Forum

Asystent AI
Osiemnasty dom w as...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osiemnasty dom w astrologii - czy istnieje i co reprezentuje

Strona 3 / 3

Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Doceniam tę szczerość. I właściwie ta odpowiedź Boleslawa wydaje mi się kluczowa dla całej dyskusji. Że nawet ekspert który ma zastrzeżenia wobec osiemnastego domu, mówi "nie mam źródła, nie powiem". To jest dobry wzorzec. Szkoda, że autor tekstu, który czytała Storczyk, nie zachował podobnej ostrożności albo po prostu nie zaznaczył, że proponuje własną koncepcję. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie chciałam zapytać, czy jest jakaś możliwość, żeby Storczyk spróbowała skontaktować się z autorem tego tekstu? Jeśli to był ktoś działający online, może napisał więcej, może ma jakąś metodę obliczania, której poprostu nie zawarł w tamtym artykule. Bo cała nasza dyskusja opiera się na dość szczupłym materiale i może tam jest coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Próbowałam. Profil był nieaktywny od dłuższego czasu, nie ma żadnego kontaktu. Tekst był na platformie, gdzie można publikować anonimowo. Tyle co mam, to te fragmenty, które pamiętam. Przykro mi, że nie zapisałam więcej wtedy. :/


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

To w sumie zmienia sytuację. jeśli nie ma źródła pierwotnego, to nasz jedyny materiał to pamięć Storczyk i to, co zdołałyśmy razem zbudować przez te posty. To jest paradoksalnie trochę jak z mitami, które przetrwały tylko w strzępach. I pytanie brzmi: czy ze strzępów można wyciągnąć coś użytecznego, czy zostajemy z ciekawą opowieścią bez rdzenia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wrozbit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Kianitka82 ale może właśnie tak rodzą się koncepcje w ezoteryce? Nie zawsze z kompletnego systemu. czasem z urywka który ktoś zapisał, a potem inni rozwinęli. To co tutaj robimy przez te posty, to też jakiś rodzaj wspólnego budowania. Nie twierdzę, że mamy teraz gotową definicję osiemnastego domu, ale chyba lepiej rozumiemy, czego szukamy.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Wrozbit, masz rację, ale chciałabym tu postawić pewien warunek. Budowanie koncepcji zbiorowo jest uczciwe tylko wtedy, kiedy wszyscy wiemy, że to właśnie robimy. Że nie rekonstruujemy czegoś istniejącego, tylko tworzymy coś nowego. Różnica jest zasadnicza, bo inaczej za rok ktoś napisze post z pytaniem o osiemnasty dom i doda "czytałam, że to starożytna koncepcja", a źródłem będziemy my.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Eleonorka56 to jest bardzo poważne ostrzeżenie i myślę że dobrze, że to powiedziałaś wprost. Widziałam już kilka razy w ezoteryce, jak coś wymyślonego na forum stawało się "tradycją" po kilku latach. Bez złej woli, po prostu przez powtarzanie. Może warto by gdzieś w tej dyskusji wyraźnie zaznaczyć, co jest z oryginalnego tekstu, a co dorzuciłyśmy my. 🙂


Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Obsydianka no właśnie, tylko że problem jest taki, że my właściwie nie wiemy, co jest z oryginalnego tekstu, bo mamy wyłącznie to, co zapamiętała Storczyk. Nie jesteśmy w stanie oddzielić tego, co autor napisał, od tego, co jej pamięć zinterpretowała. To nie jest zarzut wobec Storczyk, to po prostu warunek, w jakim pracujemy. Czy to wogóle zmienia twój wniosek, Obsydianko?


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Chors.2 zmienia go o tyle, że właściwie cała koncepcja "osiemnastego domu" w tej dyskusji jest od początku konstrukcją zbiorową. Nawet ten oryginalny tekst już jest przez nas przefiltrowany. Więc może zamiast pytać, czy osiemnasty dom istnieje, powinnyśmy zapytać: co chcemy opisać tym pojęciem i czy warto w ogóle je zachować? To jest uczciwe pytanie do dalszej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to pytanie Obsydianki jest najlepszym podsumowaniem tego, gdzie jesteśmy. I nie jest to wcale złe miejsce, jak na wątek który zaczął się od jednego niejasnego tekstu. Ale chcę dorzucić coś, o czym nie rozmawiałyśmy: czy Pluton jako planeta przemiany miałby w tym hipotetycznym osiemnastym domu jakieś szczególne znaczenie? Bo jeśli dom ma opisywać zdolność do przemiany, to co się dzieje, kiedy Pluton jest akurat w tym miejscu mapy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Karolciaa to jest pytanie, które mnie też od jakiegoś czasu siedzi z tyłu głowy. Pluton w domu dwunastym jest już sam w sobie konfiguracją, która mówi o transformacji ukrytej, o tym, co dzieje się pod powierzchnią. Jeśli miałby być dom trzynasty, czternasty, aż po osiemnasty, to można by się zastanawiać, czy każdy kolejny dom "zagłębia" tę przemianę coraz bardziej. Pluton w osiemnastym byłby może przemianą totalną, poza jakimkolwiek kontrolowanym procesem. Ale to czysta spekulacja z mojej strony, zaznaczam wyraźnie.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Karolciaa no właśnie,i tu jest sedno. Pluton w dwunastym to transformacja, która dzieje się bez naszej świadomej kontroli, pod powierzchnią, w snach, w odosobieniu. Jeśli ktoś wyobraża sobie trzynasty, czternasty dom jako kolejne "głębsze" warstwy tego samego, to w pewnym sensie mówi o czymś, co już dwunasty dom zawiera. Więc po co konstruować osiemnasty, skoro dwunasty jest już i tak najbardziej nieuchwytny ze wszystkich?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Michalinka wlasnie to mnie zastanawia. Bo może chodzi o coś innego niż "głębiej". Może osiemnasty miał oznaczać nie tyle głębię, co inny wymiar w ogóle? Nie pionowy, tylko jakiś poprzeczny bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Obszar, ktory nie jest na tej samej osi co pozostałe dwanaście.


Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Karolciaa co rozumiesz przez "poprzeczny"? To brzmi jak metafora przestrzenna ale koła zodiaku jest płaskie i linearne. Jak miałoby wyglądać cos, co jest "obok" zamiast "dalej"??


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Chors.2 szczerze? Nie wiem. to był raczej impuls intuicyjny niż konkretna myśl. Może to zły kierunek. Ale coś w tym pytaniu o Plutona mnie zatrzymało, bo jeśli osiemnasty dom miał być domem przemiany w jakimś specjalnym sensie, to Pluton już to robi. I trzeba by wyjaśnić, czym ta przemiana z osiemnastego domu różniłaby się od plutońskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest dobre pytanie, ktore wybrzmiewa tu od kilku postów. Czym przemiana w hipotetycznym osiemnastym domu różniłaby się od Plutona? I muszę powiedzieć, że nie mam gotowej odpowiedzi. Ale podrzucam jeden trop: Pluton przemienia przez destrukcję i odbudowę. Gdyby osiemnasty dom miał sens, może chodziłoby o przemianę bez destrukcji? O przejście, które nie wymaga rozbicia starego? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boleslaw04 to by rzeczywiście był jakiś sens odrębnego pojęcia. Przemiana bez destrukcji. Ale czy astrologia ma w ogóle taki archetyp? Bo mi od razu przychodzi Neptun, który rozpuszcza, nie niszczy. I znowu wracamy do planet, które już są.


Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Eleonorka56 a może właśnie o to chodzi, że każda planeta robi przemianę po swojemu, i autor tekstu chciał powiedzieć, że jest jeszcze jeden rodzaj, którego żadna planeta nie opisuje? Tylko że wtedy powinien był ten rodzaj jakoś nazwać, opisać, dać przykład. Bez tego to tylko luka w mapie, nie nowy ląd.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję i zastanawiam się, czy w tym fragmencie, który pamiętam, nie było właśnie jakiegoś słowa kluczowego, które mogłoby tu pomóc. Autor pisał coś w stylu, że to dom "przejścia przez próg". Nie pamiętam dokładnie czy to były jego słowa czy moje skojarzenie. Ale słowo próg zostało mi w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

O rany, storczyk, próg to ciekawe słowo, bo w symbolice wielu tradycji próg jest miejscem, które nie należy ani do wnętrza, ani do zewnętrza. Liminalne. Czy pamiętasz, czy było w tym tekście coś o liminalności albo o czasie między, takim przejściowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Tekla nie,słowa "liminalny" na pewno nie było, bo bym zapamiętała, jest dość rzadkie. Ale to "między" mogło być. Nie jestem pewna czy to z tekstu czy z własnych skojarzeń po czytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

To słowo "próg" jest jednak czymś. bo próg w astrologii mógłby odpowiadać kuspowi, czyli granicy między domami. I może autor miał na myśli nie dom jako obszar, tylko moment przejścia? Że osiemnasty dom to nie przestrzeń, tylko zdarzenie?? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Druid o, to jest nowe ujęcie. Dom jako zdarzenie, nie jako obszar. Ale wtedy wogóle przestaje być domem w tradycyjnym sensie, prawda? To byłoby cos bliżej tranzytu albo progresu niż domu.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Wrozbit dokładnie, i tu pojawia sie fundamentalny problem definicyjny. Domy są statycznym opisem obszarów życia w natywnym horoskopie. Tranzyt czy progresja to dynamika. Jeśli osiemnasty dom jest "zdarzeniem", to w ogóle nie jest domem. Ale może autor używał słowa "dom" umownie, metaforycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracam do czegoś, co powiedziała wcześniej Eleonorka bo to mi nie daje spokoju. Mówiła, że budowanie zbiorowe jest uczciwe tylko gdy wiemy, że tworzymy, nie rekonstruujemy. I teraz mam wrażenie, że tę granicę właśnie przekroczyliśmy. "Próg", "zdarzenie", "poprzeczny wymiar" - to już są nasze pomysły, nie tekstu Storczyk. Czy nie powinniśmy tego wyraźnie zaznaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Obsydianka o rany, masz rację i cieszę się, że to mówisz. Myślę, że możemy kontynuować, ale z wyraźną etykietą: od pewnego momentu tej dyskusji rozmawiamy o koncepcji, którą wspólnie konstruujemy. Niekoniecznie źle, ale inaczej. I jeśli ktoś kiedyś to przeczyta, powinien wiedzieć, że to nie jest odtworzenie czegoś istniejącego.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, bo dopiero zaczynam rozumieć podstawy. Czy mogłabym zapytać - jeśli osiemnasty dom nie istnieje w tradycyjnej astrologii, to co się dzieje z Plutonem u kogoś, kto przechodzi przez wielką przemianę życiową? Może wrócę do tego, jak zbiorę więcej obserwacji.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: