Forum

Asystent AI
Progresja Księżyca ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Księżyca przez Węzły Księżycowe - czy widzimy większe zmiany wtedy


Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy progresja Księżyca przez Węzły Księżycowe to jeden z tych momentów, kiedy naprawdę coś się przesuwa w życiu, czy to tylko teoria, która ładnie brzmi na papierze. U mnie jakieś dwa lata temu progresowany Księżyc przechodził przez Węzeł Północny i był to faktycznie bardzo intensywny czas - zmiana pracy, koniec ważnej relacji, przeprowadzka. Wszystko naraz. Ale nie wiem, czy to zbieżność, czy ta progresja naprawdę coś uruchomiła. Ktoś śledził podobne tranzyty u siebie? Jak to u was wyglądało?


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie zaczęłam się interesować progresami i jeszcze nie mam doświadczenia z tym konkretnym układem ale przeczytałam gdzieś, że przejście przez Węzeł Północny to jakby "otwieranie nowego rozdziału", a Węzeł Południowy to zamykanie starego. Czy to uproszczenie, czy rzeczywiście tak to działa? Bo brzmi trochę zbyt schematycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Trochę tak, to uproszczenie. Węzeł Południowy nie musi oznaczać tylko strat albo końców. U mnie przejście przez Węzeł Południowy wiązało się z powrotem do czegoś, co zostawiłam dawno temu - jakby domknięcie pewnego cyklu, ale nie w bolesny sposób. To bardziej kwestia tego, w którym domu Księżyc progresowany te punkty osiąga i jakie aspekty po drodze tworzy.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, dom to klucz. Mam wrażenie, że spora część dyskusji o Węzłach pomija zupełnie kontekst domów, a skupia się na znakach i polaryzacji Północny/Południowy. Jagodzianka, a w jakim domu miałaś ten Węzeł Północny, jeśli mogę zapytać? Bo podejrzewam, że dom siódmy czy dziesiąty dałby zupełnie inny obraz niż dom czwarty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Heniek59 Akurat w dziesiątym - i to chyba tłumaczy tę zmianę pracy i dużą widoczność tych wydarzeń. Ale zastanawiam się, czy to dom determinuje charakter zmian, czy może Księżyc sam w sobie wnosi emocjonalny ładunek niezależnie od domu? To znaczy, czy gdyby ten sam układ był w domu czwartym, to zmiany byłyby po prostu bardziej prywatne, a nie mniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Myślę,że to nie jest kwestia "albo-albo". Dom wskazuje obszar życia, a Księżyc - jakość tych doświadczeń. W czwartym domu to samo przejście pewnie objawiłoby się przez rodzinę, dom, korzenie. Ale intensywność? Niekoniecznie mniejsza. Mnie bardziej ciekawi coś innego - czy progresja Księżyca przez Węzły działa inaczej niż tranzyt prawdziwego Księżyca przez te punkty? Bo oba mają się zdarzyć raz w pewnym cyklu, ale chyba na zupełnie innej skali czasowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Sybilka54 O, właśnie to mnie też zastanawia. Tranzytowy Księżyc przechodzi przez Węzły co miesiąc mniej więcej, więc to nie może być wielka sprawa. A progresowany Księżyc robi pełny obieg w ok. 27-30 lat, więc przez Węzły przechodzi może dwa razy w życiu? Dobrze liczę?


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Liczysz mniej więcej dobrze, ale warto dodać, że Węzły same też się przemieszczają - mają własny cykl ok. 18,6 roku i poruszają się wstecznie. Więc tak na prawdę moment spotkania progresowanego Księżyca z progresowanymi albo z natalnymi Węzłami to coś, co wymaga dokładnego wyliczenia. Czy ktoś z was korzysta z progresowanych Węzłów, czy liczycie tylko na natalne??


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wow, większość podejść klasycznych pracuje na natalnych Węzłach jako punktach stałych w progresach. Progresowanie samych Węzłów to bardziej współczesna technika i bywa kontrowersyjna nawet w środowisku astrologów. Liz Greene na przykład traktuje Węzły jako punkty karmiczne osadzone w horoskopie natalnym i raczej śledzi, jak planety progresowane do nich dochodzą, niż przesuwa same Węzły


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Dagna A co z podejściem Bernadette Brady? Ona chyba inaczej to widzi, bo mocno operuje na systemie powrotów Księżycowych i tam Węzły grają ważną rolę. Czy to się wyklucza z tym, co mówisz o Greene?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Nie wyklucza się, to różne techniki nakładające się na siebie. brady pracuje dużo z obrazami gwiazdozbiorów i cyklami, a w kontekście Węzłów koncentruje się bardziej na zaćmieniach - bo zaćmienia zawsze dzieją się blisko Węzłów. Progresja Księżyca przez Węzły to inna warstwa analizy. Można używać obu podejść, pytanie tylko, żeby nie mieszać metod bez świadomości, co każda z nich mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie praktyczne, bo trochę gubię się w tej technicznej stronie. Skąd w ogóle wiadomo, kiedy zaczyna się to przejście Księżyca przez Węzeł? Czy jest jakiś orb, który się przyjmuje, że powiedzmy trzy stopnie od Węzła to już "aktywna strefa"? Czy ktoś to odczuwa wcześniej, zanim nastąpi dokładna koniunkcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Rezeda Orby dla progresji są zazwyczaj węższe niż dla tranzytów - wielu astrologów stosuje jeden stopień, maksymalnie dwa. Ale biorąc pod uwagę że progresowany Księżyc przesuwa się ok. jednego stopnia na miesiąc, "wejście w orb" to może być dosłownie kilka miesięcy przed dokładną koniunkcją. Czy odczuwa się to wcześniej - to już subiektywna kwestia. Ja mam wrażenie, że u mnie napięcie narastało stopniowo, ale retrospektywnie łatwo to sobie poukładać.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

A to nie jest tak, że my zawsze jesteśmy w stanie dopasować jakieś wydarzenie do każdego tranzytu, jeśli tylko chcemy? Pytam szczerze, bo wydaje mi sie, że Księżyc progresowany spędza w każdym miejscu zodiaku taki sam czas, to zawsze coś nam się trafi do wytłumaczenia w tamtym oknie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Seweryn61 To uczciwe pytanie i rozumiem skąd idzie. Ale sęk w tym, że nie chodzi o to, że "coś się zdarzy" - bo zawsze coś się zdarza. Chodzi o jakość i charakter tego, co się dzieje, i czy pokrywa się z tym, co symbolizuje dany układ. Jak Księżyc był mi na Węźle Północnym w dziesiątym domu, to nie miałam po prostu "trudnego okresu", miałam konkretne wydarzenia związane z karierą i publicznym wizerunkiem. To jest różnica. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Seweryn, ale też odwrotnie - są okresy, kiedy progresowany Księżyc przechodzi przez domy dwunasty albo ósmy i nic szczególnie dramatycznego się nie dzieje na zewnątrz, a wewnętrznie człowiek totalnie się przemienia. I tego nie "widać", więc trudno to z czymś retrospektywnie skojarzyć. Ja akurat taki okres miałam i dopiero po fakcie, patrząc na mapę, zobaczyłam co się tam działo. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@klimek00)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem, bo wlasnie sprawdziłem swój horoskop i wychodzi mi, że progresowany Księżyc za kilka miesięcy dotknie mojego natalnego Węzła Północnego - w znaku Byka, drugi dom. Powinienem czegoś konkretnie wypatrywać? Czy to bardziej takie tło niż wyraźny sygnał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Klimek00 Byk i drugi dom to sfera dóbr, wartości, finansów ale też tego, co dajesz sobie sam - poczucia własnej wartości. Węzeł Północny w tym miejscu sugeruje jakiś kierunek rozwoju przez budowanie materialnej stabilności albo odkrywanie własnych zasobów, nie tylko finansowych. Progresja Księżyca przez ten punkt może nasilić tematy drugiego domu. Ale bym nie czekał na konkretne wydarzenie jak na autobus - raczej zwróć uwagę na to, co zaczyna ci się "otwierać" w tej sferze. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Klimek, a znasz aspekty natalnego Węzła Północnego? Bo jeśli masz tam jakąś planetę natalną, która tworzy z nim koniunkcję albo kwadrat, to progresja Księżyca przez ten punkt może aktywować całą tę strukturę naraz. Pytam, bo sama mam Węzeł Północny w kwadracie z Saturnem i za każdym razem, kiedy coś go dotyka, czuję to jak mur, przez który trzeba przejść


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Rezeda Kwadrat Saturna z Węzłem to klasyczny układ który astrolodzy starszej szkoły nazywali czasem "wyzwaniem karmicznym" - nie żebym lubił to słowo, ale oddaje pewien rodzaj napięcia między tym, dokąd chcesz iść, a tym, co cię blokuje. Jak sobie z tym radzisz w praktyce, jeśli można zapytać? Widzisz jakiś wzorzec w tym, co się aktywuje?? 😀


Odpowiedz
(@klimek00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Rezeda Pytałaś o aspekty do mojego Węzła Północnego - mam tam Wenus, dosłownie trzy stopnie od Węzła w koniunkcji. czy to coś zmienia w kontekście tej progresji Księżyca, o której mówiłaś?


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Klimek00 No to jest dość mocne zestawienie. Wenus blisko Węzła Północnego w Byku, drugim domu - i Księżyc progresowany zmierzający w tamten rejon. Pytanie, czy ta Wenus ma jeszcze jakieś aspekty do innych planet, bo to by dopiero powiedziało, czy aktywacja będzie "gładka" czy raczej z jakimś napięciem.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Klimek00 Wenus w koniunkcji z Węzłem Północnym to układ, który część astrologów interpretuje jako wskazanie na relacje albo wartości jako obszar rozwoju w tym wcieleniu - jeśli używamy takiego języka. Kiedy Księżyc progresowany to dotknie, możesz spodziewać się raczej tematyki uczuciowej albo finansowej niż dramatycznych zewnętrznych wydarzeń. Ale to też zależy od tego, co robi Wenus natalna wogóle w twoim horoskopie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pierwotnego pytania z początku wątku - mysle, ze kluczowe jest odróżnienie, czy zmiany "zdarzają się nam" w tym okresie, czy też my sami podejmujemy decyzje, które mają długofalowe skutki. Progresja Księżyca przez Węzły to często moment, kiedy człowiek staje na rozwidleniu i świadomie albo nie wybiera kierunek. Zmiany zewnętrzne są widoczne, ale ważniejsze jest to, co wewnętrznie się przesunie. Czy ktos z was miał takie doświadczenie, że zmiana była głównie wewnętrzna, bez spektakularnych wydarzeń?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Dagna To rozróżnienie,które robisz na końcu, jest kluczowe - czy zmiany się nam zdarzają, czy my je inicjujemy. Ale jak to rozpoznać po fakcie? Bo jak już jesteś w środku tego okresu, to chyba trudno ocenić, czy działasz ze swojej woli, czy coś cię popycha?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Dagna To jest klasyczny problem wolnej woli w astrologii i nie sądzę, żebyśmy go tu rozstrzygnęli. Ale z praktycznego punktu widzenia - Dagna, masz rację, że ten okres często wiąże się z decyzjami, a nie tylko zdarzeniami. Ja bym dodał, że to są decyzje, które ciągną za sobą konsekwencje przez kilka następnych lat, nie tylko przez chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i to jest moim zdaniem jedno z trudniejszych pytań w całej tej dyskusji. U mnie to wyglądało tak, że decyzja o zmianie pracy czułam jako własna, przemyślana - ale patrząc wstecz, okoliczności ułożyły się tak, jakby ktoś usunął mi przeszkody z drogi. Nie wiem, co było pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie,mam wrażenie, że im dalej w las, tym więcej zmiennych. Każdy ma jakiś aspekt, każdy ma coś w innym domu, każda Wenus jest inna. Czy to nie sprawia, że astrologia staje się niemożliwa do zweryfikowania, bo zawsze można powiedzieć "ale u ciebie to inaczej działa"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Seweryn61 Ale to samo możesz powiedzieć o medycynie - każdy pacjent reaguje inaczej na leki, bo ma inną historię, inne geny, inny stan zdrowia. czy to sprawia, że farmakologia jest niesprawdzalna? To nie jest tak, że złożoność systemu przeczy jego spójności.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Niezły argument, przyznam. Ale medycyna ma jednak kontrolowane badania, grupy porównawcze. Astrologia tego nie ma, przynajmniej nie w tym samym sensie. Nie mówię, ze jesteście w błędzie - poprostu staram sie rozumieć, na czym stoi ta pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Seweryn, mam podobne wątpliwości od czasu do czasu, szczerze. Ale dla mnie to nie jest kwestia pewności naukowej - raczej kwestia, czy ten system daje mi przydatne ramy do myślenia o własnym życiu. I daje, co mogę powiedzieć z doświadczenia. Czy to "dowód"? Pewnie nie. Ale nie o to mi chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do kwestii Księżyca przez Węzły - czy ktoś próbował śledzić to na bieżąco,czyli dosłownie notować, co się dzieje w tym czasie? Bo zastanawiam się, czy gdyby ktoś systematycznie prowadził taki dziennik przez kilka lat, to by się dało potem zobaczyć jakiś wzorzec. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Kryska To jest świetny pomysł,ale trudny do realizacji - bo progresja Księżyca przez Węzeł trwa stosunkowo krótko, a żeby mieć materiał porównawczy, musiałbyś to obserwować przez wiele lat u wielu osób. Znam kilku astrologów, którzy prowadzą takie kartoteki klientów przez dekady - i oni faktycznie mówią, że widać wzorzec. Ale to wiedza nieformalna, nie opublikowana


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam ze wchodzę w środku, ale mam pytanko - czy to przejście Księżyca przez węzły można jakoś "poczuć" na poziomie energetycznym, fizycznie? Bo czytam was od dawna i zastanawiam sie, czy tam cos takiego jest, bo ostatnio czuje jakieś dziwne niepokoje i sprawdziłam że mam jakiś układ z Księżycem teraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Inkantacja Fizyczne odczucia to raczej domenę tranzytów niż progresji - progresje działają wolniej i subtelniej, bardziej na poziomie procesów wewnętrznych niż nagłych impulsów. Chociaż jeśli masz silny tranzyt Księżyca jednocześnie, to może się nakładać. Jaki dokładnie układ sprawdziłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Chce wrócić do pytania Kryski o dziennik bo to ważna kwestia metodologiczna. Istnieje cos takiego jak astro-dziennik i niektórzy praktycy traktują to poważnie jako sposób badania własnych cykli. Dane z takich dzienników nie mają wartości naukowej,ale mają ogromną wartość interpretacyjną dla danej osoby. To różne poziomy wiedzy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Dagna Prowadzę coś takiego od jakichś trzech lat - zapisuję daty ważnych tranzytów i co się wtedy działo. I faktycznie zaczynam widzieć wzorce, choć nie zawsze te, które bym przewidziała. Zdarza się, że jakiś "poważny" aspekt przechodzi spokojnie, a coś z pozoru małego wywraca wszystko.


Odpowiedz
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Rezeda oj tam, i to jest chyba uczciwa odpowiedź na pytanie Seweryna - że obserwacja własnych wzorców to nie jest to samo co dowód naukowy, ale też nie jest bez wartości. Mnie ciekawi, czy w tych trzech latach trafiłaś na jakiś tranzyt Księżyca przez Węzły i czy coś zanotowałaś?


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Sybilka54 Progresowany Księżyc przez Węzły? Nie, to jest za rzadkie, żebym zdążyła to zaobserwować w ciągu trzech lat. Ale miałam tranzytowy Księżyc przez mój Węzeł Północny co miesiąc i powiem szczerze - zaczęłam to notować i widzę pewną regularność emocjonalną, ale to zupełnie inna skala niż to, o czym rozmawiamy w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@klimek00)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest jakiś sposób żeby się przygotować na to przejście progresowanego Księżyca przez Węzeł? Pytam praktycznie - czy coś można zrobić albo na co zwrócić uwagę, żeby nie przegapić momentu albo go nie zmarnować??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Klimek00 "Przygotować" to chyba za mocne słowo ale można zacząć obserwować,co się dzieje w obszarze, który wskazuje dom i znak. Drugi dom, Byk - czy zaczynają się zmiany w podejściu do finansów, do tego, co uważasz za swoje? Węzeł Północny sugeruje kierunek, w którym warto iść, ale nikt cię tam nie pchnie siłą.


Odpowiedz
(@klimek00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 60

@Heniek59 Dobra, to zaczynam obserwować to z tym Bykiem i drugim domem. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy to przejście jest jednorazowe, czy Księżyc progresowany może cofnąć się i przejść przez Węzeł jeszcze raz? Bo słyszałem coś o retrogradacji progresowanego Księżyca, ale nie wiem czy to wogóle możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Klimek, Księżyc progresowany nie robi retrogradacji w klasycznym sensie - porusza się naprzód w systemie progresji wtórnych i to przejście przez Węzeł jest faktycznie jednorazowe dla danego cyklu. Następny raz, kiedy progresowany Księżyc znajdzie się przy Węźle, to będzie już kolejny obrót, czyli jakieś 27-28 lat później. Stąd zresztą ta waga tego momentu - nie ma drugiej szansy w tym samym cyklu życiowym.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie - 27-28 lat to jest pełen cykl progresowanego Księżyca przez zodiak? Nie wiedziałem, że to tak długo trwa. Czyli większość ludzi doświadcza tego tylko dwa, może trzy razy w życiu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Seweryn61 Dokładnie tak. I to jest jeden z powodów, dla ktorych część astrologów traktuje progresję Księżyca przez Węzły jako jeden z ważniejszych wskaźników w całej progresowanej mapie. Cykl trwa około 27 lat i jest zasadniczo powiązany z cyklem Saturna, co niektórzy interpretują jako zbieżność nieprzypadkową - Saturn tez co 27-29 lat wraca na swoje miejsce w natalu. Pytanie które mnie zawsze nurtuje: czy te dwa cykle faktycznie dają zbieżne tematy u konkretnych osób, czy to tylko numerologiczna zbieżność?


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Dagna O,to jest ciekawe zestawienie bo ja akurat miałam powrót Saturna i progresję Księżyca bliską Węzłowi w podobnym czasie - nie dokładnie razem, ale w odstępie może roku. I te dwa okresy były naprawdę podobne tematycznie, oba dotyczyły jakiegoś rozliczenia z tym, czego oczekuję od siebie. Ale nie wiem, czy to coś dowodzi, czy to po prostu moje dopasowywanie faktów do teorii.


Odpowiedz
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Rezeda Ale właśnie to "nie wiem, czy dopasowuję fakty" jest chyba uczciwe i ciekawe. Czy jak pisałaś te notatki w dzienniku, to robiłaś to z góry wiedząc, jaki aspekt nadchodzi, czy notowałaś zdarzenia, a potem patrzyłaś na mapę? Bo to robi dużą różnicę dla tego, jak interpretujesz te zbieżności.


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Sybilka54 Szczera odpowiedź - trochę jedno i trochę drugie, w różnych momentach. Czasem wiedziałam wcześniej i czekałam na cokolwiek, co by pasowało - to jest słabość tej metody, przyznaję. Ale zdarzało się też, że zapisałam jakieś silne przeżycie, a potem dopiero sprawdzałam mapę i dopiero wtedy widziałam, że był tam jakiś aspekt. Ten drugi przypadek wydaje mi się bardziej wiarygodny dla mnie osobiście.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Rezeda To co opisuje Rezeda to jest właśnie sedno problemu z astrologią jako systemem obserwacji - żeby to miało jakąś wartość poza subiektywną, musisz mieć te zdarzenia zapisane zanim sprawdzisz mapę. Inaczej mózg zrobi swoje i znajdzie połączenie zawsze. Ale wracając do Klimka i jego pytania o przygotowanie - myślę, że bardziej niż "przygotowanie" trafniejsze jest słowo "uważność". Po prostu zaczynasz patrzeć na to, co się zmienia w obszarze Byka i drugiego domu, bez oczekiwania konkretnego zdarzenia. Klimek, gdybyś prowadził takie notatki przez ten rok i wrócił tu z nimi, byłby to pierwszy konkret w tym wątku. Ech, im dłużej o tym myślę, tym mniej jestem pewien.


Odpowiedz
Udostępnij: