Mam pytanie do bardziej doświadczonych. Czytałam ostatnio o nowie Księżyca i trafiłam na coś o aktywacji domu piątego. Podobno jak nów wypada akurat w twoim piątym domu, to otwiera się jakiś nowy cykl w sprawach sercowych. Czy to prawda? Mój horoskop urodzeniowy ma Lwa w piątce i zastanawiam się czy to coś zmienia. Czy ktoś miał ostatnio taki tranzyt i coś u was drgnęło?
To zależy od kilku rzeczy jednocześnie. Sam nów w piątym domu to dobry moment na intencje związane z miłością, romansem, ale też kreatywnością i zabawą. Pytanie: w jakim znaku wypada ten nów? Bo jeśli np. masz Lwa na początku piątki, ale nów jest w Pannie, to wchodzi już w szósty dom i ten efekt może być osłabiony albo skierowany gdzie indziej. Podaj dokładniejsze dane, to więcej powiem.
Nie wystarczy, niestety. Bez pełnego horoskopu urodzeniowego, czyli daty, godziny i miejsca urodzenia, nie da się określić gdzie dokładnie wypada twój piąty dom. Znak słoneczny to jedno, ale domy to zupełnie inny porządek. Możesz mieć Słońce w Pannie, a piąty dom w Koziorożcu. To się nie pokrywa automatycznie.
Hej, trochę nie rozumiem tej różnicy między znakiem a domem. Myślałem że jak ktoś jest spod Lwa, to ten Lew to jest ten jego piąty dom, bo Lew jest piątym znakiem zodiaku? Czy ja coś źle rozumiem?
Mnie bardziej interesuje praktyczna strona. Zakładając że ktoś wie, że nów faktycznie wypada w jego piątym domu, to co konkretnie można zrobić żeby wykorzystać ten moment? Czy jest jakiś rytuał albo chociaż intencja, którą warto postawić akurat w nów?
Moim zdaniem nów w piątym domu działa niezależnie od tego co robisz. Karmy nie zmienisz świeczką. Jeśli masz zablokowany dom piąty przez Saturna albo złe aspekty, to żaden nów nie poprawi sytuacji. Lepiej sprawdzić czy nie masz tam jakiegoś trudnego tranzyta zanim w ogóle zaczniesz cokolwiek planować.
Ja miałam nów w piątym domu dwa lata temu i faktycznie wtedy zaczęłam się spotykać z kimś nowym. Ale powiem szczerze, nie wiem czy to był efekt nową czy po prostu zbieg okoliczności. Poszłam wtedy na jakieś spotkanie, na które normalnie bym nie poszła i tam kogoś poznałam. Może byłam bardziej otwarta? Ciężko mi jednoznacznie przypisać to astrologicznie.
No ale kiedy jest ten najbliższy nów w piątym domu? Bo czytam tę dyskusję i chciałbym wiedzieć ile czasu mam na przygotowanie. Czy można się w ogóle przygotować z wyprzedzeniem czy trzeba czekać aż nadejdzie?
Weszłam w ten temat bo sama właśnie szukam czegoś nowego po rozstaniu. Nie znam się na domach, ale zaciekawiło mnie to co pisała Talizmana. Czy ta otwartość o której piszesz to coś co się czuje naprawdę fizycznie, czy bardziej na poziomie myśli i nastrojów?
Myślę że to co opisuje Talizmana może mieć też inne wyjaśnienia. Sny w tym okresie potrafią być bardzo wymowne. Przed ważnymi zmianami w relacjach ludzie często śnią symbolicznie, otwarte drzwi, nowe pomieszczenia w znajomym domu, woda. Jak ktoś śni intensywniej w pobliżu nową, to może to być dodatkowy sygnał że coś się przesunęło.
Wracając do tego co pisał Tomir o Saturnie, bo to jest ważny wątek. Saturn w tranzycie przez piąty dom rzeczywiście może utrudniać sprawy sercowe, ale to nie jest przekreślenie. To raczej czas kiedy przyciągasz relacje poważniejsze, głębsze, ale też trudniejsze do lekkich uniesień. Nów w takiej konfiguracji może inicjować właśnie taką nową relację, spokojną, dojrzałą, bez fajerwerków. Więc Tomir ma rację że warto sprawdzić kontekst, ale wniosek że nic nie zadziała to za duże uproszczenie.
No ale właśnie, jak Saturn natywny siedzi w piątym domu, to każdy nów tam wypada i nakłada się na ten natywny Saturn. Więc co, ten ktoś ma co rok albo półtora roku nowy impuls do pracy z tym tematem? Trochę to naiwnie brzmi. Może bardziej chodzi o to żeby zobaczyć czy przy nowie pojawia się jakiś konkretny tranzyt do tego natywnego Saturna, a nie tylko sam nów.
Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale nadal nie do końca kumam. Ten nów to jest co, ta noc gdy nie widać Księżyca na niebie? I to wtedy właśnie działa? Bo jak patrzę na niebo w taką noc to nic specjalnego nie czuję, szczerze mówiąc.
Wracając do tego co mówiła Irenka.1 o Saturnie, bo to mnie zastanawia w kontekście mojej sytuacji. Czy jeśli w moim horoskopie natywnym nie mam żadnych trudnych planet w piątym domu, to nów tam jest po prostu łatwiejszy? Czy wciąż mogą go zakłócać inne rzeczy?
pusty dom natywny nie oznacza że nów przebiega bez komplikacji. Liczy się też planeta rządząca tym domem, czyli gospodarz. Jeśli twój piąty dom zaczyna się w znaku, którego władcą jest np. Wenus, i ta Wenus ma w twojej mapie trudne aspekty, to nów może te napięcia aktywować. Pusty dom to nie to samo co wolna droga.
Mam pytanie bo trochę za bardzo schodzi to w teorię. Jarylo wcześniej pisał o świecy i kartce z intencją. Czy te działania mają jakiś konkretny czas wykonania? Rozumiem że w nów, ale o której godzinie? Czy liczy się godzina dokładna nowej fazy, czy w zasadzie cały dzień jest dobry?
Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam jedno głupie pytanie, bo naprawdę nie wiem. Czy do tego rytuału ze świecą trzeba coś specjalnego kupić, czy wystarczy zwykła świeczka z drogerii? I ten kolor zielony albo różowy co Jarylo pisał, to ma duże znaczenie czy to tylko tradycja?
A co z kamieniami? Słyszałem że przy rytuałach miłosnych używa się różowego kwarcu. Czy przy nowie w piątym domu warto mieć go przy sobie albo położyć przy tej świecy? Dopiero zaczynam się tym interesować i nie wiem czy to ma jakiś sens astrologiczny czy to zupełnie inna dziedzina.
Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że wszyscy zakładają że nów w piątym domu to coś z definicji pozytywnego dla miłości. A co jeśli ktoś świadomie nie chce w tym momencie nowej relacji? Czy nów wymusza coś czy tylko otwiera możliwość? Bo to chyba istotna różnica.
Ok ale wracając do konkretów, bo mnie wciąż interesuje termin. Kabalista pisał że muszę znać swój horoskop. Mam go gdzieś zapisany. Piąty dom zaczyna mi się w Strzelcu. Kiedy Słońce i Księżyc są razem w Strzelcu, to znaczy że nów wypada w moim piątym domu?
No to rozumiem, że powinienem wypatrywać nową w listopadzie lub grudniu. Tylko jak mam sprawdzić dokładną datę i godzinę? Wchodzę na jakieś strony z kalendarzem księżycowym i widzę różne daty w zależności od strony. Która jest wiarygodna?
Przepraszam że się wtrącam, ale trochę zgubiłam się w tej rozmowie. Cały czas mówicie o piątym domu, ale ja nie wiem w ogóle czy mój nów wypada w piątym czy innym domu. Czy jest jakiś prosty sposób żeby to sprawdzić bez liczenia stopni i tych wszystkich rzeczy? Bo zaczynam się trochę bać że to jest za skomplikowane dla mnie.
Wracam do tego co Kabalista pisał o władcy piątego domu, bo to mnie faktycznie dotyczy. Mój piąty dom zaczyna się w Rybach, czyli władcą jest Neptun. I teraz pytanie, bo Neptun jest dość odległą planetą i powoli się porusza. Czy jego pozycja ma tak bezpośredni wpływ na nów w piątym domu jak powiedzmy Wenus?
Dobre pytanie i odpowiem pytaniem, bo to zależy od kilku rzeczy. Czy twój Neptun natywny ma jakieś wyraźne aspekty do Słońca lub Księżyca w mapie urodzeniowej? Bo jeśli tak, to tranzytowy nów będzie te aspekty aktywował. Neptun jako władca piątego domu w Rybach to dość typowa konfiguracja dla kogoś kto ma podejście do romantyki przez idealizację. Czy to coś ci mówi?
Tak, to mi dużo mówi, trochę za dużo. 🙂 Ale Neptun w mojej mapie jest w siódmym domu, nie w piątym. Czy to coś zmienia w tym jak nów w piątym zadziała? Bo mam wrażenie że te domy się jakoś nakładają na siebie w kontekście relacji.
piąty i siódmy dom to dwa różne obszary relacyjne. Piąty to miłość, romans, flirt, zabawa, twórczość. Siódmy to partnerstwo, zobowiązania, poważne związki. Nów w piątym odpali energię flirtu i nowych spotkań, a Neptun w siódmym może sprawić że szybko zechcesz te spotkania przenieść na poziom głębokiej, prawie duchowej więzi. Czy to pasuje do twoich doświadczeń w relacjach?
Mam wrażenie że tu zaczyna się pytanie o granicę między astrologią a autodiagnozą. Bo to czy Neptun w siódmym nakręca schematy emocjonalne, to jest kwestia psychologiczna, nie tylko astrologiczna. Astrologia może pokazać mapę, ale nie zmienia wzorców samodzielnie, prawda?
