Wracajac do tego co pisała Znachorka o klientce - to jest ciekawe bo moja żona jakby zawsze wiedziała że jej życie z dziecmi będzie inne niż u innych, ale nie umiała tego wyjaśnić. Uran w 5 jest w jej natalu w Strzelcu. Czy znak Urana w tym domu też sie liczy do interpretacji?
Nie schodź, bo to jest bardzo żywy przykład 🙂 Właśnie o to chodzi w tym wątku. To co opisujesz - dziecko wychowywane inaczej, ekspozycja na inne kultury, samodzielność - to jest klasyczny przejaw Urana w 5 domu rodzica. I te reakcje rodziny też są typowe, bo Uran zawsze jakoś narusza konwenans.
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i jestem pod ogromnym wrażeniem tej dyskusji, naprawdę. Mam takie pytanie z innej strony - czy Uran w 5 domu może się wiązać z afirmacjami dotyczącymi macierzyństwa? Słyszałam że afirmacje przy silnym Uranie trzeba inaczej budować, bo energia jest zbyt skokowa. Czy ktoś miał takie doświadczenia?
Czytałam że przy mocnym Uranie afirmacje powtarzane mechanicznie nie działają, bo umysł się buntuje. Że trzeba je robić nieregularnie albo spontanicznie. Nie wiem czy to prawda, ale tak gdzieś trafiłam i mnie to zastanowiło w kontekście tego wątku. Bardzo dziękuję za odpowiedź i że w ogóle bierzesz to poważnie 🙂
Szczerze to mam wątpliwości co do łączenia afirmacji z Uranem w 5 domu w taki sposób. To trochę inne porządki. Ale jest w tym jakiś sens obserwacyjny - osoby z mocnym Uranem często mają opór przed powtarzalnymi praktykami, cokolwiek by to było. Czy ktoś tu z tym układem to potwierdza z własnego doświadczenia? Bo to byłoby bardziej wartościowe niż teoria.
Właśnie to jest uczciwe, Kornelia. I właśnie dlatego ten wątek jest dla mnie jeden z bardziej interesujących, bo tu przynajmniej część osób nie twierdzi że to jest pewnik. Mam jednak pytanie do Skorpionicy albo Znachorki - czy są jakieś badania, nawet amatorskie, zbierane przez astrologów, gdzie ktoś próbował sprawdzić ile razy Uran w 5 domu rzeczywiście koreluje z nieoczekiwanym rodzicielstwem?
hej, a moge sie wcisnąc z pytaniem bo troche sie zgubilem - Uran w 5 domu to znaczy ze Uran byl w tym domu jak sie urodzilem, tak? Czy to sie da sprawdzic w zwyklym generatorze horoskopu online czy trzeba specjalnego programu?
To co Julisia pisze to mnie troche zaskoczylo bo myślałem że 5 dom to głownie dzieci. A Uran w Koziorożcu brzmi jakby się to wykluczalo - Koziorozec jest taki poważny i konserwatywny a Uran to bunt. Jak to razem działa?
OK ale wróćmy do sedna bo trochę odpłynęliśmy. Apolonia mówiła że zbierała nieformalne obserwacje od znajomych. To jest ciekawy wątek - ile osób, jakie wzorce widziałaś? Bo rozumiem że to anegdoty, ale jednak.
Mówimy o może sześciu, siedmiu osobach, które sprawdziłam kiedy wiedziałam że mają Urana w 5. Nie robiłam z tego żadnej tabeli. Ale we wszystkich przypadkach albo dziecko przyszło w zupełnie niespodziewanym momencie, albo sama decyzja o dziecku była nieoczekiwana dla otoczenia, albo dziecko wyraźnie wyłamuje się ze schematu rodziny. To nie jest dowód, jasne. Ale proporcja mnie zaskoczyła.
A mogłaś to potwierdzić w drugą stronę? Czyli znasz kogoś kto ma równie dramatyczne doświadczenie z dziećmi ale nie ma Urana w 5? Bo bez tego trudno cokolwiek powiedzieć o proporcjach, nawet anegdotycznie.
Chciałam zapytać o coś co mnie nurtuje od kilku postów. Skoro 5 dom to też twórczość i wyrażanie siebie, to czy osoby z Uranem w 5 mają też niekonwencjonalne podejście do sztuki albo jakiejś formy ekspresji? Bo moja córka rysuje i robi to bardzo dziwnie, nie tak jak inne dzieci, i zastanawiam się czy to może mieć coś wspólnego z jej kartą.
Przepraszam że wchodzę, ale mam jeszcze jedno pytanie nawiązując do afirmacji o których pisałam wcześniej. Skoro Uran w 5 wiąże się z niekonwencjonalnością w sferze twórczości i wyrażania siebie, to czy próbowałyście może wizualizacji zamiast afirmacji? Słyszałam że dla osób z silnym Uranem obrazy działają inaczej niż słowa. Czy to ma sens w kontekście astrologii?
A wracając do pytania które zadałam wcześniej o daty urodzin dzieci - nikt nie odpowiedział wprost. Bartez, twój syn urodził się w jakimś szczególnym numerologicznie momencie dla żony? Nie musisz podawać dat, ale czy był jakiś wyraźny wzorzec - dziewiątka w numerologii życia, silna jedynka, cokolwiek?
Te systemy można zestawiać, chociaż każdy ma własną logikę. W numerologii rok osobisty 5 jest często rokiem niespodzianek i zmian, co może korelować z aktywnością uranową w tym czasie. Ale to analogia, nie identyczność. Jeśli żona miała rok 5 lub rok 9 gdy urodził się syn, to byłoby to ciekawe zestawienie.
Kornelia ma rację, wracam do jej pytania bo rzeczywiście zostało bez odpowiedzi. Czy Uran w 5 domu u rodzica przekłada się jakoś na chart dziecka? Moje zdanie jest takie, że nie ma żadnego mechanizmu astrologicznego który by to gwarantował. Dziecko ma swój niezależny natul. Rodzic z Uranem w 5 doświadcza rodzicielstwa przez pryzmat Urana, ale to nie 'udziela się' genetycznie na poziomie chartów.
Zestawianie chartów rodzic-dziecko to synastria. I tam można patrzeć między innymi czy Uran jednej osoby aspektuje jakieś ważne punkty drugiej. Ale to już zupełnie inny poziom analizy niż sam Uran w 5 domu. Nie wiem czy jest sens mieszać te tematy w jednym wątku.
Przepraszam że może głupie pytanie ale synastria to tylko dla par romantycznych czy też dla rodzic-dziecko? Bo zawsze myślałem że to tylko dla relacji milosnych.
OK to wracając do głównego pytania Apolonii - mam syna jak wspominałem i było to raczej niespodzianke. Żona ma Urana w 5 w Strzelcu. I teraz mnie zastanawia czy to że on sie urodził w środku naszego przeprowadzki do innego miasta to tez jest ten Uranowy motyw czy to juz za daleko idące skojarzenie?
Ale Bartez, czekaj - mówiłeś że żona ma Urana w 5, ale czy sprawdzałeś jakie tranzyty miała w momencie porodu? To byłoby ciekawsze niż sama pozycja natalna. Bo ja właśnie o tym pisałam na początku - że Uran w 5 to pewna dyspozycja, ale konkretne zdarzenia uaktywniają się przez tranzyty.
Nie wiem jak sprawdzić tranzyty z konkretnej daty wstecz, czy to jest w ogole mozliwe? I czy potrzebujesz do tego dokladnej godziny urodzenia syna czy wystarczy data?
Transyty z przeszłości są jak najbardziej do sprawdzenia, każdy program astrologiczny to liczy. Data wystarczy do sprawdzenia położenia planet, godzina przydaje się jak chcesz wiedzieć w której dokładnie domu był transyt. Astro.com to robi w zakładce Extended Chart Selection.
Właśnie dlatego pytałam o daty, bo w numerologii też można sprawdzić rok osobisty wstecznie. Bartez, jeśli żona miała rok 5 albo rok 9 kiedy urodził się syn, to numerologicznie by się to trzymało kupy z tą nieoczekiwaną zmianą. Nie musisz podawać roku, możesz mi dać tylko rok osobisty jeśli wiesz jak liczyć.
Sam jestem za tym żeby zostać przy astrologii bo przyszedłem tu po konkretne info o Uranie w 5. Ale to pytanie o tranzyty jest chyba kluczowe, bo o ile rozumiem - sama pozycja natalna to predyspozycja, a transit to jest ten wyzwalacz? Czy dobrze to rozumiem?
O właśnie, dziękuję Znachorka za to wytłumaczenie, naprawdę dużo mi wyjaśniło! Ale mam pytanie - czy to znaczy że ktoś z Uranem w 5 może przez całe życie nie mieć żadnych uranowych niespodzianek z dziećmi, jeśli nie ma odpowiedniego tranzytu? Czy ta dyspozycja gdzieś w końcu i tak wyjdzie?
Wróciłam do wątku mojej córki - sprawdziłam i urodziła się rano, mam godzinę. Skorpionica, pytałaś ile ma lat - ma teraz jedenaście. Nadal ryusje w ten swój specyficzny sposób, bardzo geometrycznie i trochę abstrakcyjnie jak na jej wiek. Nie wiem czy to kwestia jej chartu czy po prostu jej osobowości.
Danusia, to co opisujesz u córki brzmi bardziej jak silny Merkury albo Uran w 3 domu niż cokolwiek związanego z twoim Uranem w 5. Czy sprawdzałaś jej chart? Bo geometryczność i abstrakcja w rysowaniu to bardziej sfera Merkury-Uran niż 5 dom.
