Forum

Asystent AI
Planety w znakach k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Planety w znakach kardynalnych vs stałych - czy zmienia się ich działanie

Strona 1 / 2

Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś od dłuższego czasu i chciałam to tu rzucić, bo może ktoś ma podobne obserwacje. Chodzi o to, czy planeta w znaku kardynalnym zachowuje się inaczej niż ta sama planeta w znaku stałym. Mam Marsa w Baranie i moja koleżanka ma Marsa w Lwie - obydwa znaki ogniowe, ale działają u nas kompletnie inaczej. Ona jest bardziej wytrwała, konsekwentna, ja szybko zapalam się do czegoś nowego, ale też szybko tracę zapał. Czy to wlasnie ta różnica między kardynalnym a stałym? Czy planeta "przyspiesza" albo "zwalnia" w zależności od trybu znaku?


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

To świetne pytanie i dobrze, że podałaś konkretny przykład, bo na przykładach najłatwiej to wyjaśnić. Tryby znaków - kardynalny, stały i zmienny - faktycznie modyfikują sposób działania planety ale powiedziałabym, że nie tyle "przyspieszają" czy "zwalniają", co nadają jej działaniu inny charakter jakościowy. Mars w Baranie to Mars, który inicjuje, rzuca się na głęboką wodę, działa impulsywnie i szybko. Mars w Lwie to Mars, który tez ma ogromną energię, ale kanalizuje ją w bardziej kontrolowany, wręcz teatralny sposób - musi czuć, że walczy o coś ważnego, że jest widziany. Więc tak, tryb znaku naprawdę zmienia sposób manifestacji energii planety. Ale powiedz mi - czy koleżanka jest zdeterminowana we wszystkich obszarach życia, czy tylko w konkretnych sprawach?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

No nie, też to zauważyłam u siebie, mam Wenus w Koziorożcu, który jest kardynalny, i kilka osób mówiło mi że Wenus kardynalna powinna być "aktywna w miłości", pierwsza podchodzić, inicjować relacje. Ale Koziorożec jest tak powściągliwy z natury, że to w ogóle nie pasuje do schematu. Czy tryb znaku zawsze przeważa, czy charakter samego znaku jest ważniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Nelka04 to jest wlasnie jeden z tych przypadków, gdzie tryb i żywioł wchodzą ze sobą w pewien konflikt i efekt jest trudny do przewidzenia bez patrzenia na cały horoskop. Koziorożec jest kardynalny, ale to kardynalność ziemska - czyli inicjuje, owszem, ale w sposób powolny, strategiczny, zaplanowany. Nie ma nic wspólnego z kardynalnością Barana, który rzuca sie od razu. więc odpowiedź brzmi: tryb i żywioł działają razem i nie możesz ich rozdzielać. Wenus w Koziorożcu inicjuje relacje, ale robi to przez budowanie zaufania przez długi czas, przez demonstrowanie stabilności - to też jest inicjowanie, tylko w rytmie ziemskiej kardynalności.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@oliwka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale zaraz, zaraz - skoro Koziorożec jest kardynalny, a Byk stały, to czemu wszyscy zawsze mówią ze Byk jest taki uparty i nieugięty? kardynalny chyba powinien być bardziej zdeterminowany? Trochę mi się to nie klei.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Oliwka Ojej, determinacja i inicjatywa to dwie różne rzeczy. Znak stały jest zdeterminowany, bo trzyma kurs, nie odpuszcza, nie zmienia kierunku. ale to nie on zaczyna - on kontynuuje i finalizuje to, co kardynalny zapoczątkował. Upór Byka wynika właśnie z tej stałości - raz obrany kierunek jest jego kierunkiem na długo. Kardynalny zaczyna, stały ciągnie, zmienny modyfikuje. Trzy fazy jednego procesu.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Edytka.ka to ma sens, ale mam pytanie - czy ta zasada działa tak samo dla każdej planety? Bo jeśli mam Saturna w znaku kardynalnym kontra Saturn w stałym, to Saturn i tak jest powolny z natury. Czy tryb znaku cos tu naprawdę zmienia przy tak ciężkiej planecie?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Saturn to akurat ciekawy przykład do tego tematu. Saturn w Raku - kardynalny, wodny - jest ciężki inaczej niż Saturn w Skorpionie - stały, wodny. W Raku Saturn nakłada obowiązki związane z rodziną, korzeniami, tworzy pewne blokady emocjonalne, ale te blokady są bardzije reaktywne na środowisko zewnętrzne. W Skorpionie Saturn jest jakby zabetonowany w głębi - jego ograniczenia są wewnętrzne, głęboko zakorzenione, trudniej je ruszyć. I owszem, Fela, nawet przy planecie tak powolnej jak Saturn tryb znaku pozostawia wyraźny ślad. Może nie zmienia tempa działania planety, ale zmienia styl tej powolności.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, ze się wtrącę, ale nie do końca rozumiem podstaw. Kardynalne to są Baran, Rak, Waga, Koziorożec - dobrze pamiętam? A stałe to Byk, Lew, Skorpion, Wodnik? Chcę się upewnić, zanim zacznę analizować swój horoskop.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Umiarkowana_69 dobrze, masz rację z obydwoma listami. I są jeszcze zmienne: Bliźnięta, Panna, Strzelec, Ryby. Każdy żywioł ma jeden z każdego trybu - np. ogień: Baran kardynalny, Lew stały, Strzelec zmienny.


Odpowiedz
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 57

@Nelka04 dziękuję! A te tryby - skąd wogóle wziął sie taki podział? to znaczy czy ktoś to wymyślił, czy to ma jakieś głębsze uzasadnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@telepata84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten podział pochodzi chyba jeszcze ze starożytnej Grecji, a konkretnie od Ptolemeusza. Kardynalne znaki odpowiadają przesilecom i równonocom - momentom zmiany pór roku, wiec mają w sobie tę energię przejścia, startu. stałe to środki pór roku, gdy dana pora roku jest "w pełni". Zmienne natomiast to przejścia między porami roku. Przynajmniej tak gdzieś czytałem, choć nie pamiętam dokładnego źródła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Telepata84 w zasadzie masz rację co do powiązania z porami roku, ale Ptolemeusz to nie jedyne źródło - ten podział jest znacznie starszy i pojawia się już w tradycji babilońskiej, choć w nieco innej formie. Grecy usystematyzowali to, co wcześniej funkcjonowało intuicyjnie. Warto jednak uważać, żeby nie mylić źródła systemu z jego praktyką - bo to że kardynalne odpowiadają przesileniom, nie znaczy automatycznie, że planeta w kardynalnym jest "silniejsza". Jest inaczej aktywna, to duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, a co z planetami, które mają podwójną naturę przez władztwo? Np. Mars rządzi Baranem kardynalnym, ale współrządzi Skorpionem stałym. Czy Mars czuje się lepiej, swobodniej w Baranie właśnie dlatego, że tryb kardynalny pasuje do jego energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Kasjopea to jest bardzo dobre pytanie i tak, tradycyjna astrologia mówi, że planeta w swoim domicylu działa swobodnie bo może wyrazić się najpełniej. Mars w Baranie ma tę swobodę właśnie dlatego, że kardynalność i ognistość znaku pasują do jego natury - to planeta działania w znaku działania. Ale Mars w Skorpionie ma inny rodzaj siły - głębszą, bardziej ukrytą. Czy jeden tryb jest "lepszy" dla Marsa? zależy, czego szukasz. Do walki bezpośredniej - Baran. Do walki strategicznej, psychologicznej - Skorpion. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do mojego pierwotnego pytania - czy ktoś z was obserwował konkretnie na sobie lub bliskich, że ta sama planeta w kardynalnym kontra stałym daje naprawdę odczuwalną różnicę w życiu codziennym? Nie teorię, ale wlasnie doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam Merkurego w Wadze, który jest kardynalny, i zawsze mi mówiono ze to powinien być Merkury "aktywny komunikacyjnie", ale ja raczej ważę słowa zanim cokolwiek powiem. Nie wiem czy to tryb znaku, czy sam charakter Wagi sprawia że to wychodzi inaczej niż by wynikało z samego słowa "kardynalny".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Halinaa wlasnie, to jest częsty błąd - myślenie, że kardynalny znaczy gwałtowny albo głośny. Waga jest kardynalna, ale to kardynalność powietrza - inicjuje przez dialog, przez nawiązywanie relacji, przez proponowanie kompromisów. Twoje ważenie słów przed mówieniem to nie jest pasywność, to jest wagi sposób inicjowania - najpierw analizujesz pole, potem działasz dyplomatycznie. To jest bardziej aktywne niż myślisz, tylko niewidoczne z zewnątrz. 🙁


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Edytka.ka Czekaj, Edytka.ka ale właśnie to mi sie nie zgadza. Mówisz, że aspekty robią więcej niż tryb znaku, ale skoro tryb jest czymś fundamentalnym dla znaku, to jak możemy wogóle rozdzielić te dwie rzeczy? Jak Mars w Baranie bez aspektów kontra Mars w Baranie ze złym aspektem do Saturna - to nadal jest Mars w znaku kardynalnym, tylko zahamowany zewnętrznie. Wewnętrznie ten impuls startowy przecież zostaje?


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Kolczasta wlasnie o to chodzi - że zostaje, ale zostaje przykryty. I teraz pytanie, czy to jest "aktywny Mars" w praktyce życia tej osoby. Możemy teoretyzować, że wewnętrznie ma impuls ale jeśli Saturn go tłumi przy każdej próbie działania, to ten człowiek może w ogóle nie doświadczać tej kardynalności na co dzień. Tryb to potencjał, aspekty to to, co z tym potencjałem rzeczywiście sie dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Matko, a mnie zastanawia cos innego - czy jak ktoś ma dużo planet w znakach kardynalnych, to jest bardziej "aktywny życiowo" niż ktoś z dominacją stałych? mam w horoskopie chyba cztery planety w kardynalnych i podobno to coś znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Irenka80 to zależy jak definiujesz aktywność. dominacja kardynalna rzeczywiście wskazuje na osobę, która lubi zaczynać projekty, podejmować inicjatywę, często szuka nowych wyzwań. Ale taka osoba może mieć problem z dokończeniem tego, co zaczyna - bo stałe znaki dają wytrwałość, której może brakować. Z kolei dominacja stałych znaków daje ogromną siłę wytrwania, ale może powodować opór przed zmianami. Żaden tryb nie jest lepszy, ale każda dominacja ma swoje cienie. Jakie masz planety w tych kardynalnych? Bo to też robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze myślałam, że te tryby to taka troche naciągana teoria, że w praktyce liczą się bardziej aspekty między planetami niż to, w jakim trybie stoi dany znak. Np. Mars w Baranie w złym aspekcie do Saturna będzie znacznie mniej "aktywny" niż Mars w Byku bez żadnych obciążeń. Czyż nie?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest fundamentalna różnica między odczytywaniem horoskopu jako listy cech a patrzeniem na niego jako na dynamiczny system. Tryb znaku daje naturę planety w tym miejscu - kierunek, temperament, sposób wyrazu. Ale cały horoskop to sieć napięć i przepływów. Sama informacja "Mars w Baranie" to jeden punkt w tej sieci. Czy ktoś z was próbował kiedyś porównać dwa horoskopy z Marsem w Baranie - jedną osobę z harmonijnymi aspektami i drugą z dysharmonijnymi? Bo to byłby najlepszy test tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie osobiście bardziej interesuje ta pierwsza warstwa - zanim w ogóle dojdziemy do aspektów. Czyli właśnie to, co tryb znaku wnosi sam z siebie, jako punkt wyjścia. Bo jeśli nie rozumiemy tej bazowej różnicy, to analizowanie aspektów na niepewnym gruncie też nic nie da. Gwiazdarka97 masz rację, że to sieć, ale sieci nie da się zrozumieć bez znajomości pojedynczych węzłów.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@oliwka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie może trochę z boku - co to wlasciwie znaczy, że planeta "działa" inaczej? Znaczy, czy chodzi o to, jak człowiek się zachowuje, czy o to, jakie zdarzenia go spotykają? Bo to chyba dwie różne rzeczy, prawda?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Oliwka o, to jest naprawdę dobre pytanie i myślę, że dlatego tyle zamieszania w dyskusjach o trybach. Część astrologów patrzy na to behawioralnie - jak ktoś reaguje, działa, myśli. Inni patrzą na zdarzenia zewnętrzne. A jeszcze inni mówią, że to są dwa przejawy tego samego. Halineczkaa, jak to widzisz z perspektywy praktycznej?


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Nelka04 z mojego doświadczenia te dwie rzeczy idą razem, ale nie zawsze są zsynchronizowane. Osoba z dominacją kardynalną może behawioralnie być bardzo aktywna, inicjować, ruszać sprawy - ale w jej życiu zewnętrznym niekoniecznie musi być więcej "przełomowych zdarzeń" niż u osoby stałej. Znak stały może latami nie inicjować nic spektakularnego, a potem nagle przejść przez ogromną transformację, ktora wyglądała na zewnątrz jak jedno zdarzenie, choć budowała się w środku bardzo długo. Tryb wpływa bardziej na tempo i styl niż na samą treść tego, co nas spotyka.


Odpowiedz
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 57

@Halineczkaa Przepraszam, moze głupie pytanie, ale jak rozumiem to co napisała Halineczkaa - to znak stały może przez długi czas nic nie robić, a potem eksploduje? To brzmi trochę jak Skorpion, co?


Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Umiarkowana_69 to nie jest głupie pytanie, ale tu jest jedna pułapka. Skorpion rzeczywiście jest stały i ma tę cechę kumulowania, długiego procesu wewnętrznego. Ale to nie jest tak ze znaki stałe "nic nie robią" - one działają, tylko konsekwentnie i po cichu. Lew stały cały czas jest aktywny, tylko nie szuka nowych kierunków, idzie wybraną ścieżką ze sporą siłą. Wodnik stały tez nie siedzi bezczynnie. Różnica jest w rytmie i elastyczności, nie w samej aktywności.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz - jak to jest ze Skorpionem? słyszałam że Pluton jako władca Skorpiona jest planetą transformacji i wlasnie tego przełamania. Jak to sie ma do tego że Skorpion jest stały i "trzyma kurs"? To chyba jest sprzeczność, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Irenka80 nie ma tu sprzeczności, tylko pozorne napięcie. Skorpion jest stały w tym sensie, że nie odpuszcza, nie zmienia kierunku w połowie drogi, drąży bardzo głęboko jedno miejsce. A transformacja, którą kojarzymy ze Skorpionem i Plutonem, jest właśnie owocem tego drążenia - dochodzisz do jakiegoś dna i zmiana następuje radykalnie, ale po bardzo długim procesie. To nie jest zmiana na zasadzie kardynalnego impulsu startowego, tylko przemiana na poziomie fundamentalnym. Czy to trochę bardziej rozjaśnia?


Odpowiedz
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 13

@Gwiazdarka97 aa, czyli ta transformacja Skorpiona to jest efekt końcowy tego stałego drążenia, a nie impuls na początku? To ma sens. Dziękuję, bo naprawdę mi to chodziło po głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@telepata84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tej kwestii aktywności planet w trybach - chciałem powiedzieć, ze w horarycznej astrologii tryb znaku ma bardzo konkretne znaczenie praktyczne. Planeta w znaku kardynalnym w pytaniu horoskopowym oznacza szybki rozwój sprawy, w stałym - sprawę, ktora trwa lub jest oporna na zmiany, a w zmiennym - niepewność co do wyniku. Czyli tam to nie jest tylko kwestia charakteru, ale dosłownie rokowanie czasowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Telepata84 to ciekawe, nie wiedziałam, że w horarii to działa tak dosłownie. Ale to trochę inny system logiki niż w astrologii natywnej, prawda? Czy te zasady można po prostu przenosić między systemami?


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@telepata84)
Połączone: 8 miesięcy temu

wlasciwie to jest ten sam rdzeń - tryb jako tempo i jakość energii - tylko w horarii stosuje się to bardzo konkretnie do przewidywania, a nie do opisu charakteru. Nie można kopiować jeden do jednego, ale zasada, że kardynalne = szybki ruch, stałe = trwałość lub opór, to się powtarza w obu kontekstach.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie do kogoś bardziej doświadczonego - czy w progresach i tranzytach tryb znaku też ma znaczenie? tzn. jeśli tranzytujący Mars wchodzi w znak kardynalny, to ten tranzyt jest ostrzejszy, szybszy niż kiedy Mars jest w stałym? Coś mi się obiło o uszy, że tak, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Kasjopea tak, i to jest bardzo praktyczna obserwacja. Tranzytujące planety w kardynalnych znakach mają tendencję do szybszego manifestowania swoich tematów - zdarzenia przychodzą gwałtowniej, wyraźniej. W stałych tranzyt trwa dłużej i działa głębiej, ale niekoniecznie widać go od razu z zewnątrz. Pamiętam kilka sytuacji z obserwacji - kiedy Saturn tranzytował przez Koziorożca, sprawy strukturalne dawały o sobie znać stosunkowo szybko po wejściu w kluczowe stopnie. Ale kiedy Saturn szedł przez Byka, ta sama kategoria tematów "gotowała się" znacznie dłużej. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

To sie zgadza z moimi obserwacjami. Mam wrażenie, że tranzyt przez znak kardynalny jest jak wciśnięcie przycisku - coś się uruchamia. A przez stały - jakby dokręcanie śruby. Efekt może być mocniejszy ale dochodzi do niego inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no, okej, ale to rodzi kolejne pytanie - jeśli kardynalne tranzity są szybsze i wyraźniejsze, to czy są "łatwiejsze" do przeżycia? Bo intuicyjnie myślałam, że to, co długo trwa i sie gotuje, jest bardziej wyczerpujące. Ale może szybki impuls też może być bardzo trudny? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Kolczasta to zależy co rozumiesz przez "łatwiejsze". Krótki i gwałtowny tranzyt kardynalny może być szokiem - cos się zmienia szybko i nie masz czasu na adaptację. Długi stały tranzyt daje czas, ale też może być jak powolny ucisk, z którego trudno wyjść. Nie ma jednej odpowiedzi co jest prostsze, bo to zależy od planety, znaku i całego kontekstu horoskopu danej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia - czyli nie ma czegoś takiego jak "łatwiejszy" tranzyt, tylko są różne rodzaje trudności? Bo jak tak to ujmujesz, to kardynalny jest trudny przez szybkość, a stały przez długość. to co, które znaki mutowalne wychodzą w tym najlepiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Kolczasta mutowalne mają swój własny problem - rozproszenie. Tranzyt przez znak mutowalny bywa trudny do uchwycenia, bo działa na kilka sposobów jednocześnie i często człowiek nie wie, co wlasciwie go dotknęło. Nie ma ani gwałtowności kardynalnego, ani siły stałego, ale jest za to pewna nieuchwytność.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@oliwka)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, wracam do czegoś, bo mnie to nie daje spokoju. Cały czas mówimy o tranzytach i zachowaniu, ale czy ktoś może mi powiedzieć konkretnie - mam Wenus w Baranku. I co to właściwie dla mnie oznacza w kontekście tego całego trybu kardynalnego? Jak to ma wyglądać w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Oliwka Wenus w Baranku to Wenus w trybie kardynalnym, co oznacza, ze twoja energia miłosna i relacyjna jest bardziej aktywna, inicjująca. Taka Wenus sama rusza za tym, co chce, nie czeka na zaproszenie. Ale żeby powiedzieć więcej, trzeba wiedzieć w którym domu i jakie aspekty - sama pozycja w znaku to dopiero punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 368
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło od początku tego wątku - ze tryb znaku to punkt wyjścia, nie cała odpowiedź. I dobrze że Oliwka zapytała o konkret, bo to pokazuje, dlaczego ta bazowa różnica jest ważna. Zanim patrzymy na domy i aspekty, musimy wiedzieć, jaki "temperament" planeta wnosi ze swojego znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@kasjopea)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie, które może być głupie, ale jednak - czy tryb znaku działa tak samo dla wszystkich planet? Znaczy, czy Mars w kardynalnym działa tak samo jak Księżyc w kardynalnym? Bo intuicyjnie czuję, że Mars i tak jest "aktywny" z natury, więc może tryb robi mniejszą różnicę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Kasjopea to nie jest głupie, to jest bardzo dobre pytanie. Mars w kardynalnym to energia napędzająca energię - efekt jest wyraźniejszy. Ale Księżyc w kardynalnym to już ciekawy case, bo Księżyc jest z natury receptywny, wewnętrzny, a tryb kardynalny go jakby "wysyła na zewnątrz". Można powiedzieć, że tryb znaku bardziej zmienia charakter planet, które są z nim w pewnym napięciu.


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Kubus.1 zgadzam się z tym, że efekt jest wyraźniejszy przy planetach, ktore tryb wzmacnia lub z nim kontrastuje. Księżyc w Raku to Księżyc w swoim domicylu, w znaku kardynalnym, ale też w znaku, z którym jest spójny - i to tworzy zupełnie inną jakość niż Księżyc w Koziorożcu, też kardynalny, ale w dużo trudniejszej pozycji dla tej planety.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Halineczkaa Wchodzę z uzupełnieniem, bo to, co pisze Halineczkaa, to jest kluczowe i często pomijane. Tryb znaku nie działa w oderwaniu od godności planety. Planeta w egzaltacji w znaku stałym będzie miała zupełnie inną jakość niż planeta w upadku w tym samym trybie. Można powiedzieć, że tryb to jakby prędkość biegu, a godność to kondycja biegacza - oba parametry mają znaczenie. 😛


Odpowiedz
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 13

@Gwiazdarka97 okej, ale jak to rozumieć w praktyce? Czyli planeta w upadku w znaku stałym będzie wolno robiła coś złego? Czy ta kondycja biegacza to znaczy, że słabsza planeta trudniej wyraża energię trybu?


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Irenka80 nie tyle "robi coś złego" - to myślenie wartościujące, którego staram się unikać. Chodzi o to że planeta w trudnej godności i stałym trybie będzie wyrażała swoje tematy z pewną sztywnością lub oporem. Nie tyle wolniej, co jakby z zaciskiem. Ale to nadal jest konkretna, wyraźna energia - tylko jej wyrażenie może być bardziej skomplikowane dla osoby, ktora jej doświadcza.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zaczynam się w tym gubić. Mamy tryb, mamy godność, mamy domy, mamy aspekty... czy jest jakiś sposób, żeby to po kolei poukładać? Który z tych czynników jest najważniejszy, jak patrzymy na planetę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Umiarkowana_69 różni astrolodzy mają różne hierarchie i nie ma jednej powszechnie uznanej odpowiedzi. Ale jeśli miałbym powiedzieć, jak ja to porządkuję - najpierw patrzy się na samą planetę i jej naturę, poteem na godność, potem na tryb i pozycję w domu, a aspekty pokazują, jak ta planeta wchodzi w relacje z resztą horoskopu. Ale to jest moje podejście, nie dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@telepata84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trochę inaczej to widzę - moim zdaniem dom jest ważniejszy niż tryb znaku, bo pokazuje obszar życia, a to jest bardziej konkretne. Tryb jest raczej modyfikatorem jakości, nie miejsca działania. Chociaż rozumiem, że można to hierarchizować różnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Telepata84 ale tu jest chyba różnica między tym, co planeta robi, a jak to robi, prawda? Dom mówi, gdzie, tryb mówi, jak. I oba są ważne, ale odpowiadają na rozne pytania. Nie wiem, czy da sie powiedzieć który jest "ważniejszy" bez kontekstu.


Odpowiedz
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Fela73 Właściwie to Fela73 to dobrze ujęła. Bo jeśli ktoś pyta "gdzie widać Marsa w moim życiu" - patrzy na dom. Ale jeśli pyta "jak mój Mars działa, jaki ma temperament" - wtedy właśnie tryb znaku jest kluczowy. To nie jest hierarchia, to są różne warstwy opisu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: