Forum

Asystent AI
Pluto w znaku Lwa -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluto w znaku Lwa - czy pokolenie, które musi odbudować swoją godność

Strona 2 / 2

Wpisy: 394
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Wiktor Tylko skąd wiemy, że to Pluto wyznacza ten temat, a nie na przykład Słońce albo Saturn? Serio pytam, nie prowokuję. Saturn też ma związek z poczuciem wartości, bo rządzi strukturą i granicami. Dlaczego akurat Pluto miałby być tym głównym? Czy ktoś to gdzieś przeczytał, czy to wynika z obserwacji klientów?


Odpowiedz
Wpisy: 620
Rozpoczynający temat
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

@Zielarka To bardzo dobre pytanie i zasługuje na konkretną odpowiedź. Saturn i Słońce też działają na poczucie wartości, ale każdy na innym poziomie. Saturn buduje strukturę, więc jego rany dotyczą reguł, odpowiedzialności, poczucia kompetencji. Słońce to tożsamość, kwestia kim jestem. Pluto działa głębiej, w miejscu, gdzie człowiek nie ma jeszcze słów na to, co czuje. To nie jest rana, którą widać od razu, to jest coś, co działa w tle całego życia.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

@Melania70 Dobra, bo czekam na odpowiedź w sprawie mojego Erosa. Mam go w koniunkcji z Pluto, pisałam wcześniej, że dwa stopnie. Stoi to w Wadze, szósty dom. Czy to coś zmienia w tej interpretacji? Bo sama Waga plus szósty dom to nie brzmi zbyt namiętnie, a te przyciągania, o których pisałam, były bardzo intensywne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Galia Oj, Waga w szóstym domu to jest ciekawe miejsce dla tej koniunkcji. Szósty dom to nie tylko praca i zdrowie, to też dom służby i tego, komu się oddajesz. Możliwe, że te intensywne przyciągania miały w sobie coś z dynamiki opiekowania się albo bycia potrzebnym? Albo odwrotnie, przyciągałaś osoby, które cię w jakiś sposób zawłaszczały?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Ninka_S Trochę mnie to zaskoczyło, ale tak, właściwie tak. Zawsze wchodziłam w relacje, gdzie czułam, że jestem potrzebna, i to było dla mnie bardzo ważne. Nie wiedziałam, że to może być widoczne w wykresi. Ale wróćmy do tematu, bo nie chcę za bardzo ciągnąć swojego prywatnego wątku, to może nie być interesujące dla innych.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nie, właśnie to jest interesujące, bo to pokazuje, jak Eros i Pluto razem wchodzą w konkretne tematy. Ale mam pytanie do Rodis albo Melanii70, czy ta koniunkcja Erosa z Pluto ma inne znaczenie, gdy ktoś ma Pluto pokoleniowe w Wadze, jak Galia, a inne przy Pluto w Lwie, o którym rozmawiamy od początku? Czy sign Plutona robi różnicę dla osobistej koniunkcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Akacja To naprawdę interesujący problem techniczny. Eros jest osobistym ciałem, Pluto pokoleniowym, więc gdy są w koniunkcji, Pluto jakby nadaje ton całemu pokoleniu, ale Eros przenosi to na poziom osobisty. Przy Pluto w Lwie i osobistej koniunkcji z Erosem, plutońska intensywność dotyczy tematów Lwa. Przy Wadze, tematów Wagi. Więc tak, znak Plutona ma znaczenie, ale pamiętajcie, że wszyscy rówieśnicy mają Pluto w tym samym znaku, Eros jest tym, co czyni to indywidualnym.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Rodis Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Ten wątek jest o Pluto w Lwie jako pokoleniu, które odbudowuje godność. Czy to znaczy, że osoby z tym Pluto mają jakieś pokoleniowe zadanie do wykonania, czy chodzi tylko o to, że są bardziej narażone na ten rodzaj zranienia? Bo to są chyba dwie różne rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 620
Rozpoczynający temat
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

@Wera80 Bardzo celne rozróżnienie. Zranienie to to, co zastały w tych ludziach okoliczności urodzenia i epoki. Zadanie pokoleniowe to odpowiedź na to zranienie, to co generacja ma do przepracowania i do wniesienia. Przy Pluto w Lwie zranienie dotyczy godności i prawa do bycia sobą, a zadanie to odbudowanie tego bez uciekania się do dominacji albo czekania na zewnętrzne potwierdzenie. Łatwo to powiedzieć, trudno zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Melania70 Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałam zapytać o coś innego. Mówicie dużo o zranieniu, o tym, że Pluto w Lwie nie czuje się widziany. Ale jak to się przekłada na relacje miłosne konkretnie? Bo ja z taką osobą byłam i to było naprawdę wyczerpujące, ciągłe upewnianie się, czy go kocham, czy podziwiam, czy widzę. Czy to jest właśnie ta dynamika?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Balbina_75 Tak, to dokładnie to. I to może być bardzo trudne dla partnera, bo potrzeba nigdy nie jest w pełni zaspokojona. Nie dlatego, że partner nie daje dość, ale dlatego, że rana jest wewnętrzna i zewnętrzne potwierdzenia tylko na chwilę ją uśmierzają. Mój ojciec był taki, jak opisujesz. Czy ta osoba, o której piszesz, miała inne planety w Lwie, czy tylko Pluto?


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Habbia Nie wiem, szczerze mówiąc nie znam się na tyle, żeby to sprawdzić. Wiem tylko, że był spod Lwa, bo mówił o sobie jako typowym Lwie. Ale co to zmienia w kontekście tego, o czym rozmawiamy?


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Balbina_75 Jeśli miał Słońce w Lwie i Pluto też w Lwie, to te dwa czynniki się nakładają. Słońce w Lwie i tak daje silną potrzebę wyrażania siebie i uznania, a Pluto w tym samym znaku to intensyfikuje i dokłada ten plutońskie ciężar. Choć uwaga, Pluto w Lwie trwało od 1939 do 1958, więc musisz sprawdzić, czy rzeczywiście miał Pluto w Lwie, czy może już w Pannie.


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Wiktor To znaczy, że jeśli ktoś ma Słońce w Lwie i Pluto w Lwie, to właściwie ta potrzeba uznania jest podwójnie zakorzeniona? I czy można w ogóle rozróżnić, co jest słoneczne, a co plutońskie, skoro nakładają się w tym samym znaku?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Balbina_75 To jest bardzo konkretne pytanie i dobrze, że je zadajesz. W praktyce to rozróżnienie jest trudne, ale nie niemożliwe. Słoneczna potrzeba uznania jest bardziej widoczna i mniej bolesna, bo Słońce chce świecić i to robi. Plutońska jest głębsza i bardziej zraniona, wynika z poczucia, że prawo do istnienia w ogóle jest pod znakiem zapytania. Gdy jedno i drugie stoi w Lwie, to jest jak podwójne dno, na zewnątrz ktoś może wyglądać na pewnego siebie, a w środku jest bardzo kruche miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Rodis Ale skoro mówimy o tym podwójnym dnie, mam takie pytanie. Czy to pokolenie, te Pluto w Lwie, miało jakiś konkretny moment historyczny, który to zranienie uaktywnił? Chodzi mi o to, że może nie chodzi tylko o indywidualne dzieciństwo, ale o jakieś zbiorowe doświadczenie pokoleniowe?


Odpowiedz
Wpisy: 620
Rozpoczynający temat
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

@Wera80 To bardzo trafne pytanie i warto je rozwinąć. Pluto w Lwie to lata mniej więcej 1939 do 1957, więc to pokolenie albo samo doświadczyło wojnę, albo dorastało w jej cieniu. A powojenna rzeczywistość to nie był czas, kiedy dzieciom mówiono, że mają prawo czuć, wyrażać siebie i świecić. Było przetrwanie, odbudowa, kolektyw. Lew i to zostało przygniecione. To nie jest tylko metafora astrologiczna, to coś, co było realnie w tej kulturze.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Melania70 Melania, to jest ciekawe, ale czy nie ryzykujemy tutaj uproszczenia? Bo te same lata historyczne dotyczyły różnych krajów w różnym stopniu. Pluto w Lwie to pokolenie globalne, a doświadczenie wojenne było bardzo różne zależnie od miejsca urodzenia. Czy astrologia zakłada, że ten aspekt działa tak samo na kogoś z Polski i na kogoś, powiedzmy, ze Szwecji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Ostroika Masz rację, że różnice kulturowe są realne. Pluto pokoleniowy daje pewien potencjał, pewne pole energetyczne, ale sposób, w jaki się manifestuje, zależy od konkretnych warunków. W Polsce to zranienie godności mogło być dużo głębsze właśnie przez wojnę i komunizm. W Szwecji ten sam Pluto w Lwie mógł wyrazić się inaczej, może w kryzysie indywidualizmu albo w rewolucji obyczajowej lat sześćdziesiątych. Ale temat godności i widzialności pozostaje wspólny.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos tej rewolucji obyczajowej, to jest coś, o czym jeszcze nie mówiliśmy. Lata sześćdziesiąte to właśnie to pokolenie wchodziło w dorosłość. I ta rewolucja, cały ten ruch wolności, to była może plutońska odpowiedź na wojenne przygniecenie? Jakby Lew w końcu chciał się wyrazić i zrobił to zbiorowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 457

@Ninka_S O, to jest ciekawy trop. Czyli lata sześćdziesiąte jako zbiorowe odreagowanie Pluto w Lwie? Chcę dobrze zrozumieć, czy mówisz, że ta rewolucja była produktem tego pokolenia w sensie astrologicznym, że oni musieli to zrobić, bo Pluto ich do tego pchało?


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Akacja Tak mniej więcej to rozumiem, choć nie powiedziałabym, że musieli. Raczej że mieli do tego predyspozycję. Pluto pcha do transformacji przez kryzys, a Lew to znak, w którym ekspresja jest życiodajna. Gdy te dwie siły się spotkają i nie mają ujścia, szukają go w sposób zbiorowy. Ale Melania albo Rodis pewnie powiedzą więcej, bo to trochę wychodzi poza moje pewne pole.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To, co mówisz Ninka, ma sens, ale dodałabym jeden element. Pluto w Lwie nie tylko pchał do wyrazu, ale też do jego ciemniejszej strony. Ta rewolucja miała też rysy cienia, kult charyzmatycznego lidera, potrzeba sceny, bycia widzianym jako wyjątkowym. Nie wszystko w tej rewolucji było wyzwoleniem, część była odgrywaniem Lwa w trybie niskiej wibracji.


Odpowiedz
Wpisy: 394
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, ale to chyba jest w każdym pokoleniu, że coś robi i część tego jest świetla, a część cienia. Dlaczego akurat Pluto w Lwie miałby być pod tym względem wyjątkowy? Naprawdę pytam, bo nie rozumiem, co odróżnia jedną generację od drugiej w astrologii, skoro każda ma swoje Pluto gdzieś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Zielarka Różni je właśnie znak i dom, w którym stoi Pluto. Każde pokolenie ma swoje pole transformacji. Pluto w Koziorożcu, które mamy teraz, przepracowuje systemy, instytucje, władzę. Pluto w Lwie przepracowywało tożsamość, ekspresję, prawo do bycia sobą. To nie jest kwestia tego, że jedno pokolenie jest lepsze albo gorsze, ale że każde ma inny materiał do przepracowania i inny cień do zintegrowania.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

To mam pytanie, bo próbuję połączyć to z tym, co mówiłyśmy wcześniej o Erosie. Jeśli to pokolenie przepracowuje godność i prawo do bycia widzianym, to jak to się przekłada na Erosa? Czy Eros u osób z Pluto w Lwie ma inną jakość niż u tych z Pluto w Wadze, na przykład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Galia Dobre pytanie, ale odpowiedź nie jest jednoznaczna. Eros to osobista asteroida i jego charakter zależy od własnego znaku i aspektów, niekoniecznie od znaku Pluto pokoleniowego. Ale jeśli Eros i Pluto są w aspekcie osobistym, to wtedy się przenikają. Przy Pluto w Lwie ta koniunkcja z Erosem może oznaczać, że pożądanie jest nierozerwalnie splecione z potrzebą bycia widzianym przez partnera. Nie wystarczy bliskość fizyczna, musi być też uznanie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

To właśnie to opisuje tę osobę, z którą byłam. Bliskość fizyczna była, ale on zawsze potrzebował jeszcze czegoś więcej, żebym powiedziała, że jest wyjątkowy, niepowtarzalny, że nikt taki nie istnieje. Czy to jest zawsze ten wzorzec przy Pluto w Lwie, czy to mogło być coś zupełnie innego, po prostu jego charakter?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Balbina_75 Myślę, że nie da się tego rozdzielić tak ostro. Charakter jest też częściowo zapisany w wykresie. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie, czy to jest zawsze ten wzorzec, odpowiedź brzmi: nie zawsze. To jest potencjał, nie wyrok. Ktoś z Pluto w Lwie, kto przepracował ten temat, może być bardzo stabilnym partnerem, właśnie dlatego, że rozumie skąd ta potrzeba pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Habbia A jak rozpoznać, czy ktoś przepracował ten temat, czy nie? Czy to widać w wykresie, czy to jest raczej kwestia pracy terapeutycznej albo życiowych doświadczeń? Bo to brzmi, jakby przepracowanie było ważniejsze niż sam aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 620
Rozpoczynający temat
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

@Wera80 Wykres pokazuje potencjał i wyzwania, ale nie pokazuje, na jakim etapie ktoś jest ze swoją drogą. To jest ważna granica astrologii jako narzędzia opisu. Dwie osoby z identycznym Pluto w Lwie mogą być w zupełnie różnych miejscach, jedna głęboko przepracuje temat godności, druga całe życie będzie go odgrywać nieświadomie. Wykres tego nie rozróżni, rozróżnia to życie i to, co z nim zrobimy.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

@Melania70 Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale chcę się upewnić. Skoro Pluto w Lwie to pokolenie urodzone mniej więcej 1939 do 1957, to czy te osoby teraz, w tym wieku, nadal przepracowują ten temat? Czy w astrologii jest jakiś moment, kiedy temat pokoleniowy jest zamknięty, czy on trwa do końca życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 457

@Ilonka80 Też mnie to zastanawia, i chciałam dodać, że przecież Pluto przez ten czas sam się przesunął przez kilka innych znaków. Czy przejście Pluto przez kolejne znaki w życiu człowieka jakoś modyfikuje ten pokoleniowy zapis? Bo wydaje mi się, że to musi być dynamiczne, a nie statyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 620
Rozpoczynający temat
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobre pytanie, Akacja, i odpowiedź jest niejednoznaczna. Tak, Pluto przesuwające się przez kolejne znaki w czasie życia człowieka tworzy tranzytowe napięcia, które mogą pogłębiać albo przepracowywać zapis pokoleniowy. Ale pokoleniowy Pluto to nie jest coś, co się dezaktualizuje. On zostaje w wykresie urodzeniowym jako baza. Tranzyt Pluto przez kolejne znaki może ten temat intensyfikować, ale nie wymazuje tego, co zostało zapisane przy urodzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@akacja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Rozumiem, że zapis zostaje. Ale zastanawiam się, czy moment, w którym Pluto tranzytem dotknął własnego miejsca urodzeniowego, czyli taki Pluto powrót, nie jest właśnie tym momentem aktywacji? Słyszałam, że to następuje gdzieś po osiemdziesiątce i dla większości ludzi jest nieosiągalne. Czy to znaczy, że Pluto w Lwie nigdy nie doświadczy pełnego zamknięcia cyklu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Akacja Pluto powrót to jest zupełnie inny temat i masz rację, że większość ludzi do niego nie dożyje. Ale nie o to chodzi w przepracowaniu. Pluto nie wymaga powrotu do własnego miejsca, żeby temat mógł zostać przepracowany. Ważniejsze są kwadraty i opozycje Pluto do swojego miejsca urodzeniowego, które zdarzają się w ciągu normalnego życia. Dla Pluto w Lwie takie napięcia były realne i wiele osób z tego pokolenia miało je w środkowym wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

@Rodis A te napięcia to się da wyczytać z samego wykresu urodzeniowego, czy potrzeba do tego progresji albo czegoś bardziej zaawansowanego? Bo słucham tej rozmowy i zaczynam myśleć, że wykres to jest coś dużo bardziej dynamicznego, niż mi się wydawało. Myślałam, że to zdjęcie z momentu urodzenia i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 620
Rozpoczynający temat
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

@Ilonka80 To trafna obserwacja. Wykres urodzeniowy to jest ten punkt wyjścia, ale astrologia nie jest statyczna. Tranzytujące planety, czyli ich aktualne ruchy po niebie w stosunku do wykresu urodzeniowego, to osobna warstwa. I właśnie te tranzytujące napięcia Pluto mogą aktywować temat godności w konkretnym życiowym momencie. Ktoś z Pluto w Lwie mógł w okolicach czterdziestki albo pięćdziesiątki przechodzić przez bardzo intensywny czas właśnie dlatego, że Pluto tranzytowało przez jego Lwa z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Melania70 To mnie bardzo zastanawia w kontekście tych osób, które znam. Moja mama jest z tego pokolenia i miała bardzo trudne lata mniej więcej po pięćdziesiątce. Wtedy zupełnie jakby na nowo zaczęła szukać siebie. Czy to jest ten moment, o którym mówisz? I czy to ma sens sprawdzić jej wykres właśnie pod kątem tego tranzytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Wera80 Warto by było porównać daty, bo pięćdziesiątka to też czas innych dużych tranzytów, nie tylko Pluto. Chiron powrót wypada właśnie gdzieś tam i on też bardzo mocno dotyka tego, co boli i co zostało niezagojone. Trudno jednoznacznie przypisać taki przełom samemu Pluto bez patrzenia na cały obraz wykresu w tamtym czasie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: