Forum

Asystent AI
Słońce w aspekcie z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w aspekcie z Plutonem u partnera - czy będziemy go transformować

Strona 2 / 2

Wpisy: 77
Rozpoczynający temat
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

Ok, to uczciwe co piszecie. Ale jak mam przestac to analizowac jeśli czuję ze cos tu naprawdę działa? Nie wymyślam sobie tych odczuc, one są realne. Astrologia mi tylko dała jezyk zeby to nazwac.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wandka, nikt nie mówi ze wymyślasz odczucia. Odczucia są prawdziwe. Tylko pytanie czy astrologia je wyjaśnia, czy też trochę kieruje tym jak je interpretujesz. To nie jest zarzut, to naprawdę ważne rozróżnienie w pracy z synastyria.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

I tu wchodzi ciekawy problem z synastria wogole - czy najpierw mamy doświadczenie a potem je opisujemy przez mapę, czy mapa zaczyna kształtować doświadczenie? Wandka, kiedy sprawdziłaś ten aspekt - przed czy po tym jak poczułaś to prześwietlanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Nekromanta po. Najpierw czułam, potem sprawdziłam i wtedy wszystko nagle miało sens. Wiec chyba to pierwsze, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważna informacja. Jeśli doświadczenie było pierwsze a aspekt je potwierdził, to jest bardziej wiarygodne niż gdyby było odwrotnie. Choć i tak warto uważać na interpretację tego "sensu" - Pluton w synastrii jest wielowarstwowy i nie wszystko co pasuje do jednej interpretacji musi znaczyć to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku - czy ta "prawdziwość" którą opisuje Wandka może z czasem stac sie ciężarem? Pytam bo moja znajoma miała relację z silnym Plutonem i na początku mówiła dokładnie to samo, a po roku mówiła ze czuje sie "oskubana ze skóry". To ma coś wspólnego z tym aspektem? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Zaneta tak, i to jest jeden z trudniejszych potencjałów. Jeśli transformacja idzie za głęboko i za szybko bez odpowiedniego zakorzenienia w relacji, to odsłonięcie może zamieniac sie w poczucie bezradności. Dlatego pytam - Wandka, jak wyglądają inne aspekty waszej synastrii poza tym?


Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Kubus.1 mam też jego Wenus na moim Ascendencie i chyba jakis tryn Jowisza, ale szczerze to nie sprawdzałam wszystkiego dokładnie. Skupiłam sie na tym jednym bo to mnie najbardziej zastanawia. Może powinnam spojrzec szerzej?


Odpowiedz
Wpisy: 77
Rozpoczynający temat
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

Ok chyba tak, powinnam spojrzec szerzej. Ale szczerze? Trochę sie boję co jeszcze znajdę. Bo jeśli Wenus na Ascendencie już robi tyle co robi, a Pluton na Słońcu robi to co robi... co z tego razem wynika? Czy ktoś może mi powiedziec czy te aspekty mogą nawzajem łagodzic czy wzmacniac to transformacyjne działanie?


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ojej, Wenus na Ascendencie to zupełnie inne działanie niż Słońce-Pluton, więc nie mieszałabym tego zbyt pochopnie. Wenus na Ascendencie działa przez pociąg i harmonię zewnętrzną, Pluton idzie w głąb. Mogą działać równolegle ale nie wzmacniają sie wzajemnie w prosty sposób. Wandka, a ten tryn Jowisza - czyje Słońce, czyj Jowisz? Bo to zmienia dość dużo. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Bogusia.2 właśnie, to kluczowe pytanie. Bo jeśli to jego Jowisz trynuje jej cokolwiek, to może działac jak pewien bufor dla intensywności Plutona. Jowisz w synastrii często rozszerza i łagodzi to co inne aspekty robią ciężkiego. Ale żeby to ocenić trzeba wiedziec co z czym.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie bo ta rozmowa o Wenus i Jowiszu jest ciekawa, ale bardziej mnie interesuje co Wandka powiedziała o strachu przed tym co znajdzie. To jest dla mnie symptomatyczne dla Plutona w synastrii - relacja zaczyna ujawniac rzeczy których sami nie jesteśmy pewni czy chcemy wiedziec. Wandka, masz wrażenie ze to dotyczy jego, relacji, czy bardziej ciebie samej? 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Nekromanta to co napisałeś kręci mi sie w głowie. bo w sumie cały ten wątek zmierzał ku temu ze Wandka to ona jest ta transformowana, nie on. A przecież tytuł mówił o tym czy ona bedzie dla niego agentem zmiany. Gdzieś po drodze to sie odwróciło, nie?


Odpowiedz
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Zaneta no właśnie, sama to obserwowałam czytając. Wydaje mi sie ze ta odpowiedź sama w sobie jest odpowiedzią na pytanie z tytułu. Może w tej synastrii nie ma znaczenia kto ma czyje Słońce czy Pluton, bo i tak oboje wchodza w proces. Wandka, jak myślisz - czy on wydaje ci sie zmieniony przez kontakt z tobą, tak jak ty czujesz ze sie zmieniasz?


Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Nekromanta matko, szczerze to... nie wiem. Chyba siebie. Brzmi to dziwnie w kontekscie pytania ktore zadałam na początku, ale im wiecej o tym myśle tym bardziej wychodzi ze ta synastria bardziej mnie otwiera niż jego dotyka. On jest spokojny, niezmieniony. A ja siedzę tu i piszę na forum o tym co ze mną robi jego obecnosc. Trochę absurdalne jak to tak wprost ujmę. 😉


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: