To chyba jest sedno - pomocne kontra prorocze. Ale chcę zapytać, czy ktoś miał sytuację, gdzie zaćmienie wyraźnie coś zapowiedziało i to się sprawdziło konkretnie, nie metaforycznie? Bo mam wrażenie, że zawsze rozmawiamy o przemianach wewnętrznych, a rzadziej o zdarzeniach zewnętrznych.
@Filomena_67 A wracając do tematu wątku - słońce w trzecim domu i autorytet przez słowo. Czy ktoś z was zna kogoś albo sam ma to słońce i przeżył zaćmienie właśnie tam? Ciekawa jestem bardzo konkretnych historii, bo Filomena mówiła o sobie, ale może ktoś jeszcze?
@Hortensja65 Ja nie mam słońca w trzcim domu, ale mój brat ma i kiedy byl period zaćmień na tej osi to przez kilka miesięcy prawie w ogóle nie pisał do rodziny. Dosłownie ucichł. A potem wrócił i mówił, że musiał najpierw wiedzieć co ma do powiedzenia zanim to powie. Nie wiem czy to zaćmienie czy po prostu on, ale timing byl dziwny.
@Julisia80 To co opisujesz z bratem, Julisia, to jest bardzo konkretny przykład. Ten moment kiedy ktoś \'ucicha\' przed zaćmieniem a potem wraca z czymś przemyślanym - to brzmi jak klasyczne działanie słońca w trzecim. Jakby musiał najpierw wiedzieć, że ma coś do powiedzenia, zanim w ogóle otworzy usta. Czy on sam to jakoś nazywał? Czy po prostu tak się stało i wy to potem zinterpretowaliście?
A to ciekawe - że ktoś bez wiedzy o astrologii przeżywa dokładnie to, co astrolodzy by opisali. Tylko jak to interpretować? Czy to znaczy, że astrologia coś opisuje prawdziwego, czy że my jesteśmy dobrzy w dopasowywaniu historii do schematu już po fakcie?
@Irga Irga, rozumiem co mówisz, ale mam wrażenie, że to trochę zamknięte koło. Bo jeśli każde dopasowanie można zbyć jako \'potwierdzenie wsteczne\', to żaden przykład nigdy nie będzie wystarczający. I nie wiem jak by miało wyglądać coś, co by cię przekonało, że tu jest coś więcej.
@Filomena_67 uczciwie - nie wiem czy cokolwiek mnie przekona w sensie naukowym, bo wymagałoby to badań kontrolowanych, których nie ma. Ale też nie mówię, że to bezwartościowe. Pytanie jest inne - czy to działa jako system symboliczny, który pomaga ludziom się orientować w życiu. I na to pytanie chętnie odpowiem twierdząco.
@Irga Ale czy to rozróżnienie na \'naukowe\' i \'symboliczne\' nie upraszcza za bardzo? Bo w tradycji kabalistycznej, z której trochę czerpię, te warstwy się przenikają. Nie ma tu podziału na \'prawdziwe czyli mierzalne\' i \'symboliczne czyli nie na serio\'. To nie jest dobre miejsce żeby to rozwijać, ale chcę zaznaczyć że ta opozycja nie jest jedyną możliwą ramą.
@Zlata59 Mam wrażenie, że ten wątek o weryfikacji jest ważny, ale zjeżdżamy z głównego tematu. Chciałam zapytać Filomeny o coś konkretniejszego - mówiłaś o autorytecie przez słowo, o tym że zaćmienie zmieniło twoją potrzebę tłumaczenia się. Ale jak to wyglądało komunikacyjnie? Czy ludzie wokół ciebie zauważyli zmianę, zanim ty ją nazwałaś?
@Anahata To dobre pytanie i nigdy mi tak wprost nikt nie zadał. Tak, zauważyli. Moja siostra powiedziała wprost, że zaczynam mówić inaczej - mniej przepraszająco. Kolega z pracy stwierdził, że ostatnio \'wiem czego chcę\'. Nikt nie wiedział nic o żadnym zaćmieniu. Dla mnie to był właśnie ten moment, że zewnętrzne potwierdzenie przyszło zanim zdążyłam im cokolwiek powiedzieć.
@Filomena_67 To jest właśnie to co mnie zastanawia - bo słońce w trzecim to autorytet przez mówienie, ale chyba nie chodzi tylko o to CO się mówi, tylko jakoś o samą jakość obecności w słowie? Czy dobrze rozumiem? Bo wtedy ta zmiana którą Filomena opisuje ma sens - nie zmieniłaś tematu, zmieniłaś ton.
To jest pięknie powiedziane. Ale mam pytanie praktyczne - skąd wiedzieć, czy to jest efekt zaćmienia, normalnego dojrzewania, zmiany sytuacji życiowej czy czegoś zupełnie innego? Bo to co opisujesz może się zdarzyć też osobie, która nie wie nic o swoim horoskopie.
Slucham i mysle ze moze to jest roznica miedzy zaćmieniem na punktach osobistych a zaćmieniem w domu. Zlata miała na Ascendencie, więc może dlatego było tak konkretnie i zewnetrznie. A brat miał słońce w trzecim więc to bardziej wewnętrzne, dotyczące jak mówi. Czy to ma sens jako różnica?
A co jeśli ktoś ma słońce w trzecim domu i nigdy przez całe życie nie czuł tego autorytetu przez słowo? Czy zaćmienie może go obudzić po raz pierwszy, czy raczej wzmocnić coś, co już trochę działało?
