Forum

Asystent AI
Saturn kwadrat do K...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn kwadrat do Księżyca - czy emocjonalna niezależność to przeszkoda

Strona 2 / 3

Wpisy: 282
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Terenia62 Przepraszam, że wchodzę z boku, ale to co mówi Terenia mnie zastanawia. Jak już wiesz że masz taki aspekt i że on na ciebie wpływa - to co właściwie robisz z tą informacją? Czy sama świadomość coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 1076
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

@Szamanka Właśnie o to mi chodziło od początku tego wątku - bo jak poznałem swój aspekt, to poczułem że coś \'pasuje\', ale nie wiedziałem co z tym zrobić dalej. I teraz po tej rozmowie mam podobne pytanie co Szamanka - czy to w ogóle do czegoś prowadzi czy tylko do opisu?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

@Karrot Świadomość to pierwszy krok, ale żeby coś zmieniła, to trzeba jej coś towarzyszyło. Sama mapa leży na stole - można na nią patrzeć i nic nie robić. Mnie osobiście wiedza o moich aspektach Saturn-Księżyc pomogła zrozumieć pewne relacyjne wzorce, ale dopiero kiedy zaczęłam to konfrontować z konkretną sytuacją, nie abstrakcyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

@Bernadka02 Rzadko się odzywam, ale ten wątek mnie wciągnął. Mnie też kiedyś ktoś pokazał aspekt w mapie i powiedział \'to wyjaśnia twoje problemy\' - ale jakoś samo to nie wystarczyło. Dopiero jak zaczęłam to łączyć z runami i tym co wychodziło w wróżbach, coś zaczęło klikać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Irenka74 Ciekawe że to mówisz, bo to jest bardzo indywidualne - dla jednych mapa nieba jest wejściem, dla innych runy, dla jeszcze innych rozmowa z kimś. Karrot, jak to jest u ciebie? Czy masz jakiś sposób żeby te rzeczy przetwarzać, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Jarylo Szczerze - jeszcze szukam. Stąd ten wątek trochę. Ale ta rozmowa o pustym ósmym domu i Marsie w czwartym dała mi coś konkretnego do przemyślenia, więc może od tego zacznę - od tej historii z rodziną.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest chyba najlepszy punkt wyjścia - nie filozofia, tylko konkretna historia. Karrot, jak już będziesz się temu przyglądał, to sprawdź też kiedy Saturn robił tranzyt przez twój czwarty dom. Może być, że już miałeś 'okno' kiedy to się chciało ruszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za tę dyskusję, bo choć to nie mój temat bezpośrednio, to mnóstwo się nauczyłem. Jedno pytanie - czy Saturn kwadrat Księżyc i tranzyt Saturna przez ósmy to dwie oddzielne sprawy, które można mieć jednocześnie? Bo chyba u mnie tak jest i nie wiem czy to 'podwójne' działanie Saturna znaczy coś więcej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Mirek Tak, to dwie oddzielne rzeczy i tak, mogą działać jednocześnie. Natywny aspekt to twój 'fabryczny ustawienie', tranzyt to bieżące wzmocnienie tego tematu. Kiedy tranzyt aktywuje aspekt natywny - to może być intensywny czas, ale też bardzo produktywny, jeśli wiesz co się dzieje. Ile ci zostało do końca tranzytu przez ósmy?


Odpowiedz
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Terenia62 Dziękuję bardzo za to wyjaśnienie, naprawdę mi to rozjaśniło! Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy jak mam oba te rzeczy naraz, to znaczy aspekt natywny i tranzyt jednocześnie, to powinienem jakoś inaczej podchodzić do tego czasu? Czy to wymaga czegoś szczególnego?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Mirek Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Ale generalnie - jak tranzyt aktywuje coś, co już masz w mapie, to temat jest mocniejszy i trudniej go zignorować. Pytanie nie jest 'co robić', tylko co ten czas od ciebie chce. Jakie sprawy ci się teraz piętrzą? Ósmy dom to dziedziczenie, transformacja, wspólne zasoby. Coś z tych obszarów teraz drga?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, ja mam trochę inne pytanie. Karrot mówił o tym, że trzymał się z boku przy sprawie z działką i że nie wiadomo czy to był świadomy wybór. Ale czy to w ogóle ważne, czy było świadome? Czy astrologia mówi coś o tym, że wzorzec działa niezależnie od tego, czy go widzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Mietek Właśnie o to chodzi w tych aspektach natywnych - działają zanim w ogóle zaczniesz je zauważać. To nie jest tak, że Saturn kwadrat Księżyc czeka aż go 'odkryjesz'. On po prostu jest częścią tego, jak reagujesz. Świadomość nie kasuje wzorca, ale może zmieniać to, co z nim robisz. Przynajmniej o to chodzi w całej tej analizie map.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale ja właśnie o to pytałam wcześniej i chciałam dopytać - czy ktoś z was naprawdę poczuł, że coś się zmieniło po tym jak poznał swój aspekt? Nie chodzi mi o teorię, tylko o konkretne 'przed i po'. Bo słyszę dużo o tym, że świadomość pomaga, ale nie słyszę jak dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Stasia77 U mnie to nie był jeden moment, raczej powolne przesuwanie się. Poznałam aspekt Saturn-Księżyc i przez jakiś czas nic. Dopiero jak zaczęłam układać karty regularnie i wracały te same tematy - izolacja, kontrola emocji, relacje z kobietami - to coś zaczęło się łączyć. Ale to trwało miesiące, nie tygodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to musi iść przez tarot czy inne systemy, żeby zadziałało? Bo nie wszyscy mamy do nich dostęp albo wiemy jak to robić. Karrot na przykład mówił że jeszcze szuka swojej drogi. Czy sama obserwacja siebie bez żadnych narzędzi dodatkowych wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Szamanka Obserwacja siebie to podstawa, bez niej żaden system nic nie da. Tarot, runy, astrologia - to są różne języki opisujące to samo. Ale jeśli ktoś nie słyszy własnych emocji, to żaden język zewnętrzny nie zastąpi tej pracy. Saturn kwadrat Księżyc to często właśnie taki wzorzec - trudność z dostępem do własnych stanów emocjonalnych, nie tylko z ich pokazywaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, ale mam problem z tym co Edek mówi. Skąd wiadomo, że ktoś 'nie słyszy własnych emocji'? Bo to brzmi jak diagnoza psychologiczna, nie astrologia. Gdzie kończy się interpretacja mapy, a zaczyna coś, z czym powinno się iść do terapeuty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Derenka To jest naprawdę ważne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Astrologia nie zastępuje terapii i żaden uczciwy astrolog tego nie powie. Ale to, że coś może wymagać terapii, nie znaczy że mapa jest bezużyteczna. Może być punktem wyjścia do zrozumienia, co w ogóle jest tematem. Karrot, jak ty to rozumiesz - czy to dla ciebie opis czy coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 1076
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Dla mnie to na razie opis. Ale taki opis, który... nie wiem, daje jakieś oparcie? Jak wiesz że coś ma nazwę, to mniej się boisz że to tylko twoja wyobraźnia. Chociaż Derenka ma rację, że pytanie o granicę jest zasadne. Mnie nikt nigdy nie powiedział żebym szedł do terapeuty przez aspekt w mapie - ale może powinien był?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Karrot jest kluczowe - że opis daje oparcie. I nie sądzę, żebyśmy tu powinni rozstrzygać kiedy astrologia a kiedy terapeuta, bo to każdy musi czuć sam. Natomiast wracając do tematu wątku - czy emocjonalna niezależność to przeszkoda. Karrot, jak ty to teraz czujesz po tej rozmowie? Czy to jest przeszkoda czy raczej cecha, którą masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Terenia62 Hmm. Chyba obie rzeczy naraz? Jakby... daje mi spokój, ta niezależność emocjonalna. Ale ten spokój czasem kosztuje - bo ludzie chcą więcej i ja nie bardzo wiem jak im to dać. Więc nie wiem czy to przeszkoda dla mnie, czy przeszkoda w relacjach z innymi.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Karrot teraz napisał to jest właśnie sedno. Że coś może być zasobem dla ciebie i jednocześnie problematyczne w kontakcie z innymi. Przy runach jak wychodzi Isa albo Nauthiz w kontekście relacji, to właśnie ten motyw - zamrożenie, które chroni, ale też izoluje. Saturn robi coś podobnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Irenka74 A czy to znaczy że trzeba to zmieniać? Bo jak słucham tej rozmowy, to nie wiem - czy chodzi o to żeby być bardziej otwarty emocjonalnie, czy żeby zaakceptować że tak masz i tyle?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest pytanie, które astrologia zadaje, ale nie odpowiada. Mapa pokazuje co masz, nie co powinieneś z tym zrobić. Decyzja czy 'pracować' nad aspektem czy z nim żyć - to jest poza zakresem interpretacji. I chyba słusznie, bo inaczej każdy astrolog zamieniałby się w dyrektora cudzego życia.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie, może głupie - czy ktoś kiedyś sprawdził, czy ludzie z Saturn kwadrat Księżyc rzeczywiście mają trudniejsze relacje, jakoś statystycznie? Bo to brzmi jak samospełniająca się przepowiednia - czytasz że będziesz miał trudności i zaczniesz je widzieć wszędzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Grazynka Badań statystycznych w astrologii jest niewiele i te co są, mają różną jakość. Ale to co mówisz o samospełniającej się przepowiedni to uczciwa obiekcja. Tyle że to działa w dwie strony - można też przeczytać aspekt, zrozumieć wzorzec i go osłabić właśnie przez świadomość. Nie ma gwarancji w żadną stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale ja właśnie chciałam powiedzieć, że dla mnie to nie jest samospełniające się - ja miałam te trudności zanim wiedziałam cokolwiek o swojej mapie. Dowiedziałam się o aspekcie po tym wszystkim i to było takie... aha, więc to ma sens. Nie wymyśliłam sobie trudności pod aspekt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Stasia77 Dokładnie to samo u mnie. Najpierw życie, potem mapa. Nie odwrotnie. I myślę że Karrot też by potwierdził - że historia z rodziną i ta wzdragliwość na dziedziczenie były zanim ktokolwiek mu cokolwiek w mapie pokazał. Karrot, tak?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Bernadka02 Tak, dokładnie. Historia z rodziną była zanim ktokolwiek cokolwiek mi pokazał w mapie. Działka, tamta sytuacja, to trzymanie się z boku - to wszystko było. Mapa to tylko... ułożyła w słowa. Ale właśnie dlatego zastanawiam się teraz nad tym co piszecie - czy ta emocjonalna niezależność to faktycznie coś co mam od zawsze, czy może to była reakcja na konkretne rzeczy, które się wydarzyły, i Saturn kwadrat Księżyc to tylko opis skutku, nie przyczyny?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo istotne pytanie i dobrze że je stawiasz. Tylko że astrologia raczej nie rozstrzyga co było przyczyną a co skutkiem - ona opisuje wzorzec, który jest. Czy wzorzec powstał przez rodzinę, przez wychowanie, przez coś innego - to już jest praca gdzie indziej. Mapa mówi: masz to i to w sobie. Nie mówi: dlatego że mama cię zawiodła albo że miałeś trudne dzieciństwo. Choć oczywiście często te rzeczy się ze sobą splatają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Terenia62 Ale właśnie tu mam pewien opór. Bo jeśli mapa tylko opisuje wzorzec bez kontekstu, to jest trochę jak powiedzenie komuś 'masz gorączkę' bez żadnego wyjaśnienia. Opis jest, ale co z nim zrobić? Karrot pyta o coś głębszego - czy to jego, czy to nabyte. I myślę że ta rozmowa przez ostatnie posty do tego zmierza. Czy Saturn kwadrat Księżyc mówi coś o tym, skąd pochodzi ta niezależność?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest jedno z trudniejszych pytań w astrologii i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Sama pracuję głównie na tarocie i tam ten problem też się pojawia - karta mówi co jest, nie skąd to pochodzi. Ale z mojego doświadczenia przy Saturn-Księżyc bardzo często widzę motyw matki albo kobiecej figury opiekuńczej. Nie zawsze, ale często. Karrot, czy coś takiego jest w twojej historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Helenka50 Zaraz zaraz, czy to nie jest za bardzo wchodzenie w prywatne rzeczy? Bo mam wrażenie że ta rozmowa powoli zmierza w stronę terapii, a nie astrologii. Karrot może nie chcieć tego rozwijać publicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mietek, nie, w porządku. Mogę powiedzieć tyle - tak, jest coś z matką. Nie chcę się rozpisywać, ale Helenka trafiła w coś realnego. I właśnie dlatego pytam czy to przyczyna czy opis, bo jak patrzę na tę mapę to czuję że ona coś wie o mnie czego ja jeszcze nie powiedziałem na głos.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Karrot mówi brzmi naprawdę poważnie. Ale mam pytanie - czy Saturn kwadrat Księżyc zawsze wiąże się z matką? Bo słyszę to już po raz drugi w tym wątku i zastanawiam się czy to jest regułka, czy naprawdę tak wychodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Szamanka Nie zawsze, to byłoby zbytnie uproszczenie. Księżyc w mapie symbolizuje nie tylko matkę, ale też emocje w ogóle, bezpieczeństwo, to co nieświadome. Saturn nałożony na to przez kwadrat tworzy napięcie między potrzebą opieki a jakąś sztywnością, granicą, ograniczeniem. Skąd ta sztywność pochodzi - to może być matka, może być środowisko, może być coś innego. Helenka powiedziała że często widzi ten motyw, ale to nie jest zasada bez wyjątku.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

U mnie był to ojciec paradoksalnie, nie matka. Mam ten aspekt i kiedy zaczęłam na nim pracować przez tarot, wychodziły tematy z ojcem częściej niż z matką. Więc ta regułka o matce jest prawdziwa statystycznie może, ale nie jest całą prawdą. Karrot, to że czujesz że mapa coś wie - to jest właśnie to uczucie które najtrudniej opisać komuś kto tego nie przeżył.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę znowu ze sceptycznym pytaniem, ale właśnie to co opisuje Bernadka to mnie zastanawia. Jak mapa może coś 'wiedzieć'? To przecież my sami przypisujemy jej znaczenie. Karrot mówi że mapa wie coś czego nie powiedział na głos, ale czy to nie jest po prostu projekcja? Naprawdę pytam, bo nie rozumiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Grazynka To jest uczciwe pytanie. I odpowiedź którą dam nie będzie satysfakcjonująca dla kogoś szukającego dowodu empirycznego - bo nie ma takiego dowodu. To co robią systemy takie jak astrologia to tworzą strukturę, w której możesz zobaczyć siebie. Czy ta struktura jest prawdziwa obiektywnie czy subiektywnie - tego nie wiemy. Ale efekt bywa realny. Karrot mógłby sam ocenić czy to projekcja czy rozpoznanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem jak to odróżnić szczerze. To jest dobre pytanie Grazynka i ja go nie odpycham. Ale też - jest różnica między 'chcę żeby to była prawda' a 'to mi pasuje do czegoś co wiem że mam'. Jak czytałem o tym aspekcie to nie było tak że szukałem potwierdzenia. To był raczej taki dyskomfort - jakby ktoś opisał coś co wolałbym żeby było niewidoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Karrot pisze o dyskomforcie jest ważne. Ale właśnie tu chciałam wrócić do tego co mówiłam wcześniej - ta emocjonalna niezależność, o której jest cały wątek. Czy to jest coś z czym Karrot żyje w spokoju i chce rozumieć, czy coś co go boli? Bo to jednak zmienia jak na to patrzeć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 199

@Derenka Dobre rozróżnienie. Przy runach jak mam do czynienia z Isą w układzie długoterminowym, to pierwsze pytanie jakie zadaję sobie albo osobie jest właśnie takie - czy to zamrożenie boli, czy daje poczucie kontroli? Bo odpowiedź zmienia wszystko w interpretacji.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Derenka Chyba jedno i drugie, w różnych momentach. Teraz gdy o tym piszę to bardziej drugie - nie boli, ale widzę efekty. Że ludzie się odsuwają albo mówią że jestem niedostępny. I zastanawiam się czy ta niezależność którą uważam za swoją siłę, jest po prostu przeszkodą której nie widzę sam.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Karrot właśnie powiedział coś bardzo istotnego i wracamy do tytułu wątku. Że nie widzi sam czy to przeszkoda. I tu jest właśnie paradoks tego aspektu - Saturn kwadrat Księżyc może dawać taką strukturę emocjonalną, że osoba sama siebie postrzega jako stabilną, a z zewnątrz wygląda jako zamknięta. I te dwa opisy są równocześnie prawdziwe. Pytanie Derenki było trafne.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to jest problem tylko tego aspektu, czy w ogóle każdy z nas ma tendencję do niewidzenia własnych ograniczeń? Bo słucham tej rozmowy i myślę - ja też nie wiem które moje cechy mnie blokują, a które chronią. I nie mam Saturna w kwadraturze do Księżyca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Stasia77 Oczywiście że to jest szersze, ale aspekty natywne tworzą konkretne wzorce którymi jedna osoba będzie miała to bardziej widoczne niż inna. Nie chodzi o to że tylko ludzie z Saturn kwadrat Księżyc mają problem z emocjami. Chodzi o to że ten aspekt nadaje temu problemowi specyficzny kształt - chłód, kontrola, dystans jako mechanizm. Ktoś inny może mieć to samo przez inną konfigurację.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra ale skoro wracamy do tematu - czy ktoś wie coś o tym pustym ósmym domu? Bo Karrot na początku o tym pisał i jakoś to zaginęło w tej rozmowie. Czy to ma związek z tą emocjonalną niedostępnością? Ósmy dom to przecież transformacja, ale też dziedziczenie, i Karrot mówił o działce...


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Mietek Dobry powrót do tego. Pusty ósmy dom nie oznacza braku zainteresowania tymi tematami - to raczej że życie nie wymusza stałej pracy w tym obszarze przez planetę w tym domu. Ale jeśli nałożysz na to Saturn kwadrat Księżyc, to ta historia z działką nabiera sensu inaczej - nie brak zainteresowania dziedziczeniem, ale emocjonalne trzymanie się z dala od czegoś co wiąże się z rodziną i zobowiązaniami. Czy to trafne Karrot?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Edek_70 Ale zaraz, bo chcę dopytać o jedno. Powiedziałeś że pusty dom nie oznacza braku zainteresowania, tylko brak planety która wymusza pracę. Ale władca ósmego domu - gdzie on stoi w tej mapie? Bo to jest klucz. Jeśli władca ósmego jest na przykład w znaku gdzie Saturn go blokuje albo w domu gdzie trudno mu się wyrazić, to ta historia nabiera zupełnie innego kształtu.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Terenia62 Właśnie o to chodzi. Bez pełnej mapy to są tylko dywagacje. Karrot, czy wiesz gdzie stoi władca twojego ósmego domu? Jaki znak masz na ósmym?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Terenia62 Dobry trop z władcą. Pluton w dziewiątym w Strzelcu to ciekawe ustawienie przy tym wszystkim co Karrot opisuje. Dziewiąty dom to przekonania, filozofia, szukanie sensu. Jeśli Pluton tam siedzi, to transformacja odbywa się przez idee, przez szukanie odpowiedzi - trochę tak jak ta rozmowa. Karrot nie przepracowuje tego przez relacje bezpośrednio, tylko przez rozumienie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: