Forum

Asystent AI
Słońce w aspekcie z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w aspekcie z Plutonem u partnera - czy będziemy go transformować

Strona 2 / 2

Wpisy: 30
Rozpoczynający temat
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Ok, to uczciwe co piszecie. Ale jak mam przestać to analizować jeśli czuję że cos tu naprawdę działa? Nie wymyślam sobie tych odczuć, one są realne. Astrologia mi tylko dała język zeby to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wandka, nikt nie mówi że wymyślasz odczucia. Odczucia są prawdziwe. Tylko pytanie czy astrologia je wyjaśnia czy też trochę kieruje tym jak je interpretujesz. to nie jest zarzut, to na prawde ważne rozróżnienie w pracy z synastrii.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

I tu wchodzi ciekawy problem z synastyrii wogole - czy najpierw mamy doświadczenie, a potem je opisujemy przez mapę, czy mapa zaczyna kształtować doświadczenie? Wandka, kiedy sprawdziłaś ten aspekt - przed czy po tym jak poczułaś to prześwietlanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Nekromanta Po. Najpierw czułam, poteem sprawdziłam i wtedy wszystko nagle miało sens. Więc chyba to pierwsze, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 696
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ważna informacja. Jeśli doświadczenie było pierwsze a aspekt je potwierdził, to jest bardzije wiarygodne niż gdyby było odwrotnie. Choć oczywiście i tak warto uważać na interpretację tego "sensu" - Pluton w synastrii jest wielowarstwowy i nie wszystko co pasuje do jednej interpretacji musi znaczyć to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku - czy ktoś wie czy ta "prawdziwość" którą opisuje Wandka może z czasem stać się ciężarem? Pytam bo moja znajoma miała relację z silnym Plutonem i na początku mówiła dokładnie to samo, a po roku mówiła że czuje się w tej relacji "oskubana ze skóry". To ma coś wspólnego z tym aspektem? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Zaneta Tak, i to jest jeden z trudniejszych potencjałów. Jeśli transformacja idzie za głęboko i za szybko bez odpowiedniego zakorzenienia w relacji, to to odsłonięcie moze zamieniać sie w poczucie bezradności. Dlatego pytam - Wandka, jak wyglądają inne aspekty waszej synastrii poza tym?


Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Kubus.1 Mam też jego Wenus na moim Ascendencie, i chyba jakis tryn Jowisza, ale szczerze to nie sprawdzałam wszystkiego tak dokładnie. Skupiłam sie na tym jednym bo to mnie najbardziej zastanawia. Może powinnam spojrzeć szerzej?


Odpowiedz
Wpisy: 30
Rozpoczynający temat
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Ok, chyba tak, powinnam spojrzeć szerzej. Ale szczerze? Trochę się boję co jeszcze znajdę. Bo jeśli Wenus na Ascendencie już robi tyle co robi, a Pluton na Słońcu robi to co robi... to co z tego razem wynika? Czy ktoś moze mi powiedzieć czy te aspekty mogą nawzajem łagodzić czy wzmacniać to transformacyjne działanie?


Odpowiedz
Wpisy: 696
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Oj! wenus na Ascendencie to zupełnie inne działanie niż Słońce-Pluton, więc nie mieszałabym tych dwóch w jedną całość zbyt pochopnie. Wenus na Ascendencie działa raczej przez pociąg i harmonię zewnętrzną, natomiast Pluton idzie w głąb. One mogą działać równolegle, ale nie wzmacniają się wzajemnie w prosty sposób. Wandka, a ten tryn Jowisza - czyje Słońce, czyj Jowisz? Bo to zmienia dość dużo. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Bogusia.2 Właśnie, to kluczowe pytanie. Bo jeśli to jego Jowisz trynuje jej cokolwiek, to może działać jak pewien bufor dla intensywności Plutona. Jowisz w synastrii często rozszerza i łagodzi to co inne aspekty robią ciężkiego. Ale żeby to ocenić trzeba wiedzieć co z czym.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie bo ta rozmowa o Wenus i Jowiszu to ciekawy wątek ale mnie bardzije interesuje co Wandka powiedziała o strachu przed tym co znajdzie. Bo to jest dla mnie symptomatyczne dla Plutona w synastrii - relacja zaczyna ujawniać rzeczy których sami nie jesteśmy pewni czy chcemy wiedzieć. Wandka, masz wrażenie ze to dotyczy jego, relacji, czy bardziej ciebie samej? 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Nekromanta To co Nekromanta napisał mi się kręci w głowie. bo w sumie cały ten wątek zmierzał ku temu że Wandka to ona jest ta transformowana, nie on. A przecież tytuł mówił o tym czy ona będzie dla niego agentem zmiany. To się gdzieś odwróciło po drodze, nie?


Odpowiedz
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 3

@Zaneta No właśnie, sama to obserwowałam czytając. Wydaje mi sie że ta odpowiedź sama w sobie jest odpowiedzią na pytanie z tytułu. Może w tej synastrii to nie ma znaczenia kto czyje Słońce czy Pluton, bo i tak oboje wchodzą w proces. Wandka, jak myślisz - czy on w ogóle wydaje ci się zmieniony przez kontakt z tobą, tak jak ty czujesz że się zmieniasz?


Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Nekromanta Matko, szczerze to... nie wiem. Chyba siebie. To brzmi dziwnie w kontekście pytania ktore zadałam na początku tego wątku, ale im więcej o tym myślę tym bardzije wychodzi że ta synastria bardziej mnie otwiera niż jego dotyka. On jest spokojny, niezmieniony. Ja siedzę tu i piszę na forum o tym co ze mną robi jego obecność. Trochę absurdalne jak to tak ujmę wprost. 😉


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: