przepraszam, chce sie upewnic - czy neptun w III to jest cos co sie zmienia z wiekiem, czy zostaje na zawsze w tej samej pozycji? bo czytalam, ze planety sie poruszają i nie wiem jak to dziala w natalu
Dziewanka trafiła w sedno. I to też tłumaczy, dlaczego ludzie z tą samą pozycją natalną mogą opisywać ją bardzo różnie w różnych momentach życia. Ja sam mam wrażenie, że mój Neptun w III daje mi o sobie znać szczególnie, gdy Merkury transytuje w okolicach jego pozycji natalnej. Wtedy komunikacja rzeczywiście staje się trudniejsza, ale też bogatsza jakoś.
Okej, ale wróćmy do tytułu wątku, bo mam pytanie, które mi się kręci w głowie. Celestyna_91 pyta, czy słowa są 'zawsze zamazane'. Lucyda mówi, że u niej tak to działa. Ale czy ktoś z Neptunem w III ma wrażenie zupełnie odwrotne, że komunikacja jest wyjątkowo płynna, poetycka, może nawet za dobra? Bo może 'zamazane' to nie jedyny wariant tej pozycji.
Tu bym dodała, że jeśli spojrzy się na to z perspektywy numerologicznej, to liczba drogi życiowej może wskazywać, czy ten neptunowy potencjał idzie w kierunku ekspresji czy raczej wyciszenia. Dwójki i siódemki na przykład inaczej używają tego, co miękkie i intuicyjne.
Marlenka50 zadała dobre pytanie, bo to otwiera coś ważnego. Jeśli Neptun w III może dawać i zamazanie, i poetyckość, i płynność, to właściwie co jest specyficzne dla tej pozycji? Co ona wyklucza? Bo symbol, który pasuje do wszystkiego, nie mówi nic.
@Lucyda Właśnie. I ja przez lata myślałem, że moja komunikacja jest w porządku, bo byłem dość sprawny retorycznie. Dopiero kiedy zacząłem przyglądać się temu głębiej, zobaczyłem ten wzorzec, o którym mówi Lucyda. Że coś po drodze ginie. Może ta pozycja objawia się właśnie wtedy, gdy zależy nam na precyzji w sprawach, które są nam bliskie.
@Celestyna_91 Celestyna_91 mówi coś, co mi teraz pasuje, choć staram się unikać tego słowa. Ta \'bliskość\' tematu to klucz. Przy zwykłej rozmowie nie mam problemu. Przy rzeczach ważnych emocjonalnie albo konceptualnie złożonych, właśnie wtedy coś się zatka. Jakby głębokość treści przerastała pojemność języka, którym akurat dysponuję w danej chwili.
@Lucyda Lucyda powiedziała coś, co mnie zatrzymało. To zdanie o głębokości powodującej zatkanie. Czy to znaczy, że Neptun w III działa jakoś proporcjonalnie do emocjonalnej wagi tematu? Im ważniejszy, tym bardziej zamazany?
Halny77 dotyka czegoś ważnego, ale chyba myli dwa poziomy. Astrologia nie konkuruje z psychologią, opisuje tę samą rzeczywistość innym językiem. Pytanie brzmi: czy język neptunowy w III coś nam mówi o tym wzorcu, czego psychologia nie nazwie? Moim zdaniem tak, bo wskazuje na obszar, a nie na przyczynę.
Słucham tej dyskusji i myślę o czymś innym. Pracuję dużo z oddechem i zauważam, że kiedy coś jest trudne do wypowiedzenia, ciało reaguje przed głosem. Płytszy oddech, napięcie w gardle. Czy ktoś z Neptunem w III czuje to fizycznie, zanim jeszcze zorientuje się, że słowa się zamazują?
Wracam do tego, co zaczęła Lucyda. Powiedziała, że pisanie jest łatwiejsze niż mówienie. To mnie zastanawia w kontekście całego wątku. Jeśli Neptun w III zamazuje komunikację, to czy on zamazuje ją wszędzie jednakowo, czy może pewne kanały są bardziej neptunowe niż inne?
To co Lucyda opisuje to bardzo spójne z interpretacją Neptuna jako symbolu tego, co bez formy. Pismo nadaje formę. Mowa jest bardziej płynna, mniej kontrolowana czasowo. Neptun w III mógłby po prostu oznaczać, że relacja z formą językową jest luźna. Nie patologiczna, po prostu niechętna sztywnym ramom.
Czytam to i myślę, że jest też kwestia trójki samej w sobie. Dom trzeci to nie tylko komunikacja, to też rodzeństwo, najbliższe otoczenie, krótkie podróże. Czy ktoś z Neptunem w III ma też takie rozmyte relacje z rodzeństwem, trudne do jednoznacznego określenia?
No i właśnie. Teraz Neptun w III tłumaczy zamazaną komunikację, poetyckość języka, blokadę w mówieniu, rozmyte relacje z rodzeństwem i napięcie w gardle. Kiedy symbol wyjaśnia wszystko jednakowo, przestaje być użyteczny. Gdzie jest granica?
Mam pytanie bo trochę nie nadążam. Piszecie o neptunie w III jak o czymś co sie ma albo nie ma. A co jesli neptun jest blisko granicy III i IV domu? Czy to jest jeszcze III czy już IV? Bo widziałem u siebie taki przypadek i nie wiedzałem jak to czytac
Wracam do pytania Marlenki50, bo nikt nie odpowiedział wprost. Jeśli Neptun w III zamazuje pewne kanały bardziej niż inne, to może warto zapytać: który kanał u każdego z was jest najbardziej 'neptunowy'? Pisanie, mówienie, słuchanie, a może czytanie ze zrozumieniem emocjonalnym?
Ja odpowiem Pranavie: u mnie najbardziej neptunowy jest odbiór, czyli słuchanie. Ludzie mi coś mówią i mam wrażenie, że dociera do mnie połowa, reszta gdzieś odpływa. Potem muszę prosić o powtórzenie albo dopiero wieczorem 'dochodzi' do mnie co ktoś miał na myśli. Ciekawe czy to w ogóle da się powiązać z pozycją w mapie.
Słucham tej rozmowy o kanałach i mam jedno pytanie do wszystkich: czy ktokolwiek z was sprawdził, czy te doświadczenia pojawiły się przed tym, jak dowiedzieliście się o swoim Neptunie w III? Bo jeśli najpierw wiedzieliście o pozycji, a potem zaczęliście 'zauważać' te wzorce, to mamy problem z kierunkiem przyczynowości.
Wracam do wątku z ciałem, bo Oksanka opisała coś, co mnie zastanawia. Opóźniony odbiór. Czy to opóźnienie jest neutralne, to znaczy po prostu wolniejsze przetwarzanie, czy raczej coś wraca zmienione? Bo jeśli informacja 'dochodzi wieczorem' to może przeszła przez inny rodzaj filtrowania po drodze.
@Celestyna_91 Mam wrażenie że sie trochę oddalamy od oryginalnego pytania. Celestyna pytała czy słowa są zawsze zamazane przy neptunie w III. A tutaj rozmawiamy o opóźnieniach, kanałach, psychologii. Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost: czy to \'zamazanie\' jest stałe i niezmienne, czy w pewnych sytuacjach Neptun w III działa inaczej?
@Bartez83 Bartez83 dobrze, że wracasz do sedna. Nie jest stałe. Z mojej perspektywy Neptun w III działa bardziej jak klimat niż jak konkretna blokada. Klimat jest zawsze obecny, ale jego wpływ zależy od tego, co przez niego przechodzi. Precyzyjna, techniczna informacja może przeprzeć się przez ten klimat z trudem. Metafora, obraz, intuicyjny opis, może przepłynąć łatwo. Dlatego te same osoby mogą mówić pięknie i niejasno w tym samym zdaniu.
@Celestyna_91 to co Celestyna_91 pisze o klimacie to bardzo ladne porownanie! Ale mam pytanie: czy to oznacza ze neptun w III pomaga w komunikacji artystycznej? Bo jak rozumiem to co piszecie to jakby neptun rozmazuwal slowa ale moze pomagac w poezji albo muzyce?
Halny77 ma rację w tym sensie, że znak wartościowania jest zewnętrzny wobec samego Neptuna. Ale mam wrażenie, że to nie jest argument przeciwko astrologicznemu opisowi, tylko za tym, że opis jest neutralny. Neptun w III pokazuje jakość. Czy ta jakość służy danej osobie, to już inne pytanie, zależne od kontekstu całej mapy i od wyborów tej osoby.
Chcę wrócić do czegoś, co powiedziała Mirta na początku tej strony. Że przy mówieniu gubi połowę tego, co chciała powiedzieć. Czy to gubienie dzieje się przed mówieniem, w trakcie, czy dopiero kiedy już powiedziała i słyszy siebie? Bo to by mówiło coś innego o tym, gdzie dokładnie jest ten 'neptunowy punkt'.
To co Pranava teraz powiedział i to co Mirta opisała z traconymi konturami, to dla mnie sedno całego wątku. Neptun w III może oznaczać, że przepaść między doświadczeniem a jego językowym wyrażeniem jest szersza niż u innych. Nie dlatego że coś jest nie tak, ale dlatego że Neptun stoi właśnie na tej granicy i ją rozszerza. Pytanie do całej grupy: czy to rozszerzenie można świadomie skalibrować, czy jest zasadniczo niekontrolowalne?
To co Celestyna_91 napisał o przepaści między doświadczeniem a językiem... czy to znaczy że ludzie z neptunem w III w ogóle nie powinni próbować mówić wprost? Bo jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie że jakby skazani na nierozumienie?
ale czy to znie znaczy ze neptun w III po prostu komplikuje komunikacje bez żadnego powodu? Bo jak słucham o tej przepaści to brzmi jak coś co utrudnia życie codzienne. Jak sie dogadujecie z ludźmi w pracy, z rodziną?
