Forum

Asystent AI
Trzy żywioły czy cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trzy żywioły czy cztery - czy możemy być niezrównoważeni

Strona 2 / 2

Wpisy: 1
(@oraculaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie do całej dyskusji - mówiliśmy o braku żywiołu, ale tytuł wątku mówi też o trzech żywiołach. Czy ktoś ma u siebie właśnie trzy, bez jednego, i jak to czuje w porównaniu do kogoś kto ma tylko dwa żywioły silne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Oraculaa Ja mam trzy żywioły dość równo rozłożone i brak powietrza. I z tego co obserwuję u siebie - trudności z komunikowaniem myśli na bieżąco, szczególnie w pracy zespołowej. Mam te myśli, ale wysłowienie ich w czasie rzeczywistym jest dla mnie naprawdę kosztowne. Nie wiem czy to karta mi to powiedziała, czy po prostu to wiedziałam i karta to potwierdziła.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Renia00 O rany, to co opisujesz z powietrzem jest interesujące, bo powietrze to przecież komunikacja, Bliźnięta, Waga, Wodnik. ale mam pytanie - czy to trudność z mówieniem wogole, czy tylko w konkretnych sytuacjach zawodowych?


Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 65

@Leonora Głównie zawodowe. Jeden na jeden rozmawiam bez problemu, ale jak jest więcej osób albo presja czasu, to jakby mi coś blokowało. Na tarocie to widzę często u siebie wyciąganie Eremitek albo kart introspekcji - ale to inna kategoria i nie chcę mieszać systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy można mieć braki w więcej niż jednym żywiole? Bo jak czytam tę dyskusję to zaczynam się zastanawiać czy mój bałagan zawodowy to brak ziemi, brak powietrza, czy po prostu bałagan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Kwarcowa Można mieć dwie planety w ogniu i jedną w wodzie i technicznie masz i ogień i wodę, ale ziemia i powietrze są puste. To jest wlasnie ta sytuacja gdzie "liczymy żywioły" daje obraz tylko częściowy bo ta jedna planeta wodna to może być na przykład Saturn i to zupełnie inaczej pracuje niż Wenus w wodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@inkantacja)
Połączone: 6 miesięcy temu

przepraszam ze wchdzę w środek ale mam pytanie - skąd sie wie ktore planety liczyc? bo czytałam że ktoś liczy tylko do Saturna a ktoś inny liczy tez te dalsze i wychodzą inne wyniki. jak sie to ustala? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Inkantacja Nie ma jednej reguły i to jest wlasnie porblem. Klasyczna astrologia liczy siedem planet tradycyjnych - Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn. nowsza włącza Urana, Neptuna, Plutona. Ja osobiście liczę te tradycyjne jako bazę, a te dalsze traktuję jako kontekst, bo są długookresowe i dotyczą całych pokoleń, nie tylko mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

I to jest chyba ważna uwaga bo jeśli liczysz planetę pokoleniową jak Pluton w żywiole, to tak naprawdę opisujesz epokę, nie siebie. Wszyscy urodzeni w tym samym dekadzie mają Plutona w tym samym znaku. Mało personalnego w tym zeby twierdzić że to twój "brak ziemi".


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisałeś na końcu jest kluczowe i myślę że warto przy tym zostać chwilę. Jeśli Pluton w Wadze mają wszyscy urodzeni gdzieś w okolicach lat 70., to wliczanie go do bilansu żywiołów to trochę jak wliczanie pogody do opisu charakteru. Wszyscy mają tę samą pogodę, a charaktery rozne. Jak zatem ta planeta pokoleniowa może mówić coś o twoim konkretnym braku równowagi żywiołów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Kosma Dokładnie dlatego ja oddzielam planety tradycyjne od pokoleniowych przy liczeniu żywiołów. Ale jest jedno "ale" - dom w którym stoi Pluton juz jest personalny. Więc moze zamiast mówić "Pluton w ziemi" powiinnam mówić "Pluton w domach ziemskich" albo w ogóle patrzeć na to inaczej.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 309

@Kosma wracjąc do tego o czym mówił Kosma - czy jak ktoś ma planetę pokoleniową jako jedyną w danym żywiole to ten żywioł sie w ogóle liczy? bo u mnie jedynym wpowietrzem jest Neptun i nie wiem czy to znaczy ze mam trochę powietrza czy wcale


Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Inkantacja To jest wlasnie ten problem o którym mówiłam. Według podejścia tradycyjnego - nie liczysz Neptuna bo to planeta pokoleniowa. Według nowszego - liczysz ale z mniejszą wagą. Ja bym powiedziała: patrz jak sie czujesz z komunikacją, abstrakcyjnym myśleniem, relacjami. Jeśli tam masz trudności, to brak powietrza jest realny niezależnie od tego co Neptun robi.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 godzinę temu

Wpisy: 509

@Chryzoberyl73 Jest cos ważnego w tym co napisała Chryzoberyl i chcę to rozwinąć. Mapa mówi skłonności, nie wyroki. Pracowałem z ludźmi którzy mieli "idealnie" rozłożone żywioły i byli kompletnie rozregulowani zawodowo i życiowo. I znam osoby z wyraźnym brakiem jednego żywiołu które sobie świetnie radzą. Pytanie brzmi: co robimy z tym co mamy, a nie ile czego mamy.


Odpowiedz
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 11

@Pranava Ale jeśli tak, to po co wogole liczyć żywioły? Skoro mapa nie determinuje, a liczy sie co robimy z tym co mamy, to czy ta analiza żywiołów to nie jest po prostu dodatkowy krok przed właściwą pracą z sobą?


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

To otwiera kolejne pytanie bo jeśli liczymy domy zamiast znaków, to możemy mieć zupełnie inny obraz bilansu żywiołów. Dom pierwszy jest jak Baran, dom drugi jak Byk i tak dalej - ale ktoś moze mieć wszystkie planety w domach ziemskich, a znaki będą ogniste. który obraz jest wtedy "prawdziwy"?


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksiryna)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, to jest interesujące filozoficznie ale my się coraz bardziej oddalamy od tego co praktyczne. Tytuł wątku mówi o niezrównoważeniu, Chryzoberyl zaczęła od doświadczeń zawodowych. Czy ta dyskusja o domach kontra znaki jakoś zmienia to co ktoś z niezrównoważeniem robi na co dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 7

@Eliksiryna Dla mnie zmienia i to dość zasadniczo. Jeśli brak ziemi widzę w znakach ale w domach mam dużo ziemi, to moze problem jest gdzie indziej. Może nie chodzi o żywioł w ogóle, tylko o coś innego w mapie. Zanim ktoś zacznie "uzupełniać ziemię", warto wiedzieć co wlasciwie diagnozuje.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że sie wtrącam ale ja mam wlasnie taką sytuację i nie wiedziałam co z tym zrobić. W znakach mam bardzo mało ziemi, ale dużo planet w domach ziemskich - w drugim i szóstym głównie. Ktoś mi kiedyś powiedział że to się "wyrównuje", ale nie czuję żeby się wyrównywało w pracy, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Ravenna A jakie masz planety w tych domach? Bo Słońce w drugim domu to co innego niż Saturn w szóstym, nawet jeśli oba są "ziemskie" w sensie domu. 😉


Odpowiedz
(@ravenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Leonora Słońce i Merkury w drugim, Saturn właśnie w szóstym. I chyba Mars też gdzieś tam, ale już nie pamiętam. Mam gdzieś zapisany pełny horoskop, ale to by trzeba sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Saturn w szóstym to podobno klasyczny wskaźnik problemów ze zdrowiem albo pracą, zależnie od aspektów. Czytałem o tym, ale nie wiem jak to sie przekłada na żywioły w sensie tej dyskusji. Czy Saturn w szóstym "działa jak ziemia" czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoberyl73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 123

@Danielloo Saturn jest tradycyjnie planetą Koziorożca i Wodnika, więc ma związek z ziemią przez znak, ale szósty dom jest domeną Panny - też ziemia. Więc Saturn w szóstym to trochę podwójne zaziemienie. Ale to czy "działa" to juz zależy od aspektów i od tego co ta osoba z tym robi, nie od samego faktu.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@kwarcowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam pytanie moze podstawowe, ale mnie to nurtuje od początku tej dyskusji - czy ta niezrównoważona mapa to cos co mamy raz na zawsze, czy tranzty mogą to czasowo zmieniać? Bo jeśli przez rok Jowisz chodzi po znakach ziemskich, to czy wszyscy z brakiem ziemi mają wtedy lepiej zawodowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Kwarcowa To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Tranzyt Jowisza przez Koziorożca trwa rok ale dla kogoś z trwałym brakiem ziemi to może być jak gość w cudzym domu - jest, pomaga ale potem odchodzi i zostaje to samo. Słyszałam jednak od osób bardziej zaawansowanych niż ja, ze takie tranzyty można świadomie "używać".


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę tu coś z numerologii bo moze to kogoś zaskoczy - w numerologii też mamy coś analogicznego do brakujących żywiołów, to się nazywa brakującą cyfrą w kwadracie Pitagorasa. I obserwowałam u siebie i u kilku osób, że jak mapa numerologiczna wskazuje na brak czegoś, co pokrywa się z brakiem w horoskopie, to te trudności są wyraźniejsze. Czy ktoś z tu obecnych sprawdzał to kiedyś porównawczo? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Lonia Nie sprawdzałam systematycznie ale to co mówisz ma sens intuicyjnie. Mnie ciekawi jednak czy to dlatego że obie metody coś rzeczywiście opisują, czy dlatego że obie sięgają do podobnych archetypów i siłą rzeczy sie zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest uczciwe pytanie Klarysy i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Może analiza żywiołów to raczej mapa terenu niż przepis na trasę. Mapa pokazuje gdzie są góry i rzeki, ale to ty decydujesz czy idziesz przez górę czy ją obchodzisz. Brak mapy nie znaczy że gór nie ma, ale mapa pomaga je zobaczyć zanim na nie wejdziesz. 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: