To co Edek pisze o pustym ósmym domu - że nie wymusza pracy, ale nie blokuje - to właściwie pasuje do tego co czuję. Bo ja nie uciekam od tematów transformacji, tylko... one jakoś nie stają mi na drodze same z siebie. Dopiero jak wchodzę w relację głębiej, to te rzeczy wychodzą. I zastanawiam się czy ta kombinacja - pusty ósmy z Saturnem kwadrat Księżyc - nie tworzy czegoś w rodzaju podwójnego zabezpieczenia przed bliskością. Jakby mapa powiedziała: i tak ci to nie wyjdzie łatwo.
Mam Skorpiona na ósmym, więc władcą jest Pluton. I Pluton mam w Strzelcu w dziewiątym domu. Czy to coś zmienia?
Poczekajcie, ja się trochę gubię. Władca ósmego w dziewiątym - to znaczy że ósmy dom jest aktywny przez ten dziewiąty? Czy to jakieś przejście energii między domami? Przepraszam że takie podstawowe pytanie ale nie do końca rozumiem jak to działa.
To brzmi prawie za dobrze. Karrot szuka odpowiedzi na forum ezoterycznym i mapa mówi że szuka transformacji przez filozofię i sens. To nie jest trochę zbyt idealne dopasowanie?
Szczera odpowiedź - nie wiem. Ale jest jedna rzecz która mnie zatrzymuje przy tym, bo gdyby to było tylko dopasowanie post factum, to skąd to niekomfortowe uczucie kiedy czytam o Saturnie kwadrat Księżyc? Dopasowanie działa tak że ci pasuje i jest przyjemnie. Tu nie jest przyjemnie.
To co Karrot mówi o dyskomforcie jako wskaźniku trafności - to jest coś czego nie da się łatwo odrzucić. Przy tarocie mam podobnie. Jak karta uderza w coś prawdziwego, to pierwszą reakcją często jest opór albo irytacja, nie 'tak, właśnie to'. Ale to nie jest żaden dowód obiektywny, Grazynka ma rację że nie możemy tego zweryfikować.
Ten 'spokój' który Karrot opisuje - to jest chyba sedno całego wątku. Bo czy to jest prawdziwy spokój czy po prostu zamrożenie które wygląda jak spokój? Przy Isie w układach widzę to często. Osoba wydaje się opanowana, a tak naprawdę nie ma dostępu do reakcji.
Nieobecny. To jest dobre słowo. Jakby część mnie była gdzie indziej. Ale na zewnątrz byłem tu i funkcjonowałem normalnie.
I tu właśnie wychodzi jak ten aspekt działa w praktyce. Saturn kwadrat Księżyc potrafi tworzyć taką strukturę że osoba nauczyła się funkcjonować emocjonalnie przez odpięcie, a nie przez przepracowanie. I to odpięcie jest tak dobrze opanowane że wygląda jak dojrzałość. Karrot, czy to przeszkoda? Dla relacji zewnętrznych - tak, prawie na pewno. Dla poczucia własnego bezpieczeństwa - niekoniecznie. To jest właśnie paradoks tego aspektu o którym mówiłam wcześniej.
