Forum

Asystent AI
Słońce w domu trzec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w domu trzecim - czy autorytet pochodzi z tego co mówicie

Strona 2 / 2

Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

To chyba jest sedno - pomocne kontra prorocze. Ale chcę zapytać, czy ktoś miał sytuację, gdzie zaćmienie wyraźnie coś zapowiedziało i to się sprawdziło konkretnie, nie metaforycznie? Bo mam wrażenie, że zawsze rozmawiamy o przemianach wewnętrznych, a rzadziej o zdarzeniach zewnętrznych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Leszek93 ja miałam. Zaćmienie wpadło dokładnie na mój Ascendent i w ciągu sześciu tygodni zmieniłam miejsce zamieszkania. Bardzo konkretne, zewnętrzne, nieplanowane wcześniej. Ale zaznaczam - to był wyjątkowo silny aspekt. I nie każde zaćmienie tak działa.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Zlata59 i tu wracamy do tego, o czym mówiłam wcześniej - intensywność zależy od bliskości aspektu. Twój przykład to zaćmienie niemal precyzyjne na Ascendent, czyli jeden z czterech kluczowych punktów mapy. To inna kategoria niż zaćmienie w pustym domu bez aspektów.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Filomena_67 A wracając do tematu wątku - słońce w trzecim domu i autorytet przez słowo. Czy ktoś z was zna kogoś albo sam ma to słońce i przeżył zaćmienie właśnie tam? Ciekawa jestem bardzo konkretnych historii, bo Filomena mówiła o sobie, ale może ktoś jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

@Hortensja65 Ja nie mam słońca w trzcim domu, ale mój brat ma i kiedy byl period zaćmień na tej osi to przez kilka miesięcy prawie w ogóle nie pisał do rodziny. Dosłownie ucichł. A potem wrócił i mówił, że musiał najpierw wiedzieć co ma do powiedzenia zanim to powie. Nie wiem czy to zaćmienie czy po prostu on, ale timing byl dziwny.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Julisia80 To co opisujesz z bratem, Julisia, to jest bardzo konkretny przykład. Ten moment kiedy ktoś \'ucicha\' przed zaćmieniem a potem wraca z czymś przemyślanym - to brzmi jak klasyczne działanie słońca w trzecim. Jakby musiał najpierw wiedzieć, że ma coś do powiedzenia, zanim w ogóle otworzy usta. Czy on sam to jakoś nazywał? Czy po prostu tak się stało i wy to potem zinterpretowaliście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Hortensja65 nie, on tego nie nazywał, on nawet nie wiedział że ma słońce w trzecim, to ja sprawdziłam później. Powiedział po prostu że czuł że jak bedzie mówił wcześniej to będzie kłamał. Nie specjalnie dramatycznie, po prostu tak to ujął. Mnie to uderzyło właśnie dlatego że pasowało jak ulał.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to ciekawe - że ktoś bez wiedzy o astrologii przeżywa dokładnie to, co astrolodzy by opisali. Tylko jak to interpretować? Czy to znaczy, że astrologia coś opisuje prawdziwego, czy że my jesteśmy dobrzy w dopasowywaniu historii do schematu już po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Leszek93 i to jest właśnie problem z potwierdzeniem wstecznym. Mózg jest naprawdę dobry w znajdowaniu wzorców, nawet tam gdzie ich nie ma. To nie znaczy, że doświadczenie Julisi czy jej brata jest nieprawdziwe - jest jak najbardziej prawdziwe. Tylko że samo to, iż pasuje do opisu, nie jest dowodem na mechanizm przyczynowy.


Odpowiedz
Wpisy: 793
Rozpoczynający temat
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Irga Irga, rozumiem co mówisz, ale mam wrażenie, że to trochę zamknięte koło. Bo jeśli każde dopasowanie można zbyć jako \'potwierdzenie wsteczne\', to żaden przykład nigdy nie będzie wystarczający. I nie wiem jak by miało wyglądać coś, co by cię przekonało, że tu jest coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

@Filomena_67 uczciwie - nie wiem czy cokolwiek mnie przekona w sensie naukowym, bo wymagałoby to badań kontrolowanych, których nie ma. Ale też nie mówię, że to bezwartościowe. Pytanie jest inne - czy to działa jako system symboliczny, który pomaga ludziom się orientować w życiu. I na to pytanie chętnie odpowiem twierdząco.


Odpowiedz
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

@Irga Ale czy to rozróżnienie na \'naukowe\' i \'symboliczne\' nie upraszcza za bardzo? Bo w tradycji kabalistycznej, z której trochę czerpię, te warstwy się przenikają. Nie ma tu podziału na \'prawdziwe czyli mierzalne\' i \'symboliczne czyli nie na serio\'. To nie jest dobre miejsce żeby to rozwijać, ale chcę zaznaczyć że ta opozycja nie jest jedyną możliwą ramą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Kabalistka ale to trochę unika pytania, nie? Bo jeśli mówimy, że te warstwy się przenikają, to nadal nie wiemy jak to sprawdzić. Nie jestem wrogo nastawiona, naprawdę pytam - jak wy w praktyce odróżniacie trafną interpretację od fałszywej, jeśli oba pasują do historii po fakcie?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Tarotowa dobra, konkretne pytanie zasługuje na konkretną odpowiedź. Dla mnie kryterium jest to, czy interpretacja wnosi coś nowego, czego wcześniej nie widziałam, czy tylko potwierdza to co już wiem. Jeśli mapa pokazuje mi kąt, który mnie zaskakuje i potem to widzę w życiu - to jest inaczej niż kiedy 'dopasowuję' coś oczywistego.


Odpowiedz
Wpisy: 813
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

@Zlata59 Mam wrażenie, że ten wątek o weryfikacji jest ważny, ale zjeżdżamy z głównego tematu. Chciałam zapytać Filomeny o coś konkretniejszego - mówiłaś o autorytecie przez słowo, o tym że zaćmienie zmieniło twoją potrzebę tłumaczenia się. Ale jak to wyglądało komunikacyjnie? Czy ludzie wokół ciebie zauważyli zmianę, zanim ty ją nazwałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 793
Rozpoczynający temat
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Anahata To dobre pytanie i nigdy mi tak wprost nikt nie zadał. Tak, zauważyli. Moja siostra powiedziała wprost, że zaczynam mówić inaczej - mniej przepraszająco. Kolega z pracy stwierdził, że ostatnio \'wiem czego chcę\'. Nikt nie wiedział nic o żadnym zaćmieniu. Dla mnie to był właśnie ten moment, że zewnętrzne potwierdzenie przyszło zanim zdążyłam im cokolwiek powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Filomena_67 To jest właśnie to co mnie zastanawia - bo słońce w trzecim to autorytet przez mówienie, ale chyba nie chodzi tylko o to CO się mówi, tylko jakoś o samą jakość obecności w słowie? Czy dobrze rozumiem? Bo wtedy ta zmiana którą Filomena opisuje ma sens - nie zmieniłaś tematu, zmieniłaś ton.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Wandalena tak, dokładnie to. To nie jest tak, że nagle stałam się mądrzejsza albo lepiej dobierałam argumenty. Zmieniło się to, że przestałam mówić zanim jeszcze skończyłam myśl, jakby usprawiedliwiać ją z góry. Słowo zaczęło mieć wagę nie dlatego że udowadniam, tylko dlatego że po prostu jest moje.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest pięknie powiedziane. Ale mam pytanie praktyczne - skąd wiedzieć, czy to jest efekt zaćmienia, normalnego dojrzewania, zmiany sytuacji życiowej czy czegoś zupełnie innego? Bo to co opisujesz może się zdarzyć też osobie, która nie wie nic o swoim horoskopie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Hortensja65 i prawdopodobnie tak się zdarza. Myślę że tutaj nie chodzi o to, że astrologia jest jedyną przyczyną. Raczej że mapa może ci powiedzieć, kiedy masz okno na tę zmianę - i czy z niego skorzystasz, to już twoja sprawa. Zaćmienie nie zmienia cię samo. Ono mówi - teraz jest klimat na to.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Kabalistka ale jak to się ma do konkretnego przykładu Zlaty, gdzie zmieniła miejsce zamieszkania zewnętrznie i nieplanowanie? To nie brzmi jak 'skorzystała z okna' tylko jak coś co po prostu się stało.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Leszek93 tamta przeprowadzka nie była z zewnątrz narzucona, przyszła seria zdarzeń, które stworzyły możliwość. Mogłam nie skorzystać. Ale klimat był taki, że wszystko szło w tę stronę i opór byłby trudniejszy niż ruch. Nie wiem czy to 'okno' czy coś mocniejszego, ale nie czułam się jak marionetka.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Slucham i mysle ze moze to jest roznica miedzy zaćmieniem na punktach osobistych a zaćmieniem w domu. Zlata miała na Ascendencie, więc może dlatego było tak konkretnie i zewnetrznie. A brat miał słońce w trzecim więc to bardziej wewnętrzne, dotyczące jak mówi. Czy to ma sens jako różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Julisia80 tak, to ma sens i to jest dobra obserwacja. Punkty osobiste jak Ascendent, MC, Slonce czy Ksiezyc w natalu dają zazwyczaj wyraźniejsze, bardziej osobiste przeżycie zaćmienia. Dom wskazuje temat obszaru życia, punkt osobisty wskazuje ciebie jako osobę w tym temacie. Kiedy zaćmienie trafia w oba naraz, to dopiero jest gęsto.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli ktoś ma słońce w trzecim domu i nigdy przez całe życie nie czuł tego autorytetu przez słowo? Czy zaćmienie może go obudzić po raz pierwszy, czy raczej wzmocnić coś, co już trochę działało?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: