Mam Wenus retrogrande w swojej karcie i od lat zastanawiam się czy to naprawde skazuje na powtarzanie tych samych wzorców. Moja Wenus jest w Skorpionie, retrogrande, w 7 domu. I szczerze? Trzy razy kończyłam z kimś, wracałam do tej samej relacji i za każdym razem myślałam że tym razem bedzie inaczej. Nie było. Chciałam zapytać czy ktoś z was ma podobnie i czy w ogóle da się z tego wyjść czy to jest coś w karcie co po prostu zostaje?
@Tamarka80 To ciekawy temat, bo Wenus retrogradna w natywnej karcie to nie to samo co Wenus retrogradna tranzytowo. Wiele osób to myli. W karcie urodzenia oznacza pewien specyficzny sposób przeżywania uczuć, niekoniecznie skazę. Ale chciałam zapytać - czy masz tylko Wenus retrogradną, czy może jest tam jeszcze coś innego co wzmacnia ten wzorzec? Bo sam Skorpion w 7 domu już dużo mówi niezależnie od retrograducji.
@Tamarka80 Powiedziałabym, że sam opis \'powracanie do starych miłości\' to ogromne uproszczenie. Wenus retrogradna w karcie natywnej może oznaczać że człowiek ma po prostu głębszy, bardziej wewnętrzny stosunek do uczuć. Nie musi to być patologia. Znam osoby z taką konfiguracją które mają zdrowe, długoletnie związki. Pytanie brzmi co konkretnie robisz z tym wzorcem, czy go widzisz czy nie.
A jak w ogóle sprawdzić czy ma się Wenus retrogradną w karcie? Bo teraz nie jestem pewna czy mam to czy nie, pamiętam że coś o tym mówiła mi kiedyś koleżanka ale nie wiem jak to zinterpretować.
Szczerze to uważam, że te wszystkie retrogracje są mocno przeceniane przez współczesną astrologię. Klasyczna astrologia nie przykładała do tego aż takiej wagi jak się teraz robi. Teraz każdy słyszy 'Merkury retro' i wpada w panikę. Z Wenus podobnie - ludzie szukają wytłumaczenia dla swoich problemów miłosnych w planetach zamiast spojrzeć na siebie.
Wenus retrogradna w karcie to dla mnie przede wszystkim pytanie o wartości, nie tylko o miłość romantyczną. To planeta wartości, piękna, tego co przyciągamy. Kiedy jest retro w natywnej karcie, człowiek często długo dochodzi do tego czego tak naprawdę chce i ile jest wart. I te 'błędy w miłości' to często nie tyle błędy co nieświadome testowanie czy ktoś rzeczywiście mnie akceptuje. Tamarka, czy Twoje powroty do tych relacji wyglądały tak że Ty wracałaś czy oni do Ciebie wracali?
Też mam chyba Wenus retrogradną, sprawdzę wieczorem dokładnie. Ale moje pytanie jest inne - czy ta retrogracja ma większe znaczenie kiedy jest w konkretnym znaku? Bo słyszałem że nie wszystkie znaki tak samo z tym sobie radzą.
Mam pytnaie bo nie do końca rozumiemie - czy retrogracja Wenus w urodzinach to znaczy że urodziłam się kiedy Wenus szła do tyłu na niebie? Czy to jakiś rzadki zjawisko czy dość częste?
Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem bo niedawno odkryłam że mam właśnie Wenus retro w Bliźniętach. I faktycznie jak patrzę wstecz to miałam tendencję do wracania do osób które już mnie skrzywdziły. Nie wiedziałam że to może mieć związek z kartą.
No dobra, ale wracam do swojego wcześniejszego punktu. Jeśli 7-8 procent ludzi ma Wenus retro, to wśród nich są i tacy co mają świetne życie uczuciowe i tacy co mają katastrofę. Sama retrogracja nic nie determinuje. Mam wrażenie że ten wątek zmierza ku temu żeby uzasadnić czyjeś konkretne wzorce zachowań astrologią, a to niebezpieczna droga.
Dołączam do dyskusji bo moja przyjaciółka ma Wenus retro i rozmawiałyśmy o tym nieraz. U niej to wyglądało tak, że zakochiwała się intensywnie, potem nagle gasła uczuciowo i uciekała. Sama mówiła że jakby bała się że jak będzie za blisko to ją to zniszczy. Czy to też może być ten wzorzec retrogracji, to chłodzenie się uczuć?
@Tomir Słuchajcie, bardzo dużo mi dała ta rozmowa. Stefcia napisała o wartościach i to chyba klucz który przemyślę. Tomir, rozumiem Twój punkt i nie szukam wymówki, naprawde. Ale chce rozumieć siebie lepiej, i karta urodzenia jest dla mnie jednym ze sposobów. Nie jedynym. A czy ktoś z was pracował z tym konkretnie, np. przez jakiś rytuał albo afirmacje skierowane na Wenus? Pytam bo może warto coś z tym robić aktywnie.
@Tamarka80 Czytam od początku i mam pytanie do Tamarki - napisałaś że wróciłaś do tej samej osoby kilka razy. Ale czy za każdym razem to był impuls, czy może jednak głębiej to przemyślałaś i i tak wracałaś? Bo mnie ciekawi właśnie ta granica między impulsem a świadomym wyborem.
@Macierzanka Szczerze? Różnie bywało. Raz był impuls, raz myślałam że tym razem bedzie inaczej i świadomie wróciłam. Ale efekt był ten sam. I właśnie to mnie zastanawia - czy to Wenus retro, czy po prostu powtarzalne myślenie które można zmienic niezależnie od karty.
@Tamarka80 To jest bardzo dobre pytanie właściwie. Bo Wenus retro w karcie natywnej może sugerować pewien schemat, ale schemat to nie wyrok. Tamarka, a zastanawiałaś się kiedyś z czego wynikała ta pewność że \'tym razem będzie inaczej\'? To może być ważniejszy klucz niż sama retrogracja.
No ale zaraz, skąd ta pewność? Skąd wiadomo że to Wenus retro 'wzmacnia' a nie np. pozycja Księżyca albo Marsa, albo zwykła historia rodzinna? Wydaje mi się że przypisujemy Wenus retro zbyt dużo, bo akurat o tym jest ten wątek.
Mam pytanie do Martynki albo Mistralki - czy wiecie jak numerologia wiąże się z tym co opisujecie? Bo u mnie liczba życiowa jest tróją i czytałam że to też może wpływać na wzorce w miłości. Zastanawiam się czy to może nakładać się na Wenus retro albo łagodzić jej działanie.
Oczywiście że tak. Wenus retro to jeden ze sposobów w jaki ten temat może się pojawić w karcie. Ale podobny wzorzec może dawać Wenus w trudnym aspekcie do Saturna, albo Chiron w VII domu, albo kilka innych konfiguracji. Retrogracja nie ma monopolu na trudności uczuciowe.
A ja mam pytanie - czy ktoś wie czy Chiron w siódmym domu to tak samo powazna sprawa jak Wenus retro? Bo teraz sprawdziłam swoją kartę i właśnie to mam, i trochę się przestraszyłam co to oznacza.
Dobra, sprawdziłem wieczorem - mam Wenus retrogradną w Strzelcu. I teraz czytam ten wątek i część rzeczy mnie uderza. Ten schemat wracania do starych relacji - u mnie to było raz bardzo wyraźne. Ale nie wiem czy to Strzelec coś tu zmienia czy to akurat nie ma znaczenia.
Słyszę w tej rozmowie coraz więcej osób które rozpoznają podobne wzorce, i to jest naprawdę ciekawe. Obsydian, ta idealizacja o której piszesz, to bardzo klasyczny motyw Wenus w Strzelcu - niezależnie od retrogracji. Ale retro może sprawiać że trudniej to zobaczyć z zewnątrz, bo te oczekiwania są głęboko wewnętrzne, nie zawsze wyrażane wprost. Czy rozmawiałeś kiedykolwiek z partnerami o tych oczekiwaniach?
Mam wrażenie że ta rozmowa kręci się w kółko i nie ma żadnych konkretnych odpowiedzi. Tamarka zapytała czy Wenus retro zawsze daje problemy uczuciowe i po dwudziestu kilku postach nadal nie ma odpowiedzi. Czy ktoś może po prostu odpowiedzieć tak albo nie?
@Prokop Dziękuje wszystkim za tą rozmowę, naprawde. Prokop, rozumiem że chcesz konkretów, ale właśnie dlatego astrologia mnie wciąga - że zmusza do myślenia a nie do szukania etykietek. Chciałam zapytać Mistralke i Martynkę - czy ktoś z was widział przypadek gdzie Wenus retro było wyraźnie \'przepracowane\'? Tzn. czy znacie kogoś, kto miał tę konfigurację i wyraźnie przełamał ten schemat?
@Tamarka80 Znam kilka takich osób. Ale co ciekawe, u żadnej z nich to nie było nagłe przebudzenie - raczej powolna zmiana sposobu myślenia o tym czego szukają w relacji. I właśnie dlatego mnie ten temat tak interesuje. Tamarka, a czy ty sama czujesz że jesteś w trakcie tego procesu, czy raczej patrzysz na niego z dystansu?
@Klimcia Chyba w trakcie 🙂 Powiedziałabym że ostatnio po raz pierwszy zaczełam zadawać sobie pytanie nie \'dlaczego on nie chce\' tylko \'dlaczego ja wracam\'. I to jest dla mnie duże. Ale nie wiem czy to efekt pracy z kartą czy po prostu dojrzewania. Klimcia, a ty jak myślisz - czy to rozróżnienie w ogóle ma znaczenie?
@Tamarka80 moim zdaniem to pytanie \'dlaczego ja wracam\' jest właśnie tym, do czego Wenus retro w karcie zaprasza. Nieważne czy doszłaś do tego przez astrologię czy przez życie - dotknęłaś sedna. Mnie bardziej zastanawia co ty sama odpowiadasz na to pytanie. Bo tu nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich z tą konfiguracją.
@Klimcia Słucham tej rozmowy i myślę że też zaczynam rozumieć dlaczego wracałem. Ale mam pytanie do Klimci albo Mistralki - czy jest coś w karcie co mogłoby pokazać kiedy ten wzorzec zaczął działać? Tzn. czy można astrologicznie zobaczyć skąd to się bierze, nie tylko że jest?
