Forum

Asystent AI
Trygon - czy zawsze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trygon - czy zawsze oznacza łatwo czy może być lenistwem

Strona 1 / 2

Wpisy: 737
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczęłam ostatnio mocniej przyglądać się trynom w swoim natalu i zastanawia mnie jedna rzecz - wszędzie pisze się, że tryn to aspekt harmonijny, łatwy, przepływający energia bez oporu. Ale czy to na pewno takie różowe? Mam tryna Słońce-Jowisz i przez długgi czas myślałam że muszę z tego korzystać automatycznie że samo przyjdzie. Tymczasem nic samo nie przyszło. Zaczęłam się zastanawiać czy tryn nie jest przypadkiem pułapką - dajesz sobie spokój bo \"masz potencjał\", a potencjał sobie leży nieużywany. I mam pytanie do was w kontekście samooceny - czy tryn ją buduje, czy może wręcz sprawia, że nie czujesz potrzeby jej budowania, bo wszystko \"powinno być okej\"?


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 182
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Celne pytanie i chyba jedno z tych, które rzadko się zadaje przy trynach. Większość tekstów o astrologii pisze o tryname jak o prezencie urodzinowym - leży, czeka, twoje. Ale praktyka bywa inna. Tryn daje łatwość dostępu do energii dwóch planet ale nie daje motywacji do jej użycia. To jak mieć talent muzyczny i nigdy nie usiąść do fortepianu, bo przecież zawsze możesz. Kwadrat boli, więc działasz. Tryn nie boli, więc... niekoniecznie. Co do samooceny - tu bym powiedziała, że to zależy bardzo od tego, jakie planety są zaangażowane. Tryn z Wenusy zupełnie inaczej wpłynie na postrzeganie siebie niż tryn z Saturna. Możesz napisać, jakie domy są w grę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Nokturnina słońce jest w 5 domu, Jowisz w 1. Chodzi o dom pierwszy więc powinno to mieć jakiś związek z wizerunkiem siebie, prawda? I właśnie to mnie kręci w temacie samooceny - mam niby sprzyjający aspekt dla postrzegania siebie i poczucia wartości, a przez lata mialam z tym ogromny problem. Zaczęłam dopiero działać, kiedy przyszly tranzytowe kwadraty i musiałam się zmierzyć z konkretnymi trudnościami. Jakyb te trudności mi pomogly bardziej niż \"dobry aspekt\"


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, ja nawet nie wiedziałam że tryn moze byc czyms negatywnym. Zawsze myslalam że to samo dobrro w natalu. to tak jak z kwadratura, ktora podobno jest trudna ale przez to ludzie z nia wiecej osiągają?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halszeczka57)
Połączone: 3 lata temu

O rany, no ludzie, słońce w 5 i Jowisz w 1 w trynie - no to jest bardzo dobry układ dla ekspresji siebie i charyzmy. Jowisz w 1 sam w sobie daje optymizm i dobry wizerunek, a Słońce w 5 to twórcza energia. Taki człowiek po prostu naturalnie przyciaga uwage nie musi się starać. Może wlasnie dlatego nie czułaś potrzeby budowania samooceny, bo na zewnatrz i tak wszystko wyglądało dobrze? Otoczenie reagowało pozytywnie i nie było sygnału, żeby cokolwiek zmieniać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Halszeczka57 no wlasnie tu bym się zatrzymała, bo "przyciąga uwagę bez starań" to nie to samo co wysoka samoocena. To dwie różne rzeczy. Można być osobą, którą inni lubią i która sprawia dobre wrażenie ale wewnętrznie mieć kompletnie zaniżone poczucie własnej wartości. Tryn Słońce-Jowisz może dawać zewnętrzną ekspansywność, ale to nie jest gwarancja tego, co człowiek o sobie myśli w środku. Tu właśnie widzę to ryzyko leniwości aspektu - energia jest, ale nie idzie do wewnątrz, tylko na zewnątrz. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojej, słuchajcie jestem sceptyczny wobec astrologii generalnie ale akurat to rozumowanie mnie troche wciąga. Bo to co opisujecie - potencjal ktory lezy nieuzywany - to jest znany fenomne psychologiczny nie trzeba planet do wyjasnienia ale zastanawia mnie jedno: skoro tryn jesst podobno łatwy, to dlaczego tak wiele osób z trynem na waznych miejscach ma dokładnie te problemy ktore tu opisujecie? Czy to nie jest po prostu potwierdzanie tezy po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Polelum pytanie uczciwe. Ale powiem ci tak - nie mówię że tryn jest przyczyną problemu. Mówię, że może dawac złudne poczucie że jest w porządku, gdy nie jest. I to nie jest wyjaśnienie post factum, bo widziałam to u siebie zanim w ogóle znałam ten aspekt. Dopiero potem sprawdziłam i stwierdziłam, że to ma sens w ramach tej symboliki. Czy to dowód? Nie. Ale pasuje do wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

A ja sie zastanawiam - czy to może zalezec od znaku w kótrym jest ten tryn? Bo chyba Merkury w trynie z Neptunem inaczej dziala niż np. Mars w trynie z Saturnem? Ten drugi wydaje mi się bardziej \"aktywizujacy\" naewt jesli harmonijny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Datura tak, znak i element mają znaczenie. Tryny zwykle łączą planety w tym samym żywiole, co sprawia, ze energia płynie naturalnie, ale tez może być jednostronna. Tryn ogniowy - Słońce w Byku, nie, czekaj, ogień to Baran, Lew, Strzelec. Tryn między np. marsem w Baranie a Jowiszem w Lwie to bardzo żywiołowa, entuzjastyczna energia, która może się łatwo wypalić albo nie potrzebuje zewnętrznego bodźca żeby działać. Ale czy to buduje samoocenę, czy tylko poczucie ekscytacji chwilą? To inna sprawa. Mars-Saturn w trynie to powiedziałabym bardziej dojrzała energia, bardziej budująca strukturę.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie jest tryn Księżyc-Saturn i przez długi czas myślałam, że to przekleństwo, bo Saturn brzmi poważnie i zimno. A okazało się, że to jeden z aspektów, który dal mi największą stabilnosc emocjonalną - nie od razu ale po jakims czasie pracy nad sobą. Dopiero teraz rozumiem, że ta praca była właśnie \"uruchamianiem\" tryna. Sama harmonia nic nie robi, musisz wejść w tę energię świadomie. Czy to odpowiada na pytanie o samoocenę? Trochę tak - moja samoocena wzrosła właśnie przez tę pracę, nie przez sam aspekt


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Kamilka51 to jest bardzo trafne spostrzeżenie. Czyli tryn daje potencjał, ale dopiero kiedy świadomie zaczniesz z nim pracować, zaczyna budować coś trwałego? A zanim zaczniesz - siedzi sobie cicho i czeka?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

dokladnie tak to u mnie wyglądało. i wiesz co, mysle że tryn bez żadnego trudniejszego aspektu w pobliżu moze być wręcz demobilizujący. u mnie były też kwadraty, które mnie popychały do działania, a tryn dawał zaplecze - taką stabilną glębę pod stopami kiedy juz działałam. Może dlatego tryn i kwadrat razem na podobne tematy to całkiem ciekawy układ? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@baska_t)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojoj, ja zawsze mówiłam, ze tryn to aspekt szczęśliwców i że ludzie z trynem na Słńce mają po prostu łatwiej w życiu. Moze nie rozumiałam do tej pory, że to nie działa automatycznie. ale to mnie troche dezorientuje - bo skoro tryn moze być lenistwem, to jak w ogóle odróżnić w natalu, czy ktoś \"używa\" tryna, czy nie? To chyba widać dopiero z zewnątrz, po efektach? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Baska_T właśnie to jest trudne w interpretacji natalu statycznie. Natal pokazuje potencjał, nie ścieżkę. Możesz mieć tryn Słońce-Jowisz i być osobą, która go w pełni rozwinęła przez lata świadomej pracy, albo kimś, kto całe życie mówi "muszę w końcu zacząć". Różnicę widać bardziej przez tranzyty i progressje - kiedy przychodzi trudny tranzyt na ten tryn, jak osoba reaguje. Czy ma zasoby żeby to udźwignąć, czy się okazuje że jednak nic nie zbudowała?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

A przepraszam może glupie pytanie - czy tryn zawsze jest między planetami w tym samym żywiole? Bo gdzies czytałam, że może być też między roznymi żywiołami i to się nzywa \"poza znakiem\" albo jakos tak. Czy to w ogóle wtedy działa tak samo? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Melisa nie głupie pytanie, ale trochę techniczne. Standardowo tryn to 120 stopni i faktycznie zazwyczaj łączy ten sam żywioł, stąd ta harmonia energii. Ale są tzw. tłuste aspekty, gdzie orb jest szerszy i moze być między różnymi żywiołami - wtedy działa troche inaczej, ta energia nie jest tak \"jednolita\". Zrestą to ciekawy wątek, ale chyba odchodzę od glownego pytania - czy tryn buduje samoocenę.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Ale wracając do tej samooceny - bo wlasnie o to mi chodziło kiedy weszłam w temat. Mam tryyna Wenus-Jowisz i szczerze? Moja samoocena kuleje strasznie. to ma w ogole sens astrologicznie? Myślałam, że taki aspekt powinien dawać jakieś poczucie, że jestem coś warta.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Hela_W a w jakich domach są te planety? I czy masz jakieś inne aspekty do Wenus lub Jowisza, np. kwadraty, opozycje? Bo tryn Wenus-Jowisz w próżni może znaczyć cos innego niż ten sam tryn, ale z Saturnem w kwadracie do Wenus na przykład. Nie da się tego oceniać bez pełniejszego obrazu.


Odpowiedz
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1

@Nokturnina Ojej! wenus w 2 domu, Jowisz w 6 saturn jest w opozycji do Księżyca nie do Wenus chyba. ale właśnie, czy ta opozycja Ksiezyc-Saturn może \"neutralizować\" dobry tryn Wenus-Jowisz w kwestii samooceny?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Hela_W opozycja Księżyc-Saturn to jeden z najtrudniejszych aspektów emocjonalnych w natalu. Księżyc odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i emocje, Saturn tam wnosi chlod, ograniczenia, poczucie niewystarczalnosci. To mzoe spokojnie \"przykrywać\" tryn Wenus-Jowisz w poczuciu własnej wartości, bo Księżyc jest blisko sedna samooceny. tryn Wenus-Jowisz zadziała moze w innych obszarach - relacje finanse - ale Księżyc-Saturn będzie robil swoje niezależnie.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Śledzę tę rozmowę od początku i mam pytanie - czy ta opozycja Ksiezyc-Saturn naprawde moze tak moccno blokować tryn, ze czlwiek go w ogole nie czuje? bo jak czytam was wszystkich to mam wrazenie że natal to jak jakiś skomplikowany bój sił gdzie jedne aspekty klloca się z innymi. Czy to znaczy że dobry aspekt moze być dosłownie \"przykryty\" przez zły?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

To nie tyle przykrycie, co kwestia tego, co bardziej dominuje w codziennym doświadczeniu. Opozycja Księżyc-Saturn często daje o sobie znać silniej na poziomie emocjonalnym, bo Księżyc to nasze reakcje automatyczne, poczucie bezpieczeństwa, dziecięce zranienia. Tryn Wenus-Jowisz działa, ale jakby na innym piętrze - bardziej w tym, jak nas widzą inni, jakie mamy zdolności społeczne. Samoocena to jednak głównie księżycowy temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1

@Nokturnina okej ale to troche frustrujace. Mam aspekt ktory \"działa\" ale nie tam gdzie potrzebuję. Jak to wogole można rozdzielić w sobie? Tzn. jak to czuć praktycznie? 😛


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Hela_W a jak to u ciebie wyglada w praktyce? Bo piszesz, że samoocena kuleje - ale w jakich sytuacjach najbardziej? Przy relacjach, przy pracy, przy wizerunki przed innymi? to moze nam powiedzieć który aspekt faktycznie \"mówi\". 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

bardziej chyba w relacjach. Że niby okej mi idzie na początku ludzie mie lubia, a potem sama zacznam to niszczyć, bo myślę że nie zasluguje. Czy to moze być właśnie ta opozycja Księżyc-Saturn? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Hela_W tak, to klasyczny wzorzec opozycji Księżyc-Saturn. Saturn wnosi przekonanie o niewystarczalności, o tym że trzeba zasłużyć na miłość, że jest się ciężarem. A Księżyc to włásnie relacje bliskie, dom, poczucie bycia akceptowaną. To połączenie potrafi działać jak samospełniające się proroctwo - szukasz potwierdzenia, że cię odrzucą, i nieświadomie do tego doprowadzasz.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz, to brzmi bardzo znajomo. U mnie poddobny mechanizm był przez długi czas - zewnętrznie wszystko okej, a w środku przekonanie, ze zaraz sie wyda, że tak naprawde nie jestem tyle warta co myślą. Nie wiem czy to Saturn, ale coś w tym jest. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No nie wiem słuchajcie ale czy to nie jest troche tak że astrologie mozna dopasowac do kazdego? tzn. ktoś ma trudy aspekt ktory tłumaczy trudnosci. Ale gdyby miał tryn w tym samym miejscu to byście powiedzieli że \"tryn daje poczucie że jest ok, wiec nie pracuje nad sobą\". czy jest jakaś konstelacja, ktora by NOT mogla byc wyjasnieniem tego co Hela_W opisuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Polelum to uczciwa uwaga i nie będę jej odpierac na skroty. Faktycznie astrologia może wpaść w pułapkę post-hoc. Ale tu nie chodzi o tłumaczenie - chodzi o mapę. mapa nie mowi ci dlaczego cos czujesz, tylko gdzie szukać. Czy to jedyne sposób? Nie. Ale czy całkowicie arbitralne? Też nie, bo wzorce są powtarzalne u ludzi z podobnymi aspektami.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 329

@Polelum, Ojejku! ale to można powiedzieć o prawie każdym systemie - o psychologii tez. Że terapeuta dopasuje interpretację do tego co klient mówi. To nie znaczy, ze system jest bez wartości.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Baska_T Ej! no tak ale psychologia ma przynajmniej tę przewagę ze opiera się na obserwacji zachowan a nie na pozycji planet. Choc przyznam szczerze że ta rozmowa o tym jak tryn moe usypiać czujność jest ciekawsza niz się spodziewałem.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do pytania o samoocene i tryn - mam wrazenie że cały ten wątek pokazuje coś waznego: tryn Słońce czy Wenus może dawać coś w rodzaju zewnetrznego blasku, ale samoocena to jednak bardziej wnętrze. I to wnętrze to Księżyc Saturn może 4 dom? Czy ktoś wie jak dom czwarty wchodzi w to równanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Datura tak, 4 dom to jeden z kluczowych wskaźników dla głębokiego poczucia bezpieczeństwa i tego co dostałyśmy w dzieciństwie od rodziny. Władca 4 domu, planety tam stojące, aspekty do IC - to wszystko mówi o fundamentach. Można mieć piękny tryn Słońce-Jowisz, ale jeśli 4 dom jest mocno dotknięty Saturnem czy Chironem, to te fundamenty będą wymagały świadomej odbudowy.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

A Chiron to wogole co jest? Przepraszam ze trochę odpływam od tryna, ale kilka razy tu pado i nie wiem czy to planeta, asteroid?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Melisa Chiron to centaur, nie planeta - taki mały obiekt między Saturnem a Uranem. W astrologii używa się go do opisywania głębokich zranień, szczególnie tych z dzieciństwa, ktore jednocześnie stają się źródłem uzdrawiania innych. Ranna uzdrowicielka jakby. ale uwaga - niektórzy astrolodzy go pomijaja w interpretacji, bo są różne szkoły.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Halszeczka57 Zgadzam się z tym co napisała Halszeczka, ale dodalabym ze Chiron w aspekcie do Słońca albo Księżyca potrafi naprawdę mocno wpłynąć na samoocenę - i to w sposób, którego tryn łatwo nie \"naprawi\". To raczej cos do przepracowania, nie do zbalansowania aspektem.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie - i tu wracamy do sedna tematu. tryn nie naprawia ran, on daje zasoby. Ale zeby skorzystać z zasobów, trzeba najpierw wiedzieć że sie je ma. a jeśli Saturn czy Chiron przez lata mowily ci że jesteś niewystarczająca, to nawet najlepszy tryn będzie leżał odłogiem.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że tryn może byc wrecz frustrujacy dla osoby ktora ma go w natalu ale nie może z niego korzystac? Jakby miec cos cennego zamkniętego za szyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Drakona87 to jest bardzo trafny obraz. I myślę że wlasnie dlatego temat tryna i samooceny jest trudniejszy niz sie wydaje na pierwszy rzut. tryn pzry Saturn-Księżycu to może byc ta szyba - widzisz że jest łatwo dla innych, czujesz że masz do czegoś zdolności, ale nie umiesz po to sięgnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie jest tak, ze praca z afirmacjami albo medytacja może właśnie pomoc \"otworzyc\" ten tryn? Tzn. jesli tryn daje potencjał ale nie działa automatycznie, to może świadoma praca nad sobą to wlasnie klucz do uruchomienia go? Bo czytalam że pozytywne przekonania zmieniają to jak interpretujemy zewnętrzne sygnały.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Nadzia57 afirmacje mogą pomagać, ale to złożona kwestia. Jeśli ktoś ma głęboko zakorzeniony wzorzec z opozycji Księżyc-Saturn, to afirmacja nałożona na wierzch nie zmieni fundamentu - może nawet wzmocnić dyskomfort, bo jest sprzeczna z tym co człowiek "wie" o sobie na poziomie emocjonalnym. Praca jest głębsza niż powtarzanie frazek. Tryn daje zasoby, ale żeby po nie sięgnąć, trzeba czasem przepracować to co je blokuje, nie tylko przykleić cos na wierzch.


Odpowiedz
(@wezuwianit)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Nokturnina Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i wreszcie sie odważam napisać. to co Nokturnina powiedziala o afirmacjach - że mogą wzmocnić dyskomfort, bo są sprzeczne z tym co człowiek \"wie\" o sobie - to mnie dosłownie zatrzymało nigdy tak o tym nie myślałam. czyli tryn daje potencjał ale jeśli masz gleboko zakorzenione przekonanie z Saturna że nie zasługujesz, to nawet afirmacja może pogorszyć sprawę?


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Wezuwianit dokładnie tak to rozumiem. Afirmacja to trochę jak malowanie ściany bez gruntowania - może wyglądać ładnie przez chwilę, ale nie trzyma się podłoża. Jeśli pod spodem jest wzorzec Saturn-Księżyc, który mówi "nie jesteś wystarczająca", to naklejenie na wierzch "jestem wartościowa" może wywołać wewnętrzny opór, a nawet nasilić lęk. Ale tu mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś z was faktycznie doświadczył ze tryn w natalu zaczął "działać" po jakimś przełomowym momencie życiowym? Bo to by potwierdzało, że potencjał tryna nie jest automatyczny.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 666

@Nokturnina ja chyba tak. mam tryn Wenus-Jupiter i przez lata po prostu... nic. Czułam się raczej niewidzialna w relacjach. ale po tym jak skonczylam pewien etap terapii, nagle jakby cos sie otworzyło. Ludzie zazeli inaczej reagować albo ja inaczej zaczęłam to dostrzegac. nie wiem czy to tryn \"zadziałał\", czy po prostu przestałam blokować to co było. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 329

@Kamilka51 A ja się zastanawiam nad czyms innym. wrócę do tego co Kamilka powiedziała o terapii. Czy to nie jest tak, że tryn Wenus-Jupiter mógł jej właśnie pomagać przez cały czas terapii - tzn. dawac tę odrobinę wiary, że jest sens próbować, że może być lepiej? Bo może tryn nie objawia się w wielkim sukcesie, tylko w takim cichym podtrzymaniu?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 666

@Baska_T o, to jest ciekawe ujęcie. szczerze nie wiem. Może. nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób - że tryn mgół działać w tle, taka amortyzacja. Ale to by oznaczało, że bez tego tryna mogłoby być jeszcze trudniej? Trudno to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

No proszę czyli terapia moze robić to co afirmacja nie robi? Tzn. faktycznie pracuje z tym podlozem zamiast tylko przyklejac cos na wierzch? Ale to troche sutne że zeby skorzystać z czegos co masz w natalu musisz isc do terapeuty...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Drakona87 nie tylko terapia - to może być wszystko, co dotyka głębszego poziomu. niektórzy dochodzą do tego przez kryzysy, przez ważne relacje, przez praktykę duchową. terapia jest jedną z dróg, ale nie jedyna. Chodzi o to żeby coś w środku faktycznie sie zmieniło, nie tylko myśli na powierzchni. A wracając do pytania Kamilki - mysle, że nie da się tego odroznic z zewnątrz. Możesz tylko obserwować efekty. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

No ludzie ale skoro tryn sam z siebie nie gwarantuje że samoocena będzie dobra, to po co w ogole mowi się że tryn to \"latwe energie\"? Bo teraz mam wrażenie że to trochę mylące. Czytałam tyle razy że tryn to błogosławieństwo i będzie lekko, a tu wychodzi że można mieć tryn i kompletnie go nie czuć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Hela_W no właśnie to jest problem z uproszczonymi opisami w popularnych poradnikach astrologicznych. Tryn jest łatwy w tym sensie, ze enrgia płynie bez oporu - nie ma napięcia jak w kwadraturze, nie ma konfliktu jak w opozycji. Ale \"łatwy\" nie znaczy \"automatyczny\". Weź tryn Słońce-Saturn - to może dawać zdolność do dlugotrwalej systematycznej pracy. Tylko jeśli ktoś nigdy nie nauczyl się tej zdolnosci używać, to ona tam sobie lezy.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ludzie, słuchajcie, ale to co teraz opisujecie brzi jakby tryn był dobry kiedy go uzywacie i niewidoczny kiedy go nie uzywacie. Czyli mozna mu przypisać wszystko? Czy jest jakis sposob żeby sprawdzić ktory tryn faktycznie \"dziala\" u konkretnej osoby a ktory lezy nieuzywany? Bo inaczej to nieweryfikowalne


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Polelum to uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale pomyśl tak: patrząc na cały horoscop, można zobaczyć ktore planety są aktywowane przez tranzyty, progresje albo przez silną pozycję w domu. Tryn między planetami w silnych domach ma więcej szans na wyrażenie niż tryn między planetami w domach interceptowanych albo słabych. To nie jest zerojedynkowe. Ale masz rację, ze sam tryn nie powie ci nic bez kontekstu całej mapy.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Nokturnina Ale to co piszecie o airmacjach - Nokturnina, przepraszam że wracma - to czy rozumiem dobrze, że afirmcaje w ogóle nie dzialaja przzy trudnych aspektach? Bo sporo czasu poświęcam włásnie na pracę z afirmacjami i teraz się zastanawiam czy to ma sens jeśli mam ciezki Saturn. 😀


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Nadzia57 No nie! nie powiedziałam, ze nie działają - powiedziałam, że sama afirmacja bez głębszej pracy może nie wystarczyć. Jeśli łączysz afirmacje z czymś, co faktycznie dociera do emocji - medytacją, pracą z ciałem, terapią, to może działać inaczej niż samo powtarzanie słów. Pytanie do ciebie: czujesz że afirmacje coś zmieniają u ciebie w środku, czy raczej je powtarzasz bo wiesz, że "powinnaś"?


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Oj. to jest trudne pytanie. chyba... troche jedno i drugie. Czsaem czuję coś, a czasem to mechaniczne. Może powinnam sie nad tym zastanowić głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@datura)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do temattu tryna i samooceny - bo mi sie wydaje, że trochę odplynelismy - czy ktoś moze powiedzieć jakie konkretnie tryny są najbardziej związane wlasnie z samoocenę? Bo rozmawiamy ogólnie o trynach ale chyba nie każdy tryn dotyczy tego jak sie postrzegamy, prawda? Tryn Merkury-Mars to chyba coś innego niz Słońce-Księżyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 737

@Datura dobry powrot do sedna. Tak rozne tryny mówią o różnych obszarach. Jeśli chodzi o samoocenę stricte, to patrzyłabym na Słońce, Księżyc, Wenus i Ascendent - i ich aspekty między sobą oraz z Saturnem i Jowiszem. Tryn Słońce-Jowisz to taki naturalny optymizm co do siebie, poczucie że jest się \"wystarczającym\". Tryn Słońce-Saturn to z kolei spokój z własnymi ograniczeniami, bez dramatyzowania. Ale to nadal tylko czesc obrazu. Co cię konkretnie interesuje w swoim natalu?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z trynem Ksiezyc-Wenus? Bo gdzieś czytalam, że to ma byc super dla samooceny kobiecej, ale nie do końca rozumiem dlaczego akurat to polaczenie. Ktoś mi moe wytłumaczyć prościej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Melisa Księżyc to nasze wnętrze, emocje, to jak sie czujemy sami ze sobą. Wenus to jak postrzegamy swoją wartość, ale też jak przyjmujemy miłość i jak budujemy relacje. Tryn między nimi to taka płynna komunikacja między tymi dwoma - czujesz się dobrze ze swoją kobiecością, łatwo przyjmujesz czułość, nie masz wewnętrznego oporu przed byciem lubianą. Dlatego mówi się ze to korzystne. Choc - i tu ostrożnie - jeśli masz jednocześnie trudny Saturn przy Księżycu, ten tryn może byc zagłuszony.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: