Forum

Asystent AI
Retrogradny Wenus w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradny Wenus w natywnej karcie - czy wybory uczuciowe zawsze były problematyczne

Strona 2 / 3

Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Obsydian opisuje to jest właśnie jeden z najczęściej pomijanych kontekstów tej konfiguracji. Wenus retro może wskazywać że wartości związane z miłością były w jakimś sensie 'odwrócone' albo skomplikowane w środowisku z którego się pochodzi. Nie musi to być nic dramatycznego - czasem wystarczy że miłość w domu była warunkowa albo rzadko okazywana.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

O rany, Stefcia, to mnie trochę przeraziło. Bo jak tak patrzę na swoją rodzinę to miłość chyba nie była tam zbyt głośna. I mam to Chiron w siódmym o którym pisałam. Czy to znaczy że mam 'podwójny problem' albo coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Rgielka 'podwójny problem' to nie jest pojęcie które w astrologii ma sens. Dwie trudne konfiguracje nie sumują się prosto. Czasem wzmacniają ten sam temat, czasem nawet go równoważą. Nie traktuj Chirona jako wyroku - raczej jako informację gdzie masz pole do wzrostu. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to teraz mam inne pytanie bo to co Stefcia powiedziała o domu rodzinnym - to brzmi jak psychologia, nie astrologia. Gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie? Bo mam wrażenie że połowa tego co tu piszecie można byłoby wytłumaczyć bez żadnych planet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Prokop to jest naprawdę uczciwe pytanie i chyba wszyscy się z nim gdzieś mierzą. Ale dla mnie karta daje języka do opisania rzeczy które już są - nie tłumaczy ich zamiast psychologii, tylko inaczej je nazywa. Przynajmniej tak to czuję w numerologii i myślę że w astrologii jest podobnie. Czy ktoś tu używa obu podejść jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja używam i mogę powiedzieć że się nie wykluczają. Zresztą sama byłam u terapeutki i u astrolożki w podobnym czasie i obie wskazywały na podobne wzorce, tylko innym językiem. Prokop, pytanie 'gdzie kończy się astrologia a zaczyna psychologia' jest ciekawe, ale może nie ma między nimi granicy tak ostrej jak myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

No ale to co Cynamonka opisuje to jest potwierdzenie błędu weryfikacji. Jeśli szukasz potwierdzenia u astrolożki i u terapeutki, to obie ci powiedzą coś podobnego bo masz podobny problem - to nie znaczy że astrologia to trafnie diagnozuje. To znaczy że ty masz pewien temat i obie to zauważyły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Tomir ale to co opisujesz nie wyklucza wartości astrologii - wyklucza tylko argument 'skoro obie powiedziały to samo to astrologia działa'. To są dwie różne sprawy. Nikt tu nie twierdzi że astrologia jest jedynym systemem który to widzi. Pytanie jest o to co Wenus retro wnosi do rozumienia konkretnego wzorca. I na to pytanie nadal nie odpowiedziałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam tę wymianę między Tomirem a innymi i mam wrażenie że chodzi o coś głębszego. Tomir, czy ty w ogóle wierzysz że układ planet może mieć przełożenie na charakter człowieka? Bo jeśli nie, to ta rozmowa będzie trudna. Nie mówię tego złośliwie, naprawdę pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Hania64 szczerze? Nie wiem. Mam z tym problem. Ale jestem tu bo kilka rzeczy w mojej karcie pasowało za bardzo żeby to zbagatelizować. I właśnie dlatego zadaję pytania - bo chcę rozumieć mechanizm, nie tylko skutki.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Tomir, to mnie cieszy że to powiedziałeś, bo to jest bardziej uczciwe niż wcześniejsze posty 🙂 Właśnie to sceptyczne podejście z otwartością jest chyba najlepszym miejscem z którego można pracować z kartą. Ja też na początku miałam podobnie. A możesz powiedzieć co w twojej karcie cię zaskoczyło?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam bo czytam ten wątek od początku i jestem trochę przytłoczona. Mam pytanie może głupie - jak w ogóle sprawdzić czy się ma Wenus retrogradną w karcie natywnej? Korzystacie z jakiegoś konkretnego programu albo strony? Bo próbowałam coś znaleźć ale nie wiem jak odczytać wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Luiza75 nie ma głupich pytań. Najprościej wejść na astro.com, zakładka 'darmowe horoscopy', potem 'karta urodzin'. Potrzebujesz daty, godziny i miejsca urodzenia. Jak już masz kartę, szukaj symbolu Wenus - jeśli obok jest literka R albo Rx, to masz retro. Napisz potem co widzisz, pomożemy odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, weszłam na astro.com i chyba znalazłam swoją kartę. Jest tam coś przy Wenus co wygląda jak 'R'. Mam Wenus w Skorpionie i to R przy tym. Ale teraz nie wiem co z tym zrobić, bo Skorpion i tak brzmi już jakoś... intensywnie? Czy to retro w Skorpionie to w ogóle jeszcze trudniejsze niż w innych znakach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Luiza75 Skorpion przy Wenus to już sam w sobie dość wymagający znak jeśli chodzi o relacje - głębokość, lojalność, czasem też zazdrość i trudność z puszczaniem. Dodaj do tego retro i masz kogoś kto bardzo intensywnie przeżywa, ale może mieć problem z wyrażaniem tego na zewnątrz. Ale powiedz mi - w którym domu masz tę Wenus? Bo to dużo zmienia.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Martynka78 eee, domy to już zupełnie dla mnie czarna magia. Widzę cyfry przy różnych miejscach na kole ale nie wiem jak to czytać. Jest jakaś prosta zasada?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Luiza, jak masz kartę na astro.com to pod kołem jest tabelka z planetami i tam jest też kolumna z domami. Sprawdź tam, bedzie po prostu cyfra przy Wenus. Napisz co widzisz to ci powiemy więcej 🙂 I nie przejmuj się że to skomplikowane, my tu wszytskie zaczynałyśmy od zera.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przy okazji tego co Luiza pyta - ja też chciałem dopytać Martynkę o te domy. Wcześniej powiedziałaś że warto patrzeć na Wenus w stosunku do czwartego domu, ale czy to znaczy że Wenus musi być dosłownie w czwartym domu, czy chodzi o jakiś aspekt? Bo moja Wenus jest w siódmym i chyba nie w czwartym, ale wzorce rodzinne o których pisałaś to u mnie absolutnie coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Obsydian nie musisz mieć Wenus w czwartym domu żeby widzieć wpływ środowiska domowego na wzorce w miłości. Chodzi o aspekty między Wenus a władcą czwartego domu albo ciałami niebieskimi które tam siedzą. To jest już naprawdę wymagająca analiza, ale powiedz - czy masz cokolwiek w czwartym domu albo wiesz który znak jest na jego szczycie?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Obsydiana sprzed chwili - bo mi się wydaje że za szybko przeszliśmy do technicznych szczegółów. Obsydian, powiedziałeś że wzorce które opisujesz wyglądają jak coś co widziałeś u rodziców. Możesz powiedzieć więcej co masz na myśli? Bo to jest ważniejsze niż to w którym domu siedzi planeta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Klimcia no... mój tata raczej nie okazywał uczuć. Mama starała się, ale dużo rzeczy było przemilczanych. I teraz sam mam ten problem że czuję dużo ale nie mówię. I wybieram kobiety które też nie mówią wprost, i potem się okazuje że oboje czekamy aż drugi zrobi pierwszy krok i nic z tego nie wychodzi. Brzmi znajomo komuś?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Obsydian, mi brzmi bardzo znajomo. Tylko u mnie odwrotnie - ja mówię za dużo i za wcześnie i potem się okazuje że odstraszam. Też mam wrażenie że kopiuję jakiś wzorzec z domu tylko nie wiem jaki dokładnie. Klimcia, czy to co opisuje Obsydian to jest klasyczny temat Wenus retro czy bardziej Księżyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Rgielka obie rzeczy mogą grać. Księżyc to bardziej o tym jak reagujemy emocjonalnie i czego potrzebujemy żeby czuć się bezpiecznie. Wenus to bardziej o tym jak przyciągamy i co uważamy za wartościowe w relacji. Ale te dwa często się nakładają, szczególnie gdy oba są trudno aspektowane. Masz Księżyc w jakimś specyficznym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

@Obsydian Ja bym tu dorzuciła jedną rzecz zanim pójdziemy dalej w karty indywidualne. To co Obsydian opisuje - niemówienie, czekanie, wybieranie partnerów którzy też nie mówią - to jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla Wenus retro, ale nie dlatego że \'planeta to wywołuje\'. Raczej dlatego że Wenus retro często idzie w parze z jakimś wczesnym doświadczeniem gdzie okazywanie uczuć było albo karane albo ignorowane. I to się potem odtwarza. Ktoś z was to rozpoznaje u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

@Stefcia04 Stefcia, u mnie tak. I to jest chyba najuczciwsze zdanie jakie tu padło w tym temacie od dawna. Moja mama mówiła \'kocham\' bardzo rzadko i zawsze jakoś przy okazji czegoś innego. I ja potem latami myślałam że miłość to coś co dostaje się \'przy okazji\', nie wprost. I dobierałam mężczyzn którzy tak samo - coś tam było, ale nigdy na pierwszym miejscu. Czy ktoś tu pracował z tym na poziomie wyższym niż tylko obserwacja? Tzn. czy sama astrologia tu wystarczy czy to już jest robota dla terapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

@Tamarka80 Myślę że to nie jest pytanie \'albo-albo\'. Mnie astrologia pomogła zobaczyć wzorzec, terapia pomogła go przepracować. Ale jedno bez drugiego też ma sens - zależy od człowieka. Tamarka, czy ty masz poczucie że samo nazwanie tego wzorca przez kartę cokolwiek zmieniło? Bo to chyba jest kluczowe pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Cynamonka wiesz co, trochę tak. Jak astrolożka powiedziała mi o tej Wenus retro, to po raz pierwszy miałam poczucie że to nie jest moja wina że tak wybieram. Że to jest coś do przepracowania a nie dowód że jestem beznadziejna w miłości. I to było ważne. Ale samo nazwaie nie zmieniło wyborów. To już wymagało czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale to co Tamarka mówi mnie trochę niepokoi. Że 'nie moja wina bo Wenus retro' - to brzmi jak szukanie wymówki. Serio pytam, bez złośliwości - czy jest ryzyko że astrologia zwalnia z odpowiedzialności za własne wybory?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Prokop to jest uczciwa wątpliwość, ale myślę że źle czytasz to co Tamarka napisała. Ona nie powiedziała 'nie moja wina więc nic nie robię'. Powiedziała że nazwanie wzorca dało jej oddech i przestrzeń żeby zacząć coś z tym robić. To jest dokładnie odwrotność ucieczki od odpowiedzialności. Zresztą - czy nie jest tak że rozumienie skąd coś pochodzi to pierwszy krok do zmiany?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Mistralka no dobra, może źle to odebrałem. Ale to pytanie nadal mnie interesuje - gdzie jest granica między 'rozumiem skąd to pochodzi' a 'no cóż, taka moja karta'. Widziałem na innych wątkach że ludzie traktują kartę jak wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Prokop, to jest chyba zależy od astrologa i od tego jak ktoś do tego podchodzi. Mi np. zawsze mówiono że karta to mapa możliwości, nie rozkład jazdy. Ale wiem że nie wszyscy tak to przedstawiają. Mistralka, ty jak to widzisz - czy jest jakiś sposób żeby czytać Wenus retro który nie spycha w kierunku 'wszystko z góry przesądzone'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Hania64 dla mnie kluczowe jest rozróżnienie między tendencją a przeznaczeniem. Wenus retro pokazuje tendencję - czyli że pewien typ sytuacji będzie się powtarzał dopóki nie zostanie świadomie przepracowany. To nie jest wyrok, to zaproszenie do konkretnej pracy. Ale rozumiem że to zaproszenie łatwo zamienić w wygodne 'taka jestem' jeśli człowiek nie chce kopać głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie trochę z innej strony - czy ta praca nad Wenus retro ma jakiś koniec? Tzn. czy jest moment kiedy można powiedzieć 'ok, przepracowałam, teraz moje wybory miłosne są inne'? Pytam bo trochę się boję że to jest praca bez końca i zawsze będę wracać do tego samego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Rgielka to jest bardzo dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka - nie wiem czy jest jakiś punkt docelowy w sensie 'teraz gotowe'. Ale z tego co obserwuję - zarówno u siebie jak i u innych - zmiana polega raczej na tym że przerwy między powtórzeniami wzorca są coraz dłuższe, a ty coraz wcześniej rozpoznajesz że właśnie w niego wchodzisz. Czy to brzmi jak coś co chciałabyś osiągnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Klimcia, to co powiedziałaś o przerwach między powtórzeniami - to mnie trochę uspokaja, ale jednocześnie mam pytanie. Czy to znaczy że ja np. po kolejnym nieudanym związku powinnam jakoś świadomie zanotować kiedy pojawił się wzorzec, żeby zobaczyć czy przerwy faktycznie się wydłużają? Bo to brzmi logicznie ale nie wiem jak to śledzić w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Rgielka dziennik relacji to jedno z najprostszych ćwiczeń jakie znam. Nie musisz pisać codziennie - wystarczy że po zakończeniu relacji, albo nawet w trakcie, zapisujesz kiedy poczułaś że 'znowu to samo'. Nie żeby się biczować, tylko żeby mieć materiał do analizy. Ale wróćmy do Wenus retro, bo mam wrażenie że zaczęliśmy mówić bardziej o pracy z wzorcem niż o samej planecie.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie - bo mi nadal nie odpowiedziałyście na jedno pytanie które gdzieś zginęło w tej dyskusji. Czy Wenus retro w karcie natywnej działa inaczej zależnie od znaku w którym siedzi? Bo słyszałam że retrogradacja w Skorpionie to zupełnie inna historia niż w Wadze, a Waga to przecież domowy znak Wenus. Tamarka, ty miałaś chyba coś na ten temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Martynka78 tak, miałam to na myśli wcześniej ale jakoś nie rozwinęłam. Wenus retro w Wadze moim zdaniem to taki paradoks - Waga to znak gdzie Wenus jest najsilniejsza, ale retrogradacja jakby odwraca ten potencjał do środka. Jakby ktoś miał bardzo dużo do zaoferowania w relacji, ale nie umiał z tego skorzystać. A w Skorpionie to jest zupełnie inna energia - tam bardziej chodzi o strach przed głęboką bliskością, bo Skorpion sam w sobie już jest intensywny.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tamarka, a w jakim znaku ty masz tę Wenus retro? Pytam bo to może tłumaczyć różnicę między tym co ty opisujesz - to czekanie na miłość 'przy okazji' - a tym co np. Rgielka opisuje że mówi za dużo za wcześnie. To jakby dwa różne wzorce a podobno oba z Wenus retro.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Obsydian ja mam w Bliźniętach. I jak teraz o tym myślę to faktycznie - Bliźnięta to komunikacja, więc może właśnie dlatego mój wzorzec był tak bardzo o przemilczaniu i omijaniu uczuć słowami. Ale nie wiem czy to jest reguła czy mój indywidualny przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Tamarka mówi o znaku to jest ważna nitka. Znak pokazuje jakby przez co Wenus retro się wyraża, ale mechanizm - to powtarzanie, to cofanie się - jest podobny niezależnie od znaku. Rgielka, a ty wiesz w jakim znaku masz Wenus i czy jest retro?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Mistralka mam w Raku i tak jest retro. I teraz jak słyszę o tym Raku i uczuciach to... no ma sens. Rak to przecież ochrona, muszla. Może ja mówię za dużo właśnie dlatego że się boję że jak nie powiem to nikt się nie domyśli? Jak jakaś desperacka muszla która krzyczy zamiast się chować 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, wracam bo wcześniej mnie trochę ucięłyście, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie że znak Wenus retro zmienia jak wzorzec się objawia, ale sam mechanizm powtarzania jest taki sam? Czyli niezależnie od znaku i tak będę wracać do tych samych sytuacji dopóki czegoś nie przepracuję?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Prokop tak to mniej więcej rozumiem, ale nie wiem czy to jest '100% zawsze'. Bo znam osoby które mają Wenus retro i nie widzę u nich tego powtarzającego się wzorca - przynajmniej nie w sposób dramatyczny. Klimcia, ty analizowałaś więcej kart niż ja - czy naprawdę każda Wenus retro daje ten efekt powtarzania?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Martynka78 szczerze? Nie każda i nie zawsze. To co obserwuję to że Wenus retro jest jak potencjał do pewnego rodzaju trudności, ale poziom z jakim to wychodzi zależy od mnóstwa innych czynników w karcie. Aspekty do Saturna mocno nasilają. Silny Jowisz może łagodzić. Domy też robią różnicę. Więc nie powiedziałabym że to automatyczny wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

No właśnie i tu leży problem z tą całą dyskusją - tyle zmiennych że ostatecznie każde życie da się wytłumaczyć przez kartę post factum. Mam Wenus retro - wzorzec się powtarza, to przez Wenus retro. Nie mam Wenus retro ale mam wzorzec - to przez Saturna aspektującego Wenus. Zawsze znajdzie się coś w karcie żeby to uzasadnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tomir to jest zarzut który często słyszę i rozumiem go, ale pytanie jest inne - czy opis jest użyteczny, nawet jeśli nie jest falsyfikowalny w sensie naukowym. Nie twierdzę że astrologia to nauka. Mówię że dla konkretnych ludzi opis kartowy pomaga zobaczyć coś czego nie widzieli. To nie jest ten sam standard co badanie kliniczne.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Mistralka no ale jak ktoś przychodzi z problemem miłosnym i mu mówisz 'to Wenus retro' to czy nie dajesz mu gotowego pudełka w które wepcha całe doświadczenie i przestanie szukać głębiej? Tamarka sama powiedziała że to dało ulgę. Ulga nie zawsze znaczy zrozumienie.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

@Tomir Tomir, ale czy ulga nie jest czasem pierwszym krokiem żeby w ogóle zacząć patrzeć na coś trudnego? Jak ktoś przez lata myślał że jest \'beznadziejny w miłości\' to może właśnie potrzebuje najpierw przestać się tak traktować żeby móc cokolwiek zrobić. Nie bronię bezrefleksyjnego używania astrologii, ale nie widzę też dlaczego ulga jest z definicji zła.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Cynamonka Ja tu siedzę i czytam i mam jedno pytanie do całej tej dyskusji o użyteczności. Czy ktoś z was faktycznie doświadczył zmiany wzorca? Tzn. miał Wenus retro, zidentyfikował powtarzający się schemat i teraz jest w innym miejscu? Bo dużo tu teorii a chciałabym usłyszeć jak to wygląda od środka.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: