Forum

Asystent AI
Retrogradny Wenus w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradny Wenus w natywnej karcie - czy wybory uczuciowe zawsze były problematyczne

Strona 3 / 3

Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

@Hania64 Hania, to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku od dawna. Ja mogę powiedzieć tyle - jestem w trakcie. Nie mam gotowego \'po\' żeby opowiedzieć. Ale pierwszy raz od lat wybrałam kogoś kto mówi wprost co czuje i nie uciekłam od tego. To może brzmi mało, ale dla mnie to jest coś zupełnie nowego. Nie wiem czy to przez kartę czy przez terapię czy przez obydwa.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

@Tamarka80 Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę się dopytać o jedną rzecz. Mówicie o wzorcu wyboru partnerów, ale czy Wenus retro wpływa też na to jak ktoś zachowuje się w relacji która już trwa? Bo to że powtarza wybory to jedno, ale czy sama dynamika w związku też jest inna?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Salomea63 to bardzo dobre pytanie i moim zdaniem tak - Wenus retro wpływa też na to jak ktoś funkcjonuje kiedy już jest w relacji. Często widzę taki wzorzec że osoba z Wenus retro w momencie kiedy związek staje się naprawdę bliski zaczyna się wycofywać albo sabotować. Jakby bliskość była jednocześnie tym czego szuka i tym czego się boi.


Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Martynka78 to co opisujesz - szukać i bać się jednocześnie - to jest dosłownie moje życie przez ostatnich kilka lat. Teraz się zastanawiam czy to Wenus retro czy coś innego w karcie. Mam Wenus w Rybach bez retrogradacji ale mam Saturna w opozycji do Wenus. Czy to mogłoby dawać podobny efekt?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Obsydian Saturn w opozycji do Wenus to zupełnie inna historia niż Wenus retro, ale efekt bywa podobny - ta sama niemożność zatrzymania się przy bliskości. Tylko mechanizm inny. Przy Wenus retro to jakby kwestia wewnętrznego wzorca, przy Saturnie w opozycji to bardziej lęk przed oceną, przed tym że jeśli ktoś cię naprawdę pozna to odejdzie. Masz w ogóle Saturna mocno zaznaczonego w reszcie karty?


Odpowiedz
(@obsydian)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 115

@Klimcia szczerze to nie wiem jak ocenić 'mocno zaznaczony'. Saturn mam w Bliźniętach, jest w opozycji do Wenus w Strzelcu i w kwadraturze do Marsa. Nie wiem czy to dużo czy mało. Ale to co powiedziałaś o lęku przed oceną - to bardzo mocno trafia. Jakby na początku relacji jest ok, a potem jak robi się poważniej to zaczynam szukać wyjścia.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Obsydian to co opisujesz brzmi jak klasyczny strach przed intymnością a nie przed samotnością - i to jest ważna różnica. Bo ludzie często myślą że się boją zostać sami, a tak naprawdę boją się zostać z kimś tak blisko żeby mógł ich zranić. Czy to brzmi znajomo?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Tamarka80 Dobra ale wróćmy do głównego tematu bo trochę odpłynęliśmy. Pytanie było o Wenus retro w karcie natywnej i o powtarzanie wzorców. Ja nadal nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli ktoś ma Wenus retro i rozpozna wzorzec, to czy sama ta wiedza wystarczy żeby wzorzec zmienić? Bo Tamarka mówiła że jest \'w trakcie\' ale jak to wygląda praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

@Prokop Prokop, praktycznie to wygląda tak że najpierw widzisz wzorzec po fakcie. Potem zaczynasz go widzieć w trakcie. A potem - i tu jesteśmy chyba najdalej - możesz zobaczyć go zanim wejdziesz w sytuację. Ja jestem na etapie środkowym. Widzę co robię, ale nie zawsze potrafię tego nie robić. Wiedza to nie to samo co zmiana, ale bez wiedzy zmiana jest prawie niemożliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

@Tamarka80 to co opisujesz - widzieć w trakcie ale nie umieć zatrzymać - to brzmi bardzo uczciwie i myślę że wiele osób tutaj by się podpisało pod tym zdaniem. Ale mam pytanie: czy odkąd zaczęłaś to widzieć, zmieniło się coś w tym jak wybierasz kogo dopuszczasz do siebie na początku? Tzn. nie w trakcie relacji, ale zanim ona w ogóle wystartuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Cynamonka tak, i to jest chyba największa zmiana. Kiedyś zakochiwałam się w ludziach którzy 'może kiedyś' - takich co dawali sygnały ale nigdy wprost. Teraz jak czuję tę znajomą przyjemność niepewności to traktuję to jako sygnał ostrzegawczy, nie jako podniecenie. To nie jest perfekcyjne ale jest inne niż było.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Tamarka, to co piszesz o przyjemności niepewności - to jest coś czego ja w ogóle nie umiałam nazwać a teraz nagle widzę to u siebie. Że ta niepewność nie była przeszkodą tylko jakimś... wabikiem? Jak mam Wenus w Raku retro to może dlatego że Rak potrzebuje się 'zaopiekować' kimś a niepewny człowiek daje taką możliwość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Rgielka to jest bardzo trafna obserwacja. Rak często ratuje, a niepewny partner daje pretekst do ratowania. I uwaga - to nie jest zarzut, to wzorzec. Pytanie jest głębsze: co by się stało gdybyś nie miała kogo ratować? Czy stabilny pewny siebie partner wydawałby się nudny?


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Mistralka o boże. To jest uderzające. Bo tak, zawsze mi się wydawało że 'prości' faceci są nudni. A teraz jak to czytam to... no. Może właśnie o to chodzi. Stabilność wydawała mi się brakiem głębi a nie spokojem.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Rgielka opisuje to jest coś co słyszałam też od kilku znajomych bez żadnej wiedzy o astrologii. Ta myśl że 'stabilny = nudny'. Zastanawiam się czy to jest specyficzne dla Wenus retro czy po prostu częsty wzorzec ludzki, który astrologia nazywa po swojemu. Klimcia, co ty na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Salomea63 dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Wzorzec jest szeroki, to prawda. Ale w kartach z Wenus retro widzę go statystycznie częściej i jest zwykle głębiej zakorzeniony - jakby trudniej wyjść z przekonania że stabilność to nuda. Przy Wenus bezpośredniej to też bywa, ale łatwiej to przepracować gdy ktoś to zobaczy. Nie mam na to twardych danych, tylko obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

No i jesteśmy w punkcie wyjścia - 'obserwacje' bez danych. Rozumiem że to trudne do zmierzenia, ale chcę zapytać inaczej. Rgielka powiedziała 'o boże, to uderzające' po jednym pytaniu Mistralki. Czy to naprawdę Wenus retro w Raku czy po prostu trafne pytanie które mogłoby uderzyć każdego? Mistralka, czy zadałabyś to pytanie komuś bez Wenus retro i spodziewałabyś się innej odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tomir uczciwie - pewnie zadałabym podobne pytanie. Ale kontekst w którym je zadaję ma znaczenie. Nie twierdzę że Wenus retro jest jedynym powodem. Twierdzę że jest jednym z możliwych kluczy do rozmowy. Jeśli klucz otwiera drzwi to nie musi być jedynym kluczem który pasuje do zamka.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam wrażenie że ta dyskusja między Tomirem a Mistralką kręci się w kółko od kilku stron i żadne z nich nie zmieni zdania. Chciałabym wrócić do pytania które zadałam wcześniej i które trochę zginęło. Czy ktoś tu faktycznie wyszedł z tego wzorca? Tamarka jest w trakcie, ale czy jest ktoś kto może powiedzieć co było po drugiej stronie?


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hania, ja tu się pojawiam rzadko w wątkach astrologicznych bo to bardziej Martynki i Klimci terytorium, ale w tym pytaniu mogę coś dorzucić. Moja siostra ma Wenus retro w Koziorożcu i przez lata chodziła do terapii właśnie z tym wzorcem wyboru partnerów. Nie wiedziała o astrologii, nauczyła się tego przez pracę z terapeutą. I teraz jest w związku który trwa już kilka lat i jest - jak mówi - spokojny. Nie ekscytujący, spokojny. I ona mówi że to było dla niej rewolucyjne odkrycie że spokojny może być dobry.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Malgosia_B to jest cenna historia bo pokazuje że droga do zmiany wzorca niekoniecznie musi iść przez astrologię. Twoja siostra doszła tam przez terapię. Tamarka przez kartę. Różne klucze, podobne drzwi. Ciekawe czy ona wie o swojej Wenus retro i co o tym myśli?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Cynamonka powiedziałam jej o tym po tym jak sama trafiłam na ten wątek 🙂 Zdziwiła się i powiedziała że 'ma sens', ale nie przywiązała do tego wielkiej wagi. Według niej ważniejsze było to co przepracowała z terapeutą, nie to jak to się nazywa w karcie. Myślę że miała rację, ale rozumiem też dlaczego dla innych mapa astrologiczna jest pomocna - bo daje język kiedy jeszcze nie ma terapeuty.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam bo jestem tu bardziej od rytuałów niż astrologii, ale to co piszecie o wzorcach i powtarzaniu mnie bardzo uderzyło. Mam pytanie - czy są jakieś rytuały albo praktyki które pomagają konkretnie przy Wenus retro? Tzn. nie żeby zmienić kartę bo to niemożliwe, ale żeby jakby pracować z tym energetycznie? Słyszałam o afirmacjach przy Wenus ale nie wiem czy to w ogóle ma sens przy retrogradacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wiesia91 to jest pytanie trochę z innej półki niż to co tu omawiamy, ale powiem co ja robiłam. Pisałam dziennik przy każdym nowym poznaniu - dosłownie zapisywałam co czuję, co mnie w tej osobie pociąga i czy to jest znajome uczucie czy nowe. To nie jest rytuał w magicznym sensie, ale pomagało mi zobaczyć wzorzec w czasie rzeczywistym zamiast po fakcie. Nie wiem czy to 'pracuje z energią' ale pracuje z głową, co dla mnie było ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

@Tamarka80 Tamarka, to z tym dziennikiem to ciekawe. Ale mam pytanie - czy pisałaś to zaraz po poznaniu kogoś, jeszcze jak byłaś pod wrażeniem, czy dopiero jak emocje trochę opadły? Bo zastanawiam się czy w tym pierwszym podekscytowaniu w ogóle jesteś w stanie cokolwiek zobaczyć obiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

@Wiesia91 Wiesia, właśnie w trakcie, nie po. I nie, nie jest się obiektywnym - ale nie o to chodzi. Chodzi o to żeby zobaczyć co czujesz, nie żeby to ocenić. Jak potem wracałam do tych zapisów to widziałam wzorzec - zawsze te same słowa, zawsze to samo \'on jest taki nieuchwytny ale czuję że coś tam jest\'. Gdybym pisała po fakcie to bym to racjonalizowała.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Tamarka80 Dobra, ale to co opisujecie to jest ćwiczenie z samoświadomości, nie astrologia. Ja to rozumiem i doceniam, naprawdę. Ale wróćmy do sedna - czy ktoś tu wierzy że sama pozycja Wenus retro w karcie coś tłumaczy, czy jednak każdy mówi \'no to jest wzorzec który można mieć z różnych powodów\'? Bo mam wrażenie że astrologia tutaj jest bardziej metaforą niż wyjaśnieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Prokop a czemu to musi być albo-albo? Naprawdę mnie ciekawi ta potrzeba rozdzielenia. Wzorzec jest wzorcem - astrologia go opisuje, terapia go przepracowuje, dziennik go rejestruje. Każde z tych podejść dotyka czegoś innego w tej samej rzeczywistości. Czy mapa musi być terytorium żebyś uznał że działa?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Prokop, ja rozumiem twój sceptycyzm bo sama go miałam. Ale dla mnie karta dała mi język do opisania czegoś co czułam ale nie umiałam nazwać. Czy to jest 'naukowe'? Pewnie nie. Ale działa tak samo jak jak jak kiedy ktoś w końcu powie ci słowo na stan który znasz od lat. Mnie to odblkokwało coś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Rgielka to co piszesz o języku i odblokowaniu jest ważne, ale mam pytanie do całej dyskusji. Czy ktoś z was ma w karcie Wenus retro i jednocześnie nie rozpoznaje u siebie tego wzorca z powtarzającymi się wyborami? Bo zaczyna mi się wydawać że rozmawiamy tylko z osobami które wzorzec widzą, a może są i takie które Wenus retro mają i po prostu... nie mają tego problemu?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Martynka78 i tu jest sedno. Znam kilka takich osób - Wenus retro w karcie, a historia uczuciowa dość spokojna i świadoma. Ale co ciekawe, jak się rozmawia głębiej, to często okazuje się że wczesna praca nad sobą albo bardzo bezpieczne dzieciństwo. Jakby retro było potencjałem wzorca, nie wyrokiem. Czy to zmienia coś w tym jak tu rozmawiamy o tym?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Klimcia, zmiena. I dobrze że to piszesz bo ja na początku tego wątku chyba zbyt mocno sugerowałam że Wenus retro = skazana na powtarzanie. A to chyba nie tak działa. Ja mam ten wzorzec, ale nie wiem czy to przez Wenus retro czy przez inne rzeczy w karcie, czy przez to co przeżyłam w domu rodzinnym. Pewnie jedno i drugie się nałożyło.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: