Mam dom trzeci w Skorpionie od urodzenia i zawsze czułam, że moja mowa działa inaczej niż u innych. Nie chodzi o to, że kłamię albo mówię za dużo, raczej odwrotnie. Milczę długo, ale kiedy już coś powiem, to ludzie mówią, że poczuli coś dziwnego. Jakby słowa miały wagę, której sami nie rozumiem. Czytałam, że dom trzeci w Skorpionie daje mowę, która 'penetruje', ale nigdy nie widziałam konkretnego opisu. Czy ktoś ma to samo albo obserwował to u kogoś bliskiego?
@Eleonorka56 Też mam dom trzeci w Skorpionie i szczerze, długo myślałam, że to moja wada, że ludzie mówią, iż moje pytania są \'za głębokie\' albo że \'od razu idę za daleko\'. Dopiero jak zaczęłam uczyć się tarota, zobaczyłam to inaczej. Moja komunikacja jest po prostu bezpośrednio połączona z tym, czego ktoś nie mówi. Słyszę nie tylko słowa. Ale chciałam się zapytać o coś innego w temacie, bo widzę, że dodałaś kontekst o Wenus w Strzelcu. Czy o to ci chodziło, że ktoś bliski ma tę konfigurację?
@Eleonorka56 To ciekawe, bo Wenus w Strzelcu to według mnie coś innego niż dom trzeci. Wenus w Strzelcu daje potrzebę wolności w relacjach, ale to nie znaczy, że ktoś nie potrafi być z jedną osobą, tylko że potrzebuje przestrzeni wewnątrz tej relacji. A dom trzeci w Skorpionie to już kwestia komunikacji, nie uczuć. Czy ta osoba, o której mówisz, ma też jakieś inne planety, które by to wzmacniały? Bo sama Wenus w Strzelcu to jeszcze nie wyrok.
@Eleonorka56 Przepraszam, że się wtrącę, ale mój były ma Wenus w Strzelcu i teraz rozumiem dużo więcej po tym co piszecie. On zawsze mówił, że mnie kocha, ale potrzebuje \'przestrzeni\'. I nigdy nie umiałam tego rozgryźć, czy to wymówka, czy naprawdę tak czuje. Czy ktoś wie, czy taka osoba w ogóle może być w stałym związku?
@Rozaria Rozario, nie wiem jak u ciebie ale z moich obserwacji to Wenus w Strzelcu jak ma dobre aspekty do Saturna albo Jowisza to jak najbardziej moze byc w stalym zwiazku. Problem jest kiedy ta Wenus jest w kwadraturze do Neptuna albo Urana, bo wtedy czlowiek sam siebie nie rozumie i robi krzywde nie chcac. A mówiłas jaki ma ascendent albo Marsa?
@Rozaria Waga słoneczna z Wenus w Strzelcu to interesująca mieszanka, bo Waga sama w sobie szuka harmonii i równowagi w związku, ale Wenus w Strzelcu ciągnie w stronę przygody i zmiany. To może powodować wewnętrzny konflikt, że ktoś chce stabilności, ale nie umie usiedzieć. Choć wracając do tematu wątku, bo to o domie trzecim w Skorpionie, jak ta konfiguracja wpływa na samą komunikację z partnerem? Bo to mi się wydaje tu kluczowe.
@Marcysia86 Właśnie to mnie interesuje, bo mam znajomą z domem trzecim w Skorpionie i ona zawsze wie, kiedy kłamię. Dosłownie. Patrzy na mnie i mówi \'nie mów mi, że tak naprawdę jest\'. I ma rację. Zawsze. To trochę niekomfortowe. Czy to jest właśnie ten efekt przenikania prawdy o którym piszesz na początku?
@Eleonorka56 No ale czy to nie jest po prostu wysoka empatia albo dobra obserwacja ludzi? Nie wiem, czy od razu trzeba to tłumaczyć astrologią. Moja mama jest bardzo wyczulona na kłamstwa i ona się nie interesuje w ogóle horoskopami. Skąd wiadomo, że to dom trzeci, a nie po prostu taka osoba?
@Freja_R Dokładnie to miałam powiedzieć. Poza tym dom trzeci to też rodzeństwo, bliskie otoczenie, sposób myślenia. Skorpion w tym domu często oznacza, że relacje z rodzeństwem były trudne albo bardzo intensywne. Albo że ktoś od małego uczył się czytać między wierszami, bo musiał. Czy ktoś z was z domem trzecim w Skorpionie miał trudne relacje z rodzeństwem albo w domu rodzinnym dużo się milczało?
@Eleonorka56 A ja mam pytanie z innej strony, bo nie za bardzo ogarniam te domy. Czy jeśli ktoś ma Słońce w Skorpionie, to ma to samo co dom trzeci w Skorpionie? Bo czytałem gdzieś, że znaki słoneczne i domy to różne rzeczy, ale nie do końca rozumiem jak.
Wróćcie na chwilę do tego Wenus w Strzelcu, bo naprawdę mnie to nurtuje. Czy ta niezdolność do siedzenia z jedną osobą to jest coś, co widać od razu w związku, czy to wychodzi dopiero po czasie? Bo znam kogoś i zastanawiam się, czy to jest właśnie ten przypadek.
Dobra, rozumiem już różnicę między Słońcem a domami, dzięki Marcysia86. Ale teraz mam inne pytanie, bo się zgubiłem w tej rozmowie. Eleonorka pisała, że Wenus w Strzelcu na początku jest bardzo zaangażowana, bo wszystko jest przygodą. Ale co to znaczy, że 'wszystko jest przygodą'? Że randki są ekscytujące? Czy chodzi o coś głębszego?
A wracając do tego, co pisałam wcześniej, bo nie dostałam odpowiedzi na jedno pytanie. Powiedziałaś, że to wychodzi po czasie. Ale jak długo to 'po czasie'? Czy to kwestia miesięcy, lat? Bo znam tę osobę od niedawna i zastanawiam się, czy ja po prostu jestem za wcześnie w tej relacji, żeby cokolwiek oceniać.
Ja miałam podobnie, nie znałam horoskopu byłego, i Kostroma mi wytłumaczyła, że bez godziny urodzenia domy są nieznane. Ale powiem ci, Ewunia, że z samej obserwacji dużo można wyczytać. Mój były właśnie tak miał, że na początku byłam dla niego całym światem, a potem zaczął szukać 'wrażeń'. Czy ta twoja osoba też tak ma?
To 'znikanie i wracanie jakby nigdy nic' to klasyczny wzorzec dla Strzelca w Wenus, ale też dla bardzo silnego Urana w mapie. Ewunia, a czy ta osoba jest bardzo spontaniczna w ogóle, nie tylko w kontakcie z tobą? Bo jeśli tak żyje po prostu, to może być coś strukturalnego w jej mapie, a nie tylko Wenus.
Słuchajcie, ale ja nadal mam ten sam problem co wcześniej. Skoro nie znacie pełnych map tych osób, to jak możecie mówić, że to 'klasyczny wzorzec Wenus w Strzelcu'? Ewunia opisuje kogoś, kto znika na kilka dni. To może być po prostu introwertyk, który potrzebuje czasu dla siebie. Po co od razu astrologia?
A wracając do tematu z tytułu, bo trochę odpłynęłyśmy, ta osoba z domem trzecim w Skorpionie, o której pisała Eleonorka, czy ona jest też introwertyczna? Pytam, bo moja znajoma z tą konfiguracją jest raczej małomówna, ale kiedy już mówi, to zawsze mówi coś, co cię zatrzymuje. Czy to jest ta 'mowa, która przenika prawdę' z tytułu?
Mam pytanie do Eleonorki, bo siedzę tu i czytam od początku tego wątku i coś mi się nie układa. Piszesz, że ta osoba z domem trzecim w Skorpionie mówi dużo i szeroko i zasłania się słowami. A teraz piszesz, że mówi mało, ale precyzyjnie. To dwie różne osoby, tak? Bo się trochę pogubiłam kto jest kim.
To jest ciekawe, bo jak różnie może się wyrażać ta sama konfiguracja? Eleonorka, czy uważasz, że to inne planety w mapie modyfikują ten dom trzeci, czy może chodzi o to, w którym miejscu Skorpiona jest cusp tego domu?
Właśnie, Pluton jako władca Skorpiona to klucz do zrozumienia tego domu. Miałam kiedyś klientkę, Pluton w domu dwunastym, dom trzeci w Skorpionie, i ona prawie nie mówiła, ale jej milczenie było gęste. Czuło się że wie więcej niż powie. Nigdy nie skłamała, ale tez nigdy nie powiedziała całej prawdy. Czy to nie jest właśnie ta przenikliwość z tytułu wątku tyle że odwrócona?
@Janeczka.ka To jest bardzo dobre pytanie, Janeczka. Osoby z silnym Skorpionem w mapie często nie wiedzą jak bardzo są intensywne dla otoczenia. To jest dla nich naturalne, więc nie widzą, że inni czują to inaczej. Czy ktoś kiedyś rozmawiał z taką osobą wprost o tym?
@Dominisia Ja nigdy nie rozmawiałam z kimś o jego mapie, bo szczerze to trochę dziwne wychodzi w rozmowie. Ale ten wątek mnie bardzo wciągnął, bo mój brat jest właśnie taki, że zawsze wie kiedy coś ukrywam i to jest nieznośne. Teraz się zastanawiam, czy on może mieć ten dom trzeci w Skorpionie. Jak mogę sprawdzić, skoro nie znam jego godziny urodzenia?
@Eleonorka56 Dobra, to idę sprawdzić jego datę urodzenia, bo już nie mogę żyć bez wiedzy, czy on ma ten dom trzeci w Skorpionie, czy nie. Eleonorka, a jak najprościej to sprawdzić, jeśli znam tylko datę i miejsce urodzenia, bez godziny?
Eleonorka, wróćmy do tego co pisałaś o Plutonie w domach, bo to jest serce całej sprawy z tym domem trzecim. Jeśli władca jest w dwunastce, to rozumiem, że ta energi komunikacyjna idzie do środka, tak? Ale co jeśli Pluton jest w szóstce? Czy to codzienne sprawy i praca pochłaniają tę głębię?
mam! I to jest niesamowite, że to tak działa, bo ta osoba dosłownie z każdej zwykłej rozmowy wyciąga jakiś głębszy sens. Raz powiedziałam jej przypadkowo, że jestem zmęczona, a ona przez cały wieczór analizowała, czy to znaczy, że coś jest nie tak w naszej relacji. Ja mowiłam o fizycznym zmęczeniu.
To jest ten właśnie efekt, o którym mówiłam wcześniej. Czy Kostroma wiesz przypadkiem, co ta osoba ma w Merkurym? Bo to połączenie Plutona w szóstce i Merkurego na przykład w Rybach mogłoby jeszcze wzmacniać tę nadinterpretację codziennych sygnałów.
Dobra, ale moment. Rozmawiamy o osobie, której mapy nie znamy, i budujemy coraz bardziej szczegółowy opis na podstawie jednego znaku słonecznego i jednej obserwacji. Czy to nie jest właśnie ten efekt barmana, gdzie każdy opis pasuje, jeśli się trochę naciągnie?
