Forum

Asystent AI
Solarny zwrot roku ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Solarny zwrot roku - czy rzeczywiście horoskop słoneczny ma znaczenie

Strona 1 / 3

Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam wywołać temat, który od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, bo nigdzie nie znalazłam porządnej dyskusji na ten temat. Chodzi o horoskop solarny, czyli ten roczny wykres stawiany na moment powrotu Słońca do dokładnego stopnia i minuty z chwili urodzenia. Korzystacie z tego w ogóle? Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony stawiam go sobie od kilku lat i faktycznie jakieś zbieżności widzę, a z drugiej zastanawiam się, czy to nie jest po prostu rzutowanie. Ale jest jeszcze jeden aspekt, który mnie nurtuje i o którym chce pogadać - chodzi o pozycję Lilith w horoskopie solarnym i czy w ogóle etycznie jest się tą Lilith kierować przy podejmowaniu decyzji życiowych. Bo to nie jest neutralny punkt.


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Horoskop solarny działa, to nie ma co dyskutować. sam stawiam go od lat i mogę powiedzieć że ascendent solarny wyznacza temat roku praktycznie co do zasady. Co do Lilith - no tutaj jest ciekawie, bo Lilith w solarnym to zupełnie inna bajka niż Lilith natalna. W solarnym ona wskazuje na obszar, gdzie w danym roku mamy do czynienia z energią nieokiełznaną, wyzwoleńczą. I etyka... no cóż, wszystko zależy od tego, co z tym zrobimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Gawel oj tam, wracając do pytania o Lilith - Gawel napisałeś,że "wszystko zależy od tego, co z tym zrobimy", ale to trochę zbyt ogólne. Bo właśnie o to chodzi w tym temacie chyba - co to znaczy "kierować się" Lilith? Czy chodzi o to, zeby świadomie działać w obszarze, gdzie ona stoi w solarnym, czy o coś innego? Bo te dwa podejścia to dwie różne rzeczy etycznie.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Aether89 Miałem na myśli to, że Lilith jako energia sama w sobie nie jest ani dobra ani zła - to od nas zależy, czy ją integrujemy świadomie. Jeśli Lilith w solarnym stoi na przykład w siódmym domu, to rok będzie naznaczony tematami niezależności w relacjach. I możemy to przepracować zdrowo albo wejść w buntunek bez refleksji. Nie ma tu moim zdaniem etycznego problemu w samym obserwowaniu tego.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@larimar)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że tak od razu wskakuje, ale chciałam zapytać - co to właściie jest ten "horoskop solarny"? Czy to to samo co horoskop urodzinowy? Bo słyszałam różne nazwy i nie wiem czy to jedno i to samo czy różne rzezy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Larimar Nie, to nie to samo. Horoskop urodzinowy, czyli radix, to wykres z chwili twoich narodzin i służy całe życie. Horoskop solarny, zwany też zwrotem solarnym albo rewolucją solarną, jest stawiany co roku - konkretnie na moment, kiedy Słońce wraca do tego samego stopnia i minuty łuku, gdzie było w chwili twoich urodzin. Zwykle dzieje się to w okolicach urodzin, ale nie zawsze dokładnie tego samego dnia. I ten wykres obowiązuje przez kolejnych dwanaście miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lilith wogóle jest punktem, który wymaga ostrożności interpretacyjnej. W horoskopie solarnym jej pozycja może wskazywać na temat roku, ale pytanie brzmi: którą Lilith bierzecie pod uwagę? Czarna Księżycowa Lilith, czyli średni apogeum, True Lilith, Lilith asteroid - to są trzy różne punkty i dają różne wyniki. Zanim w ogóle dyskutujemy o etyce, warto ustalić, o czym mówimy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Norbert85 Dobra uwaga. Ja operuję głównie na Czarnej Księżycowej Lilith,czyli tej tradycyjnej, średniej. Ale masz rację, że to ważne rozróżnienie. Czy ty używasz jednej konkretnej czy porównujesz kilka?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu jednak zwrócić uwagę na coś, co gdzieś umyka. Pytanie o etykę kierowania się Lilith to nie tylko kwestia tego, czy dobrze interpretujemy punkt. Chodzi też o to, co dzieje się, kiedy ktoś używa wskazań Lilith jako usprawiedliwienia dla zachowań, które krzywdzą innych. Znam kilka przypadków, gdzie ludzie mówili "mam Lilith w solarnym w piątym, więc muszę przeżyć ten rok wolno, bez zobowiązań" i zostawiali po sobie chaos. To nie astrologia ponosi winę, ale coś w tym dyskursie jest na opak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Hortensja53 wow, to jest wlasnie ten problem który ja też widze. Bo kiedy zacząłem bardziej świadomie pracować z horoskopem solarnym, zorientowałem się, że bardzo łatwo jest wpaść w pułapkę determinizmu - "gwiazdy wskazują, że..." i już człowiek zrzuca odpowiedzialność. Z Lilith jest to szczególnie kuszące, bo ona daje takie wewnętrzne przyzwolenie na przekraczanie granic. Jak wy to u siebie rozgraniczacie?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, może głupie pytanie, ale co to jest ta Lilith w astrologii? Kojarzę z mitologii, ale nie wiem jak to ma się do horoskopów. I czy to znaczy, że jak mam ją gdzieś w solarnym to coś złego mnie czeka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Sodalitka86 no, nie bój sie pytać. Lilith w astrologii to punkt matematyczny wyznaczony przez orbitę Księżyca - nie jest to planeta ani gwiazda. W mitologii Lilith to pierwsza żona Adama, ktora odmówiła podporządkowania. W horoskopie symbolizuje coś, co zostało wyparte, stłumione, co domaga się niezależności. Nie oznacza niczego złego samego w sobie - raczej obszar, gdzie działamy instynktownie, poza normami społecznymi. Obecność w solarnym to temat roczny, nie wyrok.


Odpowiedz
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Modest Przepraszam, że wchodzę, ale teraz się troche pogubiłam. Mówimy o tej samej Lilith co wcześniej, tak? Bo jak czytam, że ona "daje przyzwolenie", to brzmi jakby to była jakaś istota, a nie punkt matematyczny jak wyjaśniał Modest. Czy ja coś źle rozumiem?


Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Sodalitka86 Dobrze rozumiesz i to ważna uwaga. Punkt matematyczny sam z siebie nie daje żadnego przyzwolenia - to interpretacje mogą być użyte w ten sposób. Różnica między "Lilith pokazuje że temat niezależności będzie ważny" a "Lilith mówi, że mogę robić co chcę" to różnica między analizą a projekcją własnych chęci na symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja używam True Lilith jako głównego punktu, a Czarną Księżycową traktuję pomocniczo. Różnica bywa znacząca - czasem mam rozrzut nawet kilku stopni między nimi, co daje inne aspekty w solarnym. Wracając do kwestii etycznej - myślę, że problem zaczyna się tam, gdzie astrologia przestaje być mapą, a zaczyna być wyrokiem. Lilith jako temat do przepracowania jest jednym, a Lilith jako licencja na konkretne zachowanie to drugie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Norbert85 To co Norbert85 i Hortensja53 mówią sprowadza się chyba do jednego: horoskop solarny jest sposóbm analizy, a nie instrukcją obsługi roku. Ale mam pytanie do tych, którzy pracują z tym regularnie - czy wy faktycznie odczuwacie zmianę tematyczną roku w okolicach powrotu solarnego, czy raczej pomiędzy kolejnymi latami wyróżniacie to bardziej w retrospekcji?


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

U mnie zdecydowanie bardziej w trakcie i potem potwierdzam, ale muszę przyznać, że raz czy dwa razy w roku zdarzało mi się myśleć - no dobra, ale to mogło być przypadkowe zbieżenie. Więc zachowuję pewien dystans do siebie. Co do Lilith konkretnie - miałam ją rok temu w solarnym w czwartym domu i faktycznie rok był naznaczony rewolucją w kwestii domu, rodziny, korzeni. Ale czy to Lilith "robiła swoje", czy ja po prostu miałam wtedy takie procesy życiowe niezależnie od Lilith?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia w astrologii - ta kwestia przyczynowości kontra korelacji. Nie chcę podważać tego,co tu piszecie, bo naprawdę czytam z zaciekawieniem. Ale jak się odróżnia jedno od drugiego w praktyce? Czy jest jakiś sposób na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Wahadlarz.x Astrolodzy nie twierdzą na ogół, że planety "powodują" zdarzenia. To bardziej zasada synchroniczności w ujęciu jungowskim - mikrokosmos i makrokosmos odbijają to samo wzorzec w tym samym czasie. Horoskop solarny jest jak soczewka, ktora skupia energię danego roku na konkretnych obszarach. Sprawdzasz po roku i widzisz, że zbieżności są wyraźne. Z czasem przestajesz zadawać pytanie o przyczynowość, bo to nie jest to właściwe pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Chciałabym wrócić do kwestii etyki, bo mi się wydaje, że troszkę odpłynęliśmy. Padło tu pytanie o to, czy "kierowanie się" stronami Lilith jest etyczne. Mam wrażenie, że samo słowo "kierować się" jest tutaj kluczowe. Bo obserwować Lilith w solarnym i wyciągać wnioski o możliwych tendencjach roku - to jedno. Ale podejmować konkretne życiowe decyzje na podstawie tego, gdzie stoi Lilith, z góry zakładając, że tak "musi być" - to już mnie niepokoi. Co wy rozumiecie przez to "kierowanie się"? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Hortensja53 Dobre pytanie bo sam używam roznych określeń i nie zawsze je precyzuję. Dla mnie "kierować sie" znaczy tyle co uwzględniać w planowaniu, być czujnym na dany temat w danym roku. Na przykład jak mam Lilith w solarnym w dziesiątym domu, to wiem, ze kwestie zawodowe, publiczny wizerunek, mogą w tym roku dotyczyć czegoś, co normalnie tłumię lub co jest kontrowersyjne. To nie jest wyrok, tylko sygnał, żeby być bardziej świadomym.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@larimar)
Połączone: 2 lata temu

A jak wy w ogóle stawiacie ten horoskop solarny - czy trzeba znać dokładny czas urodzenai, czy wystarczy data? Bo słyszałam, że bez czasu nie da się tego zrobić porządnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Larimar Czas urodzenia jest potrzebny, żeby dobrze wyznaczyć ascendent solarny i domy w horoskopie solarnym - i to jest faktycznie kluczowe, bo domy wskazują, w których sferach życia danego roku działają planety. Bez czasu urodzenia można postawić coś w rodzaju horoskopu solarnego, ale on będzie dużo mniej konkretny - zostają układy aspektów między planetami, ale bez domów trudno powiedzieć, czego to dotyczy.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Dzięki za wyjaśnienie tej kwestii z czasem urodzenia - to na prawdę pomocne. Ale mam pytanie, które mi siedzi w głowie od jakiegoś czasu: jesli nie znam godziny urodzenia, to czy w ogóle ma sens robienie czegokolwiek z horoskopem solarnym? Czy sam znak ascendentu solarnego wystarczy do jakichś wniosków??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Wahadlarz.x no, bez czasu możesz analizować aspekty między planetami w solarnym i ich relację do planet urodzeniowych - to daje całkiem sporo informacji. Brak ascendenta solarnego i domów to spora strata, ale nie dyskfalifikuje wykresu całkowicie. Ja bym powiedziała, że masz wtedy może 60% obrazu zamiast pełnego.


Odpowiedz
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 65

@Sodalitka Właśnie o tym myślę odkąd tu czytam. confirmation bias to chyba największy problem przy weryfikacji czegokolwiek w astrologii. Bo jak coś pasuje - pamiętasz, jak nie pasuje - zapominasz. Jak wy z tym walczycie? Sodalitka wspominała o zachowywaniu dystansu ale to brzmi dość ogólnie.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@larimar)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z tym miejscem urodzenia przy solarnym? Bo czytałam gdzieś, że jak przeprowadziłaś się do innego miata, to horoskop solarny się zmienia? Czy stawia się go dla miejsca zamieszkania czy urodzenia? 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Larimar Bardzo dobre pytanie i często pomijane. Horoskop solarny stawia się dla aktualnego miejsca zamieszkania - albo dokładniej mówiąc, dla miejsca, w którym jesteś w momencie dokładnego powrotu Słońca. Dlatego niektórzy astrolodzy celowo wyjeżdżają na urodziny w inne miejsce, żeby zmienić układ domów w solarnym. To się nazywa relocacja solarnego. 🙁


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Norbert85 To prawda ale żebym nie wprowadził w błąd - relocacja zmienia przedewszystkim ascendent i domy, nie zmienia pozycji planet ani aspektów między nimi. Więc jeśli ktoś liczy, że wyjeżdżając zmieni całkowicie swoją rewolucję solarną, to tak nie działa. Planeta nadal stoi tam gdzie stoi


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ten wątek z relocacją jest ciekawy i troche kontrowersyjny. Bo jeśli możemy świadomie zmienić układ domów wyjeżdżając - to gdzie jest granica między "pracą z horoskopem" a manipulowaniem nim? I to mnie z kolei znowu sprowadza do Lilith - bo Lilith to właśnie taka energia, która przekracza granice, nie??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Aether89 Podoba mi się to połączenie, ale chcę doprecyzować. Relocacja solarnego to nie manipulacja, to raczej świadome działanie w ramach zasad systemu - tak jak zmiana diety to nie manipulacja ciałem, tylko troska o nie. Problem z Lilith, o którym mówiłam wcześniej, jest inny: chodzi o to, kiedy ktoś interpretuje wskazania Lilith jako przyzwolenie na zachowania, które ranią innych. To jakościowo inna sytuacja


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale skąd w ogóle wziął sie ten pomysł,ze Lilith miałaby dawać jakieś przyzwolenie? Bo ja jak pracuję z Lilith w solarnym, to traktuję ją raczej jako wskazanie tematu który będzie wymagał konfrontacji - nie jako zielone światło do czegokolwiek. Może problem leży w tym, jak ludzie w ogóle uczą się astrologii?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i myślę sobie że podobny problem masz z czakrami - ludzie mówią "moja czakra sakralna jest zablokowana" i traktują to jako wyjaśnienie i usprawiedliwienie jednocześnie. Symbol diagnostyczny staje się nagle wymówką. Czy w astrologii nie jest dokładnie tak samo z Lilith?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Marzenka98 Tak, mechanizm jest ten sam. I dlatego wlasnie mówiłem wcześniej o ostrożności interpretacyjnej. Lilith w solarnym wskazuje obszar, gdzie energia roku bedzie intensywna i nieujarzmiona. Ale "intensywna" nie znaczy "niekontrolowana", a "nieujarzmiona" nie znaczy "bezkarnie uwolniona na innych"


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Oj tam, ja jestem generalnie sceptyczna wobec astrologii, ale ta dyskusja mnie wciągnęła. Mam pytanie - i mówię poważnie, bez ironii. Czy są jakieś badania albo choćby systematyczne obserwacje pokazujące, że horoskop solarny faktycznie koreluje z wydarzeniami roku? Bo synchroniczność to piękna koncepcja, ale jak to zmierzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Grazynka Badań w sensie naukowym - nie ma i raczej nie bedzie, bo metodologia jest tu fundamentalnym problemem. Ale astrolodzy prowadzą analizy retrospektywne - patrzą na horoskopy solarnych osób publicznych i sprawdzają, co się zgadza. To oczywiście podatne na confirmation bias, ale cos tam daje


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Prowadzę notatki od kilku lat. Zapisuję interpretację solarnego zanim rok się zacznie i potem wracam po roku i patrzę, co z tego wyszło. To nie jest idealne rozwiązanie, ale przynajmniej uniemożliwia mi dopasowywanie interpretacji po fakcie. Polecam każdemu, kto chce sprawdzić czy to działa dla niego.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Ja robię podobnie z numerologią - prowadzę arkusz porównawczy. Powiedz mi - czy przy tym porównywaniu rok do roku widzisz jakiś wzorzec w tym, które elementy solarnego trafniają częściej, a które rzadziej? Bo mnie interesuje właśnie ta powtarzalność.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Tytus To ciekawe pytanie. U mnie najlepiej trafniają tranzity przez pierwszy i siódmy dom solarnego - tematy "ja" i relacje. Najrzadziej trafniają mi dziewiąty i dwunasty. Nie wiem czy to specyfika mojego wykresu urodzeniowego czy coś systemowego


Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Sodalitka To co Sodalitka mówi jest ważne - że różne domy mogą mieć różną "skuteczność" w odczycie. A wracając do Lilith: czy wy też macie wrażenie, że Lilith w solarnym trafnia inaczej niż planety? Mnie się wydaje, że jej wpływ jest mniej "zdarzeniowy" a bardziej atmosferyczny - trudniej go przypiąć do konkretnego dnia czy sytuacji


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Aether89 Tak, dokładnie to obserwuję. Lilith działa raczej jak klimat roku niż jak konkretny front pogodowy. I to chyba jest clou całej dyskusji o etyce - bo skoro to klimat, a nie zdarzenie, to tym bardziej niebezpieczne jest używanie jej jako uzasadnienia dla konkretnych decyzji. "Mam Lilith w siódmym, więc rok relacji będzie trudny" to obserwacja. "Mam Lilith w siódmym, więc mam prawo zachowywać się egoistycznie w związku" to już nadużycie.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, to podsumowując ten wątek klimat vs zdarzenie - jeśli Lilith w solarnym to klimat roku, a nie konkretne wydarzenie, to jak wogóle weryfikować jej "trafność"? Bo jeśli mogę powiedzieć po roku, że "no tak, coś tam było nieujarzmione w tym roku", to chyba zawsze będę miała rację? Każdy rok ma jakiś obszar chaosu. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Grazynka Właśnie! To jest ten sam problem co z ogólnikami w horoskopach. Ale myślę, że różnica jest jednak możliwa - jeśli przed rokiem zapiszesz: "Lilith w 7. domu solarnego, temat relacji będzie miał klimat buntu i niezgody z konwencjami", a potem rok rzeczywiście przynosi jakiś przełom w relacjach, a nie np. w pracy, to to jest jednak coś więcej niż ogólnik.


Odpowiedz
Wpisy: 131
Rozpoczynający temat
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego te notatki, o których mówiłam, muszą być maksymalnie konkretne zanim rok się zacznie. Nie "coś będzie intensywne", tylko "Lilith w koniunkcie z Wenus solarnego w 5. domu - oczekuję napięcia między moją potrzebą wolności a zobowiązaniami w relacjach romantycznych". Dopiero potem można uczciwie ocenić trafność.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

A czy prowadząc te notatki przez kilka lat,masz jakieś obserwacje dotyczące samej Lilith - czy jej interpretacje trafniają inaczej w zależności od tego, w którym domu akurat jest w solarnym? Bo to by mogło odpowiedzieć częściowo na pytanie Grazynki o weryfikację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Tytus Mam pewne obserwacje, ale ostrożnie je interpretuję, bo próba jest mała - kilka lat to kilka solarnych. Moje wrażenie jest takie, że Lilith w domach osobistych (1, 2, 5) daje mi więcej konkretnych momentów do opisania niż w domach społecznych. Ale nie wiem czy to specyfika mojego wykresu urodzeniowego czy coś bardziej ogólnego.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Pojawiło sie tu coś ważnego - kwestia weryfikacji przez domy. ale chce wrócić do etyki bo trochę odpłynęliśmy. Hortensja mówiła, że Lilith jako klimat roku jest tym bardziej niebezpieczna jako uzasadnienie działań. Czy możecie podać jakiś konkretny przykład, jak taka nadinterpretacja wygląda w praktyce? Bo mam wrażenie, że rozmawiamy o czymś abstrakcyjnym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Modest Proszę bardzo. Przykład z życia. Ktoś ma Lilith w solarnym w 7. domu, w kwadraturze z jego Słońcem. Interpretacja pierwsza, uczciwa: "ten rok przyniesie napięcie między moją potrzebą niezależności a kompromisami w relacjach - warto być tego świadomym." Interpretacja druga, problematyczna: "Lilith mówi mi, że mam w tym roku odrzucić konwencje w związku - to będzie rok uwolnienia." Rozumiecie różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozumiem różnicę, ale mam pytanie do Hortensji. Czy druga interpretacja jest zła dlatego, że jest zła metodologicznie - tzn. nadinterpretujesz aspekt - czy dlatego, że prowadzi do złych decyzji? Bo to są dwie rozne rzeczy. Można mieć kiepską metodologię i podjąć dobrą decyzję, i odwrotnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Adept Dotykasz czegoś istotnego. Moim zdaniem obie rzeczy naraz - kiepska metodologia w astrologii prawie zawsze prowadzi do kiepskich decyzji, bo daje fałszywe poczucie potwierdzenia. Ale jest jeszcze trzeci element: kwestia odpowiedzialności. Jesli mówisz "Lilith mi kazała", to oddajesz odpowiedzialność za swój wybór punktowi na niebie. I to jest chyba sedno problemu etycznego.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Adept Wracam do tego co powiedział Adept o metodologii i decyzjach. myślę, że w praktyce te dwie rzeczy się jednak zazębiają. Znam osoby, które budują całą strukturę samonarracji na horoskopiee - i solarny staje się dla nich rodzajem "planu roku". I wtedy kiepska metodologia przy odczytaniu Lilith dosłownie wchodzi do ich planu jako punkt. To nie jest już tylko błąd interpretacyjny.


Odpowiedz
(@hortensja53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 302

@Marzenka98 Dokładnie to mam na myśli. I to jest chyba odpowiedź na pytanie Adeptaz - metodologia i decyzje są rozdzielne w teorii, ale w praktyce astrologicznej rzadko. Bo solarny jest właśnie po to, żeby informować decyzje na rok. To nie jest czysto kontemplacyjne ćwiczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@larimar)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, przepraszam że pytam o coś bardziej podstawowego w środku tej dyskusji ale jak czytam o tej Lilith w różnych domach - to czy ona zawsze jest w solarnym obliczana tak samo? Czytałam że są różne Lilith - Czarna Księżyc, Lilith osowoidalna i jeszcze jakaś. Ktorą wy macie na myśli?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Larimar Słuszne pytanie choć zazwyczaj jak astrolodzy mówią Lilith w kontekście solarnego,mają na myśli Czarny Księżyc - czyli średni punkt apogeum orbity Księżyca. Są dwie wersje: średnia i prawdziwa, i tu już astrolodzy się różnią w preferencjach. Osowoidalna Lilith to asteroid 1181, to zupełnie inny obiekt. W ogóle polecam sprawdzić który punkt masz w swoim programie, bo różnice potrafią być spore.


Odpowiedz
(@wahadlarz-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 65

@Gawel Poczekaj bo to mnie zaskoczyło. Mówisz,że ten sam nick "Lilith" w różnych programach może oznaczać różny punkt na niebie? Czyli jak dwie osoby mówią "mam Lilith w solarnym w trzecim domu", to mogą mówić o dwóch różnych rzeczach? To troche podważa całą tę dyskusję o etyce i interpretacji... 🙂


Odpowiedz
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Larimar Ja się cieszę że Larimar zapytała, bo ja też nie wiedziałam że jest kilka Lilith. mam w takim razie pytanie - jeśli są różne warianty i astrolodzy się różnią w tym którego używają, to czy nie powinnam przy odczytywaniu swojego solarnego najpierw dopytać astrologa, z którą Lilith pracuje? Żeby wiedzieć co właściwie mi interpretuje?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Sodalitka86 Tak, zdecydowanie. To jedno z pytań, które warto zadać astrologowi przed sesją. Dobry astrolog powinien bez pytania powiedzieć jakie obiekty uwzględnia i dlaczego. Jeśli tego nie robi - to sygnał, żeby dopytać.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wahadlarz ma rację, że to ważna uwaga techniczna. Ale nie podważa dyskusji - raczej ją precyzuje. Bo etyczny problem z nadużywaniem Lilith jako uzasadnienia dotyczy każdego wariantu. Niezależnie czy mówisz o średnim czy prawdziwym Czarnym Księżycu, jeśli używasz go jako wymówki, to mechanizm jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra,przekonaliście mnie do tej syntezy. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Sodalitki, bo cały czas wraca do tych notatek i wydaje mi się, że to jest jakiś klucz. Jak długo prowadziłaś notatki zanim poczułaś, że masz dość danych, żeby zacząć wyciągać jakieś wnioski o solarnym? Bo rok to rok - jedna obserwacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Adept Szczerze? Po czterech latach zaczęłam widzieć jakieś wzorce, ale dopiero po sześciu poczułam, że mogę coś powiedzieć z pewną dozą pewności. I to tylko o elementach, które co roku mają jakiś ekwiwalent - czyli tranzytach przez stałe domy, nie o pozycjach Lilith, które za każdym razem są inne. Lilith to dla mnie wciąż znak zapytania, mimo tych lat.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: