyn ma rację w jednej kwestii, mianowicie sami często nadinterpretujemy. Znam siebie i wiem, że jak coś pójdzie nieoczekiwanie, to od razu szukam w mapie uzasadnienia. Pytanie, czy to uczciwe podejście. Chociaż z drugiej strony, czy wzorzec zachowania widoczny przez całe życie naprawdę da się wytłumaczyć samą niezręcznością?


Odpowiedz
Wpisy: 807
Rozpoczynający temat
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. Sama się nad tym zastanawiałam. Znam osoby, które odkryły swój Uran w trzecim w okolicach trzydziestki i mówiły, że 'nagle wszystko się ułożyło', ale wzorzec komunikacji miały od dziecka. Ich rodzice opowiadali o tym, zanim córka czy syn w ogóle zainteresował się astrologią. To dla mnie jest mocniejszy argument niż jakiekolwiek cytowanie podręcznikowej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie ten punkt, który dla mnie był przekonujący. Moja mama mówiła, że jako dziecko zamiast pytać 'czy mogę wyjść na podwórko', pytałem 'a jak myślisz, co by się stało gdyby wszyscy sąsiedzi nagle zamienili się domami'. I ona to mówiła lata zanim ja cokolwiek wiedziałem o Uranie. Więc nie wymyśliłem tego pod wpływem interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Adept To brzmi przekonująco, ale właśnie tu mam wątpliwość. Każde dziecko zadaje dziwne pytania. Jak odróżnić 'dziwne pytania bo Uran w trzecim' od 'dziwne pytania bo po prostu dziecko'? Skąd wiesz, że twoja mama nie opowiadałaby podobnych historyjek o każdym dziecku, gdybyś zapytał?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Jasminka Nie wiem. Szczerze. Może nie wiem. Ale mam też świadectwa z dorosłego życia, od osób, które mnie poznały nie wiedząc nic o mojej mapie. Więc to by musiało być naprawdę bardzo zakorzenione we mnie, żeby to była tylko projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do początku tej dyskusji, bo ona trochę odpłynęła w stronę 'czy astrologia w ogóle działa'. To ciekawe, ale to inny temat. Mnie bardziej interesuje jak wy, którzy macie ten układ, radzicie sobie z tym w codziennych relacjach? Bo jedno to rozumieć skąd to przychodzi, a drugie to żyć z tym na co dzień. Czy ktoś wypracował jakiś sposób?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Helenka50 Ja nauczyłam się prosić na początku rozmowy żeby ktoś mnie zatrzymał jak zaczyna coś 'nie grać'. Dosłownie uprzedzam: 'możliwe, że powiem coś z zupełnie innej beczki, to mnie zapytaj skąd to'. I to działa lepiej niż tłumaczenie po fakcie.


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 81

@Irenka_92 A nie czujesz się dziwnie uprzedzając w ten sposób? Mnie by się wydawało, że to trochę jak zakładanie z góry, że coś pójdzie nie tak. Chociaż może właśnie o to chodzi, żeby nie dać się zaskoczyć samej sobie?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Bazylia Na początku tak, ale teraz to dla mnie po prostu informacja, którą daję rozmówcy. Nie mówię 'przepraszam z góry za moją dziwność', tylko bardziej 'tak działam, to się może przydać'. Różnica jest duża.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Irenka opisuje to de facto zarządzanie swoim stylem komunikacji. I wydaje mi się, że to jest właśnie to, co dojrzalsze podejście do każdego trudnego układu w mapie daje, nie zmianę natury, ale większą świadomość jak ta natura działa i jak o niej poinformować innych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 624

@Andromeda Ale czy to nie jest trochę smutne? Że zamiast po prostu mówić, musisz dostarczać instrukcję obsługi siebie. Pytam bez złośliwości, naprawdę zastanawiam się czy to jest wyzwolenie czy kolejna forma adaptacji do normy.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Tarotka Myślę, że to zależy od tego, z czego wynika. Jak ktoś dostarcza 'instrukcję obsługi' z lęku przed odrzuceniem, to jest co innego niż jak robi to ze spokojną świadomością. To pierwsze jest adaptacją wymuszoną, to drugie jest komunikacją o sobie. Ale to znowu odchodzimy od pytania o samą naturę Urana w trzecim, bo to dotyczy chyba każdego, kto jakoś odbiega od komunikacyjnej normy.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: