@Hania64 Hania, to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku od dawna. Ja mogę powiedzieć tyle - jestem w trakcie. Nie mam gotowego \'po\' żeby opowiedzieć. Ale pierwszy raz od lat wybrałam kogoś kto mówi wprost co czuje i nie uciekłam od tego. To może brzmi mało, ale dla mnie to jest coś zupełnie nowego. Nie wiem czy to przez kartę czy przez terapię czy przez obydwa.
@Tamarka80 Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę się dopytać o jedną rzecz. Mówicie o wzorcu wyboru partnerów, ale czy Wenus retro wpływa też na to jak ktoś zachowuje się w relacji która już trwa? Bo to że powtarza wybory to jedno, ale czy sama dynamika w związku też jest inna?
@Tamarka80 Dobra ale wróćmy do głównego tematu bo trochę odpłynęliśmy. Pytanie było o Wenus retro w karcie natywnej i o powtarzanie wzorców. Ja nadal nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli ktoś ma Wenus retro i rozpozna wzorzec, to czy sama ta wiedza wystarczy żeby wzorzec zmienić? Bo Tamarka mówiła że jest \'w trakcie\' ale jak to wygląda praktycznie?
@Prokop Prokop, praktycznie to wygląda tak że najpierw widzisz wzorzec po fakcie. Potem zaczynasz go widzieć w trakcie. A potem - i tu jesteśmy chyba najdalej - możesz zobaczyć go zanim wejdziesz w sytuację. Ja jestem na etapie środkowym. Widzę co robię, ale nie zawsze potrafię tego nie robić. Wiedza to nie to samo co zmiana, ale bez wiedzy zmiana jest prawie niemożliwa.
@Tamarka80 to co opisujesz - widzieć w trakcie ale nie umieć zatrzymać - to brzmi bardzo uczciwie i myślę że wiele osób tutaj by się podpisało pod tym zdaniem. Ale mam pytanie: czy odkąd zaczęłaś to widzieć, zmieniło się coś w tym jak wybierasz kogo dopuszczasz do siebie na początku? Tzn. nie w trakcie relacji, ale zanim ona w ogóle wystartuje?
Tamarka, to co piszesz o przyjemności niepewności - to jest coś czego ja w ogóle nie umiałam nazwać a teraz nagle widzę to u siebie. Że ta niepewność nie była przeszkodą tylko jakimś... wabikiem? Jak mam Wenus w Raku retro to może dlatego że Rak potrzebuje się 'zaopiekować' kimś a niepewny człowiek daje taką możliwość?
To co Rgielka opisuje to jest coś co słyszałam też od kilku znajomych bez żadnej wiedzy o astrologii. Ta myśl że 'stabilny = nudny'. Zastanawiam się czy to jest specyficzne dla Wenus retro czy po prostu częsty wzorzec ludzki, który astrologia nazywa po swojemu. Klimcia, co ty na to?
No i jesteśmy w punkcie wyjścia - 'obserwacje' bez danych. Rozumiem że to trudne do zmierzenia, ale chcę zapytać inaczej. Rgielka powiedziała 'o boże, to uderzające' po jednym pytaniu Mistralki. Czy to naprawdę Wenus retro w Raku czy po prostu trafne pytanie które mogłoby uderzyć każdego? Mistralka, czy zadałabyś to pytanie komuś bez Wenus retro i spodziewałabyś się innej odpowiedzi?
Mam wrażenie że ta dyskusja między Tomirem a Mistralką kręci się w kółko od kilku stron i żadne z nich nie zmieni zdania. Chciałabym wrócić do pytania które zadałam wcześniej i które trochę zginęło. Czy ktoś tu faktycznie wyszedł z tego wzorca? Tamarka jest w trakcie, ale czy jest ktoś kto może powiedzieć co było po drugiej stronie?
Hania, ja tu się pojawiam rzadko w wątkach astrologicznych bo to bardziej Martynki i Klimci terytorium, ale w tym pytaniu mogę coś dorzucić. Moja siostra ma Wenus retro w Koziorożcu i przez lata chodziła do terapii właśnie z tym wzorcem wyboru partnerów. Nie wiedziała o astrologii, nauczyła się tego przez pracę z terapeutą. I teraz jest w związku który trwa już kilka lat i jest - jak mówi - spokojny. Nie ekscytujący, spokojny. I ona mówi że to było dla niej rewolucyjne odkrycie że spokojny może być dobry.
Przepraszam że się wtrącam bo jestem tu bardziej od rytuałów niż astrologii, ale to co piszecie o wzorcach i powtarzaniu mnie bardzo uderzyło. Mam pytanie - czy są jakieś rytuały albo praktyki które pomagają konkretnie przy Wenus retro? Tzn. nie żeby zmienić kartę bo to niemożliwe, ale żeby jakby pracować z tym energetycznie? Słyszałam o afirmacjach przy Wenus ale nie wiem czy to w ogóle ma sens przy retrogradacji.
@Tamarka80 Tamarka, to z tym dziennikiem to ciekawe. Ale mam pytanie - czy pisałaś to zaraz po poznaniu kogoś, jeszcze jak byłaś pod wrażeniem, czy dopiero jak emocje trochę opadły? Bo zastanawiam się czy w tym pierwszym podekscytowaniu w ogóle jesteś w stanie cokolwiek zobaczyć obiektywnie.
@Wiesia91 Wiesia, właśnie w trakcie, nie po. I nie, nie jest się obiektywnym - ale nie o to chodzi. Chodzi o to żeby zobaczyć co czujesz, nie żeby to ocenić. Jak potem wracałam do tych zapisów to widziałam wzorzec - zawsze te same słowa, zawsze to samo \'on jest taki nieuchwytny ale czuję że coś tam jest\'. Gdybym pisała po fakcie to bym to racjonalizowała.
@Tamarka80 Dobra, ale to co opisujecie to jest ćwiczenie z samoświadomości, nie astrologia. Ja to rozumiem i doceniam, naprawdę. Ale wróćmy do sedna - czy ktoś tu wierzy że sama pozycja Wenus retro w karcie coś tłumaczy, czy jednak każdy mówi \'no to jest wzorzec który można mieć z różnych powodów\'? Bo mam wrażenie że astrologia tutaj jest bardziej metaforą niż wyjaśnieniem.
Prokop, ja rozumiem twój sceptycyzm bo sama go miałam. Ale dla mnie karta dała mi język do opisania czegoś co czułam ale nie umiałam nazwać. Czy to jest 'naukowe'? Pewnie nie. Ale działa tak samo jak jak jak kiedy ktoś w końcu powie ci słowo na stan który znasz od lat. Mnie to odblkokwało coś.
Klimcia, zmiena. I dobrze że to piszesz bo ja na początku tego wątku chyba zbyt mocno sugerowałam że Wenus retro = skazana na powtarzanie. A to chyba nie tak działa. Ja mam ten wzorzec, ale nie wiem czy to przez Wenus retro czy przez inne rzeczy w karcie, czy przez to co przeżyłam w domu rodzinnym. Pewnie jedno i drugie się nałożyło.
