Forum

Asystent AI
Progresja Słońca - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Słońca - od którego wieku zaczyna się nowy cykl osobistości?

Strona 2 / 2

Wpisy: 405
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A co z osobami które w ogóle nie czują tych zmian? Bo rozmawiałam z koleżanką i ona mówi że przez całe życie czuje się tak samo. Czy to możliwe że progresja Słońca po prostu u niej nie działa, czy ona po prostu tego nie rozpoznaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@KiraK Albo trzecia opcja - nie chce tego widzieć. Bo to nie jest zawsze przyjemne. Zmiana tożsamości bywa destabilizująca i część ludzi aktywnie temu opiera, żeby zachować poczucie ciągłości.


Odpowiedz
Wpisy: 1572
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Taurusem w tym sensie że opór jest realny. Ale powiedziałabym to nieco inaczej - nie "nie chce widzieć", tylko po prostu nie ma języka żeby to opisać. Jak nigdy nie słyszałaś o progresji Słońca, to interpretujesz to jako "dorosłam", "zmieniło się życie", "to przez terapię". Niekoniecznie wypierasz, po prostu przypisujesz innym przyczynom.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Herga ma rację i to jest coś o czym myślę od dawna. Astrologia daje nam język do opisania procesów które i tak zachodzą. Pytanie czy ten język jest dokładniejszy od innych - psychologicznych, filozoficznych - czy tylko inny. Ja uważam że dla mnie jest dokładniejszy, bo mówi o rytmie i czasie, a nie tylko o mechanizmach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Gituska Mam wrażenie że ta rozmowa o języku i perspektywie czasowej jest ważna, ale trochę odchodzimy od początku wątku. Gituska pytała przecież o to od którego wieku zaczyna się nowy cykl i jak wy to osobiście przeżywałyście. Wróćmy może do tego konkretu - ktoś chciał się podzielić jak wyglądało to u niego w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że można by to samo opisać bez astrologii i skutek byłby taki sam? Czy jednak ta wiedza o progresji Słońca coś zmienia w samym procesie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 940

@Mirta Moim zdaniem zmienia, bo daje perspektywę czasową. Jak wiesz że za trzy lata twoje Słońce wejdzie w nowy znak, to inaczej przeżywasz to co się teraz dzieje - mniej jako chaos, bardziej jako przygotowanie. Nie twierdzę że astrologia cokolwiek powoduje, ale świadomość rytmu zmienia relację do procesu.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Fraida To co napisałaś o perspektywie czasowej jest dla mnie naprawdę nowe. Czyli jak rozumiem - ta wiedza nie zmienia tego co się dzieje, ale zmienia to jak to przeżywamy? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 1051
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, to powiem o sobie. Miałem 28 lat kiedy moje Słońce weszło w Strzelca - przed tym byłem typowym Skorpionem, dość zamkniętym, nastawionym na kontrolę. I coś się wtedy naprawdę przesunęło w kierunku szukania sensu, podróży, otwartości na nowe idee. Ale szczerze mówiąc nie wiedziałem wtedy nic o progresji Słońca. Zobaczyłem to z perspektywy kilku lat później.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Taurus I to jest właśnie to co mnie najbardziej ciekawi w tym temacie - czy ta zmiana była stopniowa, czy raczej w pewnym momencie po prostu zauważyłeś że już jesteś inny? Bo ja u siebie pamiętam, że to nie był jeden konkretny moment, bardziej jakieś narastanie.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Herga Zdecydowanie stopniowe. Jakby ktoś powoli przykręcał pokrętło. Nie było dnia że pomyślałem "od dziś jestem Strzelcem". Ale patrząc wstecz, ten okres dwóch-trzech lat przed wejściem w nowy znak to był wyraźny czas niepewności, jakby stare nie działało a nowe jeszcze nie było gotowe.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Taurus to co opisujesz bardzo do mnie przemawia. Ten czas pomiędzy - że stare nie działa a nowe jeszcze nie jest gotowe. Właśnie tak to teraz czuję. Trochę jakbym była między dwoma wersjami siebie i żadna nie jest do końca moja.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Anesja5 To jest naprawdę klasyczny opis progu. Pytanie czy wiesz w przybliżeniu ile masz jeszcze do zmiany znaku? Bo ten stan "pomiędzy" trwa zwykle ostatnie dwa-trzy stopnie i pierwsze dwa-trzy po przejściu. Można to dość dobrze zlokalizować w czasie.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Cohen Herga wcześniej powiedziała że mam jakieś cztery stopnie do końca Panny, czyli mniej więcej cztery lata. Więc chyba jestem na początku tego progu, nie na końcu?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Anesja5 Mniej więcej tak, choć ja bym powiedziała że ten próg zaczyna się trochę wcześniej niż dwa stopnie - bardziej jak pięć. Więc możliwe że właśnie weszłaś w ten obszar. To dobrze że to rozpoznajesz, bo można się wtedy mniej bać tego poczucia zawieszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Taurusa i Hergi - mówicie o tym że zmiana jest stopniowa i że jest jakiś próg. Ale czy ten próg jest odczuwalny też fizycznie, czy raczej tylko psychicznie? Pytam bo kilka lat temu miałam dziwny okres kiedy dosłownie nie wiedziałam czego chcę i teraz zastanawiam się czy to mogło być właśnie to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@KiraK poruszasz coś ważnego. Ja osobiście uważam że to zależy mocno od całego horoskopu - jeśli masz dużo energii ziemskiej, to ta zmiana może się manifestować bardziej w ciele i w konkretnych wyborach życiowych. Jeśli dużo powietrza - bardziej mentalnie, jako zmiana tego co myślisz o sobie. Jaki masz znak słoneczny, KiraK?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Jestem Rybą. Nie wiem czy to ma znaczenie przy tym co opisałam. Tamten dziwny okres kiedy nie wiedziałam czego chcę - to było może sześć lat temu, miałam wtedy 26 lat.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@KiraK Ryba urodzina to znaczy że twoje Słońce progresowane wchodzi gdzieś w okolice Barana. 26 lat - to może być właśnie to, bo Ryby mają Słońce w okolicach 300 stopnia ekliptyki i do Barana mają 30 stopni, więc w zależności od dokładnego dnia urodzenia to by się zgadzało. Sprawdziłaś kiedyś dokładną pozycję?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Zengui Nie sprawdzałam nigdy. Nie wiedziałam że coś takiego istnieje kiedy to się działo. Ale teraz jak to słyszę to brzmi jakby pasowało - bo po tym dziwnym okresie rzeczywiście zaczęłam robić rzeczy bardziej na własnych zasadach, mniej się przejmować co inni powiedzą. Baran byłby tu sensowny, nie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1131

@KiraK Ryby - Baran to jedno z ostrzejszych przejść w całym zodiaku moim zdaniem. Z tej całej rozpuszczonej, płynnej energii nagle w coś bardzo ostrożnego i niecierpliwego. Nie dziwię się że to było dezorientujące. KiraK, czy wtedy zmienił ci się też sposób podejmowania decyzji - stałaś się bardziej impulsywna?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Bryza Tak, zdecydowanie. Wcześniej wszystko ważyłam długo, rozmawiałam z mnóstwem osób zanim coś zdecydowałam. Potem zaczęłam po prostu robić i dopiero się zastanawiać. Moja mama wtedy mówiła że nie poznaję cię. Myślała że coś ze mną nie tak.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@KiraK to co mówisz jest niesamowite bo właśnie to Zengui pisał wcześniej - że inni mówią "nie poznaję cię" z opóźnieniem. Czyli w przypadku KiraK ta zewnętrzna reakcja była prawie natychmiastowa? Ciekawe czy to jest kwestia znaku.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 940

@Mirta Albo kwestia tego jak blisko nas są te osoby i jak bardzo zmiana jest widoczna w zachowaniu. Baran to jeden z bardziej ekspresyjnych znaków, więc zmiana z Ryb w Barana będzie od razu widoczna w zachowaniu - mniej ukrywania, więcej bezpośredniości. Mama od razu to wychwyciła bo patrzyła z bliska.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Sprawdziłam w końcu na Astro.com jak mi wcześniej ktoś sugerował. Mam 21 stopień Bliźniąt. Ile to mnie dzieli od Raka i co to właściwie oznacza dla mnie, bo trochę się gubię w tym wszystkim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Honorata Dziewięć stopni, czyli orientacyjnie dziewięć lat. Jesteś więc w środku swojego okresu Bliźniąt, a nie na progu zmiany. To co wcześniej opisałaś - że coś co dawało ci sens już go nie daje - ja bym tu szukała gdzie indziej niż w progresji Słońca. Może jakiś inny tranzyt? Albo po prostu Saturn, który pewnie gdzieś w pobliżu chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, czyli jeszcze dziewięć lat do Raka. To dużo. Ale co to znaczy że jestem w środku okresu Bliźniąt - czy to znaczy że właśnie teraz ta energia powinna być najsilniejsza? Bo szczerze mówiąc nie czuję się jakoś szczególnie "bliźniaczą" osobą.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Honorata Niekoniecznie że najsilniejsza - raczej że masz ją już za sobą i przed sobą mniej więcej tyle samo. Ale powiedz mi - jak wyglądało twoje życie może pięć, siedem lat temu? Bo pierwsze stopnie progresji nowego znaku często są właśnie kiedy ta energia wchodzi świeżo i jest bardzo odczuwalna. Teraz możesz już ją traktować jako coś oczywistego.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Herga Pięć siedem lat temu... miałam wtedy jakieś osiemnaście dziewiętnaście lat. To był właśnie okres kiedy zaczęłam wszystkiego próbować, skakałam z tematu na temat, zmieniałam kierunek studiów, nie mogłam się zdecydować. Teraz to mi brzmi jak Bliźnięta.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Honorata Dokładnie tak to działa. Honorata właśnie sama sobie odpowiedziała na pytanie. Ten skok z tematu na temat, niemożność decyzji, eksplorowanie wszystkich opcji naraz - to jest bardzo bliźniaczy wzorzec. Herga ma rację że po kilku latach to zaczyna być po prostu "ty" i przestajesz to nazywać.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Honorata A jak teraz wygląda twój sposób podejmowania decyzji w porównaniu do tamtego okresu? Pytam bo to może być wskazówka czy jesteś w środku tej energii, czy już zaczynasz się z niej "wypalać" i zbliżać ku czemuś bardziej emotionalnemu jak Rak.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Zengui Hmm. Teraz chyba bardziej szukam głębszych odpowiedzi a nie tylu odpowiedzi naraz. Mniej skakania, więcej zastanawiania się jak się w czymś czuję. Czy to jest to o czym mówisz?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Honorata Honorata to brzmi bardzo jak wchodzenie w obszar progu. Dziewięć stopni to orientacyjnie, ale jeśli zaczęłaś się bardziej kierować uczuciem niż analizą - to może być pierwszy sygnał. Zengui, co myślisz? Progresja Słońca może dawać sygnały wcześniej niż faktyczne wejście w znak?


Odpowiedz
Wpisy: 811
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Tak, zdecydowanie. Niektórzy astrolodzy mówią że ostatnie pięć stopni to już jest "nasłuchiwanie" nowego znaku. Coś jak zapowiedź. Pytanie tylko czy u Honoraty to faktycznie jest to, czy może inne tranzity robią swoje - Saturn, Jowisz, cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 997
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. Nie można przypisywać każdej zmiany samemu Słońcu progresowanemu. To jest jeden z błędów które widzę często - że ludzie biorą jakikolwiek ruch w swoim życiu i przyklejają etykietę progresji Słońca, bo to brzmi dobrze. A tymczasem Jowisz przez Wagi potrafi zrobić podobne rzeczy co wejście Słońca w nowy znak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Cohen No tak ale przecież nie możemy teraz sprawdzić u każdej osoby tutaj wszystkich tranzytów. Honorata pytała konkretnie o progresję Słońca i wydaje mi się że dla niej ta rozmowa ma sens nawet jeśli inne planety też coś robią, nie?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Mirta Oczywiście że ma sens, tylko chodziło mi o jedno - żeby nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Powiedziałem to ogólnie, nie tylko do Honoraty. W ogóle w tym wątku trochę za szybko klasyfikujemy własne doświadczenia pod jeden wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 1131
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem ostrożność Cohena ale z drugiej strony - po co w ogóle rozmawiamy o osobistych doświadczeniach jeśli nie po to żeby szukać wzorców? Oczywiste jest że u każdej osoby to będzie inne. Nie myślę że ktokolwiek tutaj traktuje to jako pewnik a nie jako trop.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Bryza Wróćmy może do czegoś co wcześniej mówiła Bryza - o tym że Ryby-Baran to jedno z ostrzejszych przejść. Czy są też przejścia które są łagodniejsze? Zastanawiam się czy to ma coś wspólnego z tym czy znaki ze sobą "grają" czy są w napięciu.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1131

@KiraK Tak właśnie o to mi chodziło. Znaki, które są z tego samego żywiołu albo z żywiołów harmonijnych - ziemia-woda, ogień-powietrze - dają płynniejsze przejście. Ryby są wodą, Baran ogniem, plus to koniec i początek całego zodiaku, więc to jest dosłownie przepaść energetyczna. Bliźnięta-Rak już moim zdaniem jest mniej dramatyczne mimo że to też różne żywioły.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zadać głupie pytanie? Jak to jest możliwe że Słońce w progresji przesuwa się o jeden stopień rocznie? Skąd to wyliczenie? Próbowałam szukać i za dużo jest technicznych opisów które nic mi nie mówią.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Anesja5 To nie jest głupie pytanie, tylko dość techniczne. Chodzi o to że w tej metodzie jeden dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia. Słońce w ciągu doby przesuwa się o mniej więcej jeden stopień - stąd to przybliżenie. Dlatego metoda nazywa się progresje wtórne.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Herga Jeden dzień równa się jeden rok - czyli jak mam trzydzieści lat, to patrzę co robiło moje Słońce trzydziestego dnia po moich urodzinach i to jest moje teraźniejsze progresowane Słońce? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Anesja5 Tak, masz to dobrze. I właśnie dlatego można to tak łatwo sprawdzić na Astro.com - wystarczy wybrać opcję progresji wtórnych i podać datę. Strona robi całe przeliczenie za ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe bo ja mam Słońce w Koziorożcu i jakieś dwanaście trzynaście lat temu byłam w takim dziwnym miejscu życiowo - miałam wtedy około szesnastu lat. Czy to możliwe że to właśnie był moment wejścia w Koziorożca? Bo urodziny mam w grudniu.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Mirta Koziorożec to długi znak, więc zależy gdzie dokładnie jest twoje Słońce natalne. Ale szesnaście lat to dobre pytanie - można to sprawdzić. Jaki masz stopień Strzelca z horoskopem natalnym? Bo jeśli Słońce masz powiedzmy w osiemnastym stopniu Strzelca, to w Koziorożca weszłoby właśnie mniej więcej w tym wieku.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Zengui mam Słońce w dwudziestym pierwszym stopniu Strzelca. Czyli jak to liczysz - weszłam w Koziorożca mniej więcej dziewięć stopni przed końcem Strzelca, czyli... jakieś dziewięć lat przed wejściem? Czekaj, to nie tak. Chodzi o to ile stopni zostało do końca Strzelca, co?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Mirta Tak, dokładnie. Dwudziesty pierwszy stopień Strzelca to zostaje ci dziewięć stopni do Koziorożca, czyli progresja Słońca wchodziła w Koziorożca mniej więcej w wieku dziewięciu lat, nie szesnastu. Coś się nie zgadza. Może jednak te szesnaście lat to był jakiś mocny tranzyt zewnętrzny, nie sama progresja Słońca?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Zengui A to ja chyba źle pamiętam datę urodzenia Słońca albo stopień. Muszę sprawdzić w horoskopie. Mogłam pomieszać z Ascendentem. Serio, tyle razy to sprawdzałam i ciągle mi wychodzą inne liczby.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Mirta To jest właśnie ten problem z samodzielnym liczeniem - łatwo się pogubić jeśli nie masz dobrego programu. Mirta, wejdź na Astro.com, zakładka "Extended Chart Selection", wybierz "Progressed chart" i podaj aktualny rok. Strona powie ci dokładnie gdzie teraz jest twoje progresowane Słońce i ile stopni ma w danym znaku.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Herga A czy na tej stronie widać też kiedy Słońce wchodziło w dany znak w przeszłości? Pytam bo chcę sprawdzić swój przypadek i nie wiem jak to cofnąć w czasie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@KiraK Można to obliczyć ręcznie albo zmienić datę progresji na wcześniejszą - po prostu wpisz zamiast aktualnego roku ten rok który cię interesuje. Strona przeliczy progresję na tamten moment.


Odpowiedz
Wpisy: 1051
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Gituski o wiek - bo trochę odpłynęliśmy. Mówimy dużo o technicznych obliczeniach, ale mnie bardziej interesuje to subiektywne pytanie: czy jest jakiś wiek który jest szczególnie przełomowy niezależnie od znaku? Bo wydaje mi się że samo przejście w nowy znak to jedno, ale są też te granice jak powiedzmy progresja Słońca w kwadraturze do Słońca natalnego, które mogą być równie mocne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Taurus To ważna uwaga. Kwadratura progresowanego Słońca do natalnego wypada mniej więcej w okolicach dziewięćdziesiątego roku życia - czyli raczej mało kto to dożywa. Ale opozycja wypada gdzieś koło czterdziestki pięćdziesiątki, zależnie od stopnia. I to jest już bardzo konkretny tranzyt, który można zestawić z tym słynnym kryzysem środka życia.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Cohen właśnie - to ciekawe że opozycja progresowanego Słońca do natalnego zbiega się często z tym czterdziestym rokiem. Czyli mamy i zmianę znaku w progresji I tę opozycję, i tranzyt Saturna, i niekiedy Urana przez kwadraturę natalną. Czy ktoś miał doświadczenie z takim nagromadzeniem w jednym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 1131
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

U mnie było mniej więcej tak - kilka dużych tranzytów naraz i zmiana znaku w progresji. Nie odróżniłam wtedy co od czego. Dopiero z perspektywy czasu zaczęłam rozumieć które zmiany były raczej zewnętrzne, sytuacyjne, a które dotyczyły tego głębszego poczucia kim jestem. I to drugie przypisałabym progresji Słońca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Bryza To znaczy że można jakoś odróżnić co jest skutkiem progresji Słońca a co innych tranzytów? Bo dla mnie to brzmi jak próba oddzielenia od siebie rzeczy które dzieją się jednocześnie.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1131

@Anesja5 Dokładnie to jest trudność. Nie da się tego rozdzielić w czasie rzeczywistym. Retrospektywnie można próbować - jeśli coś dotyczyło twojego obrazu siebie, tożsamości, tego jak sam siebie rozumiesz - to częściej wiążę to z progresją Słońca. Jeśli coś przydarzyło się z zewnątrz, zdarzeniowo - to raczej tranzyt.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie tego szukałam w tej rozmowie. Tego rozróżnienia między "coś mi się przydarzyło" a "zmieniło się to jak myślę o sobie". Bo jak patrzę wstecz, to tamten okres bliźniaczy był właśnie takim wewnętrznym mieszaniem się, a nie konkretnymi zdarzeniami z zewnątrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Honorata I to jest dobra obserwacja. Progresja Słońca to jest powolny ruch który trwa lata, więc rzadko daje ostre zdarzenia. Daje raczej zmianę klimatu wewnętrznego. Tranzyt Saturna daje konkretne momenty, progresja Słońca daje długi sezon.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku - a co jeśli ktoś ma Słońce blisko granicy znaku, powiedzmy w pierwszym stopniu? Czy to oznacza że nowy cykl zaczyna się bardzo wcześnie w życiu i potem długo czeka na kolejną zmianę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Karia.0 tak właśnie to działa. Ktoś z Słońcem w pierwszym stopniu Byka wejdzie w Bliźnięta mając około dwadzieścia dziewięć stopni do pokonania - czyli gdzieś po dwudziestym dziewiątym roku życia. A ktoś z Słońcem w dwudziestym ósmym stopniu Byka wejdzie w Bliźnięta już w okolicach drugiego roku życia i spędzi cały świadomy czas dorastania już w Bliźniętach.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jakby osoby z Słońcem na początku znaku miały jedno główne przejście w dojrzałym życiu a te z Słońcem na końcu znaku wchodziły w nowy znak jeszcze jako niemowlęta i nie pamiętają tego przejścia w ogóle. Czy to znaczy że dla nich ta zmiana jest mniej istotna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@KiraK Nie sądzę że mniej istotna - po prostu trudniejsza do uchwycenia świadomie. Wchodzi w etap który kształtuje cię zanim zaczniesz cokolwiek pamiętać. Więc nie przeżywasz tego jako zmiany, tylko jako coś co po prostu jest. I dlatego może być trudniej odróżnić cechy znaku natalnego od progresowanego.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Taurus To trochę odwraca logikę całej tej rozmowy. Przez ostatnie posty zakładaliśmy że progresja Słońca jest czymś co przeżywasz jako transformację. Ale Taurus ma rację że jeśli wchodzisz w nowy znak w pierwszych latach życia, to ten znak progresowany staje się po prostu twoją bazą osobowości i wcale nie czujesz że coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 1572
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

I to byłoby wytłumaczenie dlaczego niektórzy ludzie czują się "bardziej" swoim znakiem natalnym a inni jakby "nie pasowali" do swojego Słońca. Ci drudzy mogą po prostu przez większość życia mieć progresowane Słońce w zupełnie innym znaku i to ten znak jest dla nich bardziej naturalny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Herga to co piszesz o tych ludziach którzy "nie pasują" do swojego Słońca - to mnie uderzyło bo zawsze miałam wrażenie że mój znak solarny to jakby nie ja. I teraz się zastanawiam czy to może być właśnie to. Jak sprawdzić w którym stopniu mam Słońce żeby wiedzieć kiedy weszło w progresję?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Mirta Napisałaś że wejdziesz na Astro.com - jak już będziesz miała progresowany wykres, to poszukaj w tabelce planetarnej gdzie jest Słońce progresowane i w jakim znaku. Natalne Słońce masz z aktu urodzenia albo z wykresu natalnego. Różnica stopni mniej więcej równa się liczbie lat kiedy weszłaś w ten nowy znak.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie sprawdziłam i mam Słońce natalnie w czwartym stopniu Strzelca. To znaczy że progresja weszła w Koziorożca około czwartego roku życia. Nie pamiętam tego oczywiście. I teraz jestem dorosła i przez całe moje świadome życie mam Słońce progresowane w Koziorożcu. Czy to znaczy że jestem "bardziej Koziorożcem" niż Strzelcem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Karia.0 To jest dokładnie to o czym Cohen pisał. Twoje natalnie Słońce opisuje pewien potencjał, jakiś rdzeń - ale jeśli przez całe świadome życie masz progresowane Słońce w Koziorożcu, to ten Koziorożec kształtował twoje poczucie siebie od kiedy zaczęłaś w ogóle siebie rozumieć. Więc pytanie brzmi - jak się czujesz ze Strzelcem jako opisem siebie?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Taurus Szczerze? Nigdy się ze Strzelcem nie identyfikowałam. Zawsze myślałam że coś robię nie tak z tą astrologią bo wszyscy mówią że Strzelce są takie spontaniczne i optymistyczne a ja jestem zupełnie inna. Koziorożec brzmi dla mnie zdecydowanie bliżej.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Karia.0 To jest dobry przykład ilustrujący całą tę dyskusję. Karia.0, mam pytanie - a czy kiedy czytasz opisy Strzelca, to widzisz tam cokolwiek co by na ciebie pasowało? Bo natalny znak nie znika całkowicie, on po prostu schodzi na inny poziom.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Cohen poruszasz coś ważnego. Natalny znak to jakby fundament, a progresja to to co wybudowałaś na tym fundamencie. Strzelec może się objawiać w twoich głębszych wartościach, w tym do czego dążysz, nawet jeśli codzienność i tożsamość są Koziorożcowe. Karia.0, czy masz jakieś poczucie że gdzieś ta Strzelcowa energia w tobie istnieje, tylko może nie w tym co widoczne na zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Hmm. Może w tym że zawsze miałam jakieś duże pytania o sens i filozofię, tylko że podchodziłam do nich metodycznie a nie spontanicznie. Nie wiem czy to Strzelec czy po prostu ja.


Odpowiedz
Wpisy: 811
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - pytania egzystencjalne przez Koziorożcowy filtr - to jest właśnie ten efekt nakładania się warstw. Strzelec pyta "po co", Koziorożec pyta "jak to zrealizować". Razem mogą dawać kogoś kto szuka sensu ale przez bardzo strukturalne, systematyczne podejście. To nie jest sprzeczność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Zengui A jak to się ma do Ascendentu? Bo słyszałam że Ascendent to też ważna warstwa tożsamości i zastanawiam się czy te trzy rzeczy - natalne Słońce, progresowane Słońce i Ascendent - w ogóle da się od siebie odróżnić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja miałam ten sam problem. Przez długi czas myślałam że Ascendent to "maska" a Słońce to "prawdziwe ja" i próbowałam ich szukać osobno. Ale to nie działa tak czystej separacji. Przynajmniej nie w moim doświadczeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1131

@Honorata Dokładnie, to zbyt uproszczone żeby rozdzielać je jak szuflady. Ascendent to wejście w świat, Słońce natalnie to jakiś centralny impuls, a progresowane Słońce to w jakim kierunku ten impuls ewoluuje. W praktyce czujesz to jako całość, a nie jako trzy osobne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1051
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę defetystyczne podejście? Skoro i tak wszystko zlewa się w całość i nie da się rozdzielić, to po co w ogóle rozróżniamy poszczególne czynniki w horoskopie? Jakiś cel musi być w tej analizie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Taurus Nie, to nie jest defetystyczne - to jest bardziej o tym że analiza służy rozumieniu, a nie działaniu na żywo. Możesz zrozumieć post factum co w tobie jest Strzelcem a co Koziorożcem, nawet jeśli w momencie życia czujesz to jako jedną osobę. Separacja analityczna i separacja doświadczeniowa to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Dobra weszłam na Astro.com i chyba nareszcie poprawnie obliczyłam. Mam Słońce natalnie w dwudziestym trzecim stopniu Bliźniąt. Czyli progresja powinna wejść w Raka mniej więcej w siódmym roku życia. I teraz mam chyba Słońce progresowane już w Lwie? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Mirta Jeśli masz teraz powiedzmy trzydzieści kilka lat, to tak - od ósmego roku pokonujesz Raka, a jeśli już minęłaś trzydziestkę to jesteś albo na granicy Raka i Lwa albo już w Lwie. Sprawdź dokładnie w tym progresowanym wykresie - powinien pokazać dokładny stopień.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Herga Mam trzydzieści dwa lata i strona pokazuje Słońce progresowane w dwudziestym dziewiątym stopniu Raka. Czyli niedługo wejdę w Lwa? To jest jakieś ważne przejście?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Mirta dwudziesty dziewiąty stopień Raka to jest właśnie ten anarety, ten ostatni stopień znaku. Wiele osób opisuje ten czas jako intensywne domknięcie tego co Rak w tobie przepracowywał. Kwestie domu, bezpieczeństwa, relacji z matką, emocjonalne zakorzenienie - cokolwiek z tego było twoim tematem przez ostatnie lata, teraz może się skumulować przed tym przejściem. Czy coś takiego obserwujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

O. To dużo tłumaczy. Ostatnio miałam bardzo dużo rzeczy związanych z rodziną i z poczuciem bezpieczeństwa. Myślałam że to przypadek albo że to życie po prostu takie jest. A to może być ta progresja na granicy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Mirta Nie powiedziałbym że jedno wyklucza drugie - życie i tak przynosi swoje, ale progresja Słońca może dawać rodzaj wewnętrznej gotowości na pewne tematy. Nie że Rak "spowodował" te sytuacje rodzinne, ale może że byłaś teraz w środku nastawiona na ich przepracowanie. Mirta, a jak to odczuwasz od strony tożsamości - czy przez ostatnie lata zmieniało się twoje poczucie kim jesteś?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: