@Bartez83 Nie stałe, zdecydowanie. U mnie to bardzo mocno zależy od tego czy rozmawiam z kimś kto jest gotowy siedzieć w tej niejasności razem ze mną. Z jedną osobą mogę gadać godzinami i czuję że dochodzi, z inną mówię jedno zdanie i już widzę że coś się rozjechało. Pytanie czy to Neptun czy zwykła kompatybilność, ale podejrzewam że właśnie tu Neptun ma coś do powiedzenia.
Ten zgrzytem w warstwie znaczeń, Lucyda, to jest piękne określenie. Ja to czuję szczególnie jak próbuję opowiedzieć co zobaczyłam podczas czytania kart. Słowa są jakby za małe albo za konkretne na to co chcę przekazać. Czy u was to jest tak samo dosłownie podczas mówienia, czy bardziej przy pisaniu?
u mnie bardziej przy mowieniu na głos. jak pisze to mam czas żeby wybrać słowo i zmienić. jak mowię to juz wyskakuje zanim zdążę sprawdzić czy to to. i potem ludzie pytają 'co miałaś na myśli' i ja sama nie wiem jak to przetłumaczyć lepiej 🙂
szczerze to nie wiem jak to sprawdzić. Widzę że mam Merkurego w Bliźniętach ale nie wiem czy jest w aspekcie do Neptuna. Jak to mogę zobaczyć w astro.com?
Wracając do tego co powiedział Halny77 o falsyfikowalności, bo to mi nie daje spokoju. Celestyna opisał że Neptun zamazuje precyzję słów a nie samo myślenie. Jak to rozróżnić w praktyce? Czy ktoś próbował pisać na przykład bez redagowania i potem czytać co wyszło? Zastanawiam się czy byłoby widać ten neptunowy ślad.
Pisanie automatyczne to trochę inny rejestr niż to o czym tu rozmawiamy. Bartez83, twoje pytanie o rozróżnienie myślenia od wyrazu jest dobre, ale nie jestem pewna czy da się to zobaczyć przez ćwiczenie pisania. Neptun w III nie jest o techniką, jest o jakości kanału. Jak sprawdzisz czy kanał jest neptunowy pisząc szybciej?
Tak, to jest bardzo trafne pytanie Bartez83 i odpowiem z własnego doświadczenia. Mam Neptuna blisko kąta III domu i dokładnie tak to czuję. Coś jest pełne zanim powiem, i w momencie kiedy zaczynam mówić, to pełne zaczyna się kurczyć. Jakby mowa była za mała na myśl. Ale to nie znaczy że myśl jest lepsza, tylko że nie ma swojego odpowiednika w języku.
Słuchajcie, przepraszam że się znowu wtrącam, ale to co Celestyna opisuje to mnie zastanawia w kontekście moim własnym. Jeśli mam Neptuna w IV a nie w III, to czy mam w ogóle prawo czuć podobne rzeczy z mówieniem? Czy to jest tylko dla III domu?
@Lucyda Mam pytanie do Celestyny bo to co opisujesz, że coś jest pełne przed powiedzeniem, to jest bardzo konkretne sformułowanie. Czy to pełne jest zawsze takie same czy zmienia się zależnie od tematu? Bo zastanawiam się czy to jest cecha myślenia czy cecha pewnych tematów które Neptun rządzi.
@Halny77 To zależy od tematu, Halny77. Niektóre rzeczy są zawsze takie same zanim je powiem, jakby miały stały kształt wewnątrz. Ale inne, szczególnie te związane z intuicją albo z czymś co dopiero się wyklarowuje, są za każdym razem inne. I właśnie te drugie najgorzej przechodzą przez słowa. Jakby sam akt mówienia je zmieniał.
@Celestyna_91 To jest ciekawe rozróżnienie. Czyli nie chodzi o to że Neptun ogólnie rozmywa, ale że bardziej rozmywa pewne kategorie treści? To by sugerowało że to jednak coś o tematyce a nie o samym kanale przekazu. Chociaż nie wiem czy da się to tak czysto rozdzielić.
To co opisuje Celestyna przypomina mi pracę z oddechem. Kiedy próbujesz objąć uwagą coś rozległego, a potem zwęzić uwagę żeby to opisać, coś z tej rozległości znika. Neptun w III może działać podobnie. Pytanie czy to jest wada czy po prostu inna forma percepcji.
Dodam że w moim przypadku nigdy nie traktowałem tego jako wady. Jest po prostu inaczej. Trudność pojawia się w konkretnych kontekstach, na przykład kiedy coś musi być powiedziane precyzyjnie i szybko. Ale w rozmowach gdzie jest czas i przestrzeń, ta sama cecha działa zupełnie dobrze.
to co mowisz o czasie Celestyna bardzo mi pasuje. jak mam czas to mi wychodzi lepiej. tylko w pracy to rzadko jest czas 🙂 ale jak pytałam o to Merkurego i Neptuna to nadal nie wiem jak to sprawdzic w tej tabelce na astro.com. Oksanka wspomniała ze to liczba ale jakie liczby?
Mały orb to silniejszy aspekt, więc bardziej wyraźne działanie. Ale pamiętaj że tu mówimy o aspekcie Merkury-Neptun, a nie o Neptunie w III. To są osobne rzeczy w wykresie. Masz Neptuna w III bo dom III twojego wykresu zawiera Neptuna, niezależnie od aspektów.
Wtrącę się bo to co mówi Celestyna o czasie i przestrzeni w rozmowie bardzo pasuje do tego co czuję przy czytaniu kart. Jak ktoś siedzi i słucha, mogę powiedzieć dużo. Jak ktoś czeka na szybką odpowiedź, słowa mi się kleją. Nie mam Neptuna w III, mam go w XII, ale coś podobnego chyba działa.
Przepraszam że wchodzę, ale to jest znowu ten sam problem co z III domem. Jak odróżnisz Neptun w XII od zwykłej intuicji? Dla mnie każdy powiedzieć że ma takie przeczucia przed odwróceniem karty. Gdzie jest granica między opisem wykresu a opisem czegoś co robi każdy?
@Mistralka Ale Mistralka, psychologia ma przynajmniej testy które coś mierzą powtarzalnie. Tutaj opieramy się na subiektywnym odczuciu i na tym że wykres \'pasuje\'. To nie jest to samo co mierzalność. Nie mówię że astrologia jest nieprawdziwa, ale że nie da się jej sprawdzić tak samo.
@Bartez83 Bartez83, to jest uczciwa uwaga i nie zamierzam jej odpierać argumentem że astrologia ma inną logikę. Faktycznie nie jest weryfikowalna empirycznie w klasycznym sensie. Ale to co możemy robić to obserwować wzorce u wielu ludzi z podobnymi pozycjami i szukać powtórzeń. Czy to wystarcza żeby rozmawiać, nawet jeśli nie dowodzi mechanizmu?
@Celestyna_91 Celestyna_91, doceniam że nie uciekasz od tej uwagi. Ale właśnie to mnie zastanawia. Mówisz o obserwowaniu wzorców u wielu ludzi z podobnymi pozycjami. Ile to jest wiele? I jak odróżnisz wzorzec wynikający z Neptuna w III od wzorca wynikającego z wychowania w domu, gdzie na przykład nie wolno było mówić wprost?
@Halny77 To co Halny77 pyta jest dla mnie kluczowe w tej rozmowie. Bo właśnie wtedy kiedy siedzę z tym pytaniem, zauważam że moje własne trudności z precyzją słów mają kilka warstw jednocześnie. Jedną jest może Neptun, drugą jest to że po prostu jestem typem który myśli obrazami a nie słowami. Jak rozdzielić te warstwy?
Ale czy to nie jest za łatwe wyjście? Jak się nie da falsyfikować bo człowiek jest złożony, to zawsze można powiedzieć że astrologia ma rację tylko to się nakłada z czymś innym. Serio pytam, bo nie wiem jak wy z tym się mierzicie wewnętrznie. Czy nie macie czasem poczucia że to kółko?
znalazłam tego neptuna w tabelce! ma symbol jak taki trójząb z kółkiem na dole. i liczba obok merkurego to 4. czy to znaczy że mam ten aspekt? i wracajac do tematu, to znaczy że moje słowa są zamazane?
Wracając do tego co Bartez83 napisał o kółku w rozumowaniu. Mnie się wydaje że to samo kółko jest w psychologii jak interpretujesz sny. Jak mi się śni woda to może być emocje, albo może być że piłam za mało przed snem. Nie ma testu który powie które. A mimo to interpretacja snu coś we mnie uruchamia. Czy Neptun w III nie działa podobnie?
