Forum

Asystent AI
Dyrekty słoneczne -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dyrekty słoneczne - czy są dokładniejsze od progresji

Strona 1 / 2

Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Oj tam, zastanawiam się ostatnio nad dyrektami słonecznymi i chciałam zapytać bo mam wrażenie, że są niedoceniane w porównaniu do progresji wtórnych. U mnie Pluton siedzi w Wadze i jak patrzyłam na dyrekty z ostatnich kilku lat, to były dosłownie co do miesiąca dokładne przy dużych zmianach w życiu. Przy progresji wtórnej tego samego okresu byłam wstanie złapać temat tylko z grubsza. Czy ktoś w ogóle regularnie pracuje z dyrektami, czy to nadal taka technika dla zaawansowanych?


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 121
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Też mam Plutona w Wadze i właśnie próbuję ogarnąć dyrekty, bo słyszałam o nich, ale jakoś zawsze wracałam do progresji wtórnych, bo są bardziej opisane w polskich źródłach. Możesz powiedzieć co konkretnie porównywałaś? Czyli patrzysz na aspekty Słońca dyrektowego do natalnego horoskopu, czy coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja się dopiero zabieram za dyrekty ale z tego co czytałam to one są szybsze od progresji tak? Bo przy progresji wtórnej rok życia to jeden dzień po urodzeniu, a przy dyrektach słonecznych rok życia to jeden stopień Słońca. Chodzi mi o to czy to nie wychodzi prawie to samo jeśli Słońce rusza się średnio stopień dziennie...


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Drozdzia51 No właśnie, tu jest pies pogrzebany. Technicznie wychodzi podobnie jeśli chodzi o Słońce samo w sobie, bo ono przemieszcza się mniej więcej stopień na dobę. Ale różnica jest w tym, CO się rusza. Przy progresji wtórnej całość horoskopu progresuje, czyli wszystkie planety, ASC, MC. Przy dyrektach słonecznych przesuwasz TYLKO Słońce o tę ilość stopni i patrzysz na jego aspekty do natalnych planet. To jednak inna technika.


Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Augurkaa Przepraszam że się wtrącę,bo dopiero zaczynam z astrologią, ale nie rozumiem jednego: jeśli Słońce dyrektuję o tyle samo stopni co przesuwa się w progresji wtórnej, to skąd ta różnica w wynikach którą opisuje Augurkaa? Myślałam że te metody wychodzą identycznie...


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Glozeria80 Właśnie o to mi też chodziło na początku i też byłam tym skołowana. Różnica jest w tym,ze przy Solar Arc Directions nie tylko Słońce przesuwa sie o tę wartość łuku - WSZYSTKIE planety przesuwają się o tę samą wartość. Jakbyś wzięła cały horoskop i przesuneła go jako blok o X stopni. Przy progresji wtórnej każda planeta ma swój własny ruch. Stąd różne wyniki.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Augurkaa wow, no to teraz rozumiem lepiej, dzięki Augurkaa. Ale mam pytanie do Taurusa - mówiłeś o orbie 1 stopnia. To jest mega ciasny orb. Ja przy progresji wtórnej czasem daję 2-3 stopnie i wtedy mi się zdarzenia lepiej tłumaczą. Przy dyrektach na prawdę tak restrykcyjnie trzeba trzymać ten orb?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Drozdzia51 o rany, tak, to jest właśnie jedna z przewag tej techniki. Ciasny orb sprawia, że zdarzenia są datowane precyzyjniej. Dlatego właśnie część astrologów twierdzi, że dyrekty są "dokładniejsze" niż progresje - ale to troche mylące określenie. Progresje wtórne przy szerszym orbie pokazują dłuższy proces. Dyrekty z orbem 1 stopnia mogą wskazać konkretny rok, a czasem kwartał.


Odpowiedz
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Augurkaa hmm, wchodzę w temat, bo właśnie uczę się astrologii i mam Plutona też w Wadze. Chciałam zapytać Augurkaa - jakie konkretnie zdarzenie się sprawdziło u ciebie przy dyrektach? Nie musisz podawać szczegółów, ale ciekawi mnie jaki typ: relacje, praca, zdrowie? Bo chcę sprawdzić u siebie.


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Oracle91 U mnie akurat najbardziej trafiało przy zmianach zawodowych. Dyrekta Słońca do natalnego Saturna - zmiana pracy i dużo odpowiedzialności. Dyrekta Słońca do natalnego Neptuna - totalny chaos i rozmycie planów przez kilka miesięcy. Trafiało co do roku, a często nawet co do pory roku jak patrzyłam kiedy orb był najciaśniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Pluton w Wadze tutaj tez. Pracuję z dyrektami od dłuższego czasu i mogę powiedzieć, że to nie jest kwestia dokładności jednej metody nad drugą, tylko że one mówią o czym innym. Dyrekty słoneczne to ruch ego, tożsamości, głównego tematu życia. Progresja wtórna to bardziej organiczny rozwój całej psychiki. Często wychodzi tak, że dyrekty dają wyraźny punkt zapalny, a progresja pokazuje, jak ta energia dojrzewa przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, a czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć jak w ogóle liczyć te dyrekty słoneczne? Czy potrzebny jest do tego specjalny program, czy można to jakoś ręcznie? I czy jeśli ktoś ma Słońce w znaku zmiennym to inaczej to działa niż przy stałym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Heksanka62 Astro.com to liczy automatycznie, w zakładce z progresją możesz wybrać metodę. co do znaku - nie sądzę żeby znak Słońca zmieniał mechanizm działania dyrekt, to nie jest tak zbudowane. Ale sama chętnie poczytam, co inni powiedzą, bo nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heksanka62 Polecam po prostu astro.com, sekcja "Extended Chart Selection", tam wybierasz "Solar Arc Directions". co do znaku Słońca - nie ma to znaczenia dla samej techniki. Znaczenie ma orb aspektów bo przy dyrektach pracuje się z bardzo ciasnym orbem, zwykle maksymalnie 1 stopień.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe,bo ja pracuję głównie z numerologią, ale sprawdzam horoskopy pod swój urodzinowy i zawsze mnie zastanawiało dlaczego astrolodzy mówią o kilku różnych metodach prognostycznych jednocześnie. Czy te dyrekty słoneczne i tranzyt i progresja to trzy oddzielne warstwy, które się nakłada? Pytam bo chcę to poukładać w głowie. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Sybilka54 Dokładnie tak to działa w praktyce. każda z tych warstw pokazuje inny aspekt czasu. Tranzyt to zewnętrzne impulsy - planeta przemieszcza sie po niebie i dotyka czegoś w twoim natalnym horoskopie. Progresja i dyrekta to ruchy wewnętrzne, rozwojowe. Dlatego dobry astrologiczny timing uwzględnia przynajmniej dwie-trzy z tych metod naraz, zeby zobaczyć czy się pokrywają.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Prowadzę notatki z kilku metod od jakiegoś czasu. Przy progresji wtórnej u mnie Mars dał bardzo wyraźny sygnał przy jednej sytuacji, ale Słońce progresowane niespecjalnie. Teraz jak to samo sprawdziłam dyrektami, to Słońce dyrektowe miało aspekt prawie co do stopnia. Zastanawiam się czy to znaczy, że dyrekty lepiej działają dla Słońca, a progresja dla Mars? Czy to za duże uogólnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heliosa To bardzo ciekawe spostrzeżenie i chętnie bym zobaczył wiecej takich porównań. Z mojego doświadczenia - progresja Marsa rzeczywiście bywa żywsza niż dyrekta Marsa, bo Mars ma swój własny ruch. Przy dyrektach wszystkie planety poruszają się tym samym łukiem Słońca, więc troche tracimy ich indywidualną energię. Ale to nie jest chyba powszechna opinia, ciekaw jestem co inne osoby zauważyły.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z MC i ASC przy dyrektach? Bo słyszałam że dyrekta Słońca do natalnego MC to jeden z ważniejszych tranzytów dla kariery. U mnie niedługo powinno być takie przejście i strasznie jestem ciekawa czy coś konkretnego z tego wyjdzie czy to bardziej symboliczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Nelka04 Sama czekam na odpowiedz bo za parę lat będę miała podobne i też nie wiem czego się spodziewać. Taurus, masz jakieś zdanie na ten temat z praktyki? Bo czytałam różne opisy i jedne mówią że to wyraźna zmiana pozycji, inne że to raczej wewnętrzna zmiana ambicji. 🙂


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Drozdzia51 Nelka04 Dyrekta Słońca do MC to jeden z tych momentów, które faktycznie zostawiają ślad. Ale zanim cokolwiek powiem - musicie mi powiedzieć w jakim domu jest wasze natalne Słońce i jakie aspekty ma w horoskopie natalnym. Bo dyrekta Słońca do MC działa inaczej, gdy Słońce natalne jest w mocnej pozycji, a inaczej gdy jest np. w kwadracie do Saturna. Nie ma sensu mówić ogólnie


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Moje natalne Słońce jest w czwartym domu, Baran, i ma trygoryn do Jowisza. żadnych trudnych aspektów do Saturna na szczęście. Ale właśnie dlatego nie wiem czego się spodziewać - czy ta dyrekta do MC zadziała bardziej na poziomie zewnętrznym, zawodowym, czy bardziej przez dom czwarty, czyli dom i rodzina? Bo te dwie rzeczy to u mnie teraz jednocześnie się mieszają i nie wiem co ma się zmienić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Nelka04 Trygoryn Słońca do Jowisza to bardzo dobry układ dla takiej dyrekty. Czwarty dom to trochę skomplikowane wyjście,ale nie oznacza, że zawodowo nic się nie wydarzy - raczej że zmiana zawodowa może mieć źródło w czymś prywatnym, rodzinnym. Może przeprowadzka, która otwiera nowe możliwości. Albo odwrotnie - awans, który zmienia sytuację domową. Te dwie warstwy u ciebie faktycznie się splatają.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale co to jest ten MC? Słyszałam ten skrót ale nie wiem co oznacza i nie chcę udawać że wiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Glozeria80 Medium Coeli, czyli dosłownie "środek nieba". To punkt na szczycie horoskopu, związany z karierą, powołaniem, tym jak nas widzi świat. Jego przeciwieństwo to IC czyli Imum Coeli - dół horoskopu, dom, korzenie, rodzina. Są to tzw. osie, nie planety, więc nie mają własnego ruchu - ale dyrekty do nich trafiają i to często wyraźnie.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Augurkaa, powiedz mi czy według ciebie dyrekta Słońca do MC jest ważniejsza niż dyrekta jakiejś planety do natalnego Słońca? Bo gdzieś czytałam że powinno się patrzeć na obie strony aspektu i zastanawiam się czy to jest symetryczne. Nie wiem czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Drozdzia51 no właśnie, też mnie to zastanawiało i sprawdzałam w swoich notatkach. U mnie były dwa momenty - raz dyrekta Słońca dotknęła natalnego MC, raz dyrekta MC dotknęła natalnego Słońca. I powiem szczerze, że oba coś dały, ale ten drugi był mniej wyraźny. Może dlatego że MC ma wolniejszy łuk? Muszę to jeszcze raz przeliczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Eh, słuchajcie, a czy ktoś sprawdzał dyrekty pod kątem Plutona? Nie dyrektę Słońca DO Plutona, tylko samego dyrektowego Plutona aspektującego coś natalnego? Pytam bo mamy tu wszyscy Plutona w Wadze i zastanawiam się czy jego dyrekta w ogóle robi coś odczuwalnego w ciągu jednego ludzkiego życia, skoro przesuwa się tak wolno natalnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Oracle91 To bardzo dobre pytanie i właściwie dotykasz sedna jednej z głównych krytyk tej techniki. Przy dyrektach solarnych Pluton przesuwa się o tyle samo co Słońce - czyli mniej więcej stopień rocznie. Więc w ciągu życia przesuwa się kilkadziesiąt stopni. To robi aspekty których natalny Pluton nigdy by nie zrobił. Część astrologów traktuje to jako wadę - że planety wolne tracą swój charakter. Inni uważają, że właśnie tu jest wartość. Co o tym sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Nie wiem co sądzić, dopiero zaczynam. Ale jeśli dobrze rozumiem to co mówisz, to dyrekta Plutona u mnie przesunęła się już prawie 30 stopni od miejsca w natalnym. I mogłaby teraz aspektować planety które natalnie były poza jego zasięgiem. Czy to nie sprawia że dyrekta Plutona jest mocniejsza od tranzytowego Plutona w pewnym sensie? Tranzytowy Pluton mi przez całe życie nie zrobi kwadratury do własnej pozycji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Oracle91 Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i właśnie Oracle91 poruszyła cos co mnie samą zastanawia od lat. Dyrekta Plutona w Wadze dla naszego pokolenia robi teraz ciekawe rzeczy - u wielu osób wchodzi w Skorpiona lub jest tuż przed granicą. Sprawdzałam kilka horoskopów i ten moment przejścia dyrektowego Plutona ze znaku do znaku często zbiega się z czymś wyraźnym. Czy ktoś z was to obserwował u siebie?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Astaria_59 Właśnie sprawdziłam. Mój dyrektowy Pluton przekroczył granicę Skorpiona mniej więcej kiedy miałam około 32-33 lata. I faktycznie to był bardzo intensywny czas ale przypisywałam to tranzytom. Teraz zastanawiam się ile z tego było tranzytowe a ile dyrektowe. Jak w ogóle to rozróżnić?


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Heliosa Właśnie dlatego dobrze jest prowadzić notatki z datami i metodami osobno. Ja robię tak że na osi czasu zaznaczam co było tranzytem a co dyrektą i sprawdzam co się nakładało. Jeśli coś wyraźnego wydarzyło się i masz tylko dyrektę bez wyraźnego tranzytu - to wskazówka. Ale szczerze, rzadko kiedy naprawdę silne zdarzenie życiowe ma tylko jeden sygnał astrologiczny.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Augurkaa, a jak ty technicznie prowadzisz te notatki? Robisz to w jakimś programie, excelu, czy zwykłym zeszycie? Pytam bo chcę zacząć ale nie wiem od czego.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego pytania z tytułu wątku, bo troche odpłynęłyśmy - czy ktos mógłby krótko podsumować co z tej dyskusji wynika na temat dokładności? Bo rozumiem że to nie jest prosta odpowiedź, ale czy macie jakieś zdanie: jeśli ktoś ma ograniczony czas i może uczyć sie tylko jednej techniki prognostycznej, to progresja wtórna czy dyrekty słoneczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Sybilka54 Nie lubię takich pytań, bo zmuszają do uproszczenia, ale skoro pytasz: większość astrologów zachodnich zaczeła od progresji wtórnej i ona jest lepiej udokumentowana w literaturze, więcej materiałów edukacyjnych. Natomiast dyrekty solarne są moim zdaniem łatwiejsze do interpretacji dla początkujących, bo mechanizm jest prostszy konceptualnie. Więc paradoksalnie - dyrekty łatwiej zrozumieć, ale trudniej znaleźć do nich dobry kurs.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Mogę dopytać Wedrowca? Mówisz że dyrekty są łatwiejsze do interpretacji - ale ja próbowałam to ogarnąć na astro.com i zupełnie nie wiedziałam co z tym zrobić jak już wygenerowałam wykres. Jak się czyta ten dodatkowy krąg planet? One mi wyglądają jak drugi horoskop nałożony na pierwszy i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heksanka62 Zacznij od jednej planety. Dosłownie od Słońca dyrektowego i sprawdź czy tworzy aspekt z którąkolwiek planetą natalną. Jeden aspekt, jeden stopień orb. I dopiero jak to rozumiesz, dorzuć kolejną. Błąd większości osób zaczynających to patrzenie na wszystko naraz. To tylko dezorientuje.


Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Taurus Czyli jak dobrze rozumiem to co Taurus napisał, to jeśli moje dyrektowe Słońce jest teraz na przykład w 15 stopniu Lwa, to szukam czy jakaś planeta natalna jest gdzieś między 14 a 16 stopniem dowolnego znaku? Czy to tylko w tym samym znaku trzeba szukać?


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Glozeria80 ojej, dowolnego znaku! Aspekty liczone są przez cały zodiak, nie tylko w tym samym znaku. koniunkcja to ten sam stopień, ale trygoryn to 120 stopni różnicy, kwadrat to 90 i tak dalej. Na astro.com te aspekty są narysowane liniami w środku koła, więc nie musisz liczyć ręcznie - po prostu patrz na linie łączące planety dyrektowe z natalnym. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Okej, to teraz rozumiem jak działają aspekty przez cały zodiak! Ale mam jeszcze jedno głupie pytanie - jeśli moje dyrektowe Słońce jest na 15 stopniu Lwa i tworzy trygoryn z jakąś planetą natalną na 15 stopniu Strzelca, to czy to "działa" tak samo mocno jak koniunkcja? Czy koniunkcja jest zawsze najsilniejsza??


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Koniunkcja jest najsilniejsza ale trygoryn w dyrektach jest często przyjemniejszy w odbiorze - bo to płynna energia. Natomiast w dyrektach solarnych kwadrat bywa ważniejszy niż trygoryn, bo wymusza działanie. Rozróżnij: nie szukasz przyjemnych aspektów, szukasz aktywnych. Kwadrat dyrektowego Słońca do natalnego Marsa może się okazać bardziej "widoczny" w życiu niż trygoryn do Wenus, który przejdzie miękko i niezauważalnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Taurus A to jest ciekawe,bo ja zawsze myślałam że trygony są super a kwadraty złe. Więc w dyrektach to nie tak działa? Czy raczej chodzi o to że kwadrat powoduje że coś się dzieje, a trygoryn że coś się dzieje ale bezboleśnie?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heksanka62 Dokładnie to drugie. W dyrektach szukamy aktywacji, nie oceniamy czy dobra czy zła. Nawet opozycja może być bardzo znacząca. Sam jakościowy charakter aspektu to osobna kwestia, ale najpierw trzeba sprawdzić czy w ogóle cos jest aktywowane.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do tego Plutona w dyrektach, bo Astaria poruszyła coś co chcę lepiej zrozumieć. Jeśli dyrektowy Pluton dla naszego pokolenia wchodzi teraz w Skorpiona, to każda z nas ma go mniej więcej w tym samym miejscu? Czy jednak wiek robi różnicę i nasze dyrektowe Plutony są w trochę innych stopniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Oracle91 Właśnie to jest kluczowe - wiek robi ogromną różnicę. Skoro dyrekta solarna przesuwa wszystko o jeden stopień rocznie, to osoba urodzona w 1976 ma dyrektowego Plutona przesuniętego o mniej więcej 48 stopni od natalnego, a osoba urodzona w 1984 tylko o około 40 stopni. To może być różnica nawet jednego znaku. Więc nie, nie mamy wszyscy w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam przed chwilą dla siebie i faktycznie mój dyrektowy Pluton jest juz kilka stopni w Skorpionie. Astaria, mówiłaś ze sprawdzałaś kilka horoskopów i że to był intensywny czas przy przekroczeniu granicy znaku - czy to była jedna wyraźna data czy raczej rozciągnięty okres?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Heliosa Z tego co obserwowałam u innych i u siebie - raczej okres, nie data. Przy zmianie znaku mówimy o jakimś przedziale dwóch, trzech lat bo planet dyrektowa nie skacze. Ale bywa że coś konkretnego odpala przy samym przekroczeniu granicy, szczególnie jeśli nakłada się tranzytem lub progresją. Czy u ciebie ten czas dwudziestki trzydziestki coś wyraźnego przyniósł? 😀


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Astaria_59 Tak, i to bardzo. Ale jak pisałam wcześniej, przez lata myślałam że to czysto tranzytowe. Teraz zastanawiam się jak te dwie metody - dyrekty i tranzyty - rozróżnić, gdy obie wskazują na podobny okres. To chyba wogóle nie jest możliwe retrospektywnie??


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jest możliwe, ale wymaga dużej dyscypliny i szczerości wobec siebie. Tranzyty mają konkretne daty - planet wchodzi w orb, dokładna koniunkcja, wychodzi. Dyrekty działają szerzej, bardziej jak tło. Jesli cos intensywnego działo się przez dwa lata, a tranzyt trwał trzy tygodnie, to tło było dyrektowe. Ale oddzielić to po fakcie jest na prawdę trudno bez zapisków z tamtego czasu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wedrowiec, ale co jeśli ktoś nie miał wtedy pojęcia o astrologii i nie prowadził żadnych notatek? Czy da się jakoś rekonstruować wstecz, czy to jest już stracone do analizy?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Drozdzia51 Da się rekonstruować, jeśli pamiętasz daty konkretnych wydarzeń. Ślub, przeprowadzka, zmiana pracy, operacja - to są twarde daty. Nanosisz je na oś czasu razem z tranzytami i dyrektami i sprawdzasz co grało. To nigdy nie będzie idealne bo pamięć jest zawodna, ale daje jakiś obraz


Odpowiedz
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Wedrowiec Wróćmy może na chwilę do samej kwestii dokładności, bo cały czas to gdzieś nam ucieka. Wedrowiec powiedział wcześniej że dyrekty są czytelniejsze w interpretacji - ale Heksanka mówiła że miała problem z odczytaniem wykresu. Czy to może zależy od tego jaką metoda się gdzieś natrafiło pierwszą i do czego się przyzwyczaiło?


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Sybilka54 Myślę że tak, przynajmniej częściowo. Ja zaczęłam od tranzytów, potem progresje, i dyrekty na początku wydawały mi się dziwne właśnie dlatego że byłam przyzwyczajona do innej logiki. Ale czy to znaczy że progresje są "lepsze"? Nie wiem. Może po prostu bardziej oswojone.


Odpowiedz
Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie - tu nie ma obiektywnej wyższości metody, jest kwestia tego co ktoś czyta płynniej. Natomiast wracając do pytania Drozdzia o notatki - ja używam zwykłego arkusza kalkulacyjnego. Kolumny: data, wydarzenie, aktywna dyrekta, aktywny tranzyt, uwagi. I sprawdzam raz na kilka miesięcy co mam zaplanowane. Ale żeby to miało sens, trzeba wpisywać daty z życia na bieżąco, nie rekonstruować po roku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Augurkaa, a wpisujesz wszystko czy tylko duże rzeczy? Bo zastanawiam się czy małe zdarzenia też powinny być notowane, żeby były wogóle jakieś dane do porównania.


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Drozdzia51 Wpisuję to co wydaje mi się znaczące w danym momencie, nie wszystko. Ale mam kolumnę "nastrój" gdzie zaznaczam kiedy był wyjątkowo zły lub dobry bez wyraźnej zewnętrznej przyczyny - bo to też bywa ciekawe do późniejszego sprawdzenia. :/


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Czytam to i trochę mi się kręci w głowie od tych wszystkich metod. Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost - jeśli chcę zacząć od zera i sprawdzić jedną rzecz w swoim horoskopie żeby zobaczyć czy w ogóle cokolwiek z tego czuję, to od czego zacząć? Dosłownie jeden krok.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Glozeria80 Ja jestem prawie tak samo na początku jak ty i powiedzieli mi zeby zacząć od dyrektowego Słońca. Weszłam na astro.com, wygenerowałam wykres dyrekt solarnych i szukałam tylko Słońca dyrektowego i czy jest blisko jakiejś planety natalnej. Tak jak Taurus mówił - jeden stopień orb, jeden aspekt. Chociaż przyznam szczerze ze nadal nie jestem pewna czy dobrze to odczytałam.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heksanka62 To powiedz co wyszło, to sprawdzimy razem czy dobrze rozumiesz. Jaki masz dyrektowy Słońce i co jest blisko?


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Taurus O, to mogę napisać! Moje dyrektowe Słońce jest chyba na 2 stopniu Panny i widzę że natalna Wenus jest na 1 stopniu Panny. czy to jest koniunkcja? I czy to znaczy cos dobrego?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heksanka62 no, tak, to jest koniunkcja, i to bardzo ciasna - jeden stopień orbu. Ale zanim powiem ci co to "znaczy", powiedz mi jedno: w jakim domu natalnym masz tę Wenus? Bo bez tego połowa interpretacji wylatuje przez okno.


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Taurus Ehm, to jak sprawdzić w którym domu? Widzę na wykresie numery ale nie wiem które koło jest które. Przepraszam za takie podstawowe pytanie.


Odpowiedz
(@augurkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Heksanka62 Nie przepraszaj, to normalny etap. Na astro.com w widoku kołowym numery domów są wewnątrz koła, między liniami podziałowymi. Wenus będzie w tym domu, w którego sektorze wizualnie leży. Jak masz dobre oczy to widać, jak nie - to pod wykresem w tabeli planetarnej jest kolumna z domem.


Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Taurus Ja też właśnie to sprawdzam dla siebie i kompletnie nie ogarniam tej tabeli. Taurus, czy koniunkcja dyrektowego Słońca z natalną planetą to zawsze jakieś wydarzenie zewnętrzne, czy może być też coś wewnętrznego, emocjonalnego??


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Glozeria80 Oba. I to jest właśnie jedna z ciekawszych różnic między dyrektami a tranzytami - dyrekty częściej opisują procesy wewnętrzne, dojrzewanie, zmianę podejścia. Tranzyt Jowisza po Słońcu to możesz dosłownie dostać ofertę pracy. Dyrekta Słońca na Wenus to raczej zmiana w tym jak przeżywasz relacje, co w nich cenisz. Chociaż czasem jedno idzie z drugim


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Taurus, ale jak to rozróżnić w praktyce? Bo u mnie dwa lata temu dyrektowe Słońce było blisko natalnego Marsa i jednocześnie tranzytowy Jowisz chodził po moim Ascedencie. I z zewnątrz wyglądało to jak czyste "coś się otwiera", ale emocjonalnie był to dla mnie czas bardzo konfrontacyjny. Nie wiem co przypisać czemu. 🙁


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Nelka04 o rany, a co konkretnie się działo emocjonalnie? Bo Słońce na Marsie w dyrektach to brzmi jak aktywacja własnej woli, napędu, może też agresji skierowanej do wewnątrz. Jowisz na Ascendencie to ekspansja tego co widoczne na zewnątrz. Jeśli czułaś konfrontację z samą sobą, a otoczenie widziało cię jako kogoś otwierającego się - to mogłyby być właśnie te dwie warstwy jednocześnie.


Odpowiedz
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Taurus Dobra, ale wróćmy na chwilę do Heksanki, bo Taurus zadał jej pytanie o dom i chcę zobaczyć co wyjdzie. Heksanka, udało ci się znaleźć w którym domu jest ta Wenus?


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Sybilka54 Tak! Wydaje mi się że to jest dom siódmy. Wenus natalna w siódmym domu, i dyrektowe Słońce właśnie tam wchodzi. Czy to ma jakieś znaczenie że to akurat siódemka?


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Heksanka62 Dom siódmy i Wenus - to jest dom relacji, partnerstwa, ale też kontraktów i tego jak wchodzimy w trwałe zobowiązania. Koniunkcja Słońca dyrektowego z natalną Wenus w tym domu to może być czas kiedy kwestia partnerstwa - romantycznego albo zawodowego - staje się dla ciebie szczególnie żywa. Ale zanim cokolwiek więcej powiem, jaki masz znak na szczycie siódmego domu? I w którym jesteś teraz mniej więcej wieku? 😀


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Astaria_59 Mam 31 lat. a co to jest szczyt domu? Przepraszam, na prawdę jestem na samym początku.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heksanka62 Szczyt domu,czyli kuspid, to linia na początku danego domu - ten kąt na kole wykresu. przy siódmym domu to tak zwany Descendant, skrót DC. Na wykresie astro.com powinien być opisany. Mówi w jakim znaku Zodiaku zaczyna się twój dom siódmy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

To co Astaria opisuje bardzo do mnie przemawia. Ta kwestia warstw - coś widzialnego i coś wewnętrznego idące razem. Ale mam pytanie do całej dyskusji: czy dyrekty i progresje kiedyś pokazują to samo? Czy to różne ścieżki do innej informacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Heliosa Mogą pokazywać podobny temat innymi słowami. progresja i dyrekta mają inny mechanizm obliczeniowy więc rzadko wskazują dokładnie to samo, ale tematycznie mogą się nakładać. Jeśli obie aktywują tę samą planetę natalną w podobnym czasie, to traktuję to jako sygnał wzmocniony. Nie potwierdzenie, ale cos wartego uwagi.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wedrowiec, a jak obliczyć progresję żeby porównać z dyrektą? Bo używam astro.com ale nie wiem gdzie szukać progresji osobno od dyrekt. Może to to samo i ja nie rozumiem?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Drozdzia51 ojej, nie to samo. Na astro.com wejdź w Extended Chart Selection i tam masz wybór metody - progresje wtórne to secondary progressions, dyrekty solarne to solar arc directions. To dwa osobne obliczenia. Możesz wygenerować oba wykresy i porównać ręcznie, albo nałożyć na wykres natalny


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, trochę skaczemy po różnych wątkach - ale mam pytanie które mi siedzi od kilku postów. Czy dyrekty solarne dla osób z Plutonem w Wadze - a takie mamy tu chyba wszystkie urodzone około 71-84 - dają teraz jakieś szczególne aktywacje? Bo jak Astaria mówiła o Plutonie dyrektowym wchodzącym w Skorpiona, to chciałam zapytać: czy poza Plutonem inne planety powoli wychodzą ze swoich natalnych pozycji w coś nowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Oracle91 Tak i to jest ciekawe pytanie. Dla naszego pokolenia - bo też mam Plutona w Wadze - dyrektowe planety wolno poruszające się są teraz w bardzo specyficznym miejscu. Pluton jak mówiłam wchodzi w Skorpiona, ale Saturn natalny u większości z nas był w Lwie lub Pannie, więc dyrektowy Saturn jest teraz gdzieś około Strzelca lub Koziorożca. To znaczy że dla tej generacji dyrektowy Saturn i dyrektowy Pluton są od urodzenia w określonym dystansie i ten dystans się nie zmienia - co jest osobnym tematem. Wolnoobiegowe zachowują wzajemne relacje.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Astaria_59 Chwila - czy dobrze rozumiem że planety wolno poruszające się w dyrektach de facto nie zmieniają aspektów między sobą przez całe życie? Bo skoro wszystkie przesuwają się o ten sam jeden stopień rocznie, to kąt między nimi jest zawsze taki sam jak w natalu?


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Nelka04 Dokładnie tak. To jest jeden z fundamentalnych paradoksów dyrekty solarnej - planety powolne zachowują natalne aspekty między sobą na zawsze. Zmieniają się tylko ich relacje z planetami szybkoobieżnymi które w dyrektach poruszają się szybciej. Dlatego w analizie dyrekt to Słońce, Merkury, Wenus, Księżyc dyrektowe robią robotę - one aktywują planety natalne i te wolne planety dyrektowe.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zaskakuje i trochę wywraca do góry nogami moje myślenie. Czy to znaczy że przy dyrektach progresje wtórne jednak dają więcej informacji o Plutonie i Saturnie,skoro tam te planety jednak się ruszają inaczej? Nie mówię że jedno lepsze od drugiego - ale do analizy wolnych planet może jednak progresje są bardziej przydatne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Heliosa hmm, tak,to jest celna obserwacja. Progresje wtórne dla Plutona i Saturna faktycznie dają więcej ruchu bo tam każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia - a planety wolne przez te kilkadziesiąt dni od urodzenia jednak troche się przesuną. W dyrektach solarnych ten mechanizm jest inny i właśnie dlatego masz ten efekt zamrożenia aspektów między wolnoobieżnymi. Więc jeśli chcesz obserwować jak Pluton czy Saturn "pracują" w twoim życiu, progresje wtórne mogą dać ci więcej materiału do analizy.


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Wedrowiec Ale tu jest ważne zastrzeżenie - to że planety wolne nie zmieniają aspektów między sobą w dyrektach nie znaczy, że dyrekty są gorsze dla tych planet. One aktywują się kiedy szybkie planety - Słońce, Wenus, Merkury - tworzą do nich aspekty. I to jest bardzo precyzyjne. Miałam aktywację dyrektowej Wenus do natalnego Plutona i to był jeden z bardziej intensywnych okresów w moim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, powoli się to układa. Czyli dla Plutona w dyrektach patrzymy nie na ruch samego Plutona, ale na to kiedy inne, szybsze planety do niego dotrą? Jeśli tak, to rozumiem ten paradoks o którym pisała Astaria wcześniej. Ale to musi oznaczać, że każdy z nas z Plutonem w tym samym stopniu Wagi dostanie te aktywacje mniej więcej w tym samym wieku życia?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Heliosa Prawie, ale nie dokładnie. To zależy od tego gdzie te szybkie planety były w natalu. Jeśli miałaś Wenus dość blisko Plutona w natalu, aktywacja dyrektowej Wenus na Plutona przyjdzie wcześniej niż u kogoś, kto miał Wenus po drugiej stronie wykresu. Wiek aktywacji to wypadkowa i odległości natalnej, i kierunku ruchu.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Taurus A Słońce? Słońce przesuwa się w dyrektach o stopień rocznie więc wiek aktywacji dyrektowego Słońca na Plutona to wprost odległość między nimi w natalu, tak? Jeśli Pluton jest 25 stopni od Słońca natalnego, to aktywacja będzie około 25. roku życia?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Nelka04 Dokładnie tak. To jest właśnie ta cudowna prostota dyrekty solarnej. Jeden stopień na rok, więc odległość w stopniach = wiek w latach. Możesz od razu na chłodno przejrzeć cały wykres natalny i oszacować kiedy Słońce będzie kolejno aktywować każdą planetę


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Taurus Przepraszam że wchodzę znowu ze swoim przypadkiem,ale to co napisał Taurus o odległości między Słońcem a planetą mnie zainteresowało. Czy mogę sprawdzić na astro.com ile stopni dzieli moje Słońce od Wenus natalnej i z tego wyliczyć kiedy będzie ta aktywacja?


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Heksanka62 Tak, możesz. Na astro.com w opcji Extended Chart Selection masz tabelę aspektów - tam są podane dokładne wartości kątowe między planetami. Szukaj wiersza Słońce i kolumny Wenus, tam bedzie stopień różnicy. Albo po prostu patrz na pozycję Słońca i Wenus w stopniach ekliptyki i odejmujesz.


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Drozdzia51 O, dzięki! Sprawdzę. Moje Słońce jest w Bliźniętach, a Wenus... zaraz, Wenus jest w Raku. To niedaleko chyba? Jak te znaki są obok siebie to może to tylko kilkanaście stopni?


Odpowiedz
(@sybilka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Heksanka62 Niekoniecznie - to zależy od konkretnych stopni, nie tylko znaków. Bliźnięta kończą się na 30 stopniu, Rak zaczyna od 0, więc jeśli twoje Słońce jest na 28 stopniu Bliźniąt, a Wenus na 2 stopniu Raka, to różnica to tylko 4 stopnie, czyli aktywacja była już w wieku 4 lat. Ale jeśli Słońce jest na początku Bliźniąt, to różnica może być duża. 😀


Odpowiedz
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Sybilka54 Sprawdziłam - Słońce na 14 stopniu Bliźniąt, Wenus na 8 stopniu Raka. To jest... 24 stopnie różnicy? Czyli aktywacja była koło 24. roku życia? Mam 31, więc to juz było.


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Heksanka62 To interesujące. Co pamiętasz z okolic 24. roku życia? Coś się wtedy działo w relacjach, w tym jak postrzegałaś siebie, może jakaś ważna decyzja uczuciowa? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz,zaraz - to znaczy ze dla nas wszystkich z Plutonem gdzieś w Wadze, jeśli nasze Słońce natalne było na przykład w Rybach, to ta aktywacja dyrektowego Słońca na Plutona wypada bardzo późno? Licząc od Ryb do Wagi to jakieś 150 stopni i więcej. Czyli po 150. roku życia? To nigdy sie nie stanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Oracle91 Tak, i to jest jedna z rzeczy, ktora odróżnia dyrekty od tranzytów. Nie wszystkie aktywacje wydarzą się w życiu. Słońce przesunie się o tyle stopni ile masz lat - jeśli dożyjesz 90, przejdzie 90 stopni od pozycji natalnej. Wszystko co jest dalej - zostaje nieaktywowane przez dyrektowe Słońce. Dlatego dla niektórych planet aktywacja po prostu nigdy nie nastąpi tą metodą.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

To jest dla mnie trochę przygnębiające jako myśl,że część wykresu może nigdy nie zostać "otwarta" przez dyrekty. Ale też ciekawe - znaczy to że każdy ma inny "zasięg" tych aktywacji przez całe życie?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: