Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad progresją Merkurego do dziesiątego domu i czy rzeczywiście coś się zmienia w kwestii kariery, kiedy do tego dochodzi. Sam mam taką progresję aktywną od mniej więcej roku i muszę przyznać, że zacząłem zupełnie inaczej komunikować się w pracy - więcej przemawiam publicznie, prowadziłem kilka prezentacji, których wcześniej w ogóle bym nie podjął. Pytanie do tych, którzy mają doświadczenie w progresji - czy to zawsze tak wygląda, że człowiek nagle jakby otwiera się na publiczne wypowiadanie się, czy może to zależy od znaku, w którym Merkury progresuje?
To zależy bardzo od znaku i od tego, co Merkury ma aspektować w dziesiątym domu. Jeśli masz tam jakieś natalne planety, efekt jest wyraźniejszy. Ale żeby powiedzieć coś konkretniejszego - co masz w dziesiątym domu natalnie? I w jakim znaku aktualnie idzie ta progresja?
Właśnie, bo progresja Merkurego do X domu to jedno, ale trzeba patrzeć na całość. Merkury sam w sobie odpowiada za komunikację, słowo, sposób wyrażania myśli - a dziesiąty dom to publiczny wizerunek, kariera, to jak nas widzą autorytetowe środowiska. Kiedy te dwa obszary się spotykają przez progresję, często rzeczywiście dochodzi do jakiegoś przełomu w tym, jak się artykułujemy zawodowo. Ale 'przełom' może znaczyć zupełnie różne rzeczy dla różnych osób. Dla jednego to awans i częstsze wystąpienia, dla innego to może być pisanie, blogowanie, udział w podcastach. Kasjan.x - te prezentacje, o których piszesz, to był Twój wybór czy coś z zewnątrz Cię do tego pchnęło?
Skorpion to ciekawy znak dla Merkurego w progresji do X - mówienie staje sie wtedy bardziej przeszywające, wiesz, takie że trafia do sedna. Merkury w Skrpionie nie gada dla gadania. Czy masz może Saturna albo Plutona w tym dziesiątym domu natalnie? Bo to by dużo tłumaczyło.
Przepraszam, że wchodzę, ale dopiero uczę się czytać progresje i mam pytanie - czy progresja Merkurego do X domu to znaczy, że Merkury dosłownie przechodzi przez granicę tego domu? Czy to rozumiem dobrze? I jak długo taka progresja trwa?
A ja chciałam zapytać - czy to działa tak samo dla każdego znaku zodiaku? Bo jestem Strzelcem i zastanawiam się, czy jak Merkury mi będzie progresował do X, to też będę nagle więcej mówić publicznie? Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, bo i tak dużo gadam 🙂
Hej, trochę gubię się w tej dyskusji - co to dokładnie znaczy 'progresja wtórna'? Słyszałem o tranzycie planet, ale o progresji to dopiero pierwszy raz. To jest coś innego niż zwykłe przejście planety przez znak?
Progresja Merkurego do X to moim zdaniem jeden z najmocniejszych wskaźników zmiany zawodowej, mocniejszy nawet niż tranzyt Saturna przez MC w wielu przypadkach. Widziałam to wielokrotnie - progresja Merkurego do X i człowiek zmienia zawód na taki, gdzie komunikacja jest na pierwszym miejscu.
Mam pytanie do bardziej zaawansowanych - czy progresja Merkurego do X domu działa tak samo, gdy ktoś pracuje zdalnie i jego 'publiczne przemówienia' ograniczają się do rozmów na Zoomie? Zastanawiam się, czy forma ma znaczenie, czy tylko treść tego, co się robi zawodowo.
To co napisał Porewit.x bardzo mi pasuje... przepraszam, chciałam powiedzieć - trafia mi to do przekonania. Sama mam pytanie, bo piszę tu trochę z własnego doświadczenia: jak można sprawdzić samodzielnie, czy mam akurat tę progresję aktywną? Jakieś darmowe narzędzia w internecie, które to liczą?
A ja mam pytanie, bo trochę się gubiłam w tej rozmowie - Merkury w X to nie musi być mówienie na żywo, tak? Bo ja strasznie bym chciała żeby to znaczyło, że wreszcie awansuję, ale przemówień publicznych to ja bym się nie podjęła za żadne pieniądze 🙂
Och, nie wiedziałam, że Merkury nie może być za daleko od Słońca! To naprawdę ciekawe. Ascendent mam w Rybach, MC chyba w Strzelcu... ale nie jestem pewna, bo liczyłam na tej darmowej stronie i jakoś nie umiałam tego odczytać.
Poczekajcie, bo mi się znowu coś pomieszało. Mówicie o MC w Strzelcu - a co to jest MC? Wcześniej był skrót ale chyba przegapiłem wyjaśnienie.
Dziękuję za to wyjaśnienie, też nie byłam do końca pewna różnicy między MC a samym X domem. Ale mam pytanie - czy progresja Merkurego może 'wyminąć' MC i wejść dalej w X dom, nie robiąc koniunkcji? Tzn. czy MC zawsze jest na początku X domu?
Głównie Placidus, bo to w nim robiłem pierwsze horoskopy i tak mi zostało. Ale zdaję sobie sprawę, że przy wysokich szerokościach geograficznych Placidus robi dziwne rzeczy z domami - niektóre mogą być bardzo wąskie. Zastanawiam się, czy powinienem spróbować Kocha albo Pokeya - ktoś tu miał doświadczenie z porównywaniem systemów właśnie pod kątem progresji do X?
Koch ma tę zaletę, że domy są bardziej równomierne przy wyższych szerokościach geograficznych. Ale szczerze mówiąc, nie wiem czy warto teraz zmieniać system tylko dlatego, że Placidus daje dziwne wyniki - bo wtedy wszystkie wcześniejsze interpretacje trzeba przeliczyć od nowa. Może lepiej najpierw sprawdzić, co mówi Placidus, a potem porównać?
To co napisałeś o Placidusie i wysokich szerokościach to ważna uwaga. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś tu w ogóle próbował porównać progresje w dwóch różnych systemach domów i sprawdzić, który lepiej 'działał' dla konkretnych wydarzeń w życiu? Bo to byłby argument bardziej praktyczny niż teoretyczny.
Przepraszam, że znowu się wtrącę, ale sprawdziłam nareszcie dokładnie na tej stronie co polecałaś i mam Merkurego natalnego w Strzelcu, MC w Strzelcu też. A progresowany Merkury jest teraz w Koziorożcu. Czy to coś zmienia w tym co wcześniej mówiłyście?
Napisane jest 3 stopnie Strzelca dla MC. I jeszcze mam tam 'Merkury progresowany 18 Koziorożca'. Ale nie wiem, co to znaczy że MC jest w Strzelcu, a Merkury progresowany w Koziorożcu - to różne znaki, to czy on już przekroczył MC?
Chyba z początkiem roku, może styczeń albo luty. Ale nie pamiętam dokładnie, bo to wyszło naturalnie, nie myślałam wtedy że to coś 'astrologicznego'. Po prostu zobaczyłam że nikt tego nie robi i pomyślałam że mogę. Czy to ważne kiedy dokładnie?
A wracając do tego co pisała Seraphina i Gosik - te podsumowania, biuletyny i zbieranie informacji dla zespołu - to mnie zastanawia jedno. Czy ten Merkury w X to tylko taka rola 'kronikarza grupy', czy może z tym przychodzi też wyższy status? Bo zbieranie informacji i wysyłanie maili to jedno, ale czy przełożeni potem patrzą na taką osobę inaczej?
Chcę wrócić do pytania Chalcedonki, bo myślę że ważne jest też to jaki znak jest na MC i w jakim znaku jest Merkury progresowany. Jak Merkury wchodzi do X w Koziorożcu to ta 'widoczność zawodowa' będzie zupełnie inna niż jak wchodzi w Lwie albo Rybach. W Koziorożcu będzie raczej przez solidność i systematyczność, w Lwie przez prezencję i charyzmę.
Nie miałam, ale słuchajcie - ja jestem raczej sceptyczna jeśli chodzi o progresje, bo to mi zawsze wydawało się bardzo... elastyczne interpretacyjnie. Cokolwiek się wydarzy, można powiedzieć że pasuje do danej progresji. Jak wy weryfikujecie że to naprawdę działa a nie tylko dopasowujecie fakty do teorii?
Gertruda, masz rację że elastyczność interpretacji to problem, ale to dotyczy właściwie każdego systemu symbolicznego. Pytanie które zadajesz jest ważne i myślę że każdy powinien je sobie zadawać - tyle że nie ono jest odpowiedzią, że astrologia nie działa. Raczej że trzeba ją stosować ostrożnie i sprawdzać wielokrotnie.
Kasjan, żeby odpowiedzieć uczciwie - tak, czułem że mówię inaczej. Nie tylko więcej, nie tylko w nowych sytuacjach, ale też spokojniej. Jakby mniej mi zależało żeby zaimponować, a bardziej żeby coś realnie przekazać. Nie wiem czy to Merkury, czy po prostu praktyka robiła swoje, ale te dwie rzeczy zachodziły jednocześnie.
To co mówi Martusia ma sens, ale chciałbym zapytać - czy ktoś z was miał tę progresję i NIE poczuł zmiany w sposobie mówienia? Bo na razie słyszę same potwierdzenia, a ciekawi mnie czy są przypadki gdzie Merkury wszedł do X i nic szczególnego się nie wydarzyło zawodowo ani komunikacyjnie.
Szczerze? Myślę że tak, choć to bardziej intuicja niż coś co sprawdziłam systematycznie. Koziorożec będzie wolniejszy i bardziej strukturalny, Bliźnięta mogą dać szybsze ale też mniej trwałe efekty. Ale zanim odpowiem konkretniej - w jakim znaku jest twój Merkury progresowany, Kasjan?
